Wczoraj portal gazetaprawna.pl opublikował artykuł, który
może dotyczyć około 500 kierowców z Sochaczewa i okolic z zagrożonymi
dokumentami prawa jazdy. W podobnej sytuacji są absolwenci jednej ze szkół
jazdy w Legnicy, którzy zdecydowali się wysłać list z prośbą o interwencję do
premiera Donalda Tuska.
W tekście „Pół tysiąca osób musi zwrócić prawo jazdy. Niewinni będą ukarani za oszusta”, Gazeta Prawna informuje o przypadku zbliżonym do tego, który mamy w Sochaczewie. Aż 547 osób może stracić prawo jazdy w związku z tym, że odbyły kurs w jednej ze szkół w Legnicy, której właściciel nie miał uprawnień instruktorskich. Część poszkodowanych zdecydowała się napisać list do premiera Donalda Tuska z prośbą o interwencję.
Z informacji Gazety Prawnej wynika, że poszkodowani kierowcy zwracają się do premiera drogą mailową i że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała już o sytuacji Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Stanowisko MIR-u w tej sprawie może stać się kluczowe dla urzędów powiatowych, które muszą podjąć decyzję dot. ważności lub nie wydanych praw jazdy (wydarzenia z Legnicy pokazują, że działania poszczególnych starostw są rozbieżne, niektóre kazały kierowcom zwrócić prawo jazdy, inne czekają na dalszy rozwój wydarzeń).
Czy kierowcy z Sochaczewa, którym Sławomir W. wydawał zaświadczenia lekarskie umożliwiające odbycie kursów jazdy, nie mając do tego uprawnień, również powinni prosić o interwencję Donalda Tuska? – Na pewno wzmocniłoby to działania urzędu powiatowego w Sochaczewie o jak najkorzystniejsze dla kierowców rozstrzygnięcie tej sprawy – powiedział nam dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu sochaczewskiego starostwa. Podkreślił przy tym, że urząd powiatowy wystosował już pismo do minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej z prośbą o pomoc i wyjaśnienie zapisów ustawy o kierujących pojazdami w tym kontekście.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie W.W związku z rozwojem Cywilizacji-domniemywam że ma Pan stały dostęp do netu pod celą.wolno Panu Grypsować, do niczego się Pan nie Pucuje.Nic Panu nie przybiją.Proszę być dobrej myśli , zwolnią Pana niebawem, ktoś poprostu zazdrości Panu dochodów-konkurencja Pana Sprzedała...? Nawiń Pan ziomką co nie co, dogadajcie się i wtedy napewno będzie lżej.A tak na serio, to temat stał się niepoważny
To się robi po prostu śmieszne. List do premiera, że lekarz złodziej. A szanowny premier kim jest, jak nie złodziejem. Śmiech na sali. Jakiś redaktorek napisał, że trzeba prawko od nowa zdawać i wielki show z tego się zrobiło. W du*ie mam, że lekarz nie miał uprawnień i nikt nie miał obowiązku informować o tym. Tak samo i ja nie mam obowiązku informować, że mam od niego badania. Znajdą mnie to znajdą, nie to nie. Wszyscy mówią, że dotyczy to kierowców, czy aby na pewno tylko ich? A badania dla pracowników, dla operatorów wózków widłowych itp? To co? Te są ważne? Jeśli coś piszecie zastanówcie się nad tym porządnie. Premier na pewno pomoże, jak sam kraj rozkrada. Także powodzenia dla prokuratury i wszystkich co zajmują się tą sprawą. Znając życie słynny Sławomir W. dostanie wyrok w zawieszeniu i tyle z tego będzie. Wyrok zapadnie, sprawa ucichnie jak sprawa Winnickiego i tyle.
reakcja łańcuchowa-badania złe,egzamin zdany-dwie różne rzeczy!!powtórzyć badania na koszt malwersanta i zostawić prawka , do sedna sprawy-jeżeli któryś z poszkodowanych kierowców zaliczył zderzenie,wypadek to ubezpieczyciel natychmiast zażąda zwrotu wypłaconego ubezpieczenia z OC,AC,NW,KR i HGW jeszcze jakiego , oskarżając ubezpieczonego - przy okazji-o wyłudzenie
"Nie no"Zdecydujcie się ,bo temat zaczyna się przekształcać w show,otóż nie są nawet podobne te tematy,szkoła jazdy a badania dwie różne sprawy. Do Premiera,buahaha , a jakiś wyrok zapadł w tej sprawie??Moim zdaniem nie powinni prosić Donalda Tuska bo niby o co mają prosić?"Szanowny Panie premierze w związku z tym że zbliżają się wybory prosimy zostaw nasze prawka które były ważne do tej pory":) To lepiej już do Tv uderzyć i nagłośnić sprawę.Jedyne co powinno się zrobić to zbadać ponownie kierowców żeby w papierkach się zgadzało-bezpłatnie podkreślam,na koszt miasta.
Panie W.W związku z rozwojem Cywilizacji-domniemywam że ma Pan stały dostęp do netu pod celą.wolno Panu Grypsować, do niczego się Pan nie Pucuje.Nic Panu nie przybiją.Proszę być dobrej myśli , zwolnią Pana niebawem, ktoś poprostu zazdrości Panu dochodów-konkurencja Pana Sprzedała...? Nawiń Pan ziomką co nie co, dogadajcie się i wtedy napewno będzie lżej.A tak na serio, to temat stał się niepoważny
To się robi po prostu śmieszne. List do premiera, że lekarz złodziej. A szanowny premier kim jest, jak nie złodziejem. Śmiech na sali. Jakiś redaktorek napisał, że trzeba prawko od nowa zdawać i wielki show z tego się zrobiło. W du*ie mam, że lekarz nie miał uprawnień i nikt nie miał obowiązku informować o tym. Tak samo i ja nie mam obowiązku informować, że mam od niego badania. Znajdą mnie to znajdą, nie to nie. Wszyscy mówią, że dotyczy to kierowców, czy aby na pewno tylko ich? A badania dla pracowników, dla operatorów wózków widłowych itp? To co? Te są ważne? Jeśli coś piszecie zastanówcie się nad tym porządnie. Premier na pewno pomoże, jak sam kraj rozkrada. Także powodzenia dla prokuratury i wszystkich co zajmują się tą sprawą. Znając życie słynny Sławomir W. dostanie wyrok w zawieszeniu i tyle z tego będzie. Wyrok zapadnie, sprawa ucichnie jak sprawa Winnickiego i tyle.
reakcja łańcuchowa-badania złe,egzamin zdany-dwie różne rzeczy!!powtórzyć badania na koszt malwersanta i zostawić prawka , do sedna sprawy-jeżeli któryś z poszkodowanych kierowców zaliczył zderzenie,wypadek to ubezpieczyciel natychmiast zażąda zwrotu wypłaconego ubezpieczenia z OC,AC,NW,KR i HGW jeszcze jakiego , oskarżając ubezpieczonego - przy okazji-o wyłudzenie