Na szczęście tym razem znieczulicy społecznej nie było. To dzięki reakcji mieszkańców pięcioletnia dziewczynka jest już bezpieczna. Jej pijana matka trafiła do aresztu, a wkrótce o losie nieodpowiedzialnej kobiety zdecyduje - prawdopodobnie - sąd rodzinny.
Jak informuje nadkomisarz Grzegorz Radzikowski z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, w Dzień Wszystkich Świętych, 1. listopada, około godz. 14.15 przechodnie zawiadomili oficera dyżurnego KPP, że w parku im. Fr. Chopina przy ul. Traugutta z dwiema kompletnie pijanymi kobietami jest małe dziecko.
To, co zastali policjanci po przybyciu na miejsce zdarzenia, było przerażające. Jedna z kobiet na wpół przytomna leżała na ławce, druga, nie mniej pijana, stała obok, a przy nich, na ławce siedziała mała wystraszona dziewczynka. Wkrótce okazało się, że dziecko jest 5-letnią córeczką leżącej na ławce, 30-letniej Małgorzaty T., mieszkanki Sochaczewa.
- Policjanci wezwali na miejsce karetkę pogotowia, lekarz po zbadaniu kobiet oznajmił, że są w stanie upojenia alkoholowego, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziewczynkę policjanci przekazali do Rodzinnego Pogotowia Opiekuńczego, a obie kobiety zatrzymali w areszcie - informuje G. Radzikowski.
W toku postępowania stwierdzono, że koleżanka Małgorzaty T. - 29-letnia Monika N. - miała w organizmie 3 promile alkoholu. Natomiast matka dziewczynki nie była nawet w stanie dmuchnąć w alkomat. O zdarzeniu zostały poinformowane Sąd Rodzinny i Nieletnich oraz sochaczewska Prokuratura Rejonowa. Policja nie wyklucza, że Małgorzacie T. zostaną przedstawione zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Kobiecie grozi ograniczenie, a nawet pozbawienie praw rodzicielskich. Figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze