W ostatnią sobotę, 11 grudnia, na sochaczewskim torze motocrossowym spotkali się miłośnicy jazdy terenowej. „Zebra Off-Road Klub Sochaczew” zaprosił do Sochaczewa swoich przyjaciół, którzy już gościli na imprezach terenowych organizowanych w tym roku w naszym powiecie. Grudniowe spotkanie nosiło nazwę „Opłatek Off-Roadowy” i odbywało się nad brzegiem Bzury, w centrum naszego miasta. Już od godziny 7.00 rano na miejscu tętniło życie. Rozstawiano kuchnię polową, stoliki i ławki, rozpalano ognisko i przygotowywano biuro polowe. Zaczęli również zjeżdżać zawodnicy. Przybywali z najbliższych okolic, z Warszawy, Legionowa, a nawet z Lublina.
Wszyscy wpisywali się na listy startowe i czekali na rozpoczęcie zabawy. Jednak to było spotkanie opłatkowe. Na rozpoczęcie zaprosiliśmy księdza proboszcza parafii Św. Wawrzyńca, aby swoją osobą uświetnił naszą imprezę i wprowadził atmosferę zbliżających się świąt. Połamaliśmy się opłatkiem, zaśpiewaliśmy „Wśród nocnej ciszy” i podniesieni na duchu ruszyliśmy na pierwsze starty.
Wszystkie załogi, a było ich 22, zostały podzielone na dwie grupy: wyczynową i amatorską. Przydział do klas uzależniony był od ogumienia aut. Samochody na oponach MT startowały w wyczynowej klasie, natomiast na oponach AT w amatorskiej. Program imprezy zawierał jedną próbę przejazdu o nazwie „Bzura” dla klasy AT, dwie próby przejazdu o nazwach „Bzura” i „Jar” dla klasy MT, trial dla obydwu grup oraz gwóźdź programu wyścig terenowy ze startem równoległym. Tego ostatniego zawodnicy bali się najbardziej. Jak wynikało z nieśmiałych zapytań i komentarzy zasłyszanych jeszcze przed startem, nie wszyscy byli pewni czy wystartują. Wyścig terenowy jest bardzo wymagający dla zawodników i dla samochodów. Dwadzieścia minut ostrej jazdy, po ciężkim terenie, w dodatku samochodem, który konstruowany jest nie po to, żeby zaimponować prędkością, a po to, żeby pokonywać przeszkody terenowe, wyciska resztki sił nawet z najbardziej wytrwałych zawodników. Dodatkowo start równoległy jest niespotykaną formą startu w spotkaniach off-roadowych. Inspiracją były dla nas zawody motocrossowe, z których Sochaczew jest znany. Tu nie było faworyta, nie wiadomo było kto wygra. Wyniki były zaskoczeniem dla wszystkich.
Klasyfikacja końcowa wyglądała następująco: Wyczyn – MT 1. Piotr Krzywkowski i Patryk Krzywkowski 2. Rafał Staszczyszyn i Robetr Woźniak 3. Adam Banaszek i Rafał Miłoński 4. Oskar Harasiński Jakub Kawecki/Emil Graszka 5. Krzysztof Lebioda i Jacek Odolczyk Henryk Karasiewicz i Waldemar Jaworski 6. Piotr Pająk i Krzysztof Tytkowski 7. Zbigniew Żakowski i Adam Żakowski 8. Artur Kasprzycki i Sławomir Cypel Dariusz Krzywkowski i Bartłomiej Krzywkowski 9. Roman Cybulski i Paweł Cybulski 10. Michał Goleniewski i Paweł Michalak 11. Przemysław Gawin i Małgorzata Gawin
Turystyk – AT 1. Krzysztof Nagłowski i Marcin Bylinowicz 2. Rafał Cichocki i Adam Pękacki 3. Iga Badora i Przemysław Wawrzaszek 4. Wojciech Mejer i Monika Willińska 5. Krzysztof Gutkowski i Magdalena Gutkowska 6. Cezary Malkus i Lucyna Owadowska 7. Marek Pawlak i Bartłomiej Pawlak 8. Jan Gałecki i Anna Gałecka 9. Piotr Strycharski i Anna Strycharska
Wielkie znaczenie w klasyfikacji końcowej miał wyścig terenowy. A w nim, na metę wjechali po kolei:
Wyczyn – MT 1. Piotr Krzywkowski i Patryk Krzywkowski 2. Henryk Karasiewicz i Waldemar Jaworski 3. Piotr Pająk i Krzysztof Tytkowski 4. Zbigniew Żakowski i Adam Żakowski 5. Oskar Harasiński i Jakub Kawecki/Emil Graszka 6. Rafał Staszczyszyn i Robetr Woźniak 7. Krzysztof Lebioda i Jacek Odolczyk 8. Adam Banaszek i Rafał Miłoński 9. Artur Kasprzycki i Sławomir Cypel
Turystyk – AT 1. Krzysztof Nagłowski i Marcin Bylinowicz 2. Rafał Cichocki i Adam Pękacki 3. Jan Gałecki i Anna Gałecka 4. Cezary Malkus i Lucyna Owadowska 5. Wojciech Mejer i Monika Willińska 6. Marek Pawlak i Bartłomiej Pawlak 7. Krzysztof Gutkowski i Magdalena Gutkowska 8. Iga Badora i Przemysław Wawrzaszek
Spotkanie było zakończeniem sezonu. Razem z nami zakończenie sezonu świętowali również zawodnicy z klubu motorowego „Szarak”. Na zakończenie spotkaliśmy się przy ognisku. Wszyscy byli zadowoleni z imprezy. Pogoda dopisała. Może nie było zbyt ciepło, ale słońce pięknie świeciło, a grochówka i gorąca herbata stawiały na nogi. Wszystkim należą się wielkie podziękowania: organizatorom, sędziom, zawodnikom i wszystkim tym, którzy bezinteresownie pomagali, aby wszystko poszło jak najlepiej. Już niedługo, na stronie internetowej www.4x4.e-sochaczew.pl, będzie można obejrzeć zdjęcia z sobotniego spotkania. A już teraz zapraszamy na czerwcową drugą edycję rajdu „Bzura 4x4”.
trycja
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze