Reklama

Pewex, basen za LO Chopin czy Malinka – wspomnienia z dzieciństwa

17/04/2019 11:28

Każdy z nas ma wspomnienia. Te z dzieciństwa są wyjątkowo ważne i pełne wzruszeń. Sochaczew. Nasze miasto. Co pamiętacie ze szkolnych lat? Jakie miejsca jeszcze istnieją a jakie już zniknęły z krajobrazu Sochaczewa?


Wspominać można zawsze. Wszystko co było ma swoje miejsce w naszych sercach. Każdy szczegół kształtował nas, mieszkańców i nasze otoczenie. Pamiętam kramnice miejskie, sklep "Społem" i pachnący chleb podawany z ręki bez rękawiczek, bez folii. Zapach fluoru w łazienkach szkolnych podczas wizyty pani dentystki. Pewex i towary, które cieszyły oko. Zagranica była wtedy tak blisko. 

Reklama


Pamiętam także wsie, które były koło Sochaczewa. Dla wielu wieś zaczynała się już na Trojanowie, a dziś nikt już nie pamięta, że były tam łąki i pola. Szkoła w Kątach. Dziś piękna i duża z salą gimnastyczną. Kiedyś mały budynek z łazienką na zewnątrz...nikt wtedy nie słyszał o sedesach. Mówiąc o szkołach tych miejskich nie można zapomnieć postaci Pana Biernackiego. Wiedział o nas wszytko i nie było innej osoby, która cieszyła się takim poważaniem wśród uczniów.  


Miasto też miało swoje kultowe miejsca. Sklep Tomali z farbami, do dziś zapach niemalże wyczuwalny kiedy przypominamy sobie to miejsce. Lody Woźniaka. Dziś nie oddają takiego klimatu jaki panował, szczególnie w niedzielne popołudnia w cukierni. Mówiąc o cukierniach nie można pominąć Wrocławianki. Cudne ciastka i niewiarygodnie długie kolejki nikomu nie przeszkadzały. 

Reklama


Stare baraki przy 1 maja. Dziś już nikt nie pamięta, o ich właścicielach. A sięgając do najdalszych wspomnień, które zniknęły bezpowrotnie nie tylko z miejsca ale i pamięci... Getto Żydowskie. 


Ale najbardziej w pamięci mam antykwariat przy Staszica, wysokiego pana ukrytego pomiędzy stertami książek. Jak ja za tym tęsknię. To było najbardziej wyjątkowe miejsce w mieście. Malutki, jak domek Charliego Bucketa a wnętrze jest złotym talonem. 


A na Staszica zniknął nie tylko antykwariat ale i punkt lotto. Miejsce spotkań i wielu marzeń. 

Reklama


A jakie wspomnienia mają Państwo? 


D.M.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    linu 2019-04-18 19:36:27

    kolega miał Jawę 350 (taka z uszami dla pasażera) i ładowalismy plecak ze stelażem butelkami, rajd na Kistki i powrót z pełnym. Pare razy bym leżał, jak byliśmy na wysokości górki w Trojanowie ;] Jednak 20 piw "robiło swoje" dla wątłego nastolatka :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2019-04-18 15:23:21

    @linu-sklep na Kistkach ,jechało się rowerem ,tam zawsze   pywo dobre było, od żywca po okocim ,potwierdzam,(prowadzili sklep bracia?)ale ten sklep był pewniak !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kejam1 2019-04-18 12:39:50

    Była gruźliczanka sprzedawana na Staszica, na chodniku po drugiej stronie okrąglaka.

    Poza tym kultowe miejsca starego Sochaczewa: Stylowa (później Robertino), Mazowiecka, zajazd Pod Kasztanami, a w Żelazówce "Pod Wierzbami".
    A na Wąskiej stały dorożki....

    No i oczywiście muszla koncertowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama