Oznakowanie ulicy Boryszewskiej – potrzebne, czy nie?
Już podczas V Sesji Rady Miejskiej 26 lutego 2019 r. zwróciłem się w imieniu mieszkańców do Burmistrza w sprawie poprawy oznakowania ul. Boryszewskiej, na której de facto nie ma żadnego oznakowania.
Jadąc ulicą Boryszewską od ul. 15 Sierpnia w kierunku przejazdu kolejowego kierujący pojazdami zbliżają się kolejno do skrzyżowań z ulicami Szajnowicza, Zawiszy Czarnego, Zamoyskiego, Kozubowskiego i Bortnowskiego. Przed żadnym ze skrzyżowań nie ma znaku, który informowałby kierowców, czy poruszają się drogą z pierwszeństwem przejazdu, czy kolejne skrzyżowania z dochodzącymi prostopadle z prawej strony ulicami są równorzędne.
W odpowiedzi z dnia 04.03.2019 roku podpisanej przez zastępcę Burmistrza P. Dariusza Dobrowolskiego dowiedziałem się, że „… nie istnieje obowiązek oznakowania dróg krzyżujących się z drogami, na których obowiązuje „ strefa zamieszkania” tak jak w przypadku skrzyżowań.” P. Burmistrz Dobrowolski powołał się przy tym na art. 17 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku „ Prawo o ruchu drogowym” – cała odpowiedź w załączniku.
Ponieważ stale wpływały do mnie na ten temat uwagi od mieszkańców Sochaczewa, podczas ostatniego posiedzenia Komisji Gospodarki Przestrzennej i Inwestycji ponowiłem tę prośbę, w czym poparła mnie także radna Jolanta Kulpa – Szczepaniak. Uznałem, że to najbardziej odpowiedni czas na przypomnienie tej sprawy, ponieważ właśnie rozpoczęła się gruntowna przebudowa ulicy Boryszewskiej.
Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których przed skrzyżowaniem zatrzymywali się jednocześnie zarówno kierowcy wyjeżdżający z dochodzących do ul. Boryszewskiej ulic (czyli zgodnie z oznakowaniem wyjeżdżający ze „strefy zamieszkania”), jak również zatrzymywali się kierowcy poruszający się ulicą Boryszewską w kierunku przejazdu kolejowego, ponieważ brak jakiegokolwiek oznakowania sugeruje, że skrzyżowanie jest równorzędne i nadjeżdżającemu z prawej strony należy ustąpić pierwszeństwa. I tak kierowcy stojący jednocześnie na skrzyżowaniu mniej lub bardziej uprzejmie machali do siebie dłońmi nawzajem ustępując jeden drugiemu pierwszeństwa.
Odnosząc się jeszcze do zamieszczonej w załączniku odpowiedzi z dnia 4 marca 2019 r. zwracamy uwagę na fakt, że art. 17 ustawy Prawo o ruchu drogowym, na który powołuje się P. Burmistrz Dobrowolski, dotyczy włączania się do ruchu – czyli dotyczy wyjeżdżających ze strefy zamieszkania i raczej nie ma nic wspólnego z oznakowaniem ulic poza tą strefą (ul. Boryszewska jest poza strefą zamieszkania”).
Chcemy natomiast zwrócić uwagę, że zachowanie kierującego na skrzyżowaniu reguluje art. 25. pkt 1. tejże ustawy, w którym znajdujemy: „Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.” I to jest właściwy punkt w ustawie, który odnosi się do opisanych powyżej sytuacji.
Mamy nadzieję, że tym razem prośba mieszkańców zostanie spełniona, za pośrednictwem ratusza dotrze i zostanie wysłuchana przez samorząd powiatowy, a nowe oznakowanie ul. Boryszewskiej przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa jazdy.
Radny Miejski Andrzej Kuśmirek
Radna Miejska Jolanta Kulpa – Szczepaniak
Załączniki:

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Drodzy radni jeżeli nie ma oznakowania skrzyżowania to jadący ulicą Boryszewską nie dojeżdża do skrzyżowania więc nie musi przepuszczać pojazdów z prawej strony. Samochody wjeżdżające ze strefy zamieszkania muszą przepuścić pojazdy poruszające się ul. Boryszewską. Kierowcy znający przepisy nie mają z tym problemu. Można oczywiście dla tych, którzy nie znają przepisów ustawić las znaków. Tylko czy warto wydawać bez sensu pieniądze. Może postarajcie się Państwo na łamach e-sochaczew o zapoznawanie kierowców z przepisami. Można skorzystać z wiedzy policji lub ośrodków szkolenia kierowców.
W Polsce zgodnie z przepisami wszystkie skrzyżowania są równorzędne, o ile znaki lub sygnały drogowe nie nadają pierwszeństwa dla któregoś z kierunku. Wtedy odpowiednie znaki są ustawiane zarówno na drodze podporządkowanej (np. znak A7), jak i na drodze z pierwszeństwem przejazdu ( np. D1) Na zdjęciu nie widać znaku, ale skrzyżowanie widać wyraźnie. Jak się przypatrzysz to również je zobaczysz Dlatego kierowca jadący w kierunku przejazdu powinien się zatrzymać, bo niby skąd ma wiedzieć, że ktoś z prawej strony będzie opuszczał „strefę zamieszkania” Jak dla mnie to radni mają tutaj rację i słusznie interweniują.
Szkoda, że kierowcy nie stosują się do przepisów i nawet jak jest oznakowanie terenu zamieszkania to nie zwracają uwagi z resztą nawet kilka lat w stecz były sytuację kiedy kierowca potrącił rowerzyste :) no ale powiatowy zarząd dróg wie wszystko lepiej i nawet oddaje wykonywanie danych prac firmom, które robią to "na odwal się"
A skąd wiesz ,że to skrzyżowanie a nie wyjazd z drogi wewnętrznej , która z drogą publiczną nie stanowi skrzyżowania.
No właśnie tego nie wiemy jadąc Boryszewską, obie są utwardzone Boryszewska i każda wyjazdowa z osiedla a znaków nie widać. Dodatkowo Kozubowskiego jest tak samo szeroka jak Boryszewska, to dopiero zagadka dla kierowców, którzy poruszają się Boryszewską.
Dodatkowe oznakowanie ulicy Boryszewskiej na pewno poprawiłoby bezpieczeństwo jazdy i ułatwiłoby po prostu jazdę poruszającym się tą ulicą. Ta prośba nie jest niczym wyjątkowym. Załączam zdjęcia takiego oznakowania w innych miejscach. Pierwsze to skrzyżowanie na tym samym osiedlu – na Malesinie, to skrzyżowanie ulicy 15 sierpnia z małą uliczką, (nawet nie ma nazwy) na której także obowiązuje „strefa zamieszkania” Przy takim oznakowaniu kierowca nie ma żadnych wątpliwości, czy porusza się drogą główną, czy nie.
Drugie zdjęcie przedstawia skrzyżowanie Kątach, to skrzyżowanie z drogą, na której także obowiązuje „strefa zamieszkania”. Takie oznakowanie eliminuje jakiekolwiek wątpliwości co do pierwszeństwa jazdy.
Drodzy radni jeżeli nie ma oznakowania skrzyżowania to jadący ulicą Boryszewską nie dojeżdża do skrzyżowania więc nie musi przepuszczać pojazdów z prawej strony. Samochody wjeżdżające ze strefy zamieszkania muszą przepuścić pojazdy poruszające się ul. Boryszewską. Kierowcy znający przepisy nie mają z tym problemu. Można oczywiście dla tych, którzy nie znają przepisów ustawić las znaków. Tylko czy warto wydawać bez sensu pieniądze. Może postarajcie się Państwo na łamach e-sochaczew o zapoznawanie kierowców z przepisami. Można skorzystać z wiedzy policji lub ośrodków szkolenia kierowców.
W Polsce zgodnie z przepisami wszystkie skrzyżowania są równorzędne, o ile znaki lub sygnały drogowe nie nadają pierwszeństwa dla któregoś z kierunku. Wtedy odpowiednie znaki są ustawiane zarówno na drodze podporządkowanej (np. znak A7), jak i na drodze z pierwszeństwem przejazdu ( np. D1) Na zdjęciu nie widać znaku, ale skrzyżowanie widać wyraźnie. Jak się przypatrzysz to również je zobaczysz Dlatego kierowca jadący w kierunku przejazdu powinien się zatrzymać, bo niby skąd ma wiedzieć, że ktoś z prawej strony będzie opuszczał „strefę zamieszkania” Jak dla mnie to radni mają tutaj rację i słusznie interweniują.
Szkoda, że kierowcy nie stosują się do przepisów i nawet jak jest oznakowanie terenu zamieszkania to nie zwracają uwagi z resztą nawet kilka lat w stecz były sytuację kiedy kierowca potrącił rowerzyste :) no ale powiatowy zarząd dróg wie wszystko lepiej i nawet oddaje wykonywanie danych prac firmom, które robią to "na odwal się"