Każdy z nas chciałby dożyć starości w zdrowiu i pogodzie ducha, jednak los stawia nam często wyzwania z którymi samemu ciężko sobie poradzić. Tak jest w przypadku pana Piotra, sochaczewianina, który ma za sobą ciężki przebieg nagłej choroby.
Zator płucny jest przyczyną wielkiej tragedii jaka spotkała mieszkańca naszego miasta. Wielu z nas jest już zaangażowanych w akcję pomocy. Jednak czas korowawiusa bardzo wstrzymał zabiegi rehabilitacji, nie mówiąc już o obecności rodziny, która przez pandemię nie mogła być obok pana Piotra.
Zasłabnięcie w lutym tego roku, reanimacja w szpitalu, śpiączka farmakologiczna to najtrudniejsze chwile, wydawać się mogło dla rodziny. Jednak czas koronawirusa zatrzymał działania związane z rehabilitacją, a przede wszystkim z wizytami rodziny, żony, syna, najbliższych, którzy byli dla Piotra największym oparciem.
- 26.02. ze względu na koronawirusa ograniczono nasze wizyty, potem rehabilitanta. To, co dotychczas wypracowaliśmy, poszło w... niebyt. Do 12.03. mogliśmy zobaczyć go jeszcze przez szybę, a potem... Ciężki okres nastał dla niego i dla nas. (...) 24.04. został przeniesiony na oddział wewnętrzny. Ogromnym sukcesem jest to, że nie oddycha już przez respirator. Obiecał mi, że będzie dobrze. My z kolei złożyliśmy obietnicę jemu - zrobimy wszystko, żeby wrócił do nas.
Obecnie najbliźsi znaleźli ośrodek rehabilitacyjny, jednak są to dla nich ogromne koszty do udźwignięcia. Rodzina będzie niezwykle wdzięczna za każdą złotówkę, która jest na wagę zdrowia.
Link do zbiórki https://pomagam.pl/leszczuwracaj?fbclid=IwAR2HVMryAC_VA-3aQLh9cVPGAhas9NmU4siYMYJaOvLSa2n3ze_QZQnv-Vs
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piter, czekamy na Ciebie.
Sąsiedzi.