Według nieoficjalnych danych ze wszytkich obwodowych komisji wyborczych zwycięzcą drugiej tury wyborów na urząd burmistrza miasta został Bogumił Czubacki. Otrzymał 5748 głosów. Jego rywal – Tomasz Połeć – otrzymał 2622 głosy.
Przed chwilą poznaliśmy nową przewodniczącą Rady Miasta. Będzie nią, radna poprzedniej kadencji, Danuta Radzanowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Karolu! Przede wszystkim dziękuję za życzenia.
:-)
Nie chciałem być wyniosły, ale jeśli tak wyszło, to przepraszam. Niepotrzebnie tak wartościujemy to pojęcie. Polityka sama w sobie jest pewnie jak młotek, czy żelazko. Ot - nazwa!
Też uważam, że nie trzeba składać za każdym razem gratulacji, ale to była chyba dobra okazaja.
Pozdrawiam i życzę udanych Andrzejków! Zapraszam jutro na KPM :-)
Panie Andrzejku, a juz myslalem ze sympatyzujemy ze soba , a tu ten wyniosly ton.Zostawmy na boku polityke jesli uwaza Pan,ze "pojawia sie nie wiadomo kiedy i nie wiadomo skad." Chce zyc w miescie,gdzie bez wzgledu na opcje polityczna dziala sie dla dobra tej spolecznosci. Mam prawo do wyrazania wlasnych pogladow i wytykania ewentualnych blednych decyzji. Moj glos to moj sposob na angazowanie sie jak Pan to nazwal "lokalne zjawiska polityczne(fajne okreslenie).Chyba teraz sie rozumiemy.
Pozdrawiam Pana i zycze duzo wytrwalosci w tych dzialaniach i wszystkiego dobrego w zyciu osobistym z okazji jutrzejszgo Pana swieta.Nie uwazam zebym musial skladac za kazdym razem Burmistrzowi gratulacje.
Proszę Pana, polityka to nie jest za duże słowo nawet jak się kilku ludzi spotka i chce coś zrobić razem. Polityka pojawia się nie widaomo kiedy i nie wiadomo skąd.
Dziekuje Panie Andrzejku za wyjasnienie,wiec jak nie wazelinka to lukrowanie.Milo slyszec ze popiera Pan Burmistrza.Choc nie jestem sympatykiem Pana Czubackiego nie jestem rowniez Jego przeciwnikiem.Mam lekko odmieny poglad na niektore sprawy.Polityka to za duze slowo jak na Sochaczew.Pozdrawiam.
Panie Karolu! Przede wszystkim jest mi bardzo miło, że zwraca się Pan do mnie w tak delikatny i subtelny sposób.
Nie wdając się jednak w szczególy, nie wiem, czemu miałbym nie pogratulować burmistrzowi, skoro popierałem go przez dwa lata. Jako wyborca mam chyba do tego prawo.
Wiele się tu ostatnio pisało, o tym, jak to źle, że sochaczewianie nie angażują się w lokalne zjawiska polityczne. Ja się angażuję, a Pan nazywa to wazeliniarstwem.
Anrzejku,wazelinka plynie az milo.Tylko P.Burmistrz chyba nie uznaje tego portaliku ,bo jeszcze nie zdazyl tu nikomu podziekowac.Ja powazelinuje gdy zobacze zrealizowane obietnice.Wychodze z zalozenia ze nie sztuka jest chwalenie sie lecz praca.Pozdrawiam.
Chcę oczywiście pogratulować Bogumiłowi Czubackiemu zwycięstwa. To był ważny dzień dla miasta.
Ale chciałbym dodać coś jeszcze. Ten sukces nie byłby możliwy, gdyby nie praca i zaangażowanie wielu ludzi – pracowników Urzędu Miasta, którzy przez ostatnie 4 lata nie ograniczali się do siedzenia za biurkiem przez 8 godzin. Jako dziennikarzowi przyszło mi z nimi wielokrotnie rozmawiać i niemal zawsze były to konkretne, fachowe i sympatyczne rozmowy. Na pochwałę zasługuje też praca zastępców burmistrza.
Jeszcze raz, wszystkim Państwu gratuluję!
Bardzo cieszę się, że na razie i mam nadzieję,że tak będzie później, wygrywa Pan Czubacki.
Nie wiem co by było gdyby wygrał Połeć.
Gratulacje!!!!!!!
Panie Karolu! Przede wszystkim dziękuję za życzenia.
:-)
Nie chciałem być wyniosły, ale jeśli tak wyszło, to przepraszam. Niepotrzebnie tak wartościujemy to pojęcie. Polityka sama w sobie jest pewnie jak młotek, czy żelazko. Ot - nazwa!
Też uważam, że nie trzeba składać za każdym razem gratulacji, ale to była chyba dobra okazaja.
Pozdrawiam i życzę udanych Andrzejków! Zapraszam jutro na KPM :-)
Panie Andrzejku, a juz myslalem ze sympatyzujemy ze soba , a tu ten wyniosly ton.Zostawmy na boku polityke jesli uwaza Pan,ze "pojawia sie nie wiadomo kiedy i nie wiadomo skad." Chce zyc w miescie,gdzie bez wzgledu na opcje polityczna dziala sie dla dobra tej spolecznosci. Mam prawo do wyrazania wlasnych pogladow i wytykania ewentualnych blednych decyzji. Moj glos to moj sposob na angazowanie sie jak Pan to nazwal "lokalne zjawiska polityczne(fajne okreslenie).Chyba teraz sie rozumiemy.
Pozdrawiam Pana i zycze duzo wytrwalosci w tych dzialaniach i wszystkiego dobrego w zyciu osobistym z okazji jutrzejszgo Pana swieta.Nie uwazam zebym musial skladac za kazdym razem Burmistrzowi gratulacje.
Proszę Pana, polityka to nie jest za duże słowo nawet jak się kilku ludzi spotka i chce coś zrobić razem. Polityka pojawia się nie widaomo kiedy i nie wiadomo skąd.