Przedstawiamy najnowszy wpis Piotra Osieckiego na jego blogu, który prowadzi na stronie www.piotrosiecki.pl, dodajmy jako jedyny z kandydatów na burmistrza Sochaczewa.
Burmistrz musi rozmawiać z ludźmi
Za cztery dni wybory. We wtorek za pośrednictwem Ziemi Sochaczewskiej oddaliśmy do Państwa rąk naszą specjalną wyborczą gazetę – Forum. Część z Was otrzymała ją już wcześniej: pod kościołami, na rynku, pod centrami handlowymi. Wreszcie pod stacją PKP. Tylko na dworcu rozeszło się w ciągu dwóch godzin 700 egzemplarzy, co tylko potwierdza, jak wiele osób dojeżdża z Sochaczewa do Warszawy, jak ważne są ich problemy – parkingi, źle ułożone połączenia MZK, wreszcie sam przejazd do Warszawy.
Gdy w pierwszym wywiadzie udzielonym podczas tej kampanii powiedziałem, że sprawy ludzi dojeżdżających do pracy poza miasto będą jednym z moich priorytetów, że będę starał się podjąć działania na rzecz skrócenia czasu dojazdu do Warszawy, natychmiast odezwały się głosy, że obiecuję gruszki na wierzbie, że to nierealne.
Nigdy nie powiedziałem, że to łatwe, że to się da od ręki załatwić. Ale burmistrz miasta musi wyznaczać sobie dwa rodzaje celów – te pierwszoplanowe, podstawowe, które zmienią codzienne życie mieszkańców. Do załatwienia do zaraz – jak drogi, czy czystość. Musi pracować ze swym zespołem nad tym, bu ludzie mogli suchą nogą wyjść z domu, bez problemu dojechać do pracy, czy szkoły w mieście.
Ale musi mieć też plany dalekosiężne, ambitne, które mogą dać miastu skok cywilizacyjny – droga północ-południe, nowy most na Bzurze, czy właśnie skrócenie czasu dojazdu do Warszawy. I niech nikt nie mówi, że to nierealne, że się nie da. Sześciotysięczny Mszczonów miał o wiele mniejsze szanse od Sochaczewa, a dziś burmistrz Kurek może się pochwalić, że w jego mieście i gminie zainwestowano w sumie miliard euro. Dlaczego zainwestowano tam, a nie u nas? Bo miasto ma prawdziwego gospodarza.
Polecam Państwu wywiad z burmistrzem Kurkiem w naszej gazecie, bo wiecie o czym w nim mówi? – o budowie kolei do Mszczonowa. Budowie! Nie pracy na rzecz przyspieszenia dojazdu, parkingów przy dworcu, czy powiązaniu rozkładu MZK z rozkładem PKP. I nie boi się takich wizji. My też się nie bójmy! Sochaczew ma ogromny potencjał, który musimy wreszcie wyzwolić.
Dziś o godz. 17 kolejne spotkanie z mieszkańcami miasta. Tym razem w GS-ie przy Kochanowskiego. Serdecznie zapraszam. Jak zwykle odpowiem na wszystkie pytania. W piątek o 18.30 zapraszam zaś do kawiarni MOK-u w Chodakowie. To będzie moje ostatnie spotkanie przed pierwszą turą wyborów. Ostatnie z ponad 20, jakie odbyłem podczas tej kampanii. I tych spotkań będzie więcej, ale już po wyborach.
Jako burmistrz chcę bowiem regularnie spotykać się z mieszkańcami, rozmawiać z nimi, konsultować swe decyzje i plany. Bo burmistrz nie może zamykać się w swym gabinecie i otaczać szarymi eminencjami, jak działo się to przez ostatnie dwie kadencje. Burmistrz musi z ludźmi rozmawiać, musi do nich wychodzić, słuchać jakie mają troski i potrzeby. Tak postępuje prawdziwy gospodarz. Tak będę postępował, jeśli 21 listopada to właśnie mnie obdarzycie Państwo swym zaufaniem.
Sochaczew na Tak. Razem zmienimy nasze miasto.
Piotr Osiecki
PS. „Forum” znajdziecie też Państwo jeszcze dziś w wersji elektronicznej na naszej stronie internetowej www.piotrosiecki.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jan Kamyczek: Mam dla Państwa ciekawą informację. Byli u nas wczoraj "świadkowie Porozumienia". Padał deszcz więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała coś 20 min. Ju po10 zaczeli zmieniac zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu racjonalych argumentow, prawie matematycznego wyliczenia uznali, ze trzeba glosowac na Osieckiego zeby glos sie nie zmarnowal. Wiedza, ze ich kandydat ma nikle szanse. [2010-11-20 10:41]
Jan Kamyczek
JA TEŻ MAM DLA CIEBIE CIEKAWĄ INFORMACJĘ. Byli u nas wczoraj "świadkowie Sochaczewskiego Forum Samorządowego". Padał deszcz, więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała tylko 15min, ale już po 7! zaczęli zmieniać zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu całej prawdy (o Osieckim), udokumentowane fakty, uznali, że nie mogą głosować na Osieckiego, żeby głos się nie zmarnował. Wiedzą, że ich kandydat ma nikłe szanse.
I tak to funkcjonuje: pielęgniarka "pani Ewa" Donalda Tuska, wczorajsi "świadkowie Porozumienia" i Święty Mikołaj... I taka to jest ta wasza kampania, mniejsze lub większe kłamstewka....
sochaczewianin1980Nie każdy forumowicz dostał zadania z których musi się wywiązać funkcjonując pod kilkoma profilami na tym forum. Nie należę do żadnego komitetu, ba nawet w dniu wyborów wciąż nie mam swojego kandydata na burmistrza. To co powoduje moją zdwojoną aktywność, to nachalność Waszego przekazu, naginanie faktów, przypisywanie sobie sukcesów innych i dezawuowanie dokonań innych. Mając całkiem przyzwoitego kandydata robicie z niego supermana, a to musi wzbudzać podejrzenia. Jeszcze kilkanaście godzin i się okaże "czy prosty lud to kupi". Pozdrawiam.
Mam dla Państwa ciekawą informację. Byli u nas wczoraj "świadkowie Porozumienia". Padał deszcz więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała coś 20 min. Ju po10 zaczeli zmieniac zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu racjonalych argumentow, prawie matematycznego wyliczenia uznali, ze trzeba glosowac na Osieckiego zeby glos sie nie zmarnowal. Wiedza, ze ich kandydat ma nikle szanse.
Tak trzymać, Panie Panie Piotrze, choć niektórzy bardzo się dwoją a nawet Troją, żeby Panu dopiec. Osiecki na TAK!
bla,bla,bla Wazelinka cieknie :) Jaki ten Osiecki jest suuuper man. Może niech tak zostanie. pozdrawiam Troja
Mocną stroną Piotra Osieckiego jest to, że wychodzi ludziom na przeciw, umie słuchać o problemach zwykłych ludzi, nie boi się konfrontacji, podejmuje dialog. Szkoda, że anonimowi krytykanci jego kandydatury nie mieli odwagi osobiście zadać mu pytania lub nawet wyrazić swoją dezaprobatę dla jego osoby twarzą w twarz. A była ku temu okazja podczas spotkań Osieckiego z mieszkańcami. Takiego burmistrza potrzebuje Sochaczew - człowieka, który nie zamknie sie w gabinecie, ale będzie rozmawiał z ludźmi, poznawał ich problemy, pomysły.
A już tak zupełnie na marginesie Panie Sochaczewianie1980, to ma Pan znakomitą ortografię. Jest Pan jedynym człowiekiem w znanej mi części wszechświata, który wyraz "phi" pisze przez "ch" - "pchi". Widać, że nie tylko sporty, ekonomia, administracja, zarządzanie, dziennikarstwo itd. itp., ale i ortografia są mocną stroną zwolenników Osieckiego.
Akurat dokonania, które pan Małolepszy (sochaczewianin1980) przypisuje Osieckiemu to zasługa Korysia i Ciury. Osiecki w starostwie nic nie znaczył. Ale to jest człowiek, który szybko przypisuje sobie cudzie dokonania. To powinno tez dać wyborcom do myślenia. A i jemu...
Wystarczy rzucić trochę inne światło na Waszego kandydata, a już się denerwujecie. To też dobrze o Was świadczy. Przede wszystkim o dystansie do samych Siebie, którego absolutnym brakiem się wykazujecie. Nie wiem, jakie zadanie ma Zirgu, odnoszę wrażenie, że chłop po prostu nie może czytać tych hymnów pochwalnych pod adresem Osieckiego, jakie od dwóch miesięcy wyśpiewujecie. Normalnie Superman, kto by pomyślał. A Twoje wypowiedzi to takie swobodne refleksje na temat wielkości Osieckiego, bo wszystko jest u Was wielkie: Osiecki, autorytety, gazeta itd. Oby było to skrojone na miarę Sochaczewa, bo małe miasto może nie wytrzymać tylu gigantów.
Drogi Zigru Rozumiem, że dostałeś w sztabie zadanie i musisz się z niego wywiązać. Ale twoją argumentację mo można użyć do każdego wydarzen. Lot na księżyc? Pchi, a cóż to za wydarzenie. Jakby dać innym tyle kasy to by polecieli. Opłynięcie świata w samotnym rejsie. Pchi, przecież jakby ktoś miał tyle czasu na pływanie i szkolenie to też by opłynął. Itd, itp. Ten przeciętny według ciebie urzędnik "bezdyskusyjnie" jest jedną z kilku osób, które uratowały szpital przed upadkiem. Ten przeciętny urzędnik dorpowadził do wybudowania mostu, którego wcześniej nie dało się wybudować przez 15 lat, ten przeciętny urzędnik doprowadził do sytuacji, że szkoła która przez 30 lat urągała wszelkim standardom, a miała pomagać dzieciom najciężej upośledzonym, dziś wreszcie ma piękną siedzibę, ten przeciętny urzędnik tak kierował pracami komisji (był na wszystkich przez cztery lata!) w Radzie Powiatu, że później 90% dezycji zapadało jednomyślnie. O jego roli w klubie nawet nie będę pisał. Bo widać od razu, że w tej sprawie jesteś ignorantem. Pogadaj po prostu z ludźmi, którzy wtedy w klubie byli. Grali w piłkę, rugby, siatkówkę. To był najlepszy okres w ponad 80-letniej historii klubu. Trzech sponsorów tylko dla rugby - piłkarze mieli swojego, siatkarze swojego itd. A poza tym to były umowy wieloletnie, na sumy o jakich dziś mogą tylko marzyć rugbiści, czy piłkarze. Zwolnienie z MOSiR-u to nie była żadna utrata zaufania, tylko zwykłe kolesiostwo, na które nie chciał zgodzić się Osiecki. Wszyscy to wiedzą. Gadanie, że zakład budżetowy musi przynosić zyski, albo się bilansować to tylko przykrywka do tego, że miasto tak naprawdę wcale nie chce wspierać sportu, klubów i stowarzyszeń. Mogę dalej wyliczać, ale po co. Może wylicz osiągnięcia kontrkandydatów. I tu zapadnie cisza....
Bardzo prawdopodobne, że po przeczytaniu tego kuriozalnego wydawnictwa, jakie wydał komitet Osieckiego, wielu sochaczewian, którzy chcieli nawet oddać na niego głos, poczuło się w jakiś sposób urażonych i potraktowanych niesprawiedliwie. Protekcjonalny ton dziennikarza z Pruszkowa, przy czym słowo dziennikarz chyba nie najlepiej oddaje rzeczywistość, był po prostu upokarzający. Podobnie zresztą czytało się wywiad z burmistrzem Kurkiem. Nic tak nie świadczy o poziomie kampanii prowadzonej przez Sochaczewskie Forum Samorządowe jak te dwa teksty.W moim przekonaniu poparcie w wyborach Piotra Osieckiego to zły pomysł. Narzędziowe traktowanie Sochaczewa, jakie zaprezentowano w gazecie "Forum", źle wróży dla miasta.
Sochaczewianin1980 "W Starostwie Powiatowym w Sochaczewie odpowiada m.in. za oświatę, służbę zdrowia, inwestycje – czyli za działy, w których powiat odniósł w tej kadencji największe sukcesy. Konkretniej? Most, szkoła, DPS, kilkadziesiąt km dróg, świetna i zgodna praca Rady Powiatu, najlepszy w historii dyrektor MKS Orkan, twórca MOSiR-u itd, itp. Poczytajcie co mówią o nim dyrektor szpitala, dyrektorzy szkół, ludzie, którzy kiedykolwiek z nim współpracowali. Same dobre rzeczy. I to nie są teksty typu - popieram, bo popieram. Tylko konkrety - co zrobił, gdzie, jak, w czym jest dobry. Naprawdę poczytajcie to i sami wyciągnijcie wnioski, kto jest najlepszym kandydatem na burmistrza. Facet nawet tą kampanią udowadnia, że jest sprawnym, bardzo skutecznym menedżerem. Nawet bracia przyznają, że kampania Osieckiego jest najlepsza ze wszystkich kandydatów (oni to oczywiście nazywają kampanią agresywną). [2010-11-18 10:20] Odp. Powtórzę pewien banał – za co wicestarosta pobiera comiesięczne uposażenie znacznie odbiegające od średniego wynagrodzenia w mieście? Ano za to aby zgodnie ze swoimi plenipotencjami wydatkować ponad 67mln zł na budżetowe cele (szkolnictwo, remonty, inwestycje). Fakt, że wyremontowano most, wybudowano szkołę i DPS, kilkadziesiąt km dróg nikogo nie rzuca na kolana. Jak sprawnie potrafi nadzorować owe inwestycje niech najlepszym przykładem będzie remont ulicy Gawłowskiej. Przebiega bez ładu i składu. I niestety, nie udowadnia, że jest dobrym managerem – pokazuje, że jest niewyróżniającym się urzędnikiem, przeciętnie realizującym powierzone mu obowiązki. A co do kampanii wyborczej – dziwi mnie Wasze przekonanie o „wyższości” waszej kampanii nad innymi. Jest nachalna, przekazy są tendencyjne (co w przypadku osób niezdecydowanych, a o takich walczycie, powoduje negatywną reakcję), argumenty dobierane są pod wcześniej przyjętą tezę. Mówicie dużo, szybko i nie zawsze pokrywa się to z prawdą. Naginacie fakty pod swoje teorie i chwalicie się czymś co nie jest sukcesem, a jedynie należy do obowiązków przypisanych do danego stanowiska. Traktujecie wyborców jak idiotów, którym trzeba non stop powtarzać na kogo mają głosować. A to może się skończyć tym, że podobnie potraktują Was wyborcy.
Sochaczewianin1980 Jako dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji od podstaw stworzył jeden z największych zakładów budżetowych w sochaczewskim samorządzie, posiadający majątek o wartości kilkunastu milionów złotych (z burmistrzem wygrał proces, po tym jak go niesłusznie zwolniono, sędzia zmiażdżył "argumenty", na podstawie których zwolniono Osieckiego. A on po prostu nie chciał zgodzić się na powołane fikcyjnego, niepotrzebnego stanowiska wicedyrektora).
W czasach, gdy Piotr Osiecki był dyrektorem MOSiR-u kluby sportowe i organizacje społeczne bezpłatnie mogły korzystać z obiektów MOSiR (dziś za wszystko płacą!)
Odp. MOSiR od początku był, jest i jeszcze długo będzie finansowany z budżetu miasta. W definicji „zakład budżetowy” mieści się pojęcie samofinansowania (polecam lekturę), więc zarzut, że dziś za wszystko się płaci jest nietrafiony. Miasto i tak łata dziurę w budżecie – rolą dyrektora MOSiRu jest takie zarządzanie, aby realizując powierzone zadania minimalizował deficyt. Temat „niesłusznego” zwolnienia jest „niskiej próby” - każdy pracodawca ma prawo zrezygnować z usług swojego pracownika jeż eli straci do niego zaufanie, a każdy pracownik ma prawo iść z tym do sądu pracy. To jak zinterpretuje sytuację sąd nie ma tu żadnego znaczenia. I jeszcze jedno - jak sobie dobrze przypominam to za rządów p. Osieckiego (burmistrzem był p. Szulczyk, który go na to stanowisko powołał) planowano likwidację kortów tenisowych i budowę w jego miejscu hotelu (głośno było o tym w mediach)! Jakoś p. Osiecki przeciwko temu nie oponował!
Sochaczewianin1980 „Klub pod rządami Osieckiego osiągał duże sukcesy sportowe: awans i udana gra w I lidze rugby, awans do I ligi siatkówki mężczyzn, gra drużyny seniorów piłki nożnej w IV lidze (gdzie gra dziś się pytam) , gra w II lidze drużyny tenisa stołowego kobiet i mężczyzn, udane występy zawodników sekcji judo i lekkiej atletyki. (Ile dziś Orkan ma sekcji, co dzieje się w klubie, jakie są długi? )” Odp. Awans do I ligi - tak to opisuje strona Orkana Sochaczew: W roku 1998 po raz kolejny dochodzi do reorganizacji rozgrywek, ponowne przejście na system jesień – wiosna. W związku z tym, wiosną 1998 roku rozegrano wszystkie mecze ligowe, jednocześnie podejmując decyzję o zwiększeniu I ligi (zwanej Serią A) do ośmiu zespołów. Ponownie przed rugbistami z Sochaczewa stanęła szansa awansu. W styczniu po raz kolejny odchodzi z klubu Krzysztof Ciesielski, dla wielu był to koniec rugby – okazuje się jednak, że tak się nie stało. Drużynę obejmuje były rugbista Budowlanych Lublin masjący za sobą grę we Francji – Ireneusz Zolich. Pod jego wodzą nasi zawodnicy „w cuglach” zwyciężają swą grupę (przegrywając tylko jeden mecz „o pietruszkę”), wchodząc do baraży. W meczu decydującym o awansie, Orkan wyraźnie pokonuje Budowlanych Olsztyn 49:5 (13:0). W ostatnim meczu sezonu, rozluźniona i osłabiona drużyna sochaczewska ulega Arce Gdynia 7:81 (7:34). Jak ktoś widzi tu wkład Piotra O. to pozazdrościć ostrości widzenia.
Sochaczewianin1980 „Będąc dyrektorem MKS Orkan Piotr Osiecki, pozyskał po raz pierwszy w historii sochaczewskiego sportu sponsora strategicznego dla klubu (Bakoma, Boryszew, Zibi, Orkan jako pierwszy w Polsce ściągał zawodników, płacił stypendia) ” Odp. Do obowiązków dyrektora klubu należy pozyskiwanie sponsorów i z tego jest rozliczany. A to że w ciągu 6 lat udało mu się pozyskać 3 sponsorów, to wynik co najwyżej przeciętny.
Nie wiem, o kim Pan mówi, ale zdolności parapsychologiczne nie są Pana najmocniejszą stroną.
Panowie na S skupcie się raczej na walce z Masłowskim, a nie z liderem Osieckim. Gracie przecież o to, żeby nie zająć ostatniego miejsca.
Ooo! Widzę, że zwolennikom Osieckiego zaczynają już puszczać nerwy, bo nie bardzo można zrozumieć, o co Wam chodzi.
Ale inni nawet tego nie potrafią - czyli przeczytać z kartki.
Rzeczywiście, mówienie bez kartki to dobre kryterium oceny kandydatów. Ja bym nawet wolał, żeby Osiecki mówił z kartką, ale żeby to nie były takie komunały.
Byłem wraz ze szwagrem na spotkaniu z Osieckim w niedzielę w Domu Rzemiosła. Muszę powiedzieć, że przy bezpośrednim spotkaniu, poznaniu ten kandydat na burmistrza dużo zyskuje. Ma dobry kontakt z ludźmi, mówi konkretnie na temat bez kartki, myślę, że jest to człowiek, którego warto wziąć pod uwagę dokonując wyboru na kogo zagłosować na burmistrza.
Poczytać można wiele różnych rzeczy. Papier i Internet są cierpliwie i wiele zniosą. Można powiedzieć, że w przypadku Osieckiego są nad podziw wyrozumiałe. Racjonalne myślenie przemawia za tym, żeby nie popierać kandydata, który nie wykazał się niczym specjalnym pełniąc ważne funkcje w mieście i w samorządzie. Nie oddawajmy władzy w ręce ludzi, których apetyt na władzę może rozmijać się z rzeczywistymi umiejętnościami, zdolnościami, a przede wszystkim z racjonalną oceną sytuacji.
Odnoszę cały czas wrażenie, że zwykła złośliwość bierze cały czas górę nad racjonalnym myśleniem. O osiągnięciach Piotra Osieckiego moża poczytać na jego stronie, pisano o tym już w wielu postach - ja już sobie w tym miejscu daruję, aby nie zanudzić forumowiczów na śmierć. Otóż jeśli ktoś myśli, że w tych wyborach będziemy wybierać cudotwórców, to jest w głębokim błędzie! Osobiście nie słyszałem, aby któryś z 7 kandydatów znany był z nadprzyrodzonych zdolności. Jeśli się mylę, to proszę o sprostowanie. Jedno mogę jednak stwierdzić i myślę, że nie jestem odosobniony w tym poglądzie: Sochaczew nie miał jakoś szczęścia do dobrego gospodarza. To "szczęście" jakoś skutecznie nas do tej pory omijało. Uważam, że Piotr Osiecki daje taką nadzieję. Sądzę, że należy dać mu szansę. Posiada on taleny polityczne, nie jest doktrynerem - lecz zwolennikiem współpracy i otwartego dialogu, ma wizję miasta oraz dużą determinację w podejściu do wyzwań, jakie przed nim stoją w przypadku gdyby wygrał te wybory. Chciałbym również, aby wszystkim komentatorom i krytykom wystarczyło sił na śledzenie tego, co będzie dalej działo się w samorządzie. Jeszcze jedno: żaden burmistrz - ktokolwiek by nim nie został - nie funkcjonuje w próżni, dlatego jeśli ktoś chce obdarzyć zaufaniem Piotra Osieckiego, to powinien również poprzeć kandydatów Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Tylko zaplecze i praca zespołowa może spowodować, że sprawy będą zmieniać się na lepsze. Poddaję to pod rozwagę wszystkim tym, którym los naszego miasta leży na sercu.
Największym przegranym i TAK będzie Szostak, bo właśnie on jest najbardziej rozpoznawalny. Wszyscy go znają raczej z negacji wszystkiego i wszystkich. Najlepiej pasuje do niego NIE i widzę tu bardzo wiele podobieństw.
Przez 4 lata urzędowania jako wicestarosta Piotr Osiecki miał okazję co najmniej przyczynić się do zrealizowania postulatów, o których dzisiaj z taką emfazą rozprawia. Program Osieckiego to frazesy, które przychodzą do głowy każdemu mieszkańcowi miasta, który przeciętnie orientuje się w jego problemach. Program Osieckiego to zbiór pobożnych życzeń, a nie realna ocena możliwości i potrzeb.
Osiecki bardzo lubi rozprawiać o Żelazowej Woli i jej promocji... Co zrobił w tej sprawie przez 4 lata jako wicestarosta?
Co zrobił w sprawie rozpadających się powiatowych mostów?
Ile razy spotkał się z mieszkańcami miasta jako wicestarosta? Rozumiem, że "burmistrz musi rozmawiać z ludźmi" a wicestarosta nie musi.
Osiecki nie przekonuje. Proszę lepiej przyjrzeć się temu kandydatowi. Jego koncepcje nie wykraczają poza gładkie formułki, które wygłasza w gronie Forum.
Poparcie Osieckiego jest co najmniej zastanawiające od strony etycznej. Osiecki mówi o wysokim poziomie kampanii, ale wiele z popierających go osób to pracownicy jednostek podległych starostwu. Jak w ogóle można się godzić na takie poparcie? Pozostała część popierających to kandydaci Forum. Kandydaci na radnych popierają kandydata na burmistrza, a kandydat na burmistrza popiera kandydatów radnych. Zresztą te grupy są tak skutecznie wymieszane, że nikt z tym do ładu nie dojdzie.
Te tak zwane "wielkie sochaczewskie autorytety"... Naprawdę trzeba mieć dużo wiary w siebie, ślepej wiary, żeby określić takim mianem tę grupę ludzi. Ja nie dopatrzyłem się tam żadnego autorytetu. W jakiej dziedzinie są to autorytety? Rugby, piłki nożnej? O co tu w ogóle chodzi?
Jak można posuwać się do rozdawania ulotek wyborczych ludziom wychodzącym z kościołów? Jak można zapraszać tu jakiś dziennikarzy, którzy bez najmniejszych zahamowań opisują Sochaczew jako czarną dziurę w czasie i przestrzeni? To mają być wysokie standardy kampanii i nowa jakość?
Jak można wierzyć w to, że wielokrotni radni tacy jak Danuta Radzanowska, Józef Chocian są w stanie wnieść coś nowego do naszego miasta. Co ci ludzie zrobili przez 8 czy nawet 12 lat dla miasta? Jaka nowa jakość to jest?
Warto to sobie przemyśleć, zanim zakreśli się nazwisko tego kandydata na karcie do głosowania.
Mam wrażenie, że dla niektórych demokracja lokalna i związana z nią wielogłosowość są zbyt skomplikowane, aby cokolwiek zrozumieć i ułożyć sobie w jakąś całość. Pomijam fakt, że prawie wszyscy „awanturnicy” internetowi z reguły w tzw. realu boją się niekiedy poprosić o dokładkę zupy - nie wspominając już o zaproponowaniu czegoś konstruktywnego w wyborach. Coś tam ktoś gdzieś napisze i już wielu przyjmuje to niemal jako dogmat. Szkoda, że tylko tak się dzieje w odniesieniu do przekazu negatywnego. W pełni zgadzam się z Sochaczewianinem 1980 – wpierw zróbcie rekonesans, popytajcie ludzi i wtedy oceniajcie.
Dziwię się Panom Szostakom, że nie są konsekwentni.
Dlaczego tak atakujecie Osieckiego na esochaczew skoro na swojej wyjątkowej stronie publikujecie sondaż, gdzie nie ma szans. Po co tracić energię, chyba tylko po to żeby pokazać jak bardzo kochacie Sochaczew. Sochaczew to nie tylko domy i ulice, ale i ludzie - ich też kochacie?
Jak się chce, wszystko można znaleźć. To znalazłem na stronie kandydata www.piotrosiecki.pl
Sukcesy w działalności samorządowej:
wspólnie z zarządem i radą powiatu: pomoc załodze i dyrekcji w uratowaniu sochaczewskiego szpitala przed bankructwem,
budowa Zespołu Szkół Specjalnych w Erminowie oraz Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie (obie inwestycje warte w sumie 15 mln),
kilkanaście milionów złotych wydanych na nowe drogi,
remonty wszystkich szkół ponadgimnazjalnych w Sochaczewie i powiecie (w sumie za ponad 7 mln złotych),
pozyskanie ponad pięciu milionów złotych z Unii Europejskiej na projekty edukacyjne, utworzenie niezwykle prężnie działającego Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Skrócony życiorys Będąc dyrektorem MKS Orkan Piotr Osiecki, pozyskał po raz pierwszy w historii sochaczewskiego sportu sponsora strategicznego dla klubu (Bakoma, Boryszew, Zibi, Orkan jako pierwszy w Polsce ściągał zawodników, płacił stypendia) Klub pod rządami Osieckiego osiągał duże sukcesy sportowe: awans i udana gra w I lidze rugby, awans do I ligi siatkówki mężczyzn, gra drużyny seniorów piłki nożnej w IV lidze (gdzie gra dziś się pytam), gra w II lidze drużyny tenisa stołowego kobiet i mężczyzn, udane występy zawodników sekcji judo i lekkiej atletyki. (Ile dziś Orkan ma sekcji, co dzieje się w klubie, jakie są długi?) Jako dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji od podstaw stworzył jeden z największych zakładów budżetowych w sochaczewskim samorządzie, posiadający majątek o wartości kilkunastu milionów złotych (z burmistrzem wygrał proces, po tym jak go niesłusznie zwolniono, sędzia zmiażdżył "argumenty", na podstawie których zwolniono Osieckiego. A on po prostu nie chciał zgodzić się na powołane fikcyjnego, niepotrzebnego stanowiska wicedyrektora) W czasach, gdy Piotr Osiecki był dyrektorem MOSiR-u kluby sportowe i organizacje społeczne bezpłatnie mogły korzystać z obiektów MOSiR (dziś za wszystko płacą!) W Starostwie Powiatowym w Sochaczewie odpowiada m.in. za oświatę, służbę zdrowia, inwestycje – czyli za działy, w których powiat odniósł w tej kadencji największe sukcesy . Konkretniej? Most, szkoła, DPS, kilkadziesiąt km dróg, świetna i zgodna praca Rady Powiatu, najlepszy w historii dyrektor MKS Orkan, twórca MOSiR-u itd, itp.
Poczytajcie co mówią o nim dyrektor szpitala, dyrektorzy szkół, ludzie, którzy kiedykolwiek z nim współpracowali. Same dobre rzeczy. I to nie są teksty typu - popieram, bo popieram. Tylko konkrety - co zrobił, gdzie, jak, w czym jest dobry. Naprawdę poczytajcie to i sami wyciągnijcie wnioski, kto jest najlepszym kandydatem na burmistrza. Facet nawet tą kampanią udowadnia, że jest sprawnym, bardzo skutecznym menedżerem. Nawet bracia przyznają, że kampania Osieckiego jest najlepsza ze wszystkich kandydatów (oni to oczywiście nazywają kampanią agresywną).
A moje pytanie? Piotr Osiecki to nie jest anonimowy człowiek. Piastował różne funkcje w tym mieście, więc portfolio jego sukcesów winno pękać w szwach. Może czas się nimi pochwalić? Czy wciąż unikacie odpowiedzi na "trudne" pytania?
Droga Trojo, chyba nikt porządny i normalny nie bierze tego co piszą i mówią bracia i ich "media" na poważnie. Przecież to wszystko wyssane z palce, podpicowane, niedomówione, przekręcone. Tak się robi szmatławca. Na tym oni się znają i niech dalej to robią. A my róbmy swoje. Ten ich "sąmdarz", jak napisał jeden z internautów, jest wart tyle, co zeszłoroczny śnieg. A czy Osiecki jest znany, to na chwilę opuść wirtualny świat i pogadaj z ludźmi. To tyle, życzę miłego czwartku. Także mieszkance, stassowi i paru innym nickom, pod którymi ukrywa się zapewne ta sama osoba. Dla nich dzień jest stracony, jeśli kogoś nie oplują. Mają teraz szansę ;))))
Z opublikowanych badań na sochaczewianin.pl wynika, że Piotr Osiecki jest postacią nie znaną w mieście.
Tylko 8 % zamierza oddać na Piotra Osieckiego głos.
Sochaczew na Tak - wygrajmy razem.
bla,bla,bla
A tyle banerów wisi - i co NIC.
Cóż Małecki bardziej jest rozpoznawalny niż były kandydat PiS na burmistrza w 2006 roku Piotr Osiecki.Oj czuje, że Osiecki to będzie największy przegrany tych wyborów.
pozdrawiam
Troja
Tak więc mamy przełom w uprawianiu polityki na szczeblu lokalnym - polityka miłości dotarła do naszego grodu:) Chcę tylko przypomnieć, że Piotr Osiecki startuje w wyborach na burmistrza, a nie w konkursie na miłego, koncyliacyjnego brata łatę. Ja widzę przyszłego burmistrza jako sprawnego managera, który umiejętnie zarządza wielomilionowym budżetem, umiejętnie dobiera sobie współpracowników i potrafi walczyć o inwestorów. Ktoś kto udowodnił swoją dotychczasową pracą, że można mu powierzyć tak odpowiedzialne stanowisko, ktoś kto tryska energią i ma pomysł, i wizję jak zarządzać miastem. Póki co widzę "politykę chciejstwa", strategię "uśmiechajmy się często to nie będą zadawać trudnych pytań" i taktykę "unikania krytykantów". Piotr Osiecki to nie jest anonimowy człowiek. Piastował różne funkcje w tym mieście, więc portfolio jego sukcesów winno pękać w szwach. Może czas się nimi pochwalić?
Z doświadczeniem jest tak, że bywa zawodne. Piotr Osiecki nie musi dyskredytować miasta, bo robi to "bez żadnego ściemniania" dziennikarz z Pruszkowa w gazecie sygnowanej przez komitet wyborczy Osieckiego. Przejeżdżałem ostatnio przez Pruszków i też uważam, że to brzydkie i zaniedbane miasto, a płyty chodnikowe użyte do chodników w ogóle mi się nie spodobały. Jakiś taki bez ładu i składu ten Pruszków, bałagan, panie, i nic więcej. Odczuwałem prawdziwą ulgę opuszczając to beznadziejne miejsce. No, to jest właśnie przykład takiego "profesjonalnego dziennikarstwa". Z usta samego kandydata nie usłyszeliśmy do tej pory nic poza frazesami, które wobec ich oczywistości nie poddają się jakiejkolwiek krytyce. Zawsze zastanawiam się, czy osoby wygłaszające banały z emfazą godną proroka, mają szerszy ogląd sprawy. Doświadczenie uczy, że jest tak w nielicznych przypadkach.
Piotr Osiecki zaproponował nowy styl uprawiania lokalnej kampanii wyborczej. Nie obawia się wchodzenia w bezpośrednie interakcje z ludźmi. Nie prowadzi również kampanii negatywnej - wręcz przeciwnie buduje pozytywny przekaz, ponieważ jako przewidujący polityk zdaje sobie sprawę z faktu, iż w takich czy innych okolicznościach przyjdzie mu dalej funkcjonować na lokalnej scenie. Poza tym wiadomo, że z tej "nawalanki" żadna wartość nie wynika. Przeciwnie - psuje to i tak nie najlepszy klimat wokół polityki w ogóle. Doświadczenie uczy, że z reguły ci, co tak krytykują - to nie mają nic lub prawie nic do zaoferowania. Dotyczy to - rzecz jasna - wielu dziedzin życia. Już na dziś styl kampanii Piotra Osieckiego i członków Sochaczewskiego Forum wyznaczył pewnien standard. W kwestii wspomnianej gazety - to najlepiej chyba ocenili jej atraktycjność mieszkańcy Sochaczewa - a to, że się nie podoba kilku stale niezadowolonym forumowiczom - nie powinno martwić. Trzymajmy zatem wysoki poziom zarówno kultury politycznej, jak i podejścia merytorycznego do problemów miasta Sochaczewa oraz powiatu.
Drogi Sochaczewianinie, dla mnie możesz wierzyć nawet w potwora z Loch Ness i w to, że meteoryt tunguski to był latający spodek. Piotr Osiecki ma - jak na nasze powiatowe warunki - dobrą kampanię, ale wielokrotnie już przesadził. Ani Polacy, ani sochaczewianie nie są tak nierozważni, żeby tego nie widzieć. Nawet najbardziej niechętni urzędującemu burmistrzowi kontrkandydaci (Maciej Małecki, Janusz Szostak) nie robią takich rzeczy, nie odmalowują Sochaczewa w ten sposób. Ja bym się wstydził czegoś takiego.
A czy wicestarosta powiatu Sochaczewskiego nie musi? Bo odnoszę wrażenie, że "gadulstwo" Kandydata znacząco rozwinęło się w ostatnich 2 miesiącach, dziwnie przykrywających się z kampanią samorządową.
Drogi Straker tobie coś się pomyliło. Dziennikarz nie jest od tego, by kreować rzeczywistość, tylko by ją opisywać. I ten tekst właśnie opisuje naszą sochaczewską rzeczywistość. To kwintesencja tego co mamy w mieście. Brud, szarość, katastrofa w komunikacji, jeden w miarę fajny plac, dwie ulice. Fajny zamek, Żelazowa Wola i parę innych rzeczy autor pokazuje, jako fajnych. Tytuł nawet o tym mówi. Coś czuję, że jakaś mieszkanka, albo inny stass napiszą zaraz, że to skandal, bla, bla, bla. Bardzo nieudolna ta próba wywołania niechęci do kandydata. Bo kto naprawdę kocha Sochaczew, to widzi to samo co Srogosz po paru godzinach bytności w mieście! Musimy zmienić nasze miasto. Ja wierzę, że Piotr OSiecki to zrobi.
Pomysł z gazetą bardzo fajny - szkoda, że inne komitety tego nie wykorzystały. Można się wiele dowiedzieć o tym co do zaproponowania ma Kandydat na Burmistrza, ale też kto startuje z list tego komitetu. Nad doborem treści można się spierać, ale trzeba docenić wysiłek. Wnikliwa analiza kandydatów do Rad Miasta i Powiatu nie wypada najlepiej dla Komitetu. Dobór wg klucza: pierwsze pozycje dla "zasiedziałych samorządowych wyjadaczy" podpinających się co 4 lata pod inną opcję, a reszta dla "młodych, zdolnych", którzy będą błyszczeć szkołami i tytułami, ale przy anonimowości ich nazwisk nie mają absolutnie żadnych szans być wybranym. Przyrównywanie nas do Pruszkowa? Nie ta liga budżetowa, nie ten poziom przychodów miejskich z podatków. Ale sam pomysł z gazetą godny pochwały.
Osobiście zachęcałbym sztab Piotra Osieckiego do zamieszczenia na e-Sochaczew.pl tekstu pt. "Szare brudne ulice, fajny zamek" autorstwa Krzysztofa Srogosza. Myślę, że każdy sochaczewianin powinien mieć możność zapoznania się z tym, do czego można się posunąć, żeby przejąć władzę. Żaden z innych kandydatów, podkreślam, żaden, nie posunął się do czegoś takiego wobec Sochaczewa, który jest naszym wspólnym dobrem.
Ten wywiad to jeszcze nic. Ten niby obiektywny materiał dziennikarza Krzysztofa Srogosza to jest dopiero katastrofa. Facet po kilku godzinach pobytu w mieście obsmarował Sochaczew jak się patrzy. I to wszystko reklamowane jest jako jakieś super profesjonalne dziennikarstwo. Autorzy tej gazety powinni się raczej wstydzić za bezkompromisowe dyskredytowanie Sochaczewa jako jakiejś dziury zabitej dechami. Naprawdę warto się zastanowić, czy chcemy żeby naszym miastem rządzili ludzie, którzy w taki sposób potrafią je opisywać. Mam nadzieję, że ludzie jednak przejrzą na oczy. A ta gazeta to jest po prostu wstyd.
Ja też czytałem. I MAM ZUPEŁNIE INNE ZDANIE. PRZECZYTAŁEM całą gazetę, od deski do deski. Jest świetna. Zarówno pod względem graficznym, jak i dziennikarskim. Widać, że robili ją fachowcy. Trzymam kciuki Panie Piotrze. Poziom pańskiej kampanii pokazuje, jakim sprawnym menedżerem Pan jest. Głosujmy na Osieckiego.
Czytałam wywiad z burmistrzem Mszczonowa.
Porażka. Kto to pisał?
Pytania, odpowiedzi - KOSZMAR.
pozdrawiam
Troja
Jan Kamyczek: Mam dla Państwa ciekawą informację. Byli u nas wczoraj "świadkowie Porozumienia". Padał deszcz więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała coś 20 min. Ju po10 zaczeli zmieniac zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu racjonalych argumentow, prawie matematycznego wyliczenia uznali, ze trzeba glosowac na Osieckiego zeby glos sie nie zmarnowal. Wiedza, ze ich kandydat ma nikle szanse. [2010-11-20 10:41]
Jan Kamyczek
JA TEŻ MAM DLA CIEBIE CIEKAWĄ INFORMACJĘ. Byli u nas wczoraj "świadkowie Sochaczewskiego Forum Samorządowego". Padał deszcz, więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała tylko 15min, ale już po 7! zaczęli zmieniać zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu całej prawdy (o Osieckim), udokumentowane fakty, uznali, że nie mogą głosować na Osieckiego, żeby głos się nie zmarnował. Wiedzą, że ich kandydat ma nikłe szanse.
I tak to funkcjonuje: pielęgniarka "pani Ewa" Donalda Tuska, wczorajsi "świadkowie Porozumienia" i Święty Mikołaj... I taka to jest ta wasza kampania, mniejsze lub większe kłamstewka....
sochaczewianin1980Nie każdy forumowicz dostał zadania z których musi się wywiązać funkcjonując pod kilkoma profilami na tym forum. Nie należę do żadnego komitetu, ba nawet w dniu wyborów wciąż nie mam swojego kandydata na burmistrza. To co powoduje moją zdwojoną aktywność, to nachalność Waszego przekazu, naginanie faktów, przypisywanie sobie sukcesów innych i dezawuowanie dokonań innych. Mając całkiem przyzwoitego kandydata robicie z niego supermana, a to musi wzbudzać podejrzenia. Jeszcze kilkanaście godzin i się okaże "czy prosty lud to kupi". Pozdrawiam.
Mam dla Państwa ciekawą informację. Byli u nas wczoraj "świadkowie Porozumienia". Padał deszcz więc zaprosiliśmy ich do domu. Rozmowa trwała coś 20 min. Ju po10 zaczeli zmieniac zdanie na temat Osieckiego, a po przedstawieniu racjonalych argumentow, prawie matematycznego wyliczenia uznali, ze trzeba glosowac na Osieckiego zeby glos sie nie zmarnowal. Wiedza, ze ich kandydat ma nikle szanse.