Każdy Polak wytwarza rocznie ponad 320 kg śmieci. Podobne ilości odpadów komunalnych przypadają na statystycznego Słowaka, Niemca lub Greka. Co roku w Polsce wyrzuca się 12 mln ton odpadów pochodzących z gospodarstw domowych, z czego 30 proc. to opakowania. Aż 90 proc. trafia na wysypiska. Tymczasem odpady, zwłaszcza szkło, papier i tekturę, tworzywa sztuczne, puszki aluminiowe, można powtórnie przetwarzać, stosując odpowiednie technologie, i ponownie wykorzystywać w przemyśle. Niestety, w kraju zaledwie 2 proc. odpadów wywożonych z gospodarstw domowych podlega odzyskowi. Oznacza to ogromne, niewykorzystane możliwości selekcjonowania i utylizacji komunalnych odpadów stałych.
13 czerwca – wybory i referendum
Coraz więcej gmin, poszukując optymalnego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych, decyduje się na tzw. podatek śmieciowy. Ostateczna decyzja o jego wprowadzeniu należy do całej społeczności lokalnej, która musi wyrazić zgodę na samoopodatkowanie się mieszkańców w drodze referendum. Tak też będzie w Sochaczewie. Burmistrz zaproponował Radzie Miejskiej podjęcie uchwały o organizacji referendum lokalnego, która została (nie bez pewnych oporów) przyjęta. Referendum odbędzie się w niedzielę, 13 czerwca, wraz z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Mieszkańcy odpowiedzą na pytanie, czy chcą, aby samorząd miejski przejął obowiązki właścicieli nieruchomości w zakresie pozbywania się powstałych na terenie ich nieruchomości odpadów komunalnych za odpłatnością w wysokości ustalonej przez Radę Miejską w Sochaczewie. Aby referendum lokalne było ważne musi wziąć w nim udział 30% uprawnionych do głosowania. Jego wynik jest rozstrzygający, jeżeli za jednym z rozwiązań opowie się więcej niż połowa głosujących.
Zmiany, ale po co?
Po co Burmistrz i radni chcą zmieniać cały system wywozu nieczystości stałych? Z prostej przyczyny – jest on nieefektywny; nie zachęca do pozbywania się śmieci w legalny sposób; zachęca do podrzucania odpadków do koszy sąsiadów, wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych. Doświadczenia innych gmin w kraju pokazały, że podatek śmieciowy rozwiązuje tego typu problemy. Już w 1995 r. wielkopolskie Komorniki zdecydowały się na wprowadzenie podatku śmieciowego. W wyniku przeprowadzonego referendum 75% mieszkańców tej gminy opowiedziało się za comiesięcznym podatkiem na rzecz wywozu odpadów komunalnych. W następstwie podjętej decyzji o samoopodatkowaniu już w pierwszych miesiącach funkcjonowania systemu ilość śmieci wywożonych z prywatnych posesji wzrosła kilkakrotnie, a liczba dzikich wysypiska wyraźnie zmalała. Według oceny władz gminy przed wprowadzeniem podatku z gminnego składowiska korzystało ok. 30% mieszkańców - co w praktyce oznacza, że część odpadów trafiła prawdopodobnie do okolicznych rowów i lasów lub była spalana, zatruwając środowisko naturalne toksycznymi substancjami. W Sanoku podatek za wywóz nieczystości został wprowadzony w 1999 r. Mieszkańcy wyrazili na to zgodę w referendum, a władze samorządowe są bardzo zadowolone z efektów uruchomienia nowego systemu finansowania. Miasto stało się dzięki temu po prostu czyste.
Ile to będzie kosztowało?
Przyjmuje się, że miesięcznie jedna osoba „produkuje” 0,15 m3 śmieci, co przy obecnej cenie wywozu 1 m3 odpadków na poziomie 20 zł daje zryczałtowaną opłatę w wysokości około 3 złotych. Urząd Miejski przeprowadzał analizy kosztów, z których wynika, że opłata pobierana od jednego mieszkańca nie powinna przekroczyć 3-4 złotych. To mieszkańcy, a nie Burmistrz czy Rada Miejska będą mieć bezpośredni wpływ na wysokość opłaty w kolejnych latach. Przyjęto założenie, że na wywozie śmieci miasto nie będzie zarabiać. Tyle, ile zbierze w formie podatku, wyda na ich wywóz. Jeśli płacić będą wszyscy, zryczałtowany podatek będzie niższy. Podobnie, jeśli mieszkańcy zaczną segregować śmieci, oddzielać papier, szkoło, tekturę, metal. W innych miastach za odpadki posegregowane nie pobiera się żadnej opłaty, lub opłatę minimalną.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze