Od 29 stycznia br. trwa nabór w otwartym konkursie ofert dla organizacji pozarządowych dotyczącym realizacji zadań publicznych Miasta Sochaczew w 2019 roku. Do 19 lutego organizacje mogą składać wnioski na zaplanowane na ten rok działania. Niestety z powodu zapisów ogłoszenia konkursowego niektóre organizacje nie będą mogły zgłosić swoich projektów do dofinansowania. W związku z licznymi prośbami od organizacji POPPS podjął interwencję w tej sprawie u Burmistrza Sochaczewa.
Tegoroczny konkurs różni się znacznie od konkursów z lat ubiegłych. Zmiany były zaskoczeniem dla organizacji, ponieważ nic ich nie zapowiadało. Program współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi nie różnił się wiele od programów z lat ubiegłych, a prace nad nim przebiegały standardowo. Tymczasem ogłoszenie konkursowe zaskoczyło wiele organizacji, ponieważ znacząco odbiega od zapisów Programu współpracy.
W ogłoszonym konkursie pojawiają się konkretne, nazwane z tytułu zadania z zakresu kilku wymienionych zadań publicznych z Programu współpracy. Przykładem jest zadanie z zakresu turystyki i krajoznawstwa polegające na Organizacji wydarzeń i atrakcji turystycznych wpisujących się w produkt turystyczny „Mała Ojczyzna Chopina” wpływających na zwiększenie atrakcyjności turystycznej i rozwój dziedzictwa kulturowego Sochaczewa. Taki zapis powoduje, że organizacje chcące realizować zadanie z zakresu turystyki i krajoznawstwa inne niż wpisujące się w produkt turystyczny „Mała Ojczyzna Chopina”, zostają pozbawione możliwości pozyskania dotacji z budżetu miasta na realizację zadań z zakresu turystyki i krajoznawstwa. A przecież nie bez powodu Program współpracy nie zawiera tak precyzyjnych zapisów, co powinno umożliwiać udział w konkursie każdej organizacji pozarządowej, zainteresowanej realizacją zadań z tego zakresu.
W ogłoszeniu konkursowym pojawiają się natomiast nowe, nieujęte w Programie zadania m.in. z zakresu pomocy społecznej, w tym pomocy rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywania szans tych rodzin i osób a także zadanie z zakresu upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji, są też zadania z zakresu nauki, szkolnictwa wyższego, edukacji, oświaty i wychowania.
Zapisy ogłoszenia konkursowego w naszej ocenie eliminują możliwość złożenia ofert przez organizacje, które w latach ubiegłych współpracowały z Miastem i śledząc prace nad opracowaniem Programu współpracy na 2019 rok mogły być spokojne o możliwość udziału w konkursie w 2019 roku. Tymczasem ogłoszenie konkursowe zawierające zapisy w dużym stopniu odmienne od zapisów Programu współpracy w znacznej mierze zamknęło możliwość współpracy z Samorządem Sochaczewa wielu lokalnym organizacjom pozarządowym, zarówno organizacjom członkowskim POPPS, jak i innym organizacjom. Organizacje te zaniepokojone sytuacją zgłosiły się do POPPS z prośbą o interwencję u Burmistrza Sochaczewa.
To tylko kilka przykładów odmiennych zapisów zadań z ogłoszenia konkursowego w stosunku do zapisów zadań Programu współpracy na 2019 rok. Ogłoszenie otwartego konkursu ofert o tej treści narusza naszym zdaniem ujęte w Programie współpracy zasady stanowiące podstawę współpracy Miasta Sochaczewa z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego, w szczególności zasadę pomocniczości i suwerenności stron oraz zasadę partnerstwa.
W naszej opinii niespójność ogłoszenia konkursowego z Programem współpracy, będącym dokumentem wyższej rangi, sprawia, że ogłoszenie konkursowe posiada istotne wady prawne, mogące skutkować jego nieważnością, dlatego pismem z dnia 6 lutego 2019 roku wystąpiliśmy do Burmistrza Sochaczewa z wnioskiem o unieważnienie ogłoszonego postępowania konkursowego i ponowne ogłoszenie konkursu zgodnie z zadaniami zapisanymi w Rocznym Programie Współpracy Miasta Sochaczewa z organizacjami pozarządowymi na 2019 rok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znam podobny przypadek z kraju - polska Południowa , gdzie była podobna sytuacja. Burmistrza nie jako miasto a jako osobę fizyczną podano do sądu i sprawę wygrano a konkurs musieli powtórzyć z naniesionymi zadaniami . Nie znam za bardzo szczegółow ale fakt jest faktem .
ojtam ojtam zmieni się władza na górze to i CBA będą częstymi gośćmi w urzędzie .;
Absolutnie nie tak. Ja nie bronię urzędu ale uwaga, to zlecający ma pierwszeństwo w wyborze zadań ,które pragnie zrealizować. I to nie podlega dyskusji mimo zbyt długiej w zapisach nie do końca jasnej, wymuszonej, bublowatej utawy. Zlecajacy może uwzględnić, wsłuchać się w propozycje, inną wizje ale nie musi uwzględnić tego na etapie konsultacji uwag i wniosków do programu (ustawa)Podkreślam jak nie pasuje to szukać środków finansowych z innych funduszy a nie utyskiwać i miauczeć. Brać się do roboty bo na utrzymanie organizacji nie wystarczy i lokali (siedziby organizacji, pewno nie wszystkich) wrzucanych w koszty.
