- Działania Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich są tylko pozorne. Naprawdę, odczucie społeczeństwa jest bardzo negatywne i myślę, że po to się tu spotkaliśmy, by spowodować takie działania z państwa strony, które te odczucia zmienią. Bo jest tragicznie - mówił na spotkaniu z przedstawicielami MZDW Janusz Ciura, członek zarządu powiatu. Ale to nie wszystkie zarzuty, jakie usłyszeli goście.
Spotkanie zostało zorganizowane przez Urząd Miasta z inicjatywy radnego sejmiku wojewódzkiego Jerzego Krupy. Na zaproszenie Sochaczewa 31 stycznia br. do UM przyjechali przedstawiciele Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich: dyrektor MZDW w Warszawie Teresa Materek, dyrektor Rejonu Drogowego MZDW w Grodzisku Mazowieckim, któremu podlega powiat sochaczewski, Marek Choiński oraz naczelnik Wydziału Utrzymania MZDW Józef Sadowski. Z drugiej strony stołu zasiedli m. in. radny Jerzy Krupa, burmistrz Bogumił Czubacki wraz z zastępcami, członek zarządu powiatu Janusz Ciura, przewodniczący rady gminy Sochaczew Czesław Ćwikliński. Wszyscy mieli do gości wiele wniosków wiążących się z katastrofalnym stanem dróg wojewódzkich przebiegających przez ziemię sochaczewską.
Dyrektor Marek Choiński i naczelnik Józef Sadowski próbowali przekonywać, że sochaczewskie odcinki dróg wojewódzkich kosztują MZDW zdecydowanie powyżej średniej. Wymieniano poczynione tu na przestrzeni lat inwestycje, ale prawda jest taka, że poza przebudową odcinków na drodze 705 (Śladów - Tułowice oraz Wilcze Śladowskie - Wilcze Tułowickie) i poza budową - wspólnie z miastem - sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu al. 600-lecia ze Staszica w Trojanowie, MZDW realizował jedynie doraźne prace utrzymaniowe, wycinki drzew, łatanie dziur, oznakowania pionowe i poziome, które poprawiały nawierzchnię ulic jedynie trochę i jedynie na krótko. I nie zmieni tej opinii fakt rozpoczęcia budowy ronda na skrzyżowaniu Chodakowskiej z Chopina, inwestycji zresztą „wydeptanej” przez burmistrza Bogumiła Czubackiego.
Sochaczewscy reprezentanci mieli różne skargi i wnioski jednocześnie. - Znaki pionowe leżą na skrzyżowaniach miesiącami. Inwestycji na drogach zero. Poza Brochowem praktycznie państwo nie zrobili nic. Bo przecież nowy odcinek al. 600-lecia przed Kauflandem to nie wasza zasługa, to sprawa czysto biznesowa. Należy wyciągnąć z tego wnioski - mówił Janusz Ciura.
Radny Witold Antuszewicz wnioskował za wyprowadzeniem ruchu ciężkiego z centrum Chodakowa przynajmniej do czasu wybudowania ronda, przewodniczący Czesław Ćwikliński również skarżył się na tiry w Chodakówku i Żelazowej Woli oraz podkreślał pilną potrzebę budowy chodnika wzdłuż ciągnącej się tu zabytkowej alei lipowej. Jak w drodze dyskusji ustalono, zadanie to jest na liście MZDW wśród inwestycji realizowanych wspólnie z partnerem gminnym. Przypomnijmy, że gmina Sochaczew wykonała już projekt budowy chodnika, teraz tylko - jak powiedziała dyrektor Materek - wójt musi zawrzeć z MZDW porozumienie, w ramach którego zarząd wojewódzki dostarczy materiały, a gmina wyłoni na swój koszt wykonawcę zadania. Radny Edward Stasiak postulował powrót do koncepcji włączenia ulicy Młynarskiej z mostem na Utracie do planowanej trasy północ-południe. Wielokrotnie padł też zdecydowany wniosek budowy chodnika przy ul. 15. Sierpnia od Szkoły Podstawowej nr 2 do kościoła.
Potrzebę kompleksowej, gruntownej przebudowy dróg potwierdził sam dyrektor Choiński. - Stan dróg na terenie Sochaczewa jest na tyle zły, że same roboty utrzymaniowe go nie poprawią. Wymagane jest inne, kompleksowe działanie. Bo nie chodzi tu tylko o same jezdnie, ale i pobocza, chodniki, odwodnienia, pełen zakres prac, obejmujący przebudowę ulic zgodnie z europejskimi standardami. By nie skończyło się tylko na słowach, uczestnicy spotkania próbowali nakłonić przedstawicieli MZDW do konkretnych deklaracji. Pomysł na całościowe rozwiązanie problemu, żywo podchwycony przez dyrektor Materek, miał wiceburmistrz Krzysztof Ciołkiewicz: - Jasne jest, że bez środków zewnętrznych nic tu się nie da zrobić. Kto może być beneficjantem funduszy unijnych w tym zakresie? No właściciel, czyli Mazowiecki Zarząd Dróg. Czy nie należałoby się pokusić, by zadanie modernizacji dróg wojewódzkich na terenie Sochaczewa wprowadzić jako zadanie do RPO, który Bruksela będzie zatwierdzać za 4 miesiące. Jest chyba stosowny moment, bo za chwilę pieniędzy na lata 2007-13 nie będzie.
Również Jerzy Krupa walczył o obietnice zarządu. - Pretensje ludzi są uzasadnione. Dlaczego w Sochaczewie nic się nie robi? Zapowiadam, że te drogi będą moim oczkiem w głowie. Będę was męczył dotąd, aż będzie właściwa opieka, jestem konsekwentny, mnie wybrało społeczeństwo i jestem tutaj po to, by bronić interesu społeczeństwa. Pod presją radnego Krupy dyrektor Materek zgodziła się spotkać w tym samym gronie we wrześniu br. w celu przedstawienia planu naprawienia przez MZDW sochaczewskich ulic. - Mam nadzieję, że te drogi będą ujęte w budżecie województwa na przyszły rok - mówił Krupa, dodając, że liczy na budowę chodnika przy 15. Sierpnia jeszcze w tym roku. Dyrektor Teresa Materek stwierdziła, że zadanie jest możliwe do realizacji na zasadach współpracy z miastem, czyli jeśli miasto wykona projekty, a następnie na swój koszt wyłoni wykonawcę. Do sprawy wrócimy.
figa
Przez powiat sochaczewski przebiegają dwie główne drogi wojewódzkie: 705 i 580. Pierwsza biegnie - patrząc od północy - przez Śladów, Sochaczew do Skierniewic: w obrębie miasta to ulice Wyszogrodzka, Chodakowska, Chopina, al. 600-lecia i 15. Sierpnia. Druga łączy Sochaczew, Źelazową Wolę, Leszno i Warszawę i obejmuje część ulicy Chopina od skrzyżowania z Chodakowską. Prawdopodobnie jeszcze w pierwszym kwartale br. województwo przejmie również ulice Piłsudskiego i Licealną z wiaduktem.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze