Reklama

Piotr Osiecki – kandydat na burmistrza

29/09/2010 21:17

Piotra Osieckiego, kandydata na burmistrza z ramienia Komitetu Wyborców Sochaczewskie Forum Samorządowe, pytamy o wizję naszego miasta, poglądy polityczne, stosunek do gazety samorządowej czy lotniska, plany współpracy z urzędnikami i radą miasta, o ocenę pracy obecnych władz miasta. To kolejny wywiad z cyklu rozmów z kandydatami na burmistrza Sochaczewa w wyborach samorządowych 2010, jaki w zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy wywiadem z Bogumiłem Czubackim.

Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o fotel burmistrza Sochaczewa?

Sochaczew nigdy nie wykorzystał gigantycznej szansy, jaką jest położenie na trasie wschód-zachód i bliskość Warszawy. Musimy wreszcie tę szansę wykorzystać. Sochaczew to moje miasto. Tu się urodziłem, wychowałem. Tu odnosiłem pierwsze sukcesy, jako sportowiec. Jako sochaczewianin zostałem kapitanem reprezentacji Polski, mimo że w drużynie byli przecież zawodnicy z wielkiego wówczas AZS AWF Warszawa, czy Lechii Gdańsk. Gdy wyjeżdżałem do Francji spełnić swoje marzenia i grać w rugby na najwyższym poziomie, wiedziałem, że tu wrócę, że to jest moje miejsce na świecie. Dziś mam 49 lat. Wciąż jestem więc zaliczany do młodych kandydatów. Ale mam już duże doświadczenie w samorządzie, w biznesie, w zarządzaniu. Jako były sportowiec jestem nastawiony na sukces, nie interesują mnie półśrodki. Nie zamierzam tylko kończyć rozpoczętych inwestycji i zadawalać się tym, że miasto jakoś tam działa. Startuję, bo wierzę, że hasło wyborcze naszego komitetu „Sochaczew na tak – razem zmienimy nasze miasto”, ma głęboki sens.

Jakie poglądy polityczne Pan prezentuje?

Z punktu widzenia samorządu to nie ma żadnego znaczenia. Ale oczywiście odpowiem na to pytanie. Zacznę jednak od tego, co działo się przed poprzednimi wyborami. Cztery lata temu działacze sochaczewskiego PiS uznali, że jestem najlepszym kandydatem na fotel burmistrza i poprosili mnie, bym kandydował z ich listy. Nie byłem członkiem PiS, ale mam poglądy prawicowe. Zgodziłem się z tego samego powodu, z jakiego kandyduję obecnie. Z działaczami PiS się nie poróżniłem. Mam duży szacunek dla Maćka Małeckiego, który zapewne będzie kandydatem PiS na burmistrza Sochaczewa, tak samo jak dla Urszuli Pawlak, którą popiera sochaczewska PO. Ale niestety, dziś w wielkich partiach lokalni działacze tak naprawdę wykonują polecenia „góry”. Dlatego założyłem z grupą ludzi Powiatowe Forum Samorządowe i z ramienia tego stowarzyszenia od czterech lat pełnię ze sporymi sukcesami funkcję wicestarosty powiatu sochaczewskiego. W Forum są ludzie z różnych opcji politycznych, ale na samorząd patrzymy dokładnie tak samo.

Jak?

Nasze małe lokalne ojczyzny to nie jest miejsce na politykowanie. Sochaczew potrzebuje gospodarza, a nie polityka. Wśród członków Forum, a także na listach naszych kandydatów do samorządu, zarówno do Rady Miasta, jak i Powiatu znajdziecie państwo osoby ze wszystkich środowisk, członków i wyborców różnych partii. Ja jestem członkiem Prawicy Rzeczypospolitej. Ale na naszej liście są przecież także ludzie związani od lat z lewicą, Solidarnością. Nasz rzecznik prasowy opowiada na każdym spotkaniu, że jest wyborcą Platformy Obywatelskiej. Powiatowe Forum Samorządowe to całkowicie apolityczne stowarzyszenie, które ma na celu wyłącznie rozwój miasta i powiatu sochaczewskiego. Żadnej polityki – to jeden z naszych kanonów działania.
W tym miejscu muszę się też odnieść do wywiadu, jakiego udzielił e-sochaczew burmistrz Czubacki, który stwierdził, że na okres kampanii zawiesza swe członkostwo w Platformie. Co to znaczy? Że już nie ma poglądów politycznych czy może chce kogoś wprowadzić w błąd?

Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze problemy naszego miasta – problemy do rozwiązania przez samorząd w pierwszej kolejności?

Mogę wyliczać jednym tchem – miasto jest brudne i zaniedbane. Mieszkańcy mniejszych osiedli toną w błocie. I to nieprawda, że ulice nie były asfaltowane, bo nie było w nich kanalizacji. Jest wiele dróg, które mają kanalizację, a mimo to nie są nawet utwardzone.
Problemy komunikacyjne. Wszyscy stoimy w korkach – bezdyskusyjnie potrzebna jest trasa północ – południe, ale należy zacząć realizować tę inwestycję, a nie tylko o niej mówić. Wyjazd z Gawłowskiej, nowy most na Bzurze wyliczać można dalej. Kolejny problem – parkingi. W centrum i przy dworcu PKP.
Jednym z priorytetów działania będzie dla mnie praca na rzecz poprawy jakości i skrócenia czasu połączeń z Warszawą. Tylko wtedy ludzie nie będą uciekali z Sochaczewa. Ba, mieszkańcy stolicy mogą zacząć przeprowadzać się do nas i tu płacić podatki.
Kolejny problem to wyludnianie się miasta. Trzeba ściągać do Sochaczewa, inwestycje, nowe firmy, które dadzą miejsca pracy i zapewnią miastu pieniądze z podatków.
Współpraca samorządów. Dziś ta sprawa kuleje. Z różnych przyczyn. Trzeba raz na zawsze przezwyciężyć wszelkie różnice. Miasto, powiat i gmina muszą działać razem w sprawach strategicznych dla regionu.
Wyliczać mogę dalej – mocne inwestowanie w edukację, rozwiązanie problemów z dostępem do przedszkoli i żłobków, dalszy rozwój i poprawa jakości usług szpitala.
Lista jest naprawdę długa, ale tu nie chodzi o wyliczankę.

Jaka jest Pana wizja Sochaczewa, do realizacji której będzie Pan dążył jako burmistrz?

W mojej wizji Sochaczew ma wyglądać zupełnie inaczej. To ma być całkowita odmiana.
„Sochaczew na tak” oznacza, że miasto ma ruszyć ostro do przodu w każdej dziedzinie. „Sochaczew na tak” to więcej środków na poprawę jakości życia w mieście, pieniędzy na drogi, żłobki, przedszkola, szkoły, opiekę zdrowotną, sport, kulturę, bezpieczeństwo czy choćby pensje pracowników samorządowych. Wreszcie więcej pieniędzy na pomoc potrzebującym. „Sochaczew na tak” to miasto czyste, zadbane i przyjazne swym mieszkańcom. Ładne drogi, proste chodniki, wystrzyżona trwa. Dobre szkoły, profesjonalni urzędnicy, skuteczna policja, najlepsi lekarze, dobra praca na miejscu, a jeśli już trzeba dojeżdżać to w komfortowych warunkach.

Jakie cechy powinien posiadać burmistrz? Jaką postawę powinien przyjmować, by przy współpracy z radą miasta jego praca była możliwie najbardziej owocna?

Burmistrz musi mieć charyzmę. Musi chcieć i potrafić być liderem. Musi być gospodarzem. Nie może być tak, że za jego plecami czają się doradcy i szare eminencje. Ale burmistrz musi też działać zespołowo. Musi potrafić wydobyć ze swych współpracowników, z podległych mu urzędników, wszystko to, co najlepsze. W mojej koncepcji każdy mieszkaniec miasta ma się czuć jego gospodarzem. Jeśli osiągamy sukcesy, to razem. Jeśli mamy kłopoty, to razem szukamy sposobów na ich przezwyciężenie.
Dziś burmistrz Czubacki, choćby w wywiadzie dla e-sochaczew, mówi – pozyskałem, wybudowałem, zrobiłem, będę budował. Śmiem twierdzić, że przez ostatnie cztery lata osiągnęliśmy w powiecie więcej niż udało się zdziałać w mieście. Ale nawet przez myśl mi nie przeszło, by mówić, że to ja uratowałem szpital, wyremontowałem wszystkie szkoły ponadgimnazjalne, przeznaczałem na inwestycje drogowe kilkanaście milionów złotych, wybudowałem most na Młynarskiej, dzięki któremu dziś miasto w ogóle funkcjonuje, wybudowałem szkołę w Erminowie, DPS w Młodzieszynie czy wreszcie pozyskałem ze środków unijnych ponad pięć milionów złotych na projekty edukacyjne. A przecież w zakresie moich obowiązków, jako wicestarosty, była właśnie opieka nad służbą zdrowia, oświatą i inwestycjami w infrastrukturę. Ale to są sukcesy nas wszystkich – zarządu, Rady Powiatu, urzędników starostwa i wreszcie obywateli.

Wiemy, że swego czasu jako dyrektor MOSiR-u podlegał Pan burmistrzowi Czubackiemu i rozstał się Pan zarówno z tą pracą, jak i burmistrzem w niemiłych okolicznościach. Abstrahując od tych okoliczności, chcę Pana poprosić o naprawdę obiektywną ocenę pracy obecnego burmistrza, trwającej już od ośmiu lat, oraz kolejnych rad miasta? Czy coś trzeba zmienić, jeśli tak, to co? Czy jakieś zadania, postawy, charakter tej pracy zasługują na kontynuację?

Chcę podkreślić, że przez cztery lata pracy w starostwie powiatowym udowodniłem, że sprawa zwolnienia mnie przez burmistrza Czubackiego nie ma dla mnie dziś żadnego znaczenia. To zamierzchła przeszłość. Nie jestem człowiekiem pamiętliwym, ani mściwym. Nigdy zresztą nie traktowałem tej sprawy osobiście. A kto miał rację w naszym sporze wykazał sąd pracy, przyznając rację mnie i miażdżąc wręcz w swym uzasadnieniu wszelkie domniemane zarzuty, pod jakimi zostałem zwolniony z pracy.
Co do oceny… Za kilka dni, może tygodni zostanie oddana do użytku ulica Warszawska, mamy całkiem ładny, choć mało funkcjonalny plac Kościuszki, przebudowaną ulicę Traugutta. Duże środki zostaną przeznaczone na kanalizację. Ale pamiętajmy, że to jest efekt aż ośmiu lat pobytu Bogumiła Czubackiego w Urzędzie Miasta. Dziś ładne place i jedną, dwie ulice ma prawie każde miasto, ba większa wieś w Polsce. To po prostu standard. Dowodów nie trzeba daleko szukać. Ładne place w centrum oddano właśnie do użytku w Lesznie i Kampinosie. W Łowiczu, Grodzisku Mazowieckim, Mszczonowie, Żyrardowie czy Skierniewicach takie miejsca są od lat! Do Mszczonowa czy Grodziska, miast mniejszych od Sochaczewa, inwestorzy pchają się drzwiami i oknami.
U nas, jak coś się robi, to zazwyczaj bez wizji, bez koncepcji. Budujemy ładną ulicę Warszawską. Zróbmy więc z niej deptak między Traugutta a Staszica. Niech to będzie nasza prawdziwa wizytówka, miejsce spotkań i spacerów mieszkańców. Taki sam deptak zróbmy w Chodakowie przy Duplickiego. Chodaków nie może być zapomnianą dzielnicą – rondo, kawałek ulicy i odnowienie szkoły to za mało. SP nr 7 potrzebuje choćby porządnej sali gimnastycznej. Pomysł umieszczenia w centrum Chodakowa sortowni śmieci, który tak bardzo forsował burmistrz, to było wręcz działanie przeciwko mieszkańcom.
Naprawdę mógłbym wyliczać jeszcze długo, ale nie o to chodzi. Nie zamierzam nikogo rozliczać ani oskarżać. Chcę współpracować z każdym. Tylko tak możemy wykorzystać ogromną szansę, jaką wciąż ma Sochaczew.

Jak, w Pana ocenie, funkcjonuje Urząd Miasta? Mam na myśli pracę urzędników, obsługę interesantów, urząd jako budynek? Czy, jeśli Pan wygra wybory, tę sferę dotkną jakieś zmiany?

Na pewno urzędnicy nie muszą się bać, że w Urzędzie zaczną się jakieś czystki., że przyjdzie nowa miotła. Jak już mówiłem, praca w samorządzie to praca zespołowa. Chciałbym, aby każdy urzędnik w mieście czuł, że pracuje w jednej drużynie z burmistrzem, jego nowymi zastępcami i Radą Miasta. Budynek urzędu się zmienia, ale ile to już trwa? W Powiecie udowodniliśmy, że można zrobić to o wiele szybciej. Sądzę, że biuro obsługi klienta Wydziału Komunikacji wyznacza dziś standardy nie tylko dla Sochaczewa. Marzy mi się, aby każdy urząd w mieście miał podobną salę do obsługi interesantów.


Jako sportowiec, proszę powiedzieć, co trzeba poprawić w sochaczewskim sporcie – pytam o obiekty, dyscypliny, inwestycje, promocję i wsparcie samorządu.

Dobrze Pani to ujęła mówiąc o mnie sportowiec, a nie były sportowiec. Bo ja wciąż nim się czuję. Regularnie biegam, chodzę na basen i siłownię. Co tydzień bywam też w saunie. Polecam, naprawdę można zapomnieć o stresach. Ale nim odpowiem na pytanie o sport, to dodam do niego słowa kultura i organizacje pozarządowe. To są sfery, które opierają się przede wszystkim na społecznej aktywności. I trzeba je wspierać. I my to już robimy w Forum. Choćby akcja rekrutacji dawców szpiku Fundacji Przeciw Leukemii. Powiatowe Forum Samorządowe bardzo mocno zaangażowało się w tę akcję.
Wracając do pytania o sport, na pewno Sochaczew potrzebuje nowego stadionu miejskiego przy Warszawskiej i gruntownej modernizacji stadionu Bzury w Chodakowie. Szkoły podstawowe nr 7, 4 i 2 potrzebują hal sportowych z prawdziwego zdarzenia.
Według mnie zamiast mówić o budowie wielkiego centrum sportowo-kulturalnego, sprawmy najpierw, by dach nie ciekł w Miejskim Ośrodku Kultury przy Żeromskiego. Wyremontujmy MOK na Boryszewie.
Jeśli chodzi o dyscypliny, to z oczywistych względów bardzo bliskie memu sercu jest rugby. Nasz zespół ma gigantyczny potencjał, który można wykorzystać do promocji miasta na skalę ogólnopolską, ba, wręcz europejską. Tak samo jak drużynę tenisa stołowego czy judo. Ale nie można dyskryminować żadnej dyscypliny. Zresztą w czasach, gdy byłem dyrektorem MKS Orkan, drużyna rugby, jako pierwsza w Polsce, miała sponsora strategicznego, a jej zawodnicy otrzymywali stypendia za grę. Tak samo działo się w sekcji piłki nożnej, która występowała wówczas w IV lidze, a nie jak dziś w VI lidze. Mieliśmy bardzo dobrą drużynę siatkówki, która awansowała do I ligi. Prężnie działały w Orkanie, a nie jak teraz, jako oddzielne stowarzyszenia, tenis stołowy, czy judo. Sport powinien być jedną z wizytówek miasta. Ale taką prawdziwą, a nie z dyplomu. Bo szczerze mówiąc, jak idę na mecz Orkana, a chodzę regularnie, i widzę stan stadionu, to jakoś trudno mi się zgodzić, że jesteśmy „Sportową gminą”.

Od lat dyskutuje się w kuluarach o likwidacji gazety samorządowej „Ziemia Sochaczewska", co Pan sądzi na ten temat?

Pani jako była redaktor naczelna „Echa Powiatu” doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne są media lokalne. „Ziemia Sochaczewska” to dziś najstarsza gazeta w naszym mieście. Burmistrz i samorząd mają obowiązek informowania i kontaktowania się z wyborcami. Dobrze, że są u nas i „Echo”, i „Express”. Zawsze lepiej, gdy jest konkurencja na rynku. Ale też trzeba bardzo jasno powiedzieć, że obie te gazety są narzędziami w rękach lokalnych polityków.
Jeśli chodzi o sytuację „Ziemi”, z całą pewnością powinna istnieć. Na pewno jednak trzeba wspólnie z całą Radą Miasta zastanowić się, jak jeszcze bardziej uniezależnić tę gazetę od burmistrza, który aktualnie sprawuje władzę. Dziś jej dziennikarze są w trudnej sytuacji. Starają się być obiektywni, ale są pod ciągłym ostrzałem władz miasta.

Czy będzie pan popierał budowę lotniska Sochaczew – Bielice, jeśli tak – to w jaki sposób?

Na dziś dla mnie lotnisko to temat zastępczy, który na dodatek dzieli mieszkańców. Kto mieszka na Boryszewie, ba, w centrum, musi zdać sobie sprawę, że jeśli lotnisko naprawdę powstanie, to słowo cisza stanie się słowem nieznanym w tych rejonach miasta. Oczywiście powstanie lotniska to także duża szansa na rozwój Sochaczewa. Dlatego myślę, że niezłym pomysłem mogłoby być referendum w tej sprawie, trzeba uszanować głosy tych za i tych przeciw. I jeszcze jedno trzeba uczciwie powiedzieć. To nie Sochaczew będzie budował lotnisko. To jest inwestycja na kilkaset milionów złotych, którą zajmą się prywatne firmy.

rozm. figa

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tadeusz 2014-07-17 15:24:15

    Minęły 4 lata rządów a Rzecznik Burmistrza nie czuje się zobowiązany do przestrzegania powszechnie obowiązujących zasad współżycia społecznego. Każdy z wpisów które jest konstruktywną grzeczną krytyką uznaje za obraźliwy, i naruszający dobra osobiste uderzające bezpośrednio w jego burmistrza, sam Pan Robert szerząc jednocześnie agresję i pogardę do wszystkich mieszkańców swoimi manipulacjami przekazuje mieszkańcom bardzo wyimaginowany świat stworzonej na potrzeby Novoosieckiej władzy fikcyjny obraz własnej polityki . Nie chce Pan Robert Małolepszy tolerować także osób, które dla celów społecznych forum podają prawdę, odkrywają manipulacje faktami Magistratu, które to są zakamuflowaną ingerencją w nieświadomość mieszkańców co do prawdziwych zachowań Magistratu niezgodnych z powszechnie panującymi kanonami dobrego wychowania, zasad współżycia społecznego i wymiany poglądów obowiązujących w całym naszym społeczeństwie Sochaczewa. Rzecznik Prasowy zastrzega sobie możliwość eliminowania ze społeczności komentatorów newsów  wszystkich osób, które w jego mniemaniu naruszają dobra osobiste Novoosieckich !!! Dyskryminuje  osoby które okazując innym mieszkańcom niegodziwość w przekazie medialnym Magistrackim i Novoosieckim w jego mniemaniu łamią ogólnie przyjęte normy społeczne czyli śmią krytykować błędne decyzje burmistrza i jego Bez - Radnych ... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Chodakow 2010-11-04 17:52:19

    Do Pana Castro "  (...) nie odpowiadacie na pytania, sypiecie pseudofilozoficznymi
    nonsensami i anegdotkami z książek typu 101 dygresyjek na każdą okazję." Trafne stwierdzenie ;-) Po mojemu Pan Osiecki zatrudnił ze 20 studencików, miłośników filozofii oraz politologii i tak oni produkują te puste treści. Ludzie myślicie że ktoś będzie czytał te wasze długie wypociny ;-). Najważniejsze są Wypowiedzi kandydata, ale niestety Pan Osiecki zapomniał o osobie która powinna redagować jego wypowiedzi ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2010-10-18 12:16:48

    W każdym temacie teraz będą te żale? Powinni nie powinni nie wnikam i nie mam zdania, ale może warto założyć jeden temat na forum a nie wklejać to samo w każdym temacie nadużywając słowa cenzura, które ma tyle wspólnego z ta sytuacją co kandydat na wójta gminy z osieckim kandydatem na burmistrza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama