13 października- piątek. Owładnięci paraskewidekatriafobią uważają, że to pechowa data. Nasi pierwszoklasiści wiedzą jednak, że nie jest to prawdą. Ten dzień kojarzyć im się będzie zawsze z czymś uroczystym,przyjemnym, wesołym. W piątek 13-tego zostali bowiem pasowani na uczniów Szkoły Podstawowej w Feliksowie. Na sali gimnastycznej zebrali się, jak to podkreśliła uczennica klasy IV - Iza, goście zacni, znakomici: wójt Gminy Sochaczew- p. Mirosław Orliński, pani dyrektor GZEASu Bogusława Cieślak, proboszcz parafii Trojanów- ksiądz Kazimierz Wojtczak, radna- p. Dorota Borek, dyrektor naszej placówki- p. Katarzyna Mechecka, rodzice, brać uczniowska. Czwartoklasistka Zuzanna poprosiła, by niedawni "zerówkowicze" opowiedzieli o swych początkach, rozterkach związanych ze szkołą. Wychowanków pani Ewy Kołodziejskiej nie trzeba było długo namawiać. Wszyscy obecni poznali więc historię Wiktorii, która nie chcąc iść do szkoły uciekła do Kraju Wiecznej Zabawy. "Bawienie się do woli" szybko jednak ja znudziło. Czuła się samotna. Zatęskniła za koleżankami i kolegami z przedszkola. Zrozumiała, że w szkole, między przyjaciółmi, jest miło i wesoło. Pierwszoklasiści opowiadali także o tym czego będą się uczyć przez cały rok. Przyrzekali, że zdobędą potrzebną wiedzę. Podkreślali, że każdy z nich jest dzielny i bardzo samodzielny. By to potwierdzić zaśpiewali "przeróbkę" słynnego przeboju zespołu T.Love. I tak w naszej szkolnej auli rozległo się głośne zapewnienie:" Pierwszaki nie płaczą!" Po tak brawurowo wykonanej piosence nikt nie miał więcej wątpliwości. Pierwszoklasiści zasłużyli na to, by stać się pełnoprawnymi uczniami naszej szkoły. Zostali pasowani, a przedstawiciele Samorządu Szkolnego wręczyli im pamiątkowe notesy i temperówki. Szkolna społeczność pamiętała także o obchodzących swoje święto nauczycielach, pracownikach administracji i obsługi. Były życzenia, kwiaty, a potem morze słodkości. Rodzice pasowanych uczniów przygotowali bowiem wiele smacznych niespodzianek. Na ich konsumpcje zaprosiła pani Ewelina Madej.
Popularna w okresie bigbitu piosenkarka Kasia Sobczyk śpiewała: "Trzynastego wszystko zdarzyć się może.Trzynastego świat w różowym kolorze..." My dopisaliśmy swoje wersy:
Trzynastego nasi pierwszoklasiści na uczniów pasowani zostali.
Trzynastego niezapomniane chwile przeżywali.
Trzynastego wiele dobrego się wydarzyło.
Trzynastego super w naszej szkole było!
Mawiają, że"wdzięczność jest zawsze mile widziana i rzadko bywa nie w porę". Kierując się tą zasadą ja- wychowawczyni klasy pierwszej bardzo dziękuję Rodzicom swoich wychowanków za pomoc w przygotowaniu tej uroczystości. Szczególnie ciepłe słowa kieruję do p. Anny Jakubczak, której inwencja twórcza pomogła wyczarować potrzebne dekoracje. Paniom: Agacie Grefkowicz i Agnieszce Kowalskiej wdzięczna jestem za cenne wskazówki. Pani Anna Grocholewska zadbała o "ścieżkę dźwiękową". Powtórzę za Fredrichem Holderlinem: "To piękne móc liczyć na innych!" Ewa Kołodziejska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze