Piotra Osieckiego, kandydata na burmistrza z ramienia Komitetu Wyborców Sochaczewskie Forum Samorządowe, pytamy o wizję naszego miasta, poglądy polityczne, stosunek do gazety samorządowej czy lotniska, plany współpracy z urzędnikami i radą miasta, o ocenę pracy obecnych władz miasta. To kolejny wywiad z cyklu rozmów z kandydatami na burmistrza Sochaczewa w wyborach samorządowych 2010, jaki w zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy wywiadem z Bogumiłem Czubackim.
Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o fotel burmistrza Sochaczewa?
Sochaczew nigdy nie wykorzystał gigantycznej szansy, jaką jest położenie na trasie wschód-zachód i bliskość Warszawy. Musimy wreszcie tę szansę wykorzystać. Sochaczew to moje miasto. Tu się urodziłem, wychowałem. Tu odnosiłem pierwsze sukcesy, jako sportowiec. Jako sochaczewianin zostałem kapitanem reprezentacji Polski, mimo że w drużynie byli przecież zawodnicy z wielkiego wówczas AZS AWF Warszawa, czy Lechii Gdańsk. Gdy wyjeżdżałem do Francji spełnić swoje marzenia i grać w rugby na najwyższym poziomie, wiedziałem, że tu wrócę, że to jest moje miejsce na świecie. Dziś mam 49 lat. Wciąż jestem więc zaliczany do młodych kandydatów. Ale mam już duże doświadczenie w samorządzie, w biznesie, w zarządzaniu. Jako były sportowiec jestem nastawiony na sukces, nie interesują mnie półśrodki. Nie zamierzam tylko kończyć rozpoczętych inwestycji i zadawalać się tym, że miasto jakoś tam działa. Startuję, bo wierzę, że hasło wyborcze naszego komitetu „Sochaczew na tak – razem zmienimy nasze miasto”, ma głęboki sens.
Jakie poglądy polityczne Pan prezentuje?
Z punktu widzenia samorządu to nie ma żadnego znaczenia. Ale oczywiście odpowiem na to pytanie. Zacznę jednak od tego, co działo się przed poprzednimi wyborami. Cztery lata temu działacze sochaczewskiego PiS uznali, że jestem najlepszym kandydatem na fotel burmistrza i poprosili mnie, bym kandydował z ich listy. Nie byłem członkiem PiS, ale mam poglądy prawicowe. Zgodziłem się z tego samego powodu, z jakiego kandyduję obecnie. Z działaczami PiS się nie poróżniłem. Mam duży szacunek dla Maćka Małeckiego, który zapewne będzie kandydatem PiS na burmistrza Sochaczewa, tak samo jak dla Urszuli Pawlak, którą popiera sochaczewska PO. Ale niestety, dziś w wielkich partiach lokalni działacze tak naprawdę wykonują polecenia „góry”. Dlatego założyłem z grupą ludzi Powiatowe Forum Samorządowe i z ramienia tego stowarzyszenia od czterech lat pełnię ze sporymi sukcesami funkcję wicestarosty powiatu sochaczewskiego. W Forum są ludzie z różnych opcji politycznych, ale na samorząd patrzymy dokładnie tak samo.
Jak?
Nasze małe lokalne ojczyzny to nie jest miejsce na politykowanie. Sochaczew potrzebuje gospodarza, a nie polityka. Wśród członków Forum, a także na listach naszych kandydatów do samorządu, zarówno do Rady Miasta, jak i Powiatu znajdziecie państwo osoby ze wszystkich środowisk, członków i wyborców różnych partii. Ja jestem członkiem Prawicy Rzeczypospolitej. Ale na naszej liście są przecież także ludzie związani od lat z lewicą, Solidarnością. Nasz rzecznik prasowy opowiada na każdym spotkaniu, że jest wyborcą Platformy Obywatelskiej. Powiatowe Forum Samorządowe to całkowicie apolityczne stowarzyszenie, które ma na celu wyłącznie rozwój miasta i powiatu sochaczewskiego. Żadnej polityki – to jeden z naszych kanonów działania.
W tym miejscu muszę się też odnieść do wywiadu, jakiego udzielił e-sochaczew burmistrz Czubacki, który stwierdził, że na okres kampanii zawiesza swe członkostwo w Platformie. Co to znaczy? Że już nie ma poglądów politycznych czy może chce kogoś wprowadzić w błąd?
Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze problemy naszego miasta – problemy do rozwiązania przez samorząd w pierwszej kolejności?
Mogę wyliczać jednym tchem – miasto jest brudne i zaniedbane. Mieszkańcy mniejszych osiedli toną w błocie. I to nieprawda, że ulice nie były asfaltowane, bo nie było w nich kanalizacji. Jest wiele dróg, które mają kanalizację, a mimo to nie są nawet utwardzone.
Problemy komunikacyjne. Wszyscy stoimy w korkach – bezdyskusyjnie potrzebna jest trasa północ – południe, ale należy zacząć realizować tę inwestycję, a nie tylko o niej mówić. Wyjazd z Gawłowskiej, nowy most na Bzurze wyliczać można dalej. Kolejny problem – parkingi. W centrum i przy dworcu PKP.
Jednym z priorytetów działania będzie dla mnie praca na rzecz poprawy jakości i skrócenia czasu połączeń z Warszawą. Tylko wtedy ludzie nie będą uciekali z Sochaczewa. Ba, mieszkańcy stolicy mogą zacząć przeprowadzać się do nas i tu płacić podatki.
Kolejny problem to wyludnianie się miasta. Trzeba ściągać do Sochaczewa, inwestycje, nowe firmy, które dadzą miejsca pracy i zapewnią miastu pieniądze z podatków.
Współpraca samorządów. Dziś ta sprawa kuleje. Z różnych przyczyn. Trzeba raz na zawsze przezwyciężyć wszelkie różnice. Miasto, powiat i gmina muszą działać razem w sprawach strategicznych dla regionu.
Wyliczać mogę dalej – mocne inwestowanie w edukację, rozwiązanie problemów z dostępem do przedszkoli i żłobków, dalszy rozwój i poprawa jakości usług szpitala.
Lista jest naprawdę długa, ale tu nie chodzi o wyliczankę.
Jaka jest Pana wizja Sochaczewa, do realizacji której będzie Pan dążył jako burmistrz?
W mojej wizji Sochaczew ma wyglądać zupełnie inaczej. To ma być całkowita odmiana.
„Sochaczew na tak” oznacza, że miasto ma ruszyć ostro do przodu w każdej dziedzinie. „Sochaczew na tak” to więcej środków na poprawę jakości życia w mieście, pieniędzy na drogi, żłobki, przedszkola, szkoły, opiekę zdrowotną, sport, kulturę, bezpieczeństwo czy choćby pensje pracowników samorządowych. Wreszcie więcej pieniędzy na pomoc potrzebującym. „Sochaczew na tak” to miasto czyste, zadbane i przyjazne swym mieszkańcom. Ładne drogi, proste chodniki, wystrzyżona trwa. Dobre szkoły, profesjonalni urzędnicy, skuteczna policja, najlepsi lekarze, dobra praca na miejscu, a jeśli już trzeba dojeżdżać to w komfortowych warunkach.
Jakie cechy powinien posiadać burmistrz? Jaką postawę powinien przyjmować, by przy współpracy z radą miasta jego praca była możliwie najbardziej owocna?
Burmistrz musi mieć charyzmę. Musi chcieć i potrafić być liderem. Musi być gospodarzem. Nie może być tak, że za jego plecami czają się doradcy i szare eminencje. Ale burmistrz musi też działać zespołowo. Musi potrafić wydobyć ze swych współpracowników, z podległych mu urzędników, wszystko to, co najlepsze. W mojej koncepcji każdy mieszkaniec miasta ma się czuć jego gospodarzem. Jeśli osiągamy sukcesy, to razem. Jeśli mamy kłopoty, to razem szukamy sposobów na ich przezwyciężenie.
Dziś burmistrz Czubacki, choćby w wywiadzie dla e-sochaczew, mówi – pozyskałem, wybudowałem, zrobiłem, będę budował. Śmiem twierdzić, że przez ostatnie cztery lata osiągnęliśmy w powiecie więcej niż udało się zdziałać w mieście. Ale nawet przez myśl mi nie przeszło, by mówić, że to ja uratowałem szpital, wyremontowałem wszystkie szkoły ponadgimnazjalne, przeznaczałem na inwestycje drogowe kilkanaście milionów złotych, wybudowałem most na Młynarskiej, dzięki któremu dziś miasto w ogóle funkcjonuje, wybudowałem szkołę w Erminowie, DPS w Młodzieszynie czy wreszcie pozyskałem ze środków unijnych ponad pięć milionów złotych na projekty edukacyjne. A przecież w zakresie moich obowiązków, jako wicestarosty, była właśnie opieka nad służbą zdrowia, oświatą i inwestycjami w infrastrukturę. Ale to są sukcesy nas wszystkich – zarządu, Rady Powiatu, urzędników starostwa i wreszcie obywateli.
Wiemy, że swego czasu jako dyrektor MOSiR-u podlegał Pan burmistrzowi Czubackiemu i rozstał się Pan zarówno z tą pracą, jak i burmistrzem w niemiłych okolicznościach. Abstrahując od tych okoliczności, chcę Pana poprosić o naprawdę obiektywną ocenę pracy obecnego burmistrza, trwającej już od ośmiu lat, oraz kolejnych rad miasta? Czy coś trzeba zmienić, jeśli tak, to co? Czy jakieś zadania, postawy, charakter tej pracy zasługują na kontynuację?
Chcę podkreślić, że przez cztery lata pracy w starostwie powiatowym udowodniłem, że sprawa zwolnienia mnie przez burmistrza Czubackiego nie ma dla mnie dziś żadnego znaczenia. To zamierzchła przeszłość. Nie jestem człowiekiem pamiętliwym, ani mściwym. Nigdy zresztą nie traktowałem tej sprawy osobiście. A kto miał rację w naszym sporze wykazał sąd pracy, przyznając rację mnie i miażdżąc wręcz w swym uzasadnieniu wszelkie domniemane zarzuty, pod jakimi zostałem zwolniony z pracy.
Co do oceny… Za kilka dni, może tygodni zostanie oddana do użytku ulica Warszawska, mamy całkiem ładny, choć mało funkcjonalny plac Kościuszki, przebudowaną ulicę Traugutta. Duże środki zostaną przeznaczone na kanalizację. Ale pamiętajmy, że to jest efekt aż ośmiu lat pobytu Bogumiła Czubackiego w Urzędzie Miasta. Dziś ładne place i jedną, dwie ulice ma prawie każde miasto, ba większa wieś w Polsce. To po prostu standard. Dowodów nie trzeba daleko szukać. Ładne place w centrum oddano właśnie do użytku w Lesznie i Kampinosie. W Łowiczu, Grodzisku Mazowieckim, Mszczonowie, Żyrardowie czy Skierniewicach takie miejsca są od lat! Do Mszczonowa czy Grodziska, miast mniejszych od Sochaczewa, inwestorzy pchają się drzwiami i oknami.
U nas, jak coś się robi, to zazwyczaj bez wizji, bez koncepcji. Budujemy ładną ulicę Warszawską. Zróbmy więc z niej deptak między Traugutta a Staszica. Niech to będzie nasza prawdziwa wizytówka, miejsce spotkań i spacerów mieszkańców. Taki sam deptak zróbmy w Chodakowie przy Duplickiego. Chodaków nie może być zapomnianą dzielnicą – rondo, kawałek ulicy i odnowienie szkoły to za mało. SP nr 7 potrzebuje choćby porządnej sali gimnastycznej. Pomysł umieszczenia w centrum Chodakowa sortowni śmieci, który tak bardzo forsował burmistrz, to było wręcz działanie przeciwko mieszkańcom.
Naprawdę mógłbym wyliczać jeszcze długo, ale nie o to chodzi. Nie zamierzam nikogo rozliczać ani oskarżać. Chcę współpracować z każdym. Tylko tak możemy wykorzystać ogromną szansę, jaką wciąż ma Sochaczew.
Jak, w Pana ocenie, funkcjonuje Urząd Miasta? Mam na myśli pracę urzędników, obsługę interesantów, urząd jako budynek? Czy, jeśli Pan wygra wybory, tę sferę dotkną jakieś zmiany?
Na pewno urzędnicy nie muszą się bać, że w Urzędzie zaczną się jakieś czystki., że przyjdzie nowa miotła. Jak już mówiłem, praca w samorządzie to praca zespołowa. Chciałbym, aby każdy urzędnik w mieście czuł, że pracuje w jednej drużynie z burmistrzem, jego nowymi zastępcami i Radą Miasta. Budynek urzędu się zmienia, ale ile to już trwa? W Powiecie udowodniliśmy, że można zrobić to o wiele szybciej. Sądzę, że biuro obsługi klienta Wydziału Komunikacji wyznacza dziś standardy nie tylko dla Sochaczewa. Marzy mi się, aby każdy urząd w mieście miał podobną salę do obsługi interesantów.
Jako sportowiec, proszę powiedzieć, co trzeba poprawić w sochaczewskim sporcie – pytam o obiekty, dyscypliny, inwestycje, promocję i wsparcie samorządu.
Dobrze Pani to ujęła mówiąc o mnie sportowiec, a nie były sportowiec. Bo ja wciąż nim się czuję. Regularnie biegam, chodzę na basen i siłownię. Co tydzień bywam też w saunie. Polecam, naprawdę można zapomnieć o stresach. Ale nim odpowiem na pytanie o sport, to dodam do niego słowa kultura i organizacje pozarządowe. To są sfery, które opierają się przede wszystkim na społecznej aktywności. I trzeba je wspierać. I my to już robimy w Forum. Choćby akcja rekrutacji dawców szpiku Fundacji Przeciw Leukemii. Powiatowe Forum Samorządowe bardzo mocno zaangażowało się w tę akcję.
Wracając do pytania o sport, na pewno Sochaczew potrzebuje nowego stadionu miejskiego przy Warszawskiej i gruntownej modernizacji stadionu Bzury w Chodakowie. Szkoły podstawowe nr 7, 4 i 2 potrzebują hal sportowych z prawdziwego zdarzenia.
Według mnie zamiast mówić o budowie wielkiego centrum sportowo-kulturalnego, sprawmy najpierw, by dach nie ciekł w Miejskim Ośrodku Kultury przy Żeromskiego. Wyremontujmy MOK na Boryszewie.
Jeśli chodzi o dyscypliny, to z oczywistych względów bardzo bliskie memu sercu jest rugby. Nasz zespół ma gigantyczny potencjał, który można wykorzystać do promocji miasta na skalę ogólnopolską, ba, wręcz europejską. Tak samo jak drużynę tenisa stołowego czy judo. Ale nie można dyskryminować żadnej dyscypliny. Zresztą w czasach, gdy byłem dyrektorem MKS Orkan, drużyna rugby, jako pierwsza w Polsce, miała sponsora strategicznego, a jej zawodnicy otrzymywali stypendia za grę. Tak samo działo się w sekcji piłki nożnej, która występowała wówczas w IV lidze, a nie jak dziś w VI lidze. Mieliśmy bardzo dobrą drużynę siatkówki, która awansowała do I ligi. Prężnie działały w Orkanie, a nie jak teraz, jako oddzielne stowarzyszenia, tenis stołowy, czy judo. Sport powinien być jedną z wizytówek miasta. Ale taką prawdziwą, a nie z dyplomu. Bo szczerze mówiąc, jak idę na mecz Orkana, a chodzę regularnie, i widzę stan stadionu, to jakoś trudno mi się zgodzić, że jesteśmy „Sportową gminą”.
Od lat dyskutuje się w kuluarach o likwidacji gazety samorządowej „Ziemia Sochaczewska", co Pan sądzi na ten temat?
Pani jako była redaktor naczelna „Echa Powiatu” doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne są media lokalne. „Ziemia Sochaczewska” to dziś najstarsza gazeta w naszym mieście. Burmistrz i samorząd mają obowiązek informowania i kontaktowania się z wyborcami. Dobrze, że są u nas i „Echo”, i „Express”. Zawsze lepiej, gdy jest konkurencja na rynku. Ale też trzeba bardzo jasno powiedzieć, że obie te gazety są narzędziami w rękach lokalnych polityków.
Jeśli chodzi o sytuację „Ziemi”, z całą pewnością powinna istnieć. Na pewno jednak trzeba wspólnie z całą Radą Miasta zastanowić się, jak jeszcze bardziej uniezależnić tę gazetę od burmistrza, który aktualnie sprawuje władzę. Dziś jej dziennikarze są w trudnej sytuacji. Starają się być obiektywni, ale są pod ciągłym ostrzałem władz miasta.
Czy będzie pan popierał budowę lotniska Sochaczew – Bielice, jeśli tak – to w jaki sposób?
Na dziś dla mnie lotnisko to temat zastępczy, który na dodatek dzieli mieszkańców. Kto mieszka na Boryszewie, ba, w centrum, musi zdać sobie sprawę, że jeśli lotnisko naprawdę powstanie, to słowo cisza stanie się słowem nieznanym w tych rejonach miasta. Oczywiście powstanie lotniska to także duża szansa na rozwój Sochaczewa. Dlatego myślę, że niezłym pomysłem mogłoby być referendum w tej sprawie, trzeba uszanować głosy tych za i tych przeciw. I jeszcze jedno trzeba uczciwie powiedzieć. To nie Sochaczew będzie budował lotnisko. To jest inwestycja na kilkaset milionów złotych, którą zajmą się prywatne firmy.
rozm. figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Minęły 4 lata rządów a Rzecznik Burmistrza nie czuje się zobowiązany do przestrzegania powszechnie obowiązujących zasad współżycia społecznego. Każdy z wpisów które jest konstruktywną grzeczną krytyką uznaje za obraźliwy, i naruszający dobra osobiste uderzające bezpośrednio w jego burmistrza, sam Pan Robert szerząc jednocześnie agresję i pogardę do wszystkich mieszkańców swoimi manipulacjami przekazuje mieszkańcom bardzo wyimaginowany świat stworzonej na potrzeby Novoosieckiej władzy fikcyjny obraz własnej polityki . Nie chce Pan Robert Małolepszy tolerować także osób, które dla celów społecznych forum podają prawdę, odkrywają manipulacje faktami Magistratu, które to są zakamuflowaną ingerencją w nieświadomość mieszkańców co do prawdziwych zachowań Magistratu niezgodnych z powszechnie panującymi kanonami dobrego wychowania, zasad współżycia społecznego i wymiany poglądów obowiązujących w całym naszym społeczeństwie Sochaczewa. Rzecznik Prasowy zastrzega sobie możliwość eliminowania ze społeczności komentatorów newsów wszystkich osób, które w jego mniemaniu naruszają dobra osobiste Novoosieckich !!! Dyskryminuje osoby które okazując innym mieszkańcom niegodziwość w przekazie medialnym Magistrackim i Novoosieckim w jego mniemaniu łamią ogólnie przyjęte normy społeczne czyli śmią krytykować błędne decyzje burmistrza i jego Bez - Radnych ...
Do Pana Castro " (...) nie odpowiadacie na pytania, sypiecie pseudofilozoficznymi
nonsensami i anegdotkami z książek typu 101 dygresyjek na każdą okazję." Trafne stwierdzenie ;-) Po mojemu Pan Osiecki zatrudnił ze 20 studencików, miłośników filozofii oraz politologii i tak oni produkują te puste treści. Ludzie myślicie że ktoś będzie czytał te wasze długie wypociny ;-). Najważniejsze są Wypowiedzi kandydata, ale niestety Pan Osiecki zapomniał o osobie która powinna redagować jego wypowiedzi ;-)
W każdym temacie teraz będą te żale? Powinni nie powinni nie wnikam i nie mam zdania, ale może warto założyć jeden temat na forum a nie wklejać to samo w każdym temacie nadużywając słowa cenzura, które ma tyle wspólnego z ta sytuacją co kandydat na wójta gminy z osieckim kandydatem na burmistrza.
Niestety e-sochaczew stosuje cenzurę! Nie jest zaintersowane prezentowaniem info o kandydatach z gmin wiejskich, czyli ma nas wieśniaków gdzieś tam. Oto co odpisali na propozycję:
Witam,
nie jesteśmy zainteresowani.
Pozdrawiam,
Martyna Mikulska
W dniu 6 października 2010 21:29 użytkownik Maciej Kuczyński <maciej-kuczynski@home.pl> napisał:
Szanowni Państwo,
na Waszym portalu zamieszczacie aktualności dotyczące wyborów samorządowych, m.in. prezentując kandydatów na burmistrza miasta Sochaczewa.Do tej pory ukazały się wywiady z Bogumiłem Czubackim i Piotrem Osieckim.Proszę o informację czy jesteście Państwo zainteresowani przedstawieniem w tej samej formie (lub innej) kandydatów na wójtów gmin powiatusochaczewskiego?Komitet Wyborczy Wyborców Sochaczewskiej Wspólnoty Samorządowej udzielił poparcia kandydatom na wójtów Gminy Rybno - Monice Gadzińskieji Gminy Sochaczew - w mojej osobie. Co do mojej kandydatury zapraszam na www.maciej-kuczynski.plZ poważaniem,
Maciej Kuczyński radca prawny
kandydat na wójta Gminy Sochaczew
Komitetu Wyborczego Wyborców
Sochaczewskiej Wspólnoty Samorządowej
To jest autentyczna odpowiedź.
Sami to oceńcie. Kandydaci ze wsi e-sochaczew nie interesują!!!!!
ciekaw jestem czy jakby kandydatowi(i nie tylko jemu, również innym) postawic jedno pytanie; czy w razie wygranych wyborów Zgodzisz sie na obniżenie o 50% swoich(oraz zastepców) poborów. mysle taka deklaracja pomogłaby wielu wyborocom w dokonaniu wyboru czy ich zapał do kandydowania byłby równie duzy? chyba tak,bo przeciez jesli ktos chce cos zrobic dobrego dla miasta(jak wszyscy kandydaci deklarują) to chyba obnizenie wynagrodzenia im w niczym nie bedzie przeszkadzac. Novjan
no juz jeden taki sie oglasza co kocha miasto swe -hehheheh
najważniejsze żeby kochał Sochaczew i to wystarczy :D
GOSUJ NA OSIECKIEGO ,NASTĘPNEGO BAJARZA -WSZYSCY DOBRZY PRZED DOSTANIEM SIE DO ŻŁOBU.
No to pan Piotr raczej takim wysławianiem się nie zdobędzie poparcia. Samochwał ci u nas dostatek, ale i tę jedną także przetrwamy.
Panie Piotrze, jest pan świetny, przynajmniej w swojej ocenie, ale Sochaczew czeka na mądrego burmistrza, nie na karierowicza.
Przykro mi stass ale chyba zbyt mało masz doświadczenia w autoprezentacji. Poczytaj trochę CV co piszą kandydaci by zdobyć pracę. Nie ma samokrytyki i nie ma sentymentów. Tu jest podobnie tylko brak sukcesów ale walka twarda. Pozdrawiam Karol
Nie no Karol, błagam! Pisanie o sobie jestem, ładny, świetny, mądry to lekka przesada!!! Gdyby napisał np: "Byłem sportowcem, osiągnąłem... (tu jakieś tytuły etc.), wkładałem całe serce w walkę" - no to bym uznał, że jest spoko. Mogę go inaczej oceniać, ale on nie dokonuje samooceny, tylko się przedstawia.
Ale pan Piotr nie pozostawia żadnej wątpliwości. Mówi wprost, cytuję z jego strony: "Byłem świetnym sportowcem, kapitanem reprezentacji narodowej."
No to przepraszam...
Stass, przepraszam czy widziałeś takiego kandydata który przedstawi się jako nieudacznik??? Nic nie zrobiłem, nic nie osiągnąłem ale teraz chcę być burmistrzem Sochaczewa...ładnie to wygląda??? Obawiam się, że wiekszość a nawet wszyscy będą przechwalać się i wychwalać swoje większe lub mniejsze osiągnięcia. Czy to sportowe, czy naukowe, czy polityczne a nawet z zasiadanych ciepłych posadek. Zapoznaj się z wszystkimi kandydatami i dopiero oceń czy któryś odważy się napisać np. piastowałen takie a takie stanowisko i nic się nie zmieniło... nie wyszło...:) Pozdrawiam Karol
Sochaczewianinie, czy ktoś, kto pisze o sobie "byłem świetnym sportowcem" (sam o sobie, na swojej stronie) wzbudza twoje zaufanie. Moje na pewno nie. Obecny burmistrz uważa, że sam wszystko buduje, urządza, zdobywa, Piotr kandydat uważa zaś, że był świetny! I pewnie uważa, że jest nadal!
No obu panom gratuję skromności i odrobiny dystansu do własnej osoby!!!
Komitet honorowy Osieckiego rzeczywiście robi wrażenie. Same mocne postaci, lokalne autorytety. Strona, jak na razie jedyna - żaden kandydat jej nie ma. Jeśli chodzi o poziom - świetna, przejrzysta, efektowna. Program - kompleksowy, bardzo ambitny. Osiecki ma rzeczywistą ofertę dla miasta. Poieram go!
Świetnych ma promotorów pan Osiecki na swojej stronie. Dwóch podwładnych i mec. Janicki. Gratuluję!!!
Dziękuję wszystkim rozsądnym. Potwierdza się moja tak pogardzana teza, że pan Piotr to typowy wytwór małomiasteczkowego widzenia rzeczywistości. Wyświechtane hasła, pustosłowie, zero inwencji. Jak jest kasa to wydawać, bo nie moja, jak nie ma to narzekać!!!
Populizm kompletny - czyste ulice, deptaki, place, place zabaw - ogólnie kraina wiecznej szczęśliwości. Brawo. Kolejny koncert życzeń!
Program wyborczy Pana Osieckiego bardzo mnie rozśmieszył.Ulice mają sprzątać 7 dni w tygodniu.Trojanowska należy do powiatu i nie była sprzątana 4 lata!!!Most na Bzurze też chce zbudować jak zostanie burmistrzem a przecież to nie miejska droga .Co do trasy północ - południe to też według obecnych władz sprawa powiatu.To wszystko popelina żeby zdobyć wyborców.
Mefisto ma racje. Deptak to dziś utopia.Dopiero co otworzono ulice po remoncie m.in ze środków UE - i przez kilka lat nic nie będzie można tam przebudowywać.Jedynie bieżące remonty. Myśle, że wpierw niech kandydat Osiecki zrobi deptak w swojej gminie, a potem po eksperymencie niech bierze się za centrum miasta. Życze powodzenia. Czytałam ten wasz "program". Same puste wyświechtane hasła. Ach, jak już coś robicie to róbcie to na jakimś przyzwoitym poziomie. Strona kandydata swoją jakością aż poraża. Moim na dziś kandydatem jest Pinokio.
Do Troi i Akrawczyk.Powinnyście się spotkać i porozmawiać na różniące was tematy bo to miejsce nie jest od tego.Rozumiem że chcecie się pochwalić swoimi podróżami ale róbcie to na Naszej Klasie.Na warszawskiej nigdy nie będzie żadnego deptaka bo to jedyna droga wschód zachód przecinająca nasze miasto nie licząc zakorkowanej ciągle obwodnicy.Jeśli autor tego bzdurnego pomysłu powie którędy puści ruch w momencie zamknięcia Warszawskiej ,to może coś się wyjaśni ,bo na razie to jakaś utopia.
Do Troi. Ostatnia nasza wizyta we Włoszech ( nie we Włochach) to Caravaggio. Wtorek, piatek i sobota, to zamknięte centrum, bo odbywa się tam trdycyjny już od dziesiątków lat jarmark. Jesli w tej kwestii chcesz polemizować, to już nie ze mną tylko z burmistrzem Caravaggio. Układ ulic sprzed setek lat w żaden sposób nie odpowiada potrzebom naszych czasów, stąd korki. Czy byłaś w Neapolu, Bolonii, Florencji, Wenecji itd? To co w zumi wygląda jak superstrsda w rzeczywistości jest jak nasza Narutowicza. Czytanie ze zrozumieniem... polecam. Jeśli w tym wątku biorą udział dwa komitety wyborcze, to rozumiem, że jesteś w tym drugim. Mam pytanie, kto jest Twoim kandydatem na burmistrza?
Oj widzę, że pani Krawczyk puszczają nerwy i nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Proszę Pani, ja wiem, że pani musi kadzić Osieckiemu. Pisząc o uporządkowanym układzie to miałam dokładnie na mysli to co było 100, 200, 300, 600 lat temu. Na Itali wzorowali się inni.Włosi są prekursorami jeśli chodzi o urbanistykę. Nie było "planów"? Bzdura. Proszę wygooglać w sieci. Tam jest kopalnia wiedzy. I proszę się zbytnio już nie podniecać ilością wpisów. Jak pisałam - to góra 3, no w porywach 4 użytkowników. Takie pisanie jednego sztabu z drugim. Nawet to zabawne. cyt. Ilość wpisów świadczy ewidentnie o popularności Piotra Osieckiego. To nie jest - Mam talent. Zresztą jestem na - NIE. pzdr Troja
Serdecznie zapraszam wszystkich na oficjalną stronę Piotra Osieckiego. Tam znajdą Państwo pełny program wyborczy kandydata na burmistrza i wiele innych ciekawych treści. Zapraszamy www.piotrosiecki.plRobert Małolepszy - rzecznik akcji społecznej "Sochaczew na Tak. Razem zmienimy nasze miasto!"
Trudno prowadzić dyskusję jeżeli usuwa się niewygodne posty. Tu można kandydata i burmistrza jedynie chwalić inaczej nie wchodzą posty. Proszę mnie w ogóle wykasować z tego forum.
Nie było mnie tu 3 dni. I proszę... Proszę Państwa, w Ameryce mówią, że nie ważne co mówią, najważniejsze, że mówią. Ilość wpisów świadczy ewidentnie o popularności Piotra Osieckiego. Ale odniosę się do glosów, które odniosły się do mojej wypowiedzi, najpierw Troja: nię chcę być kąśliwa, ale trudno, czy nie były to przypadkiem Włochy pod Warszawą. To wniosek ze zdania, że: "Włochy to inny kraj o innej kulturze i mentalności, a przede wszystkim miasta mają uporządkowany układ dróg". "Uporządkowany Układ Dróg"???!!! Jaki porządek, jaki układ? Włoskie miasta, to miasta z, minimum kilkusetletnim ( 600-1000 lat) układem ulic. Wtedy nie obowiązywały plany przestrzennego zagospodarowania, ani nic w tym stylu. Wąskie ulice, brak chodników itd, a korki to włoska normalność. Proszę o powtórne przeczytanie mojego wpisu. Powtórzę :" W dni powszednie w godzinach porannego szczytu, w ciągu dnia i w czasie powrotów do domów są to normalne ulice z ruchem samochodowym". Sądzę, że każdy ma na tyle wyobraźni, żeby to sobie wyświetlić. A teraz do stass: Czy bywasz na placu Kościuszki? Tam jest 1 kawiarniany ogródek. I co? Pusty? A na marginesie, ja swoją Babcię sama zapraszam na ciastko i soczek do kafejki, i ja płacę.
Drodzy Forumowicze, nasza skądinąd pouczająca dyskusja, jest dla mnie kolejną lekcją nie tylko samorządności, ale również pokory i cierpliwości. Zachowajmy jeszcze trochę powściągliwości i dajmy kandydatowi czas. Kampania dopiero rusza - spokojnie. Jedno wiem - będą dogodne okazje, aby zapytać wprost. Wiem, że każdy ma tysiące spraw - ale wykażmy się życzliwością w ocenie i spróbujmy przy tym sami trochę zorientować w - choćby na teraz przeczytać jeszcze raz wywiad i posty na tym forum. Z nich można naprawdę coś wywnioskować. Warto też ułożyć sobie w głowie konkretne pytania do kandydata i potem je zadać. Cieszy mnie to, że kandydatura Pana Piotra Osieckiego wzbudza pewne zainteresowanie. Trzy sprawy można raczej powiedzieć na pewno: o ile znam Pana Piotra Osieckiego, to nie będzie obiecywał rzeczy niemożliwych do realizacji, albo tych na które nie miałby wpływu jako burmistrz. Proponuje dynamiczny model rządzenia nastawiony na osiągnięcie wymiernych efektów oraz zakładający m.in. interakcję z ludźmi. Po trzecie kandydat - jak już pisałem - nie myli zakresów pomiędzy polityką ogólnokrajową a samorządową.
Panie Szymonie ,uprzejmie apeluję o prezentację osiągnięć Pana Osieckiego jako wicestarosty.Proszę pochwalić się tym co zrobiono w zakresie budowy dróg ,komunikacji autobusowej .Proszę po raz ostatni.
Nie wiem, skąd te pomysły o pomnikach, ale ok. Na tym przykładzie doskonale widać, ile wody w Bzurze musi jeszcze upłynąć, zanim nauczymy się samorządności. Mówię to też do siebie -aby była pełna jasność. Niestety u nas w Polsce zakresy polityki centralnej i lokalnej zbyt mocno są sprzężone - sam się też na tym jeszcze przyłapuję. Uprzejmie odsyłam do wywiadu Pana Piotra Osieckiego i do mojego postu - nie było ich tak dużo - kto chce to na pewno znajdzie. Powiem tak: w moim najgłębszym przekonaniu Pan Osiecki jest ostatnią osobą, która by coś takiego proponowała - nie mówiąc już o realizacji. Powiem więcej: jeśli ktoś w wyborach samorządowych chce na pomnikach zbijać kapitał polityczny - to tylko niejako ułatwia nam wybór w tym sensie, że już wiadomo na kogo nie tylko nie powinno, lecz wręcz nie wolno głosować! Nie dajmy się wpuścić w pułapkę i nie stosujmy tak dalece idących uproszczeń. Bycie konserwatystą wcale nie implikuje tego, że z polityki historycznej robi się oręż w walce politycznej. Jeśli chcemy w myśleniu o samorządności zrobić jakiś postęp - to postarajmy się spojrzeć na nią po menedżersku. Jest w tym mieście/powiecie ileś spraw i trzeba je możliwie najlepiej ogarnąć. Taką filozofię rządzenia w mieście proponuje wg mnie Pan Piotr Osiecki. "Pomnikowców" i "krzyżowców" odpuszczamy sobie definitywnie!
będą powstawać pomniki niczym grzyby po deszczu.
o zgrozo będzie ich więcej niż Jana Pawła II, którego jeszcze tylko po otwarciu lodówki nie widzę
co do KM to jak najbardziej nie miałem na myśli tylko dojazdu do stacji kolejowej choć fakt, korzystam z ZKM jedynie w tym celu. Dlatego tez napisałem o Energomontażu, do tego są szkoły i wszyscy inni. Choć raczej tych jeżdżących do stacji jest chyba najwięcej z klientów ZKM. Jednak któregoś roku ot tak sam z siebie zrobiłem taki rozkład jaki powinien być biorąc pod uwagę nie tylko dojazd na pociąg i o dziwo w lutym po zmianach był niemalże identyczny jak to co wkleiłem tu na forum. Niestety za rok znowu było wszystko z czapki.
Miałam już nie zabierać głosu ale co tam. Dlaczego uważam, że pojęcie Szymona o komunikacji jest mgliste? O tóż dlatego, że na sprawy komunikacji trzeba patrzeć globalnie, a nie ograniczać się do swoich potrzeb - bo Ja chce to, tamto itd. Dostępność do środków transportu, rozkład jazdy PKP i ZKM. To srpawy tak proste, że nie wymaga tu większego myslenia. Chyba, że tak jak w ZKM, tworzy się rozkład na podstawie tego co widzą i obserwują kierowcy :) . Są specjalistyczne programy modelujące czasy przejazdu z uwzględnieniem przesiadek - w tym przypadku modelujemy to z czasem przyjazdu i odjazdu pociągów. Pamiętajmy, że świat nie kończy się na dojechaniu do PKP i powrocie ze stacji. Są inni użytkownicy, którzy też chce po i do pracy dojechać na czas i nie czekać w mrozie, deszczu czy słońcu po 1h. Też jestem ciekawa, czy kandydat Osiecki Piotr, któremu bliżej do PIS i Maćka Małeckiego, będzie wspierał pospolite ruszenie zapowiadane w mediach co do stawiania wszędzie pomników śp. Lechowi Kaczyńskiemu? Z zapowiedzi pani poseł Kępmy wynika, że wszędzie tam gdzie żwycieży PIS lub jej odłamy ( mam na myśli partie Marka Jurka) będą powstawać pomniki niczym grzyby po deszczu. Panie Piotrze,Panie Robercie, Panie Szymonie czekamy na odpowiedź! pzdr\ Troja
Na jakiej podstawie to stwierdzasz, iż mi potrzeba do szczęścia niewiele? Zapytałem a Ty tym razem powiedziałeś nieco więcej niż tylko ...plac, w którym w lecie za gorąco a w zimie za zimno... ja nigdzie nie napisałem, że obecny burmistrz jest fajny bo zrobił plac. Skoro też mówisz o panu Szostaku czy panach Szostakach, że wiele robią to chciałbym wiedzieć co takiego robią za swoje prywatne pieniądze dla tego miasta? Co zrobili dla mnie? Może ja o czymś nie wiem? Wątpię byś mnie przekonał do nich, ale kto wie?
Ludzie, mieszkańcy Sochaczewa. Zanim zaczniecie cokolwiek mówić, przeczytajcie ustawę o samorządzie terytorialnym. W niej jest napisane co maja robić władze samorządowe. Jak dotąd ani Osiecki ani Czubacki nie obiecali niczego co wykraczałoby poza tę ustawę. Czyli obiecują nam, że będą wykonywać swoje obowiązki. No brawo, żadna łaska bo to MUSZĄ ROBIĆ! Ja oczekuję czegoś więcej od osób, które chcą rządzić moim miastem.
Szczawiu, widzę że tobie wystarczy byle co do szczęścia. Nie ma więc powodu, aby ci tłumaczyć, że we wszystkich okolicznych i dalszych miastach władze zrobiły też fontanny, place i ulice. Ale oprócz tego dużo dużo więcej. I to jest problem Sochaczewa, że tu z rzeczy oczywistych robi się wielkie odkrycia. Czy Czubacki wydał choć jedną własną złotówkę na plac, fontannę czy którąś z z ulic? NIE. Więc czemu mówi "zbudowałem, wyremontowałem" etc. Porobił to za NASZE pieniądze, problem w tym, że kto inny za te same środki zrobiłby 3 razy więcej.
"A jeśli chodzi o braci Sz. to oni więcej robią za swoją PRYWATNĄ kasę,"
stassie a konkretnie to co takiego zrobili robią czy będą robić?
Jansoch dlaczego nie w swoim stylu? Tak prozą walisz a nie wierszem?
Tak czytam czytam i czytam, bo dużo tu postów i mimo iż ja zwolennikiem Piotra Osieckiego nie jestem i nie wiem czy oddam na niego głos, bo jednak kiedyś poparcie od PiSu teraz Prawica Rzeczypospolitej a to mnie powiem szczerze od razu od gościa odrzuca to jednak jak czytam robertam i Szymona to bardziej do mnie to trafia. Jakoś tak bardziej konkretnie to odczytuje. Ich słowa bardziej mnie zachęcają niż słowa przeciwników zniechęcają. Kilka razy przeczytałem że pojęcie Szymona o komunikacji i potrzebach jest mgliste. Tylko nikt nie napisał dlaczego tak uważa. Ja bym chciał wiedzieć czemu obiecanki jakichś zmian czy nawet prób zmian są złe. Czemu to niby Szymon ma mgliste pojęcie o tym wszystkim?
Co roku 13 grudnia kiedy tylko się zmienia rozkład KM, IC, PR jest jeden wielki bajzel, bo ZKM, mimo iż zna rozkłady pociągów dużo wcześniej nie potrafi dopasować autobusów do potrzeb dojeżdżających na stację i do pracy np. w Energomontażu. Co roku rozkład jest całkowicie z czapki bo albo ledwo zdążasz na pociąg, albo czekasz na niego 20 minut na dworcu. To samo z powrotem do domu. Jeszcze kilka zmian i dopiero koło lutego sytuacja się normuje. Kilka autobusów zostaje przesuniętych, ale i wiele ludzi się przyzwyczaja do koczowania na dworcu. Jeśli ktoś miałby coś z tym w końcu zrobić bo do tej pory obecny Burmistrz chyba nie bardzo się to starał to ja jestem ZA. Nie wiem czy Piotr Osiecki czy ktoś z jego sztabu to na pewno zrobi, ale nie wiem też czy na pewno nie zrobi i nie założę od razu, że ma mgliste o tym pojęcie. Wszyscy piszą, że deptak be. Tylko dlaczego deptak be? Bo korki? W Sochaczewie korki? Codziennie wracam samochodem ze stacji i fakt od czasu zamknięcia skrzyżowania warszawskiej z 1 maja/żeromskiego jadę dłużej, ale ile dłużej? 5 minut? Korki to są w Warszawie gdzie miast 40 minut do domu się wraca 1,5h.
Plac zły, bo za gorąco albo za zimno. Fontanna nie w tę stronę co trzeba leje wodę a jak wiatr wieje to już w ogóle tragedia. Wszystko złe w tym mieście.
Ja bym chciał poznać odpowiedź na pytanie, które zadał Castro
- Czy będzie Pan wspierała wybudowanie w Sochaczewie pomnika ŚP Lecha Kaczyńskiego?
nie zauważyłem odpowiedzi. Jeśli przeoczyłem to przepraszam.
Stass, na jakie pytania nie odpowiedziałem?Nie przepaja Cię chyba próżność na tyle, że uważasz się za jedynego wykształconegona tym forum, któremu wolno wskazywać kto się powinien douczyć? Oj, byłoby to chyba zbyt odważne, nawet jak na Ciebie. Niestety odbieram to jako niegrzeczne zachowanie z Twojej strony. Nie zrozumiałym jest dla mnie również to co napisałeś o tworzeniu nowych postaci. Byłbyś tak miły i wciągnął mnie w swój tok myślenia? Zaręczam, że zaczyna mnie Twoja inność intrygować. No pozdrawiam Cię jak nie wiem kogo! :)
Nicolaz Gomez Davila powiedział: "Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym, kto będzie uciskany w majestacie prawa."
I ja się z tym zgadzam, przynajmniej do tej pory nie miałem okazji zauważyć, że jest inaczej. Ponieważ jednak nie mamy jak dotąd ustrojowej alternatywy, wybierzmy tak, żeby ten ucisk był jak najmniej uciążliwy!
Każdy tak się mądrzy, a ciekawa jestem jakie Wy mielibyście propozycje dla mniasta i oczywiście w jakim stopniu dałoby sie je zrealizować. zresztą najłatwiej jest narzekać, gnębić i krytykowac innych ludzi. Każdy sobie w oczy skoczy tylko po to żeby tej drugiej osobie żyło się gorzej. Zresztą jak zauważyłam to każdy kandydat ( nie ważne na jakie sanowisko startuje ) sporo obiecuje. Przecież nikt nie zgłosi sie na burmistrza z hasłem " Nic nie obiecuje, ale mówie Wam jestem najlepszy !". Po wyborach zobaczymy czy dobrze wybralismy.
No to się teraz wysiliłeś SMA! Jeśli nie dostrzegasz "merytoryki" to się doucz. W każdym zdaniu ją masz! Tylko nie umiesz (a przy okazji kampanii nie chcesz) dostrzec.
Zadałem konkretne pytania o umiejętności pana Osieckiego, na podstawie jego dotychczasowych "dokonań". Zadałem konkretne pytania o zaangażowanie panów Czubackiego i Osieckiego w działalność społeczność, ale tą prywatna, nie wynikającą z obowiązków pełnionych funkcji.
I na to odzywasz się ty, przypisując mi cechy (chyba własne), które są mi obce. Jeśli cię dręczą frustracje idź do psychoanalityka, a nie twórz wciąż nowych postaci, aby udawać inne osoby. Jeśli ci nie w smak moje wypowiedzi to merytorycznie je zmiażdż, a nie wyjeżdżaj z własnymi fobiami.
Jak na razie nie odpowiedziałeś na żadne z postawionych pytań, tylko obrażasz, obrażasz, obrażasz! Nieładnie!!!
Trudno dyskutować ze stass"em jak zauważyłem. W zasadzie nienawiść do każdego, aż się wylewa na klawiaturę. Jacyś panowie Sz. jedynie nie są celem stass"a. Z takim poziomem nienawiści, frustracji i zła w czystej postaci to nic dobrego się nie zbuduje w tym mieście.A, i jeszcze brak "merytoryki" w każdej stawianej tezie, brak jakiegokolwiek przykładu potwierdzającego słowa piszącego to chyba wystarczające argumenty by nie dać się w ciągnąć w dyskusję. Opis własnego widzenia świata, zgorzkniałość i jad, a przy tym nie opisana chęć zainteresowania tym stanem innych - niech Pan sobie może blog jakiś założy, bo toksyczne to co nie miara. takie prymitywne zajmowanie się cudzą wypłatą, obrażające wnioski, przekręcanie nazwisk, drwienie ze wszystkiego - Boże to chyba pisze wychowanek domu poprawczego. Całkowity brak obycia.
Sochaczewianinie-Piotrze, syf z rozmowy to ty robisz, nie Jansoch. On zapytał konkretnie: Czy marzyciel Piotr jest w stanie budować drogi, które obiecuje, skoro spaprał kluczową "inwestycję" starostwa? Będąc wicestarostą! Jak taki nieudacznik chce budować drogi w mieście?
A jeśli chodzi o braci Sz. to oni więcej robią za swoją PRYWATNĄ kasę, niż Czubek i Osiek razem wzięci za samorządowe pensje. Czy pan Osiecki i Czubacki przekazali choć złotówkę na jakiś społeczny cel? NIE! Całe wypłatki niosą w ząbkach małżonkom, które, niczym ten świstak, w słoiczki, na kontka, w skarpeteczki. I drą japy, że wszystko zmienią i uzdrowią. Ciekawe w jaki sposób?
Do tej pory debata nad programem Piotra Osieckiego na e-sochaczew była bardzo fajna. Momentami ostra, momentami śmieszna, ale w miarę merytoryczna. Aż pojawił się niejaki jansoch. I zrobił się chlew. Jansoch to czołowy forumowicz z sochaczewianina, gdzie normą jest obrzucanie się błotem i polewanie wymiocinami. Od kiedy właściciel tego portalu ogłosił, że startuje w wyborach kolejną normą stała się cenzura. Kto pisze prawdę o braciach Sz., ten jest wycinany. Jansoch przenosi ten syf na e-sochaczew. Z jego argumentami nie ma więc co dyskutować. Zresztą na 99% jest to jeden z braci Sz. Oni tam do siebie piszą non stop. Siebie chwalą, innych obrzucają błotem. Taki ich styl. Kocham Sochaczew, dlatego zakrzyczę z całych sił - Boże broń nasze miasto przed tymi oszołomami.
Deptak z Placu Kościuszki to już zrobił Czubacki. Proszę nie zapominać że radni podjedli uchwałę o płatnym parkowaniu. Jeżeli następny dobrodziej zrobi jeszcze deptak z Warszawskiej to obawiam się że założy chyba bramki i będzie zbierał myto za przejście przez nie. Jak starostwo pieprzy ulice to wystarczyło obejrzeć jak robili i Gawłowską co z niej zrobili, która miała być kunsztem wykonania i ich pokazówką przed wyborami. Pan Osiecki z ramienia starostwa był osobiście na Sesji Rady Miasta i uzgadniał wykonanie i oddanie w terminie tej ulicy. Prawdopodobnie nie pozyskali za nią środków nie słyszałem aby ulica została oddana. Kandydata poznaje się po czynach a nie po zamiarach i klepaniu głupot.
Zaskakujące jest że Pan Osiecki będzie ustalał rozkład jazdy pociągów i autobusów jako burmistrz,a niby dlaczego nie może tego robić jako starosta?Przecież mieszkańcy całego powiatu korzystają z komunikacji i dla nich tez warto powalczyć.Co Pan zrobił żeby ułatwić dojazd do stacji PKP ludziom z wiosek naszego powiatu?Niestety odpowiedzi nie otrzymam bo pana adwokaci wolą wdawać się w potyczki słowne niż poważnie dyskutować.Wizja pensji burmistrza jest bardzo silna i zaślepia oczy.To miasto tkwi jeszcze w XIX wieku,wiele ulic nie utwardzonych,nie oświetlonych a pan ma pomysł na przeróbkę Warszawskiej której modernizacja właśnie się kończy.W ten sposób wyborców Pan nie znajdzie.
Ludzie, czy was pogięło. Sprawa deptaku urasta znów do rangi hitu wyborów. Już jeden cudak zbudował plac, z którego korzystać da się jedynie jesienią i wiosną, bo w lato za gorąco, a w zimie za zimno!!! Następny cudak będzie budował deptak.
No i przesada z tą młodością i energią kandydata Osieckiego. Czy niemal 50 latek to człowiek młody? W dodatku 50 latek który ma zaledwie 15 lat stażu pracy. Ciekawostka. To co bił przez pozostały czas. Zdaje się, że pojawił się następny chętny do niezłej emeryturki. Nie no błagam, dosyć już podobnych meteorów.
I już przestańcie się nawzajem chwalić. Panie Piotrze, Panie Robercie, Ja rozumiem, że rugby zbliża, ale przestańcie robić ludziom wodę z mózgu!
A, i jeszcze jedno. Czy to zdjęcie to nie zostało przypadkiem wykonane w starostwie? Jeśli tak to jest to złamanie prawa, bo nie wolno wykorzystywać urzędów do kampanii wyborczej. Mogą być kłopoty.
Poziom entuzjazmu niektórych osób w tej dyskusji może być dowodem na to, że przed zamknięciem sklepów z dopalaczami udało się niektórym zrobić spore zapasy. Podważacie Państwo prawo do krytyki, dziwicie się przedwyborczym dyskusją (tak jest to naprawdę socjologicznie ciekawy problem, gratuluje), nie odpowiadacie na pytania, sypiecie pseudofilozoficznymi nonsensami i anegdotkami(z książek typu 101 dygresyjek na każdą okazję) Wmawiacie Nam że pokazujecie szczegółowe rozwiązania i rewolucyjne pomysły, a tak naprawdę pokazujecie tylko, że macie wizje na poziomie licealisty, a o rozwiązaniu problemów jedynie mgliste pojęcie (co w dyskusji o PKP niestety wykazujecie). Nie będę udowadniał nielogiczności Państwa myślenia – każdy na podstawie tej dyskusji może sobie wyrobić zdanie czy wiecie Państwo o czym mówicie czy tez wymyśliliście sobie śmieszną kampanie społecznego entuzjazmu (konkurencja się cieszy z tego waszego przesłania - zapewniam). Szkoda, że zmniejszacie szanse waszego kandydata, bo wydaje się być ciekawą alternatywą. I Panowie na koniec wielka prośba: nie traktujcie tego co napisałem osobiście. Zawsze darzę wielkim szacunkiem ludzi, którym się chce coś robić, również sztab Pana Piotra osieckiego. Ale Wy szanujcie też Nas wyborców, nie jesteśmy jakimiś głupkami (w znacznej większości przynajmniej), którzy kupią wodolejstwo i metafizyczne głupotki. I do Pani AKrawczyk – Pani pomysł jest bardzo ciekawy. Takie rozwiązania stosuje się rzeczywiście wielu miejscach Europy nie tylko we Włoszech, niestety istnieje jeden obiektywny problem a mianowicie pogoda. Deptaki w Polsce, podobnie jak skutery, nie są w Polsce zbyt popularne (w porównaniu z południowa Europą) bo u nas ciągle pada, zimno i szaro (to nie jest to niestety malkontenctwo) :( A globalnego ocieplenia niestety w Polsce nie widać (a już na pewno go nie czuć).
Tak pomyślałem, że skoro ten program taki zły, retoryka ( co by to nie znaczyło w Pani ustach) również do zmiany, a Pani zwycięstwa nie życzy - to może nie dzielić się z tym dżentelmenami swoimi spostrzeżeniami – bo może niech tkwią w błędzie - przegrana murowana. Jak rozumiem nie chodzi o to, by zrozumieć, a jedynie by wszyscy – w tym wypadku adwersarze myśleli tak jak Pani – co jedynie jest przez Nią akceptowane. Brawo. Jeżeli już o tym strzale w kolano ( Pani pisze), to może trochę faktów. Rozumiem, że pan Żelichowski nie jest w Pani typie męskoosobowym, stad Pani wyraźny sprzeciw, co do Jego kandydatury – ale ( może to trochę nie na miejscu – stąd z góry przepraszam) o kandydatach w przyszłych wyborach tu rozprawiamy przypomnę, a nie o zamążpójściu – stąd i inną miarę do kandydatów przykładać trzeba. Jak już wg Pani p. Żelichowski czy Osiecki nie jest najlepszym kandydatem, to może odrobinę uzasadnienia. Poza tym, odnoszenie się personalnie do zabierających tu głos jednoznacznie definiuje powody negacji. Proszę mi wybaczyć jeśli nie byłem zbyt delikatny zwracając uwagę na rzeczy podstawowe. Pozdrawiam serdecznie
Do Pani Troi, mimo, że napisała Pani "bez odbioru", to jednak mam jeszcze jedną prośbę. Niech Pani krótko wylistuje te problemy, które - Pani zdaniem - są ważne. Mówi Pani, że sztab Pana Osieckiego powinien dokonać rewizji programu wyborczego. Szczerze mówiąc nie jestem pewien, czy krytykuje Pani problemy jako takie zawarte w wywiadzie, czy sposób podejścia do nich. Pozdrawiam
Panie Szymonie, Panie Robercie, przepraszam ale widzę, że wasze pojęcie o istniejącym układzie komunikacji i potrzebach jego zmian jest mglisty. Zawężacie problem do własnych potrzeb związanych z dojazdem na stacje. Z tym deptakiem siadając przed klawiaturą komputera to jakiś macie obłęd w oczach. Naprawdę apeluje - zastanówcie sie w sztabie wyborczym nad zmianą retoryki i programu wyborczego. A propos, jeśli zamierzacie obsadzać stanowisko vice panem Jerzym Żelichowskim to życze wam sukcesu i nie jednego deptaka. Duet Osiecki - Żelichowski to jest strzał w kolano. Ale wasz kandydat, wasza sprawa. Z tym, że już nie widzę różnicy po tej propozycji między obecnym Burmistrzem, a pretendentem Panem Piotrem Osieckim. Sochaczew na tak - czyli będzie jak było. pzdr Troja ps. Więcej już nie dyskutuje, czekam na inne propozycje pozostałych komitetów. Bez odbioru...
Wszystkie działania jakich może dokonać nowy Burmistrz uzależnione są od dwóch podstawowych rzeczy tj, pieniędzy i dobrej woli. Ilość pieniędzy jest wynikiem funkcji sprawności intelektualnej (w tym wypadku rządzących) dobra wola - wypadkową świadomości społecznej, na którą niewątpliwy wpływ ma wykształcenie i charakter jednostki. Zrozumienie tych zagadnień stoi u podstaw dokonywanych wyborów przez obywateli i wyznacza kierunki w jakich powinien podążać tzw. kandydat, a później burmistrz. Ten kto nie mówi o pieniądzach a jedynie o tym co komu, gdzie i kiedy zrobi, jest blagierem. Obserwując działania innych samorządów wyraźnie widać, że kasę, choć nie w prosty sposób można zdobyć, na realizację koniecznych zmian, ale jest to proces trudny, permanentny i wspierany przez wszystkich w tym również opozycję! Przyglądając się obecnej sytuacji, gdzie na drodze wyborów, różnej maści siły chcą załatwić swoje interesy, gdzie dobro miasta jako dobro najwyższe w tym przypadku właściwie nie istnieje, można dojść do wniosku, że ani kandydata ani świadomego społeczeństwa miasto nie ma. Mimo wszystko duże szanse widzę w panu Osieckim w duecie z panem Żelichowskim, który nie wiem czy kandyduje ale przydałoby się. Schlebianie w swym programie kolejnym grupom wyborców bez potwierdzenia w postaci systemu „zdobywania środków” jest zabiegiem chybionym. Trzeba wyjąć głowę z wiadra
i rozejrzeć się za kasą i ludźmi, a nie bazować na ukrywających swoją niezaradność pod skrzydłami którejś z partii, która to z kolei popiera jedynie zaściankowych działaczy o energii młodego zdolnego enkawudzisty. Pozdrawiam wszystkich
Pełna zgoda z Szymonem. Nikt nie obiecuje, że przeniesiemy Sochaczew gdzieś w okolice Błonia. Ale ścisła koordynacja rozkładu jazdy MZK z rozkładem jazdy PKP to dziennie jakieś 20 minut krótsza podróż do Warszawy. Podam przykład tylko z mojego ostatnie wyjazdy do stolicy. W środę 15.49, pośpieszny. Autobus MZK przyjechał pod stację, ale 20 minut przed odjazdem pociągu. Wystarczy 10, bo przecież 99% osób dojeżdżających stale do Warszawy ma bilety miesięczne i nie potrzebuje czasu na kupno.
Druga sprawa to parkingi. Gdyby był porządny parking, ze stałymi miejscami, z funkcjonalnym wjazem i wyjazdem, a to nie jest żadna fantazja, nikt nie musiałby rano wyjeżdżać wcześniej, by znaleźć miejsce. To kolejne 10-15 minut. Jest krócej? Jest!
Dlaczego Sochaczew, Błonie, Ożarów nie mogą zawiązać sojuszu i razem lobbować na rzecz wprowadzenia np. "pociągów przyspieszonych", które zamiast godziny, jechałby 40 minut. Da się? Łatwo nie będzie, Koleje Mazowieckie mają swoje problemy, ale trzeba próbować. To jest właśnie ta nowa filozofia w zarządaniu miastem. Aktywność w każej strefie, żadnego odpuszczania, bo coś się na pewno nie uda, na pewno nie wypali. Deptak na Warszawskiej? Znów kwestia pomysłu. Przecież dziś chodniki są węższe niż były przed remontem. Po co nam taka szeroka ulica? Chcemy tam wpuścić znów tiry. Jeśli nawet jej nie zamykamy, to zwężamy maksymalnie, tak by mogły się minąć dwa osobowe samochody. Policzyłem nowe zatoczki parkingowe to jakieś 10 miejsc. Nie rozwiążą żadnego problemu, ale zabrały miejsce na deptak. Naprawdę nie trzeba wielkich pieniędzy, trzeba mieć tylko wizję i odwagę. Korki? Miasto całkowicie się zatkało, gdy zostało zamknięte skrzyżowanie Warszawskiej z Żeromskiego. Gdy tylko Warszawska była zamknięta, korki nie były większe niż zwykle, czyli bardzo duże, ale w godzinach szczytu. Można wyliczać jeszcze długo. Naprawdę możemy zmienić nasze miasto. Trzeba tylko mocno chcieć i mieć wizję. Zapewniam Państwa, że Piotr Osiecki ma wizję, pasję i chęć. Jest młody, energiczny i ma charyzmę. Pierwszy dowód już Państwo macie. Sporo nas zaangażowało się w jego kampanię, prawda?
Szanowna Pani, jestem niepocieszony, że nie zechciała Pani pochylić się nad moją sugestią w zakresie zmiany języka i postrzegania tego, co się dzieje. Po pierwsze według mnie za dużo jest takiej egzaltacji i „psychologizowania”, że niby ktoś się kimś fascynuje, czy wpada w zachwyt. Inną sprawą jest takie frywolne ocenianie – najczęściej oczywiście w duchu absolutnej negacji. To co Pani nazywa „gafą”, jest w o niebo dojrzalszych kulturach politycznych (np. Niemcy, USA) - normą pozytywną – a chyba to są jakieś punkty odniesienia – przynajmniej dla mnie. Powiedzenie tam czegoś dobrego o konkurencie politycznym to standard, dobra praktyka – wyznacznik klasy polityka. Kiedyś R. Nixon w jednej z najcięższych kampanii o fotel prezydenta powiedział mniej więcej tak: „Uważam, że Kennedy jest patriotą, mimo iż on twierdzi, że ja nim nie jestem.” Chciałbym dożyć czasów, kiedy walka polityczna (nawet w naszym Sochaczewie) będzie prowadzona w oparciu o jakiś kodeks rycerski. Kiedy będziemy rozmawiać głównie na argumenty, a nie będziemy okładali się na oślep jak w bójce ulicznej. Kolejna sprawa. Jeśli chce się coś zrozumieć – nie tylko w polityce – to w fazie poznawania tego czegoś należy wykazać się pewną dozą życzliwości i pohamować się – w miarę możliwości – od ocen ad hoc i negatywnych emocji. Postrzeganie rywalizacji politycznej w kategoriach li tylko konfliktu – żeby nie rzec politycznej „eksterminacji” konkurentów – to wg mnie nieporozumienie. Temat kolejny to postawa roszczeniowa. Większość oczekuje, że kandydat na burmistrza (jaki on by nie był) powinien być cudotwórcą i za pomocą skinienia palcem ogarnie wszystkie palące problemy mieszkańców. Niech każdy wpierw da coś z siebie i potem krytykuje i wymaga. Sprawa deptaku – nikt nie powiedział, że byłby to projekt na jedną kadencję? Słusznie Pani zauważa, że jest to poważniejsza sprawa. Przy odrobinie dobrej woli będzie mogła Pani zapytać kandydata, jak on to widzi. Czystość w mieście – na to burmistrz może mieć duży wpływ, jeśli chce. Kwestia dojazdu – np. poprzez jeszcze lepszą koordynację autobusów z rozkładem PKP skracamy ogólny czas poświęcony na dojazd do Warszawy. Czy np. nowy burmistrz nie mógłby podejmować działań w tym zakresie poprzez negocjowanie lepszych warunków z Sejmikiem, który zarządza Kolejami Mazowieckimi? Sprawy kolei nie są mi obce i wiem, że jest tu pewne pole manewru. Poza tym sprawa mobilności jest jedną z istotniejszych bolączek mieszkańców, bowiem do pracy – jak Pani wie - dojeżdża kilkanaście tysięcy sochaczewian. Proszę na to spojrzeć w ten sposób. Z powyższych kwestii nie widzę nic z obszaru science/political fiction, trzeba się tylko czasem dobrze wsłuchać i pozytywnie do sprawy nastawić.
Jeśli ludzie będą deptać po jezdni to którędy będą jeździć samochody?Proszę podać szczegóły organizacji ruchu, bo to co piszecie to jest jak sen wariata.
Pan Osiecki to typowy kandydat nowego chowu - dużo i ładnie mówić, żeby niewiele powiedzieć. Zresztą większość kandydatów sporo gada, ale żadnych konkretów nie podaje. Bo i niby jak, skoro tak naprawdę większość ogranicza się do tej samej sztampy - ścieżki rowerowe, lepsze drogi, więcej parkingów, szersze chodniki itd, i pitu pitu. Żeby przedstawić jakiś oryginalny program trzeba myśleć, a z tym najwyraźniej są problemy. Dlatego tak trudno jest rozróżnić kandydatów. Wszyscy mają błękitne koszule i bordowe krawaty.
A pani AKrawczyk powiem, że niech sobie wyobrazi siedzących w kawiarni naszych emerytów z dochodami około 1000 zł miesięcznie, pijących kawę po 8-10 zł za filiżankę i pogryzających ciasteczka po 6 zł. Chyba żeby się 10 babci zawzięło, przez miesiąc odkładało swoje grosze, to może by uzbierały na jedno posiedzenie dla jednej z nich. Zgadzam się z Troją, odrobinę realizmu please. I u pani, i kandydata. A właściwie przede wszystkim u kandydata, bo te jego pomysły to są już tak wyświechtane jak spodnie kanalarza!
Włochy to inny kraj o innej kulturze i mentalności, a przede wszystkim miasta mają uporządkowany układ dróg. Też byłam i wiem. Proszę zobaczyć jak jest w Rzymie. Proszę zobaczyć obecnie co się dzieje, gdy był prowadzony remont fragmentu ul. Warszawskiej. Korki, korki i wściekłość kierowców. Dodam tylko, że mamy poranne i popołudniowe szczyty w ruchu ulicznym. Więc deptak po godzinie 16.00 odpada. Chyba, że po 18.00. Ale u nas to wóczas można klamkę w kazdym sklepie uścisnąć. A spacerować to wolę po lesie lub nad Bzurą, a nie kręcić się jak obłąkana po odcinku ulicy liczącym 100 m, gdzie jedyną atrakcją jest chodnik na którym można sobie obcas połamać. Czekam, na to co przyniesie nam nowa odsłona kramnic i zagospodarowanie dziedzińca na tyłach. Jest nadzieja, że prezentowana propozycja będzie bardziej atrakcyjna niż deptak, który jest kiełbaską wyborczą i to nieświeżą. Rozumiem Pani zaangażowanie w kampanię Piotra Osieckiego ale proszę zejść z chmur na ziemię. pzdr Troja
do Troi Ulubionym krajem wycieczek moim i mojej rodziny są Włochy. Tam w wielu miastach główne ulice są zamieniane w deptaki po południu i wieczorem oraz w weekendy. Ludzie siedzą w kawiarnianych ogródkach, na ławkach itd. W dni powszednie w godzinach porannego szczytu, w ciągu dnia i w czasie powrotów do domów są to normalne ulice z ruchem samochodowym. U nich się sprawdza, może u nas też by się przyjęło?
Panie Szymonie, Osiecki Piotr jest dla mnie ostatnim kandydatem na którego byłabym skłonna oddać swój głos. Widzę ogromne pana emocjonalne zaangażowanie w tą kandydaturę. Niestety poza panem i kilkoma/trzema innymi osobami nikt tu na esochaczew nie fascynuje i nie interesuje się osobą Piotra Osieckiego. Z uwagą przeczytałam komentarze pod wywiadem i muszę to napisać, że mamy tu osoby wypowiadające się z dwóch sztabów wyborczych tj. od pana Piotra i sądząc po treści innych wypowiedzi - Przymierza. Dla mnie kandydat Osiecki Piotr popełnił kilka gaf udzielając odpowiedzi na pytania pani Figut. Popełnił polityczne seppuku. Nikt przy zdrowych zmysłach i walcząc o fotel burmistrza nie polewa lukrem konkurencji. Propozycja zrobienia deptaku jakże kuriozalna o ile nie bzdurna z punktu widzenia układu komunikacyjnego miasta Sochaczew. To nawet laik wie, że to jest nie wykonalne nie w jednej, czy 2 ale i 3 kadencjach. I jeszcze - Mogę wyliczać jednym tchem – miasto jest brudne i zaniedbane. Tu pan Osiecki poleciał propagadną. Skoro tak jest to chyba kandydata zaplecze w radzie miasta się nie wysilło, zby ten stan rzeczy poprawić. Można by tak pisac i pisać. Mistrzostwewm jest już propozycja skrócenia czasu dojazdu z Sochaczewa do Warszawy. Szykuje nam sie Star Trek z teleportacją. Wszak nowe technologie przed nami. Apeluje do kandydata- PROSZĘ WRÓCIĆ NA ZIEMIE.
Witam, przywołam dwa przykłady mojej współpracy medialnej z Panem Piotrem Osieckim: debata w hotelu Chopin z parlamentarzystami - w której obaj moderowaliśmy dyskusję - oraz panel dotyczący wspomnień z okresu pierwszej solidarności. Piszę tu o dwóch projektach, ponieważ są one do sprawdzenia na portalu e-sochaczew. Korzystając z okazji apeluję jednak do wszystkich forumowiczów o powściągliwość w ocenach wszystkich kandydatów. Nie powielajmy stereotypów i nie powtarzajmy plotek. Jeśli jest to możliwe, to weryfikujmy opinie zasłyszane o innych. Poprawimy tym jakość dyskursu publicznego i będziemy mieć z pewnością lepszą orientację w realiach polityki samorządowej. Ponadto będą ku temu dogodne okazje, aby zadać osobiście pytanie Panu Piotrowi Osieckiemu. Jest to kandydat, który deklaruje wprost wolę bezpośredniego kontaktu z wyborcami. Natomiast dla tych, którzy kontestują wszystko i wszystkich mam taką propozycję: sami wystartujcie w wyborach (poddając się tym samym osądowi wyborców) i róbcie wg własnego uznania. Jest jeszcze czas!
Ciekawym zjawiskiem socjologicznym jest obecność debaty przedwyborczej w sieci. Poważnym gestem z naszej strony byłaby jeszcze dyskusja nieanonimowa. Kto odważny umieścić swoje prawdziwe imię i nazwisko pod opiniami lub w profilu?
Droga Mieszkanko! Z Twoich ust płynie dużo jadu, uszczypliwości i w ogóle niechęci do ludzi. Myślę, że jesteś bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Zazwyczaj, jeśli człowiek akceptuje i lubi siebie, to lubi też innych ludzi. Ale nie martw się, jeszcze nic straconego. Na szczęście w Sochaczewie, którego tak bardzo nie lubisz (bo przecież sama napisałaś/eś w swojej wizytówce, że masz nieszczęście mieszkać w Sochaczewie) są specjaliści, którzy mogą Ci pomóc. Proponuję poszukać wsparcia, nim będzie za późno. Mimo wszystko pozdrawiam.
Nie no, to po prostu jakieś żarty są. Coraz weselsi się robią ci kandydaci. Pan Osiecki chwali się zamontowaniem kamerki na basenie, Czubacki dyplomami kupionymi za nasze pieniądze, a Małecki czym się pochwali. Na sesje nie przychodzi, z dziewczynami nie chodzi i w ogóle w mieście go wcale nie widać. W kościele owszem, ale mam nadzieję, że nie zamieni miasta w kaplicę.
A Szymona to bym zapytała, w jakich dziedzinach współpracował z Osieckim. Bo tak jakoś przemknął po tym temacie. Czy może w dziedzinie montowania kamerki internetowej na basenie? Czy na placu Kościuszki vel Czubackiego?
Rzeczywiście w czasie krótkich rozmów można wiele się o człowieku dowiedzieć, ale na pewno nie tego jakim jest. W działaniu się poznaje ludzi. A pana Osieckiego działania mizerniutkie. Oprócz dbania o własne sprawy to jakoś nie przypominam sobie zaangażowania. No bo trudno uznać za angażowanie się w sprawy miasta uczestnictwo w powiatowych imprezach.
Ta... a na stronie cyferki się zmniejszają podobnie jak szanse na sukces. Ale kamerka po panu zostanie, panie Piotrze. Hurrrra!
Do rzeczy panowie sztabowcy.Padły konkretne pytania i proszę o konkretne odpowiedzi.
Nie wiem dlaczego cytat wyskoczył? Ale chodziło o zdanie: O tym jak bardzo się mylisz w sądach (obu) przekonasz się w listopadzie.
castro. Nie chcę, by dyskusja pod tym wywiadem przekształciła się w dysput "co autor mał na myśli". Pozwól, że Cię zacytuję: O tym jak bardzo się mylisz w sądach (obu) przekonasz się w listopadzie. Ze słowa "obu" wnioskuję, że mylę się zarówno w ocenie Piotra Osieckiego jak i Bogumiła Czubackiego. Stąd była moja prośba o spracyzowanie wypowiedzi, bo nie rozumiem dlaczego dopiero w listopadzie mam się przekonać, że jestem w błędzie jeśli chodzi o obecnego burmistrza? Czy 8 lat to za mało? Ale niech Ci będzie, skoro wiesz lepiej... Osiecki na TAK, dla Sochaczewa.
to i ja sie dołącze z jednym(bardzo dla mnie istotnym) pytaniem: Napisał Pan:"Jednym z priorytetów działania będzie dla mnie praca na rzecz poprawy jakości i skrócenia czasu połączeń z Warszawą" czy moze Pan te myśl choć troche rozwinąć? bo rozumiem iz skoro jest to priorytet(jeden z nich) to jakis pomysł Pan na to ma, a nie jest to tylko i wyłacznie ogólnik o którym po wyborach(byc moze dla Pana wygranach) szybo Pan zapomni. pzdr, novjan
Janie, to że czegoś nie rozumiesz nie oznacza, że jest to nielogiczne. Przeczytaj jeszcze raz, a jeśli nadal będziesz problem zapytaj u was w sztabie (jestem pewien, że ci wytłumaczą, to czego nie rozumiesz). Jeśli nadal będzie to nielogiczne (nie będziesz wiedział o co chodzi) napisz, wtedy wytłumaczę jak dziecku w przedszkolu ;)
Jak czytam na stronie kandydata, to Pan Piotr przyczynił się do tej nieszczęsnej kamery na basenie :) Przy okazji można dowiedzieć się, że Pan Piotr przyczynił się do powstania MOSiRu ;)
Cytata ze strony Pana Piotra:
Piotr Osiecki - wicestarosta powiatu sochaczewskiego. Entuzjasta nowych technologii i ich zastosowania w codziennym życiu. Dzięki osobistemu zaangażowaniu doprowadził m.in. do powstania internetowego serwisu Starostwa Powiatowego oraz MOSiR-u, w tym zainstalowania pierwszej w Sochaczewie internetowej kamery na pływalni Orka, dzięki której kilkuset użytkowników każdego dnia może doceniać walory pływalni z każdego miejsca na świecie. Zawsze aktywny i nastawiony na współpracę.
Kilkaset osób z całego świata hoho. A po co oni oglądają ten basen i co w tym czasie robią strach pomyśleć.
Mam konkretne pytania do Pana Piotra odnośnie 3 spraw.
- Czy będzie Pan wspierała wybudowanie w Sochaczewie pomnika ŚP Lecha Kaczyńskiego?
- Czy są już wstępne ustalenia odnośnie wiceburmistrzów Sochaczewa po Pana wygranej (Pani Radzanowska?)?
- Czy wymieni Pan po wygranych wyborach szefową MOK i szefa sochaczewskiego ZKM?
- czy wydawanie biuletynu o politykach starostwa za publiczne pieniądze uważa Pan za trafny pomysł?
Dziękuję, jeśli znajdzie Pan czas by odpowiedzieć na moje pytania.
Kilkakrotnie miałem możliwość współpracowania z Panem Piotrem Osieckim. Ową współpracę wspominam bardzo dobrze. Pan Piotr dał się poznać jako osoba słowna, kompetentna i potrafiąca słuchać. Według mnie nie są to cechy nazbyt powszechne u ludzi – nawet w tak skądinąd wyjątkowym mieście jak Sochaczew. Podczas rozmowy z nim ma się nieodparte wrażenie, że to co mówi (w szczególności w obszarze szeroko rozumianej polityki), jest rezultatem wielu przemyśleń i osobistych analiz. Jest to człowiek o skonkretyzowanych poglądach politycznych. Uspokajam wszystkich, u których przywołany wcześniej jego konserwatyzm budzi obawy. Osobiście mogę określić Pana Piotra mianem „nowoczesnego” konserwatysty, co uważam za duży atut w dobie postępującej deideologizacji polityki. O zaletach prawicowości przekonał się nawet swego czasu niejaki Mao Zedong, który w rozmowie z ówczesnym prezydentem USA R. Nixonem na wieść o jego możliwym impeachmencie powiedział, że ceni go , gdyż "prawicowcy jak mówią tak robią w odróżnieniu od lewicowców". Po czym wyraził żal, że nie będzie miał już przyjaciół w Białym Domu. Ale do rzeczy. Pan Piotr nie zalicza się do „wyznawców” czy „teologów” jakiejś określonej partii politycznej czy politycznego lidera. Wiem również, że on sam - trafnie w moim odczuciu -pojmuje zakresy polityki tzw. centralnej i lokalnej. Do tej drugiej podchodzi – z tego co zdążyłem zaobserwować – w sposób zadaniowy, menedżerski. Pan Piotr to osoba dynamiczna, wyrazista i konsekwentna w działaniu – to po prostu konkretny facet. Wszyscy ci, którzy będą wyrażać wolę bliższego poznania go jako kandydata na burmistrza, nie pozostaje nic innego jak bezpośrednia z nim rozmowa. Panie Piotrze pozdrawiam!
castro, proszę jaśniej trochę. To co napisałeś jest nielogiczne. Jak mogę się w listopadzie przekonać, że w sprawie obecnego burmistrza się mylę? O tym, on sam przekonywał mnie przez 8 lat.
No! W końcu strona internetowa kandydata. (oklaski). Mam nadzieję, że będzie miała jakieś mini forum czy chociaż komentarze pod artykułami. mam też nadzieję, że kiedy wybije godzina 0 strona ruszy a nie zegar będzie pokazywał czas z minusem z przodu :) niech to będzie test dla Panów skuteczności.
Jan Kamyczek napisał:
Chyba wszyscy już mamy dość burmistrza, który nie liczy się z ludźmi i nie słucha ich zdania.
O tym jak bardzo się mylisz w sądach (obu) przekonasz się w listopadzie.
Sochaczewianin1980 napisał:
Popatrzecie na naszego burmistrza. Do dziś nie kuma o co chodzi w tym biznesie.
Na jakiej podstawie tak mówisz? - to raz, a dwa powiedz nam o co chodzi w tym "biznesie"
I pomysły Osiecki ma świeże. Można znaleźć go na facebooku. Fajny też pomysł z tym odliczaniem do otwarcia strony Piotra Osieckiego. Sami sprawdźcie www.piotrosiecki.pl
Całkiem świeży to nie jest, ale to też atut. Bo zupełny świeżak być nie może. Taki świeżak to musiałby się ze dwa lata uczyć samorządu. Popatrzecie na naszego burmistrza. Do dziś nie kuma o co chodzi w tym biznesie. Gdyby nie nadburmistrz Ż., to poległby z kretesem. Kto zna trochę układów w Urzędzie, ten wie, że burmistrz sam żadnej decyzji nie podejmie.
Wiem że to sympatyczny facet,wierzę że ma szacunek dla ludzi i że był dobrym sportowcem.Niestety to nie gwarantuje że będzie dobrym burmistrzem(Boniek i Lato też byli super! sportowcami a w innych rolach się nie sprawdzili).Co do świeżej krwi to pan Osiecki zajmował już ważne stanowiska w samorządzie więc taki świeży nie jest.
Osieckiego znam trochę i wiem, że ma duży szacunek dla ludzi. Choć umie bronić swojego stanowiska, nie jest zawzięty. Umie przyznać rację i skorygować swój pogląd. Chyba wszyscy już mamy dość burmistrza, który nie liczy się z ludźmi i nie słucha ich zdania. Wg mnie, kandydatem który będzie się liczył się z mieszkańcami jest Piotr Osiecki.
Na sochaczewianin.pl zaczyna się ostra cenzura. Wyrzucają wszystkich, którzy piszą prawdę o Pana Szostakach, największych awanturnikach Sochaczewa. Tym bardziej jednoczmy się wokół takich ludzi jak Osiecki. Normalnych, dynamicznych, potrafiących dogadać się ze wszystkimi. Osiecki to facet, którego nie da się nie lubić. Kto go zna, potwierdzi. Ja coraz bardziej przekonuję się, że nadchodzi jego czas. Bo to, że Sochaczew potrzebuje świeżej krwi, to pewne jak w banku. Dynamika, dynamika, jeszcze raz dynamika. To jego cecha. Drugiego takiego kandydata nie ma wśród tych, co będą startować. To pewne.
Panie Piotrze chce Pan remontować ulice w mieście ale jako wicestarosta miał pan taka możliwość ponieważ wiele z tych ulic należy do starostwa.Moje spostrzeżenia są takie że starostwo w czasie pańskiej kadencji nawet ich nie sprzątało.Co Pan powie na temat ulicy Tojanowskiej koło cmentarza?Stan dróg powiatowych jest katastrofalny.Drogi z Sochaczewa do Rybna przez Lubiejew,przez Ruszki,czy Wężyki.Co pan tam zrobił czym mógłby się pan pochwalić?
Pan Osiecki przez cztery lata był wicestarostą. Niezła pensyjka, sporo kasy do wydania. Jak kasa jest to każdy głupi umie wydawać, jak nie ma to trzeba mieć dopiero smykałkę!
Powiat teraz musi wyłożyć kilka milionów złotych, bo nie otrzymał środków na szkołę w Erminowie. Przypominam, że to była sfera pana Osieckiego jako wicestarosty. Powiat będzie musiał się zadłużyć, a wiadomo, że wpływy będą coraz mniejsze bo kryzys. (choć PO nadal plecie, że go nie ma). Tak więc rządu pana Osieckiego doprowadziły do kilkumilionowej straty (dla jasności - jest to jedyna inwestycja, która nie otrzymała dofinansowania), a nam próbuje wmówić, że jest świetnym menadżerem. Sam się chwali, że w powiecie odpowiada za oświatę. Brawo panie Osiecki!
Uwierzyłbym, że jest dobrym zarządcą, gdyby miał swoją firmę, dobrze prosperującą. Tymczasem największe osiągnięcie pana Osieckiego to gra w rugby we Francji. No - do tego to specjalnie głowy mieć nie trzeba, tylko mięśnie. I jedynie tego panu Osieckiemu z pewnością nie brakuje.
Mieszkanka i Robroy, proponujecie super kosmos a nie cyrk. Cyrk już mamy teraz będą igrzyska, niestety bez chleba. Mogę zaoferować usługi w zakrsie porządku kosmicznego za poparcie waszych kandydatur...:) A tak na poważnie w jaki sposób ewetualnie chce Pan Piotr zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w naszym mieście? Obecne magazyny nie spełniają oczekiwań mieszkańców. Zabrano nam Żelazową Wolę która była i jest dobrym źródłem turystycznym (niestety promującym Warszawę) a nasze "perełki" zabytkowe i kuturalne popadają w ruinę a miały być szklane. Miasto wyludnia się z oczywistych względów - Brak pracy i nie widać perspetyw na rozwój. Pozdrawiam Karol
Ludzie przecież każdy będzie obiecywał mniej więcej to samo, bo problemy miasta widać na każdym rogu - brud, korki, brak perspektyw dla młodych ludzi, zero nowych inwestycji, katastorfa wokół dworca PKP jeśli codzi i parkingi, itd. Pytanie kto będzie potrafił ostro się za to wziąć. Dla mnie na pewno nie obecny burmistrz. Pan Czubacki na pytanie dlaczego kandyduje, odpowiada, że chce dokończyć inwestycje, które zaczyna. Z miejsca widać, że facet nie ma żadnej wizji. Żadnej energii, że jest kompletnie wypalony. Że tak naprawdę to wie, że jego czas minął. Czy Osiecki ma wizję? To widać i czuć. Kto zna Osieckiego, ten wie, że to facet z charyzmą, przebojowy, potrafi pociągnąć za sobą ludzi. Takiego burmistrza nam trzeba - dynamicznego, który da kopa temu niestety, bardzo zapyziałemu miastu. Bogumił Czubacki jest w mieście osiem lat. Kawał czasu. Można zdziałać naprawdę dużo. I co tak naprawdę zrobił, ale tak od początku do końca. Przed poprzednimi wyborami plac, teraz dwie ulice. Czyli za cztery lata, gdyby został, będziemy mieli kolejną ulicę. Reszta to gadanina, pleplanie wręcz. Sprawdziłem co obiecywał osiem lat temu. Mówił dużo o brudzie, kanalizacji, korkach, inwestycjach. Czyli o tym samym co dziś się mówi.Czyli nic, NIC!!!! nie udało się zrobić do końca. Fakt miasto pozyskało kasę na kanalizację. Osiem lat to zajęło. Dopiero zaczyna budowę tej kanalizacji, a powinnno dawno skończyć. Jak chcecie dalej tkwić w tym maraźmie, to głosujcie na Czuba. Jak chcecie dynmicznego faceta, który pociągnie nasze miasto ostro do przodu, ma wizję, głosujcie na Osieckiego. Jak tak zrobię i będę namawił do tego moich znajomych. A jest nas, dojeżdżających do Warszawy, dużo. Przypomnę tylko na koniec, że miasto olało możliwość wybudowania u nas parkingu z funduszy unijnych. Olało!!!
Panie Piotrze, obserwując Pana dotychczasową działalność wiem, że będzie Pan dobrym burmistrzem. Jest Pan najlepszym kandydatem na to stanowisko. Ja i moja rodzina jesteśmy naTAK!
biorę Ciebie na vice,marzy mi się jakaś seksaferka,hey!
To ja jeszcze dorzucę kasyno dla Chodakowa, plażę z palmami nad Bzurą, każdemu mieszkańcowi po bilecie na busa do Warszawy i zupełnie darmowy cyrk w całym mieście (na to ostatnie nie potrzeba żadnych nakładów, wystarczy to co jest).
Robroy, nadaję się na wice? W ramach parytetów i tak musisz mieć babę w urzędzie!
a Ja Wam obiecuję takie rzeczy-udrożnienie kanalizacji deszczowej żeby deszcz nie paraliżował Sochaczewa,naprawę świateł na skrzyżowaniach najwyżej w 1 godzinę po zaistnieniu awarii,znacjonalizowanie pjalni pywa(dawniej PUB-)piwo po 2,40 kufelek a nie po 4,50,autobusy zapchane w godz. 7.oo-9.oo i 16.oo-19.00 za 50 % ceny i wyrzucę z rynku firmę która wywozi opakowania plastikowe,szkło w kolorze różnym ładującą je z pojemników segregowanych do jednego kubła(na życzenie zdjęcia załadunku rozmaitych segregowanych odpadów do jednego kotła śmieciarki mogą być)- i wyjaśnienie zagadki dlaczego ludzie starsi z domu opieki z dworku na Gawłowskiej,mają być przeniesieni gdzie indziej i kto ten dworek (wraz z parkiem i zabudowaniami) obejmie w posiadanie w ramach czegoś tam-ROBROY NA BURGERMEISTERA SOCHACZEWA ! niech żyje-hura!
Dziękuję bardzo za ożywioną dyskusję. Oczywiście, że jeśli chodzi o pasaż to miałem na myśli odcinek ulicy Warszawskiej między Żeromskiego, a Staszica. Dzięki więc za celną uwagę. Odpowiadając na post Kuby123 na dziś mogę powiedzieć, że od lat powinna obowiązywać zasada mówiąca, że ulice skanalizowane są utwardzane w pierwszej kolejności. Dziś jednak nie obiecam nikomu, że już miesiąc po wyborach zaczniemy po kolei asfaltować wszystkie takie drogi. Na pewno jednak trudno zrozumieć, jak to możliwe, że osiedla, które istnieją czasami po 30 i więcej lat, wciąż mają ulice ziemne!
mieszkanko, pewnie castro to Twoje drugie wcielenie. Daj odpowiedzieć Osieckiemu co zapropopnuje dla Malesina. Czy wiesz ile kosztowała granitowa kostka na Warszawską? Może Osiecki wolałby wydać tą kasę na Malesin. Pieniędzy w mieście jest dużo tylko dystrybucja niekoniecznie zgodna z potrzebami mieszkańców. Wszystko jest podporządkowane PR-owi. Ale skoro wiesz lepiej...
Kuba czy ty jesteś aż tak naiwny, czy jesteś kolegą pana Osieckiego i w ten sposób dajesz mu szansę się promować. Żenada kompletna. Teraz pan Osiecki zacznie snuć wizję, w jaki sposób stworzy z Malesina dzielnicę bogactwa i radości. Prawdziwy raj tam będzie!
Mam propozycję, niech z każdej dzielnicy ktoś zapyta o takie plany, zobaczymy co wymyśli kandydat? I skąd weźmie kasę na zaspokojenie potrzeb wszystkich mieszkańców.
Gromada bajkopisarzy i fantastów. Cztery lata na stołku w starostwie za 10 tys. złotych miesięcznie, nawet słowa sprzeciwu wobec burmistrza, a dziś się okazuje, że to uzdrowiciel po prostu. Kaszpirowski cholera nowy!
Szczególnie podoba mi się ten pomysł z deptakiem na Warszawskiej między ulicami Traugutta i Staszica. No ma pan Osiecki znajomość miasta że hoho! Deptak będzie jak ta lala! 6 metrów kwadratowych.
Prosimy o więcej podobnych pomysłów.
Panie Osiecki Jakie są Pana plany na temat osiedla Malesin (to jest blisko Pana miejsca zamieszkania, więc na pewno Pan zna to osiedle, bo Pan Czubacki to nie ma pojecia jak tam jest)? Bardzo mnie to interesuje. Jeżeli nie będzie Pan obiecywał cudów tylko poda konkrety ma Pan głosy mojej rodziny i sąsiadów, a będzie tego troche. Pozdrawiam Mieszkam na ulicy Bortnowskiego
Chyba Osieckiego boją się wszyscy, bo pod wywiadem z Cubackim cisza. A tu duża aktywnosc i ewidentny atak Expressu. "Bujta sie bujta" Piotrek, skop im tyłki
Pan Osiecki właściwie znalazł rozwiązanie wszystkich problemów Sochaczewa, tak jak 4 lata temu czynił to niejaki Piłka, który też na dwa tygodnie przed wyborami9 uzdrawiał Sochaczew. Brawo. Gdzie pan był do tej pory? Przez 4 lata szarpał pan kasę ze starostwa i jakoś nie słyszałem ani słów krytyki obecnego burmistrza, ani żadnych świetnych pomysłów. Bo tak to jest, wyskakują takie pajace na 2 tygodnie przed wyborami i rozwiązują wszystkie problemy mieszkańców!
Procesował się pan z burmistrzem owszem, ale nie o ideały tylko o kasę. Wziął pan odszkodowanie i co? Oddał pan na cele społeczne? Nie! Do kieszeni i do domu! Więc o jakiej racji pan mówi? Chyba tylko finansowej.
W powiecie tak pan rządził, że brakuje kilku milionów na szkołę w Erminowie. I to powiat musi tę kasę wyłożyć. Gratuluję, ale nie chciałbym komuś takiemu powierzać miejskiej (czytaj naszej - mieszkańców) kasy.
Poglądy to ma pan faktycznie bardzo konserwatywne. Najpierw w ekipie burmistrza Szulczyka - prawicowy to on nie był - potem Zgoda, też za bardzo prawicowa nie była, wreszcie PiS, a teraz Prawicy Rzeczpospolitej, której jest pan członkiem. Jednocześnie pisze pan: Ale niestety, dziś w wielkich partiach lokalni działacze tak naprawdę wykonują polecenia „góry”.Czyli i pan będzie wykonywał polecenia swoich szefów z "góry", jak rozumiem. No chyba, że "zawiesi" pan swoje członkostwo w tej partii na czas wyborów? To czym pan się różni od obecnego burmistrza?