@ojtam ojtam
Używasz słowa "płatnik" - co to znaczy? Wydaje mi się, że burmistrz, owszem, dysponuje pieniędzmi podatników, ale miasto nie jest jego prywatna firma, w której sam decyduje czy chce kupić szczaw, czy buraki, tu musi się liczyć z głosem społeczeństwa.
"Prezesi org. pozarządowych będą dyktować płatnikowi jakie cele chce finansować" - nikt nikomu nie karze realizować zgłoszonych w konkursie zadań, można je przecież odrzucić. Działalność NGO na tym polega, to jest kreatywność, to NGO przedstawiają urzędowi swoje pomysły, a nie są wykonawcą na zamówienie. Więc właśnie NGO zgłaszają, lub jak wolisz "dyktują" co chcą robić, a urząd może to wesprzeć lub nie, proste. Tutaj problem polega na tym, że nikt nie chce kreatywności, nie chce żeby NGO coś zgłaszały, NGO mają tylko wykonać zamówienie publiczne. W ten sposób następuje pozorne wspacie dla NGO, przecież są pieniądze, przecież są realizowane zadania, wszystko się zgadza...
"Jeżeli program jest pisany tez z ogólnymi celami, to można podciągnąć każde zadanie." - problem w tym że program nie jest pisany w zgodzie z celami, a "każdego" zadania się nie "podciągnie", bo wskazane do realizacji zostały konkretne.
"zadania jakie ogłosił Urząd są bardzo ciekawe i wypełniają nisze społeczną" - o gustach się nie dyskutuje ;) ale uczepię się tej "niszy" - zaproponowane "zadania", np. to dotyczące Chopina, czy rekonstrukcji Bzura 1939, były już wcześniej realizowane jako projeky własne Urzędu Miejskiego, więc gdzie ta nisza?
Na całym świecie NGO-sy realizują projekty promujące aktywność obywatelską rozwiązujące autentyczne problemy lokalnych społeczności. Obsługują pomysły,których nie może realizować władza, bo nie ma na odpowiednich specjalistów, odpowiedniej wiedzy i czasu na aktywne zaangażowanie. U nas władza - szafarka łask - wie wszystko najlepiej, więc ona będzie decydować, kto i co będzie realizować. Oczywiście dla władzy korzyści własnej, a nie dla korzyści społeczności. Poza tym, po co ma wspierać jakieś NGO-sy, gdy może wspierać "swoje" NGO-sy?Temu miał służyć skok PiS na Fundusze Norweskie i nagonka na Fundację Batorego. To się na razie nie udało, ale może w Sochaczewie będzie testowany jakiś scenariusz alternatywny.
Prezesi org. pozarządowych będą dyktować płatnikowi jakie cele chce finansować.Jeżeli program jest pisany tez z ogólnymi celami, to można podciągnąć każde zadanie.Trzeba było wnosić uwagi podczas konsultacji, które płatnik może uznać ale nie musi.Nie ma na to odwołania.A wg. mnie zadania jakie ogłosił Urząd są bardzo ciekawe i wypełniają nisze społeczną.
Znam podobny przypadek z kraju - polska Południowa , gdzie była podobna sytuacja. Burmistrza nie jako miasto a jako osobę fizyczną podano do sądu i sprawę wygrano a konkurs musieli powtórzyć z naniesionymi zadaniami . Nie znam za bardzo szczegółow ale fakt jest faktem .
ojtam ojtam zmieni się władza na górze to i CBA będą częstymi gośćmi w urzędzie .;
Absolutnie nie tak. Ja nie bronię urzędu ale uwaga, to zlecający ma pierwszeństwo w wyborze zadań ,które pragnie zrealizować. I to nie podlega dyskusji mimo zbyt długiej w zapisach nie do końca jasnej, wymuszonej, bublowatej utawy. Zlecajacy może uwzględnić, wsłuchać się w propozycje, inną wizje ale nie musi uwzględnić tego na etapie konsultacji uwag i wniosków do programu (ustawa)Podkreślam jak nie pasuje to szukać środków finansowych z innych funduszy a nie utyskiwać i miauczeć. Brać się do roboty bo na utrzymanie organizacji nie wystarczy i lokali (siedziby organizacji, pewno nie wszystkich) wrzucanych w koszty.