Reklama

Ostatni szturm Vikinga

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
13/03/2012 09:06
Sochaczewski Viking, Krzysztof Buczyński, wyruszył w ubiegły piątek do Kołobrzegu, by zmierzyć się po raz trzeci i, jak zapowiada, ostatni, z zimowym Bałtykiem.
Transport wraz z całym sprzętem zapewnił mu Piotr Gołębiowski. W Kołobrzegu Krzysztof Buczyński ma oczekiwać na pogodę i pomyślne wiatry, by najprawdopodobniej w środę lub czwartek wyruszyć na kutrze „Miętus” na duński Bornholm. Stamtąd wypłynie kajakiem w kierunku polskiego wybrzeża. W wyprawie tej asekurować go będzie załoga kutra.
Jak wyznał szczerze przed wyjazdem Krzysztof Buczyński, woli startować z Bornholmu, bo dzięki temu będzie w duńskich mediach większa reklama wyprawy, a tym samym promocja naszego miasta, o co zawsze specjalnie dba. Gdyby płynął z Polski i nie dopłynął, raczej by do tego nie doszło.
- Zresztą tam się lepiej czuję, bo to kraj Vikingów” – twierdzi.
To, jak mówi, trudna wyprawa. Na Bornholmie nawet jak jest -1 st. Celsjusza, to przy tamtejszych wiatrach odczuwa się to jak -15 st. C. Najtrudniej będzie przetrwać noc. Bo płynąć zbyt intensywnie nie można, odpoczywać też nie – człowiek na morzu szybko marznie. Po kilku godzinach wiosłowania i zmagania się z falami kajakarz jest mokry, bez względu na to, co by na siebie założył. I jeszcze w ciemnościach trzeba uważać, by nie zgubić kutra. Do przepłynięcia jest około 100 kilometrów, co, w zależności od pogody, powinno zająć 25 do 30 godzin. To ciężka walka z zimną wodą o przetrwanie. Całe nadzieja, że Pan Bóg dmuchnie wiatrem z północy.
Wyprawę wsparły finansowo władze Łowicza. Bardzo to pomogło w przygotowaniach. Nawet uzgodniona z właścicielem kutra cena niespodziewanie w ostatniej chwili wzrosła z 5 do 6 tysięcy zł. Mimo wszystkich przeciwności Krzysztof Buczyński bardzo się cieszył, że do wyprawy dojdzie.
- Gdyby mi teraz nawet ktoś obiecał milion, żebym nie płynął, nie wziąłbym, tak mi na tym zależy. Kajak jest, kuter jest, Bornholm zawiadomiony. Zostaje tylko pogoda. Nie wiem, czy przepłynę. To bardzo trudna wyprawa, ale dopóki walczę, czuję się wolnym człowiekiem – dodaje.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-03-14 19:55:24

    Nasz Viking może wyruszyć do walki z Bałtykiem jeszcze dzisiejszej nocy. Pogoda chyba sprzyja, 0-2 stopnie C, wiatr słaby, zachodni. Powodzenia! W tym roku łowicki Urząd Miasta również okazał wsparcie dla projektu sportowca – burmistrz Łowicza Krzysztof Kaliński poparł wioślarza i specjalnie na ten cel przeznaczył 1000 złotych, w ramach promocji miasta. Łowicz promowany jest przede wszystkim przez kajak wioślarza o nazwie Viking, na którym to znajduje się łowicki herb i napis „Łowicz”. Na portalu lowicz24.eu na kajaku Vikinga brak sochaczewskiego herbu, więc zdjęcie w artykule powyżej pochodzi prawdopodobnie z ubiegłego roku! Czyżby władze Sochaczewa zrezygnowały z promocji?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-03-13 18:23:29

    Panie Krzysztofie, do trzech razy sztuka! Będzie dobrze. Trzymam kciuki! Podziwiam odwagę, hart ducha i ciała oraz wielki upór w promocji Sochaczewa i sportowej walce z Bałtykiem. :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości