Reklama

Polska w

08/03/2004 15:14
Polska należy do krajów o najsłabiej rozwiniętej telefonii i komputeryzacji wśród państw poszerzonej Unii Europejskiej - wynika z raportu o postępach we wdrażaniu przez kraje przystępujące do Unii jej zaleceń w tej dziedzinie.

Tymczasem Unia uznała telefony, komputery i internet za kluczowe narzędzia modernizacji społeczeństw i gospodarki, poprawy konkurencyjności w warunkach postępującej globalizacji. Będzie to jeden z tematów poniedziałkowej sesji unijnej Rady ministrów telekomunikacji oraz wiosennego szczytu UE w Brukseli (25-26 marca).

Większość danych w przygotowanym z myślą o tych spotkaniach raporcie e-Europe+ 2003 pochodzi z 2003 roku i została dostarczona przez zainteresowane rządy, przez konsorcjum pod wodzą firmy Danish Management lub przez takie organizacje, jak Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna (ITU).

Liczba komputerów osobistych na 100 mieszkańców sięgnęła w Polsce w zeszłym roku zaledwie 12,5, podczas gdy w krajach Piętnastki przewyższyła 36, w Słowenii 31, w Czechach 20. Spośród krajów przystępujących do Unii w tym roku tylko Węgry są w nieco gorszej sytuacji niż Polska.

Pod względem liczby użytkowników Internetu Polska jest już zdecydowanie na końcu stawki (14 na 100 mieszkańców według ITU, 23 - według polskiego rządu). Przoduje Słowenia, zbliżająca się szybkimi krokami do 50, podczas gdy średnia dla obecnej unijnej Piętnastki sięga 40. Powyżej 30 mają też Cypr, Estonia, Czechy i Malta.

Usprawiedliwieniem nie może być cena komputera, bowiem wśród krajów przystępujących do UE Polska należy do tych o bardziej przystępnych cenach "pecetów". Nawet w bogatej Słowenii przeciętna cena komputera osobistego sięga 86% średniego wynagrodzenia, podczas gdy w Polsce 83% W Estonii jest to 184, w Słowacji 164, w Czechach 146, a na Węgrzech 125% - podano w raporcie.

Niezaprzeczalną barierą rozwoju Internetu w Polsce jest natomiast cena połączenia z siecią: 20,5% średniego wynagrodzenia za 20 godzin dostępu w miesiącu w Polsce, 0,8% na Cyprze, 5,5% w Czechach, 15% w Słowacji. Ale też Polacy są skłonni wydawać na ten cel o połowę mniejszy odsetek swoich dochodów (2,9%) niż Łotysze i o jedną trzecią mniejszy niż Czesi, Estończycy czy Słowacy.

Choć nasycenie stacjonarnymi liniami telefonicznymi jest w Polsce wciąż przeszło półtora raza niższe od średniej unijnej - sięga 34 na 100 mieszkańców, w zeszłym roku zaczęło się obniżać. Dla porównania w Czechach po okresie zastoju znów wzrosło do 40/100.

Polska ma nadal zaległości w rozwoju telefonii komórkowej. Liczba jej abonentów sięgnęła 40 na 100 mieszkańców w porównaniu ze średnią unijną bliską 80 oraz jeszcze wyższymi wskaźnikami w Czechach i Słowenii. Telefony komórkowe są powszechniejsze niż w Polsce także na Węgrzech, Estonii i Litwie. Porównywalny wskaźnik ma tylko Łotwa.

Sondaże wykazały także, że Polska ma wśród krajów przystępujących do Unii najwyższy odsetek ludności przyznającej się do tego, że nie potrafi posługiwać się komputerem (30%) i uważającej, że zawartość Internetu jest nieprzydatna (32%)

Trudno się dziwić, skoro w szkołach podstawowych było 3,1 komputera na 100 uczniów - o jedną trzecią więcej niż w 2001 roku. Niewiele ponad połowę tych komputerów miała podłączenie do sieci. W Czechach wskaźnik "nasycenia" szkół podstawowych komputerami sięgał w 2003 roku 8,9 i był przeszło dwa razy wyższy niż dwa lata wcześniej.

Zatem startując z wyższego poziomu Czesi dokonali większego wysiłku w tej dziedzinie, podobnie zresztą jak Słoweńcy czy Węgrzy. Niewiele lepiej jest w polskich szkołach średnich, w których było w zeszłym roku 3,7 komputera na 100 uczniów, podczas gdy na Węgrzech 14,4, a w Czechach 9,5.

Unia zachęca do tworzenia "punktów publicznego dostępu do Internetu". Polska, mając prawie cztery razy więcej ludności niż Czechy, utworzyła takich punktów 16 razy mniej (odpowiednio 0,32 i 0,02 na 1000 mieszkańców). Nawet w półtoramilionowej Estonii jest takich punktów - w liczbach bezwzględnych - więcej niż w Polsce.

Polski rząd szczyci się jednak - co odnotowano w raporcie - że w ramach programu "Ikonka" szybko otwiera punkty publicznego dostępu w wiejskich bibliotekach i ośrodkach kultury i że do końca 2004 roku powstanie ich w całym kraju 2500.

Jednym z niewielu optymistycznych rezultatów badań był stosunkowo wysoki odsetek indywidualnych użytkowników Internetu w Polsce, którzy używają go do pobierania (26%), wypełniania i odsyłania (16%) oficjalnych formularzy. Również praktyka używania sieci przez polskie firmy nie odbiega znacząco od średniej dla regionu. Rzadziej natomiast używa komputerów polska służba zdrowia.

źródło
http://www.biznesnet.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xporter 2004-08-05 00:00:00

    Internet i jego użytecznośc zmienia się z roku na rok.Zwiększa się liczba szarych użytkowników i rozwiązań biznesowych.Początowo internet był środowiskiem komunikacji naukowo wojskowej opartej na bezplatnych> zasadach.Duża ilośc fachowców zapaleńców i "hackerów" zmniejszyła swoją aktywnośc.Poza tym szybkie stałe łącza i czas tworzą odwrotny efekt znużenia.Jeśli chodzi o prospołeczny zasób internetu Polska negatywnie odróżnia się od niemców i amerykanów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości