Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trudno nie zgodzić się ze wszystkimi przedmówcami.
DEGRENGOLADA!!!
Włączając się do toczącej tu dyskusji pragnę przypomnieć, że od dość dawna można zaobserwować pewien nurt w naszym kraju , a mianowicie zakładanie przez różne odłamy polityczne stowarzyszeń. Jest to pewna forma azylu i odcięcia się od złych nastrojów jakie dotykają macierzyste organizacje po niepowodzeniach na kanwie sprawowania władzy.
Wśród celów, jakie stawia sobie Stowarzyszenie jest m.in.: nawiązywanie współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego naszego powiatu. Podobnego bełkotu dawno nie słyszałam: prezes Orliński będzie współpracował z wójtem Orlińskim he he. A może to jednak cynizm i cwaniactwo?
Interesującą okazuje się lektura tej strony. Stowarzyszenie działa od dwóch lat, tymczasem w dziale Inicjatywy - pusta strona. Zatem, co KONKRETNIE szanowni państwo zrobili dla lokalnych społeczności przez te dwa lata? Oczywiście nie na samorządowych posadach i za samorządowe środki, lecz w wolnym od pracy czasie ze swoich pieniędzy. Ano, oprócz kampanii wyborczej nic sie nie udało zrobić. Zatem nie piszcie o apolityczności i działaniu na rzecz społeczeństwa. To są frazesy, które w ustach ludzi z epoki - bądź co bądź PRL -brzmią mało przekonująco.
Chciałbym zwrócić uwagę na pewien błąd, pomyłkę czy też nieporozumienie:
już drugie w ciągu tygodnia stowarzyszenie dobitnie używa w swojej charakterystyce słowa "apolityczne". Tymczasem na swoich stronach internetowych stowarzyszenia wymieniają swoich najważniejszych członków, którzy są radnymi miejskimi i powiatowymi od dawna związanymi z lokalną polityką, zaś cele i zakres działalności tych organizacji jest dobrze znany z kampanii wyborczych do lokalnych samorządów, a we władzach prawie wyłącznie zasiadają aktywni obecnie lub aktywni kiedyś lokalni politycy.
Mam więc pytanie, co zdaniem Stowarzyszenia Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej i Stowarzyszenia Powiatowe Forum Samorządowe oznacza pojęcie apolityczności tych organizacji?
Czy apolityczny oznacza dla Państwa bezstronność, niezależność, odcięcie od partyjnictwa, koterii, zależności, powiązań? Skąd ta awersja do polityczności? Czemu chcą Państwo zapewniać społeczność, że polityka jest Państwu odległa, a wręcz obca? Czy poprzez działalność w stowarzyszeniach aktywni politycy chcą swój prywatny czas przeznaczyć dla dobra lokalnej społeczności zupełnie odcinając się od podziałów we władzach samorządowych, od swoich klubów radnych?
Czy Państwa zdaniem deklarowana apolityczność zwiększa społeczną wiarygodność Państwa stowarzyszeń? Czy zatem polityczność w Państwa rozumieniu to partykuralizm, niegodziwość, realizacja interesów swojej ekipy? Stąd ta deklarowana apolityczność organizacji?
W naszych czasach używanie zwrotu "jestem apolityczny" jest niezwykła odwagą lub niezwykłym cynizmem. Nie znam sposobu, jak można udowodnić apolityczność większości organizacji społecznych. Każdą strukturę tworzą przecież ludzie z krwi i kości, z ambicjami, własnymi poglądami.
Może w organizacjach stricte charytatywnych znajdziemy niewiele polityczności. Poza tym każda organizacja jest polityczna, tak jak polityczne są cele jej działania. Polityką jednych może być zwalczanie ubóstwa i pomoc sierotom, a polityką innych jest zdobycie „władzy”. Może skuteczniejsze będzie klarowne przedstawienie swojej polityki, niż deklarowanie apolityczności?
Trudno nie zgodzić się ze wszystkimi przedmówcami.
DEGRENGOLADA!!!
Włączając się do toczącej tu dyskusji pragnę przypomnieć, że od dość dawna można zaobserwować pewien nurt w naszym kraju , a mianowicie zakładanie przez różne odłamy polityczne stowarzyszeń. Jest to pewna forma azylu i odcięcia się od złych nastrojów jakie dotykają macierzyste organizacje po niepowodzeniach na kanwie sprawowania władzy.
Wśród celów, jakie stawia sobie Stowarzyszenie jest m.in.: nawiązywanie współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego naszego powiatu. Podobnego bełkotu dawno nie słyszałam: prezes Orliński będzie współpracował z wójtem Orlińskim he he. A może to jednak cynizm i cwaniactwo?