Rzeczywiście przed czterema laty ludzie z PiS wybrali pana na kandydata. Po czym wszyscy opuścili PiS. Ale cóż, otacza się pan podobnymi sobie ludźmi.
Pomysłów to pan nie ma swoich żadnych, bo te wszystkie, które pan wymienił od 9 lat są publikowane w Expressie Sochaczewskim, gdzie trwa ciągła dyskusja o kondycji naszego miasta. Co tydzień trwa walka o normalność i ci ludzie nie boją się narażać na prawdziwe procesy o idee, o prawdę. I ponoszą tego konsekwencję.
Natomiast ludzie pana pokroju budzą się co cztery lata i kreują na dygnitarzy. Jest pan żenujący.
I jeszcze jedno w sprawie konserwatyzmu. Za wikipedią: Konserwatyzm (z łaciny conservare – zachowywać, dochować zmian), orientacja, która bazuje na hasłach obrony istniejącego porządku społeczno-gospodarczego oraz zachowywania i umacniania tradycyjnych wartości, takich jak: religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet, własność prywatna. Od tego zaczyna się notka w wiki... Zawsze można wyjąć coś z kontekstu. Ale i tak dzięki. Rozmawiajmy jednak o naszym mieście. Nasza oferta jest naprawdę poważna i chcemy poważnie o niej dyskutować. El viejo - więcej optymizu! Robert Małolepszy
Panie Piotrze, Panie Robercie podziwiam Panów entuzjazm, choć Panie Robercie z tym bursztynowym szlakiem to pan pojechał ostro, mam nadzieję, że nie jest to kwestia dopalaczy ;).
Kochani Właśnie o zmianę takiego myślenia nam chodzi. Że się nie uda, że jesteśmy skazani na obecność wielkiej siostry Warszawy, która wysysa z nas wszystko co najlepsze, że wszyscy aktywani stąd uciekają. To NIEPRAWDA!!! Wykorzystajmy obecność wielkiej siostry. Niech nasze przekleństwo - wide niszczenia miasta podczas kolejnych wojen przez wojska idące na Warszawę - wreszcie stanie się naszym błogosławieństwem. Od ponad 20 lat nasze miasto leży na "Bursztynowym szlaku". Szkoda, że "Bursztynowe komnaty" powstają gdzie indziej. "Sochaczew na tak, razem zmienimy nasze miasto" - głosuj na Piotra Osieckiego i ludzi z komitetu Sochaczewskie Forum Samorządowe. My naprawdę wierzymy, że można, że wreszcie się uda!!! Robert Małolepszy
Mam określone poglądy polityczne, ale w przeciwieństwie do niektórych kandydatów nie "zawieszam" ich na okres wyborów. Zapewniam jednak, że to nie poglądy polityczne będą decydowały ( gdy zostanę Burmistrzem) o kolejności remontów ulic itp. Pracując 4 lata jako wicestarosta zgodnie współpracowałem ze wszystkimi radnymi niezależnie od ich poglądów politycznych. Łączyły nas sprawy samorządowe. pozdrawiam i dziękuję za komentarze Piotr Osiecki
Ciekawe Pan Osiecki chce tyle zrobić, "robertm" natomiast twierdzi że jest on nowoczesnym konserwatystą a wikipedia podaje że " ...Konserwatyści chcą obronić stary porządek ze względu na przekonanie o dewolucyjnym charakterze zmian społecznych..." Jedno przeczy drugiemu ! Ale do rzeczy. Takie ładne hasła składa każdy kondydujący i najczęściej są to "dyby snalone". Jak chce Pan zatrzymywać młodych skoro Warszawa zawsze będzie konkurencją zarówno płacową jak i z wyborem ofert. Jeżeli ściągnie Pan tutaj inwestorów albo otworzy nowe zakłady , to i tak oni będzie kierował się własnym zyskiem i filozofią że w małych miastach zawsze płaci śię mniej pracownikowi. Nie ma cudów, takie były i są realia.
Panie Robercie, chyba nie wymaga Pan od ludzi, by głosowali na kogoś kto zapisał się świadomie do partii, której poglądów nie podzielają? Wiemy, ze Pan Osiecki nie jest młokosem, który nie wie co czyni tylko doświadczonym i ukształtowanym człowiekiem. Stad wniosek prosty, że zapisując się do Partii Jurka w pełni identyfikuje się z jej liderem i światopoglądem i zapewne chce go wspierać (bo po co się zapisywać do partii z innego powodu?). Uważam więc, że ta informacja jest bardzo ważna dla wyborców.
„ja głosuję na Platformę i kompletnie nie przeszkadza mi, że Piotr zapisał się do Prawicy”. Chyba jednak Panu przeszkadza :) i pewnie w duchu uważa Pan to za wielki błąd, który w wyborach wygrać nie pomoże, szczególnie jeśli ludzie na lewo i prawo będą podkreślać – to człowiek Jurka, skrajny prawicowiec! Wie Pan jednak, że wyborców prawicowych zagospodaruje w Sochaczewie kto inny, a ludzi z lewicy i centrum tą etykietką raczej pan Piotr nie przyciągnie. A więc lipa.
Ps. Widzę, ze Pan Osiecki ma bardzo fajny sztab wyborczy, czekam więc na jakieś ciekawe inicjatywy w kampanii. Cuda się zdarzają.
Castro, dzięki za komentarz
Trochę ostry i lekko złośliwy, ale dzięki. Ważne, że rozmawiamy, nie obrzucamy się błotem. Mam nadzieję, że i Ciebie przekonamy. Pewnie nie dojeżdżasz do pracy w Warszawie, ale tysiące ludzi z Sochaczewa to robi. Dla nich szybki i komfortowy dojazd, parking pod dworcem PKP, to są sprawy kluczowe. Brud, żłobki, przedszkola, szkoły? Pewnie, że wszyscy to mają w swoich programach. Pytanie kto najlepiej zrealizuje te postulaty. Kto wreszcie da pozytywnego kopa naszemu miastu.
A jak skrócić czas dojazdu do Warszawy? Niebawem się dowiesz. Mamy na to pomysł. A poglądy polityczne? Ja głosuję na Platformę i kompletnie nie przeszkadza mi, że Piotr zapisał się do Prawicy. Zapraszam na najbliższe z nim spotkania, przekonasz się Sam, że to bardzo nowoczesny konserwatysta, a poza tym czy poglądy polityczne mają jakiekolwiek znaczenie, gdy będziemy decydować, którą drogę najpierw utwardzić, albo jak ściągnąć do miasta inwestorów. Wielka polityka w samorządzie, zwłaszcza takiego miasta jak nasze, to gigantyczne nieporozumienie.
Pozdrawiam Robert Małolepszy, rzecznik komitetu Forum Samorządowe oraz akcji społecznej "Sochaczew na tak, razem zmienimy nasze miasto".
Ocenzurowali mnie :) więc jeszcze raz
Dla mnie najważniejsze informacje o Panu Osieckim z tego wywiadu, to:
1.Członek Prawicy Rzeczpospolitej (Marek Jurek)
2.Inni kandydaci wykonują polecania z góry, Pan Osiecki jest niezależny
3.Program ten sam co wszyscy inni kandydaci: inwestycje, drogi, walka z brudem, a oprócz tego „Dobre szkoły, profesjonalni urzędnicy, skuteczna policja, najlepsi lekarze, dobra praca na miejscu”
4.Kandydat planuje skrócić czas dotarcia do Warszawy. Niestety nie wiemy czy chodzi o przeniesienie Sochaczewa gdzieś bliżej Błonia, czy też przeniesienie Warszawy w okolice Teresina. Oczywiście istnieje też wariant bardziej pesymistyczny, ze chodzi o nową autostradę, podziemne metro (55km) a może szybką kolej. Oczywiście wszystko to jest w gestii burmistrza i w zasięgu sochaczewskiego budżetu.
5.Więcej pieniędzy z budżetu miasta przeznaczy na pensje dla pracowników samorządowych
Dla mnie najważniejsze informacje o Panu Osieckim z tego wywiadu, to: Członek Prawicy Rzeczpospolitej (Marek Jurek) Inni kandydaci wykonują polecania z góry, Pan Osiecki jest niezależny Program ten sam co wszyscy inni kandydaci: inwestycje, drogi, walka z brudem, a oprócz tego „Dobre szkoły, profesjonalni urzędnicy, skuteczna policja, najlepsi lekarze, dobra praca na miejscu” Ważne są też następujące informacje: Kandydat planuje skrócić czas dotarcia do Warszawy. Niestety nie wiemy czy chodzi o przeniesienie Sochaczewa gdzieś bliżej Błonia, czy też przeniesienie Warszawy w okolice Teresina. Oczywiście istnieje też wariant bardziej pesymistyczny, ze chodzi o nową autostradę, podziemne metro (55km) a może szybką kolej. Oczywiście wszystko to jest w gestii burmistrza i w zasięgu sochaczewskiego budżetu. Więcej pieniędzy na pensje dla pracowników samorządowych.
Ja również będę głosowała na TAK na Piotra Osieckiego, osobiście poznałam razem studiowaliśmy przez 3 lata :) i uważam że to będzie właściwy czlowiek na właściwym miejscu, chyba już czas by rządy w naszym mieście się zmieniły bo to będzie z korzyścią dla miasta.
Właśnie takiego burmistrza potrzebuje nasze miasto. Jeszcze młodego, a już doświadczonego. Z wartościami, ale otwartego na wszystkich. Wierzącego w swój sukces, ale też nie samochwałę. Twardo stąpającego po ziemi, ale też takiego, który nie boi się marzyć i stawiać sobie ambitnych zadań. Właśnie dlatego Go popieram. Nie mówię, że w Sochaczewie kompletnie nic się nie dzieje, bo to byłoby nieuczciwe. Ale w naszym mieście można zdziałać naprawdę dużo więcej. Pod jednym warunkiem. Razem w to uwierzymy. Razem zaczniemy wykorzystywać szansę, jakiej nigdy nie próbowano wykorzystać. Ja naprawdę wierzę, że hasło "Sochaczew na tak" może pociągnać nasze miasto ostro do przodu.
Pozdrawiam wszystkich. Także tych, którzy myślą inaczej. Zapraszam do dyskusji, bo ona także jest nam potrzebna. Ja będę głosował na Piotra Osieckiego. W wy? Robert Małolepszy
nie sledze tematu wiec pls o ewentualna korekte.
z tego co sie orientuje to Sochaczew nie ma szansy na lotnisko i to juz od jakiegos czasu ....
myle sie ?
Minęły 4 lata rządów a Rzecznik Burmistrza nie czuje się zobowiązany do przestrzegania powszechnie obowiązujących zasad współżycia społecznego. Każdy z wpisów które jest konstruktywną grzeczną krytyką uznaje za obraźliwy, i naruszający dobra osobiste uderzające bezpośrednio w jego burmistrza, sam Pan Robert szerząc jednocześnie agresję i pogardę do wszystkich mieszkańców swoimi manipulacjami przekazuje mieszkańcom bardzo wyimaginowany świat stworzonej na potrzeby Novoosieckiej władzy fikcyjny obraz własnej polityki . Nie chce Pan Robert Małolepszy tolerować także osób, które dla celów społecznych forum podają prawdę, odkrywają manipulacje faktami Magistratu, które to są zakamuflowaną ingerencją w nieświadomość mieszkańców co do prawdziwych zachowań Magistratu niezgodnych z powszechnie panującymi kanonami dobrego wychowania, zasad współżycia społecznego i wymiany poglądów obowiązujących w całym naszym społeczeństwie Sochaczewa. Rzecznik Prasowy zastrzega sobie możliwość eliminowania ze społeczności komentatorów newsów wszystkich osób, które w jego mniemaniu naruszają dobra osobiste Novoosieckich !!! Dyskryminuje osoby które okazując innym mieszkańcom niegodziwość w przekazie medialnym Magistrackim i Novoosieckim w jego mniemaniu łamią ogólnie przyjęte normy społeczne czyli śmią krytykować błędne decyzje burmistrza i jego Bez - Radnych ...
Do Pana Castro " (...) nie odpowiadacie na pytania, sypiecie pseudofilozoficznymi
nonsensami i anegdotkami z książek typu 101 dygresyjek na każdą okazję." Trafne stwierdzenie ;-) Po mojemu Pan Osiecki zatrudnił ze 20 studencików, miłośników filozofii oraz politologii i tak oni produkują te puste treści. Ludzie myślicie że ktoś będzie czytał te wasze długie wypociny ;-). Najważniejsze są Wypowiedzi kandydata, ale niestety Pan Osiecki zapomniał o osobie która powinna redagować jego wypowiedzi ;-)
W każdym temacie teraz będą te żale? Powinni nie powinni nie wnikam i nie mam zdania, ale może warto założyć jeden temat na forum a nie wklejać to samo w każdym temacie nadużywając słowa cenzura, które ma tyle wspólnego z ta sytuacją co kandydat na wójta gminy z osieckim kandydatem na burmistrza.