Powszechnie znane jest zagrożenie wynikające z jazdy samochodem po alkoholu czy narkotykach. Rzadko natomiast zastanawiamy się, czy zażywane przez nas leki nie stanowią przeszkody do siadania za kółko. Tymczasem jest wiele medykamentów mogących powodować nieprzewidywane przez nas reakcje, zwłaszcza jeśli bierze się kilka leków jednocześnie. W Internecie powstała nawet lista leków, po zażyciu których nie należy siadać za kierownicę. Ten wykaz, który dziś przedrukowujemy, nie jest co prawda listą stworzoną pod rygorem prawa, bo taka jeszcze nie powstała, jest to raczej informator i przewodnik dla kierowców, mówiący o tym, że dany lek może upośledzić sprawność psychofizyczną. - uważa szef Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, doktor Paweł Piątkiewicz. Przyznaje jednak, że należy zachować szczególną czujność, jeśli bierze się leki z tej listy. Trzeba pamiętać, że nawet środki przeciwbólowe, przeciwzapalne wydawane bez recepty mogą zawierać dodatki z grupy leków narkotycznych i po ich zażyciu mogą wystąpić niepożądane objawy. Do najczęściej występujących objawów złego samopoczucia po zażyciu leków należy spóźniony refleks, osłabienie widzenia, trudności w koncentracji, silne znużenie, senność. Dlatego tak ważne jest właściwe dawkowanie, zgodne z zaleceniami lekarza, a w przypadku leków sprzedawanych bez recepty z instrukcjami zawartymi na opakowaniu. Samochodem do dentysty Czasem słyszy się, że źle wpływa na organizm znieczulenie miejscowe stosowane przez dentystów. Zdaniem doktora Piątkiewicza, nie ma przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów po takim zbiegu. Przestrzega jednak przed siadaniem za kółkiem po zażyciu paracetamolu z domieszkami kodeiny, wtedy bowiem następuje zaburzenie koncentracji i spada refleks. Z kolei leki na obniżenie ciśnienia krwi mogą zmniejszać koncentrację poprzez obniżenie ciśnienia tętniczego, a więc niedotlenienia mózgu. Za leki jak za wódkę „Natomiast absolutnie niedopuszczalne jest wsiadanie do samochodu po środkach usypiających lub neuroleptycznych, czyli antydepresyjnych i uspakajających. Bo trzeba się liczyć z tym, że jeśli spowodujemy wpadek, zwłaszcza ze skutkiem śmiertelnym, i organy ścigania w toku śledztwa dojdą, że zażywaliśmy lek silnie działający, który może upośledzić naszą sprawność psychofizyczną, może być to użyte jako dowód przeciwko nam” – przekonuje szef SOR-u. No właśnie, a co na to przepisy? Zgodnie z prawem, prowadzenie pojazdu po zażyciu środków odurzających, a takimi mogą stać się niektóre leki lub ich połączenie, podlega takiej samej karze jak w przypadku, kiedy siadamy za kierownicę pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Grozi za to kara grzywny lub pozbawienia wolności do 2 lat, a kierowca, który spowoduje wypadek śmiertelny w takim stanie podlega karze do 12 lat więzienia i może dożywotnio stracić także prawo jazdy. Ale jak sprawdzić, czy kierowca jest pod wpływem „niebezpiecznych” leków? Szef sochaczewskiej drogówki, komisarz Paweł Dubielecki, mówi nam, że jeżeli pojawia się podejrzenie, że kierowca „coś” brał, funkcjonariusze mogą go poddać badaniu. Najczęściej jednak na zawartość alkoholu i narkotyków. Jeśli kierowca się opiera, można go siłą doprowadzić do szpitala i tam poddać testom. „Narkotyki wyjdą już w badaniu moczu, na szczegółowe wyniki badania krwi dotyczące środków odurzających trzeba poczekać, ale czasem warto – mówi komisarz Dubielecki. – W ten sposób „wypłynęły” nam dwie sprawy, kiedy kierowcy byli pod wpływem marihuany, a dwie kolejne są w toku” – dodaje. Nie ma testów na wszystko Doktor Piątkiewicz potwierdza, że szpital wykonuje czasem takie badania na życzenie policji, ale dodaje zaraz: „Posiadamy wyłącznie testy na substancje odurzające i środki narkotyczne, i to w okrojonym zakresie. Są to przede wszystkim testy na substancje zawierające w swoim składzie morfinę i jej pochodne, marihuanę, kokainę i amfetaminę. Warto jednak pamiętać, że niektóre leki zawierają np. kodeinę, znajdującą się w grupie leków narkotycznych i testy mogą ją wykazać. A wtedy pojawia się problem. „Z drugiej strony nie można popadać w paranoję. Gdyby bowiem być tak restrykcyjnym, by w ogóle po lekach nie można było wsiadać za kółko, to skazana byłaby na to połowa społeczeństwa. Na dobrą sprawę to również należałoby omijać niektóre restauracje, które podają potrawy z substancjami zaburzającymi koncentrację, jak choćby owoce morza lub dodatki roślinne, głównie w kuchni azjatyckiej” – dodaje szef SOR-u. Jak więc uchronić się przed stanem odurzenia za kierownicą? Przede wszystkim czytać ulotki dołączone do leków. Firmy farmaceutyczne zobowiązane są do zamieszczania w nich informacji, czy lek ma wpływ na prowadzenie pojazdu. Na niektórych opakowaniach można spotkać jeszcze znak przekreślonej kierownicy, co jest jednoznacznym wskazaniem do odstawienia samochodu. Zawsze można też spytać lekarza, czy połączenie branych przez nas leków nie spowoduje niepożądanych skutków. bus, sos Poniżej internetowa lista leków, po zażyciu których zaleca się ostrożność za kierownicą.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze