Podoba mi się inicjatywa utworzenia w Sochaczewie tzw. „Budżetu obywatelskiego”. Takie projekty funkcjonują już w kilkunastu miastach Polski – m.in. Sopocie, Poznaniu, Elblągu. Łódź od maja tego roku szykuje się do wprowadzenia w życie tej idei. Nad budżetem obywatelskim zaczyna zastanawiać się też Warszawa. Na świecie już 1200 samorządów wprowadziło lub zamierza wprowadzić „budżet obywatelski”. Czas więc na Sochaczew!
Z dumą mogę stwierdzić, że przez ostatnie dwa lata zrobiliśmy bardzo wiele, by nasze decyzje były jak najbardziej przejrzyste, by w jak najszerszym zakresie wpływ na nie mieli mieszkańcy. Przypomnę tylko jeden z najbardziej widocznych efektów tej polityki. Program utwardzania dróg ziemnych. Przez dwa lata utwardziliśmy ponad 20 km dróg, prace były prowadzone na kilkudziesięciu miejskich ulicach. O harmonogramie prac, kolejności utwardzania decydowali w demokratyczny, jawny sposób radni, a ich decyzja była poprzedzona szczegółowymi konsultacjami. Dla szerszej współpracy z mieszkańcami, jako pierwszy samorząd w Powiecie, Sochaczewskim powołaliśmy do życia Radę Działalności Pożytku Publicznego i Radę Sportu.
Na najbliższej sesji, tj. 30 października, zamierzam przedstawić radnym Rady Miejskiej propozycję uchwały, która da oficjalny impuls do rozpoczęcia prac nad wprowadzeniem w Sochaczewie „Budżetu obywatelskiego”. Chciałbym aby ten projekt był wypracowany przez jak najbardziej reprezentatywne grono. By już w 2014 roku w Sochaczewie realizowane były pierwsze projekty w ramach „Budżetu obywatelskiego”.
Jako burmistrz deklaruję, że będę wpierał ideę współdecydowania przez mieszkańców o losach ich własnych pieniędzy.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Osiecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
CO CHCECIE BURMISTRZ POPIERA -ALE TRADYCYJNIE BĘDZIE ROZDAWAŁ KARTY.W ten sposób jak w rządzie władzą z plepsem się nie dzieli.Władzę mamy tylko w czasie wyborów i dość.Łatwiej dziłać w grópkach radnych , ustalać swoje priorytetowe interesy.W szerokim gronie nie politykujących obywateli ze szczerymi intencjami nieda się.Sam pomysł jest przedni ,przy obecnych możlościach komunikacji można zdziałać dużo przy poparciu mieszkańców reagować szybko na pilne sprawy,bez pokontnych ustaleń co kiedy i jak niewidząć problemu z bliska.
kuc z tego co rzuciłem okiem na uchwałę intencyjną wynika, że te całe konsultacje odbędą się w 2013 roku, a to co zostanie przez mieszkańców wybrane zostanie wpisane do budżetu 2014 roku. I to jest chyba słuszne? Z punktu budżetu samorządowego trudno byłoby wpisać w budżet wydatki majątkowe nie wskazując celu tego wydatku(chyba po ostatnich zmianach jest to wręcz niemożliwe). Może, że ja mało rozumnie czytam :) i źle rozumuje zapisy.
Panie Marcinie , każdy może popierać swego mając w tym swój interes lub nie . Zapowiedzi burmistrza o wprowadzeniu , budżetu od 2014 to już nie kiełbasa , ale pajda . Wiedząc ,że się tych wyborów już na pewno nie wygra , obiecać można wszystko . Jeżeli ten niby burmistrz taki rezolutny to niech wprowadzi ten budżet od 2013 roku , co stoi na przeszkodzie .Ten niby burmistrz zawiódł mnie i moich znajomych i już nigdy , przewiduję - nie zaistnieje w polityce w Sochaczewie .Po prostu to jego koniec .I jeszcze jedno niech nie czeka wyborów , bo to będzie jego ośmieszenie.
Wkurza mnie, że miasto musi wywalać kasę na remont drogi powiatowej. Gdzie jest pan starosta, którego jest ta droga :| Potem właśnie wychodzą takie kwiatki, że miasto musi szukać dochodów, a Pan Koryś i Ciura mają wywalone na to wszystko.
Reage77 moi m zdaniem to podwyżki są spowodowane nie budżetem obywatelskim ale wzrostem kosztów utrzymania niemałej już armii urzędników w "naszym" mieście. "Naszym" w cudzysłowiu gdyż nasze to ono jest wówczas gdy np. dziś rządzący (w mieście, gminie czy powiecie) nie są pewni swoich stanowisk i walczą w wyborach, Wtedy nam się wydaje że miasto jest nasze i przyszli rządzący będą z nami. W mieście powstał dzial promocji ?? hehe co on promuje ?- ucieczkę mlodych do innych bardziej prorozwojowych miast i miasteczek? Wystarczy wyjść na ulicę i widać jakie mamy społeczeństwo, Dziwne nie jest , że Pan Piotr O. w kampanii obiecywał gruszki na wierzbie, a w rzeczywistośvi stoi jak większość (99%) do nas mieszkańców odwrocony tylną częścią 4-literową częscią swojej osoby - tak robią politycy i ich , ale czy miastem takim jak "nasze" musi rządzić polityk uwiklany w różne towarzysko-finansowe zobowiązania. Przecież wiemy wszyscy , że kampania kosztuje, nie malo kosztuje.Szokiem dla mnie jest tylko fakt ingerencji w niby WOLNYM, DEMOKRATYCZNYM KRAJU kogoś z portalu w nasze komentarze i ich blokowanie?? Rozumiem , że niektórzy boją się prawdy i komentarzy dlatego od momentu podania artykułu nie chcą komentarzy, ale ich blokowanie, a jeszcze nie dawno na tym portalu widziałem hasła "stop acta". Jakie to ohydnie paskudne i obłudne. Pozdrawiam
„ Budżet Obywatelski” – brzmi nieźle, ale czy określenie „dochody własne Gminy Miasto Sochaczew” określają także wpływy z podatków i opłat w mieście i czy w związku z tym może dojść do sytuacji, że miasto podnosi podatki i opłaty aby sfinansować tenże „Budżet Obywatelski”?? Czy w przyszłości, tak jak teraz ma to miejsce z w kwestii współfinansowania przez miasto remontu ul. Staszica, można będzie podwyższać podatki i opłaty aby realizować projekty Budżetu Obywatelskiego?? Może się okazać, że mieszkańcy sami w postaci dodatkowych danin sfinansują sobie inwestycje, a sukcesem wykażą się jak zwykle włodarze!! Czy Radni wiedzą za co biorą pieniądze i co jest mieszkańcom potrzebne?? Tak, gwoli przemyślenia ;)
kuc300:Zastanowiło mnie to co napisałeś i postanowiłem odszukać projekt uchwały. W uchwale jest napisane, że projekty mają być realizowane od 2014, ale przecież logiczne jest, że wybór projektów będzie w 2013 roku Widać, że Panu Burmistrzowi nie chodzi o zbijanie kapitału politycznego jak to robią Ci co zbierają podpisy (podpisujemy się In blanco). Kurdę chciałem się podpisać, a nikt mi nie pokazał pod czym tak naprawdę się podpisuje... Ludzie więcej dystansu i opanowania.
Oj, pojawiła się jakaś "mądzesja podróba" wstydząca się przyznać do puszczonego na mnie "pawia". Proszę internautów o wybaczenie za użyty kolokwializm.
Słowa "przepraszam" używam stosownie do sytuacji, czemu dałem wyraz przy analogicznej sytuacji. "Ze zdumieniem i zaskoczeniem zauważyłem informację pod moim postem, że autor wyłączył możliwość komentowania. Skorygowałem więc tę informację, odblokowując możliwość komentowania, bo nikogo i niczego dotychczas na blogu nie blokowałem. Jeśli się to zdarzyło, to mógł to być jakiś techniczny błąd, wbrew mojej woli. Przepraszam." [2012-10-15 23:35].
W komentarzu pod tym artykułem wyraziłem więc zrozumienie, że komuś też się to przytrafiło. Szkoda, że rzecznik blogera ograniczył się do stwierdzenia "Uprzejmie informuję, że pod żadnym tekstem zamieszczonym na portalu e-sochaczew przez wydział promocji UM, a także samego burmistrza na blogu, nigdy nie został wyłączony tryb komentowania". Fakty były inne, możliwość komentowania była wyłączona. Natomiast w tych okolicznościach uznałem informację zamieszczoną przez redakcję portalu za kończącą sprawę, również dla mojego, wcześniejszego przypadku. "Po analizie logów potwierdzamy że zablokowanie możliwości komentowania spowodowane było błędem technicznym związanym z wdrażaniem nowego systemu zarządzania treścią, który planujemy udostępnić testowo w przyszłym tygodniu. Przepraszamy". [2012-10-25 17:07]
Nie odbieram nikomu prawa do interpretacji przeszłych zdarzeń, ale proszę nie nazywać "opuszczeniem przez przyjaciół" wolty wykonanej przez dwie interesowne osoby. Natomiast wiedzy i doświadczenia samorządowego nie wstydzę się i zawsze staram się je wykorzystywać w dobrej wierze! Nie uważam siebie za "sfrustrowanego polityka", a raczej za "ambitnego samorządowca", który od czternastu lat stara się dobrze służyć społeczności lokalnej, nie zapominając, że "Łaska pańska na pstrym koniu jeździ".
Oj wiadać, że jerzyk2205 nie zna słowa przepraszam.
Ale znając opowieści o tym, co ten Pan wyczyniał, gdy był burmistrzem, zupełnie mnie to nie dziwi.
Przegrany, zgorzkniały, opuszczony przez wszystkich, nawet największych przyjaciół, sfrustrowany polityk, który w ostatnich wyborach do parlamentu dostał tak śmieszną liczbę głosów, że powinien ze wstydu zapaść się pod ziemię.
Mieszkańcy pokazali mu czerwoną kartkę najpierw w wyborach samorządowych, potem po prostu go zbojkotowali w parlamentarnych, ale On jak wiadomo i tak wie lepiej, co jest dobre dla mieszkańców, miasta, wszystkich. My się po prostu na jego wielkim talencie nie poznaliśmy. No po prostu najmądrzejszy chłop we wsi. I nikomu nie pozwoli być mądzejsym (pisownia zamierzona) od siebie.
Ptasku doceń mowe ciała, stały uśmiech, splecione dłonie...jakie to wymowne...i nie wydaje na fotografa a w albumie wspomnień zostanie jedna fotka...:) Karol
są jakieś inne zdjęcia Pana Burmistrza? 444 razy ta sama poza
Co do roku 2014 to odpowiedź zna każdy nawet taki ktoś kto w tej sochaczewskiej gmatwaninie nie uczestniczy . Zgodnie z treścią bajki " kozioł idąc na żeś pomyślał - a co tam zeżrę gospodarzowi marchew przecież to w przyszłości nie będzie mnie dotyczyć" .
Dobrze, że się wyjaśniła sprawa wyłączenia możliwości komentowania pod artykułem. Rozumiem też dyskomfort autora, bo nie tak dawno mnie również spotkało takie zaskoczenie! Ale nie aż takie, żeby reagować przez pośredników. A taka reakcja miała właśnie miejsce.Wczoraj napisałem pod innym artykułem komentarz: "Przejrzysty przekaz w jedną stronę. Na takich zasadach działa portal miejski. Ale to już było! Proszę zauważyć, że gdyby bloger Piotr Osiecki przewidział reakcję internautów to od razu wyłączyłby możliwość komentowania tego co napisał. Funkcję blokowania włączył reagując na mój komentarz, który te same fakty pokazywał w innym świetle. Oj, przypuszczam, że zlekceważyło się kiedyś Monachomachię, bo prawdziwa cnota krytyk się nie boi!" [2012-10-24 22:39] O północy dostałem odpowiedź: "Szanowny Panie Uprzejmie informuję, że pod żadnym tekstem zamieszczonym na portalu e-sochaczew przez wydział promocji UM, a także samego burmistrza na blogu, nigdy nie został wyłączony tryb komentowania. W przypadku ostatniego wpisu na blogu burmistrza, jak widać były zamieszczone dwa komentarze, w tym jeden był pańskiego autorstwa. Dlaczego w tej chwili nie można komentować? Tego nie wiem. Skontaktuję się w tej sprawie z redakcją e-sochaczew.
Co do braku możliwości komentowania na oficjalnym portalu miejskim jest to świadomy wybór. Jak sama nazwa mówi, jest to portal oficjalny. A więc o trochę innym charakterze niż portal społecznościowy, jakim jest e-sochaczew. Wszystkie najważniejsze informacje dotyczące miasta są jednocześnie zamieszczane na portalu e-sochaczew. Także po to, by mieszkańcy mogli je komentować. UM ma też swój oficjalny profil na facebooku. Tam także można komentować wszystkie newsy. Wszystkie Pańskie insynuacje i drobne złośliwości są więc nieuprawnione".
Robert Małolepszy
[2012-10-25 00:01] Doceniam rzeczową odpowiedź Pana Roberta, będąc nieco zaskoczonym, że bloger Piotr Osiecki do dyskusji na blogu ma też rzecznika. Mimo wszystko to duży postęp, że wiem przynajmniej z kim mam przyjemność wymieniać opinie, bo wcześniej moje komentarze na blogu burmistrza spotykały się z agresją jakiegoś Sochaczewianina 1980 i innych cieni! Wszak ma być przejrzyście!
Cieszy mnie, że burmistrz dostrzegł lokalną inicjatywę stowarzyszeń - Przyjazne Miasto Sochaczew, Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, Ruchu Obywatelskiego Teraz Sochaczew, Przymierza. Jestem przekonany, że zarys i ogólne zasady przedstawione na stronie projektu www.BudzetObywatelski.pl pozwoliły burmistrzowi dać szybki bodziec do przemyśleń i wsparcia projektu.
Spodziewałem się takiej właśnie reakcji burmistrza na obywatelską inicjatywę . Podoba mu się pomysł, ale dopiero od 2014 roku. A co stoi na przeszkodzie, aby zacząć od przyszłego roku i w ramach budżetu obywatelskiego zrealizować wreszcie Park&Ride w Sochaczewie? Jestem pewien, że żadna inna inicjatywa mieszkańców nie znajdzie takiego poparcia jak parking przy stacji kolejowej. "Budżet obywatelski" na 2013 r. można zaplanować teraz jeszcze do 15 listopada! Natomiast zasady jego wykorzystania mogą być opracowane w ciągu kilku miesięcy.
Pan Osiecki podkreśla swój wkład w budowę przejrzystości działań samorządu miejskiego. Proszę tylko nie tworzyć wrażenia, że przejrzystość w magistracie to coś nowego. Proszę zapytać pracowników o osiągnięcia Urzędu Miasta w programie ogólnopolskim "Przejrzysta Gmina". Partycypacja społeczna to proces od dawna budowany w samorządzie miejskim. Wieloletni Plan Inwestycyjny konstruowano z propozycji zgłaszanych przez mieszkańców. Utwardzanie ulic tłuczniem to żadna nowość, realizowano je z udziałem mieszkańców. Różnica jest tylko taka, że Ci co wówczas głośno ten pomysł krytykowali, dzisiaj się nim chwalą!Rada Sportu działała już w poprzedniej kadencji, mimo, że nie było jeszcze regulacji ustawowych jakie funkcjonują dzisiaj. Radę Działalności Pożytku Publicznego burmistrz powołał kiedy pozwoliły na to przepisy. Marszałek powołał ją po raz pierwszy na Mazowszu dopiero w grudniu 2010 r., jak pojawiła się nowelizacja Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Wcześniej nie było podstawy prawnej.
Fakt, że coś na terenie powiatu powstaje najpierw w mieście uważam za zjawisko oczywiste i naturalne, wynikające z jego potencjału!
CO CHCECIE BURMISTRZ POPIERA -ALE TRADYCYJNIE BĘDZIE ROZDAWAŁ KARTY.W ten sposób jak w rządzie władzą z plepsem się nie dzieli.Władzę mamy tylko w czasie wyborów i dość.Łatwiej dziłać w grópkach radnych , ustalać swoje priorytetowe interesy.W szerokim gronie nie politykujących obywateli ze szczerymi intencjami nieda się.Sam pomysł jest przedni ,przy obecnych możlościach komunikacji można zdziałać dużo przy poparciu mieszkańców reagować szybko na pilne sprawy,bez pokontnych ustaleń co kiedy i jak niewidząć problemu z bliska.
kuc z tego co rzuciłem okiem na uchwałę intencyjną wynika, że te całe konsultacje odbędą się w 2013 roku, a to co zostanie przez mieszkańców wybrane zostanie wpisane do budżetu 2014 roku. I to jest chyba słuszne? Z punktu budżetu samorządowego trudno byłoby wpisać w budżet wydatki majątkowe nie wskazując celu tego wydatku(chyba po ostatnich zmianach jest to wręcz niemożliwe). Może, że ja mało rozumnie czytam :) i źle rozumuje zapisy.
Panie Marcinie , każdy może popierać swego mając w tym swój interes lub nie . Zapowiedzi burmistrza o wprowadzeniu , budżetu od 2014 to już nie kiełbasa , ale pajda . Wiedząc ,że się tych wyborów już na pewno nie wygra , obiecać można wszystko . Jeżeli ten niby burmistrz taki rezolutny to niech wprowadzi ten budżet od 2013 roku , co stoi na przeszkodzie .Ten niby burmistrz zawiódł mnie i moich znajomych i już nigdy , przewiduję - nie zaistnieje w polityce w Sochaczewie .Po prostu to jego koniec .I jeszcze jedno niech nie czeka wyborów , bo to będzie jego ośmieszenie.