W dniach 2, 3 i 4 listopada 2012 o godzinie 18:00 i 20:00 odbędą się w Kinie Mazowsze seanse filmu "Piękne i bestia” (Beauty and the Breast). Debiutanckiej dokumentalnej produkcji Liliany Komorowskiej (Głąbczyńskiej). Jest on zbiorowym portretem dziewięciu kobiet, które próbują wygrać walkę z rakiem piersi. Przedstawia specyficzny obraz tej strasznej choroby poprzez prawdziwe, wzruszające losy bohaterek, które walczą o przeżycie z zaskakującą dozą siły i humoru, mieszając często śmiech i łzy. W naszym kinie, przez seansami, rozdawane będą ulotki dotyczące poruszanego tematu, rozstawione będzie również stoisko Avonu - firma jest zaangażowana w akcje dotyczące profilaktyki i leczenia raka piersi.
Synopsis Film dokumentalny, „Piękne i bestia”, rozpoczyna się historią kilku pacjentek, których początkowe objawy raka są lekceważone. Kobiety, zagubione w nieczułym i sterylnym świecie lekarskim, są przerażone i bezradne. W dotarciu do prawdy pomagają im czasem lęk, upór i kobieca intuicja.
Film pokazuje jak zaakceptować porażającą diagnozę, zwracając jednocześnie uwagę na komplikacje poszczególnych stadiów raka, nieodwracalne decyzje leczenia i życie z ich konsekwencjami. Mikroświat pacjentek jest rozdzielony na przeróżne doświadczenia, ale ogniwem łączącym jest chęć przeżycia. W każdej odmianie raka piersi stosuje się inne metody leczenia i terapii, próbując tym samym zahamować chorobę do całkowitego jej zaleczenia. Doświadczenia i emocje z nimi związane odmieniają osobowość bohaterek filmu, które doznają przemiany. Niosą brzemię choroby z godnością ukazując na ekranie swoje zranione wnętrza. Niezależnie od ich statusu socjalnego, wyglądu czy wieku, są w stanie doszukać się prawdy o sobie samych, zastąpić ogólnie przyjęte kanony kobiecego piękna i z ekshibicjonistyczną szczerością zaakceptować swoje okaleczone ciała.
„Piękne i bestia” jest nie tylko przekazem woli ludzkiego przetrwania, lecz również potwierdzeniem, że nawet w obliczu cierpienia, w tym krzywym zwierciadle choroby, można osiągnąć ponadczasową mądrość.
4 września 2012 roku film "Piękne i bestia" otrzymał Nagrodę Publiczności dla Najlepszego Filmu Dokumentalnego na 36. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Montrealu.
Jestem niezmiernie szczęśliwa z otrzymania tej nagrody, zwłaszcza, że przyznała ją publiczność. Rozmawiałam z kilkoma bohaterkami filmu, i powiedziały mi, że bardzo się cieszą z tego wyróżnienia dla filmu, bo jest to dowód wielkiej solidarności ludzkiej w ich walce z chorobą. Serdecznie dziękuję Bernardowi Poulin, bez którego film nigdy by nie powstał. Jako prezes firmy Groupe SM był nie tylko sponsorem i producentem, ale również udzielał mi wsparcia duchowego na każdym etapie filmu. - powiedziała reżyserka odbierając nagrodę.
Prasa o filmie
“Piękne i bestia” jest przekazem głęboko poruszającym, a jednocześnie pełnym nadziei. (...) Te zupełnie różne historie łączy jedno – odrzucenie rezygnacji jako środka walki. (...) Zdjęcia są fantastyczne, a montaż jest dziełem sztuki - By Bill Brownstein, The Gazette, Montreal
Reżyserka o filmie
Podjęłam wyzwanie stworzenia prawdziwego świadectwa kobiet napiętnowanych rakiem piersi, mimo, że nie jestem jedną z nich. Temat mnie pochłonął a inspiracją stały się dla mnie słowa słynnej kanadyjskiej dokumentalistki, Alanis Obomsawin: Prawdziwy dokument można stworzyć wtedy, kiedy jego twórca jest obiektywnym obserwatorem, zdolnym do słuchania historii ludzkich. To bohaterowie filmu, a nie reżyser dzielą się swoimi doświadczeniami z widzem.
Starałam się nawiązać bliską więź z kobietami, które znalazły w sobie dosyć odwagi, aby podzielić się ze mną swoimi przeżyciami. Z czasem zbliżyły się do mnie na tyle, że czułam się niemalże jedną z nich. Dopiero wtedy w pełni zrozumiałam ogrom ich cierpienia i chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami ze światem. Dogłębnie poruszające zwierzenia, wypowiedziane często po raz pierwszy, dopiero przed kamerą, stały się dla nich początkiem procesu wyzwolenia i niezwykłym przeżyciem dla mnie.
Nigdy nie zapomnę słów jednej z kobiet, która przeszła operację usunięcia piersi i kilka sesji chemoterapii: Stanęłam przed lustrem, patrząc na swoje odbicie i nie poznałam siebie. Nie było ani jednego włosa na moim ciele i bandaże pokrywały moje okaleczone piersi. Kiedy zdobyłam się na odwagę, aby je zdjąć, zrozumiałam, że właśnie w tym momencie, po raz pierwszy stanęłam twarzą w twarz z samą sobą. Czułam się wyróżniona stając się świadkiem ich historii. Jestem przekonana, że nie tylko wzruszą one serca widzów, ale dla wielu będą również przekazem nadziei.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze