Reklama

Pozew B. Czubackiego oddalony

05/10/2011 21:40

Sąd Okręgowy w Płocku oddalił pozew kandydata na senatora Bogumiła Czubackiego przeciwko ubiegającym się o ten sam mandat Pawłowi Dereszowi i Erykowi Smulewiczowi. Były burmistrz Sochaczewa zarzucił swoim kontrkandydatom bezpodstawne używanie w kampanii wyborczej słowa „niezależny”.


W środę 5 października, Sąd Okręgowy w Płocku rozpatrywał w trybie wyborczym pozew Bogumiła Czubackiego przeciwko Pawłowi Dereszowi i Erykowi Smulewiczowi, którzy w opinii byłego burmistrza, bezpodstawnie i na jego niekorzyść przedstawiają się w swoich kampaniach wyborczych jako kandydaci niezależni.

Panowie, którzy spotkali się w Sądzie, zajmują trzy z pięciu miejsc kandydatów do Senatu w wyborach parlamentarnych 2011 w jednomandatowym okręgu płockim. Przypomnijmy, Bogumił Czubacki startuje z własnego Komitetu Wyborczego (KWW Bogumiła Czubackiego) z poparciem Unii Prezydentów – Obywatele do Senatu. Jest bezpartyjny. Paweł Deresz startuje z listy SLD, ale nie należy do żadnej partii. Eryk Smulewicz, obecny senator PO, członek tej partii, z jej listy również ubiega się o reelekcję.

Jak doniosły PAP oraz Gazeta.pl Płock, argumentacja B. Czubackiego skupiła się na tym, że pozwani przez niego kandydaci nie powinni prezentować się w materiałach wyborczych jako kandydaci niezależni, ponieważ zbyt ściśle związani są z partiami, z list których startują, na dodatek partie te finansują kampanie wyborcze pozwanych. Bezpodstawne użycie przymiotnika „niezależny” przez kontrkandydatów, zdaniem B. Czubackiego, wprowadza wyborców w błąd i działa na niekorzyść dla jego osoby, jako faktycznie niezależnej, bo nie związanej w żaden sposób z żadną z partii, kandydującej za własne pieniądze i z własnego komitetu wyborczego.

Obaj pozwani stanowczo odpierali zarzuty. P. Deresz argumentował, że kieruje się wyłącznie niezależnością, nie należy do żadnej partii, a start z listy SLD traktuje jako swego rodzaju „pomoc techniczną”, dzięki której nie musiał powoływać swojego komitetu. E. Smulewicz wyjaśniał, że w żadnym miejscu nie ukrywa tego, iż należy do PO, a użyte w jego kampanii słowo „niezależny” oznacza, iż w swoim postępowaniu i decyzjach opiera się wyłącznie na własnych przekonaniach i sumieniu. Pozwani jednogłośnie też zaprzeczali, jakoby ich kampanie były finansowane przez partie. Wyjaśniali, że robią to wyłącznie za własne, prywatne pieniądze, ewentualnie środki rodziny i sympatyków, przekazywane partiom dokładnie na ten cel, co tylko służy transparentności całego procesu.

B. Czubacki domagał się, by pozwani opublikowali informację, że nie są, jak podają, kandydatami niezależnymi, i by zaprzestali rozpowszechniania materiałów wyborczych, w których przedstawiają się jako politycy niezależni.

Ale dziś Sąd Okręgowy w Płocku oddalił pozew B. Czubackiego.

Odnosząc się do osoby P. Deresza sąd uzasadniał, że jego niezależność nie budzi najmniejszych wątpliwości, ponieważ kandydat nie jest członkiem żadnej partii, a start z listy SLD tego faktu w żaden sposób nie zmienia. Również E. Smulewicz, zdaniem sądu, może posługiwać się w kampanii wyborczej mianem „niezależny”, bo chociaż kandydat jest członkiem PO, czego – co istotne – nie ukrywa, ma prawo podkreślać swoje tak ujęte cechy charakteru, oznaczające sztukę samodzielnego podejmowania decyzji, niezależnie od partyjnych układów.

Sąd nie tylko oddalił pozew B. Czubackiego, ale i zasądził od niego kwotę ponad 114 złotych na pokrycie kosztów procesu poniesionych przez P. Deresza (chodzi o dojazd z Warszawy).

Postanowienie nie jest prawomocne. B. Czubacki może w ciągu 24 godzin wnieść zażalenie, czego nie wyklucza.

Oto komentarz senatora Eryka Smulewicza, jaki otrzymaliśmy do tej sprawy:

Dzisiejsze postanowienie sądu nie zaskoczyło mnie ani trochę. Sprawa została oddalona! Mogę tylko powiedzieć, że nie spodziewałem się jednego. Samego pozwu, w którym pan Czubacki z Sochaczewa zarzuca mi niezasadne użycie słowa: „niezależny” w mojej kampanii wyborczej!

Chęć promocji samego siebie posunięta do zastosowania takich metod jak w tym przypadku
jest – delikatnie rzecz biorąc – śmieszna. Senator według konstytucji uroczyście ślubuje pracować dla dobra Narodu i Państwa rzetelnie i sumiennie. Nie można tego robić bez pozostawania niezależnym bez względu na przynależność partyjną. Mogę tylko podkreślić, że dostałem wiele wyrazów poparcia w tej sprawie od wyborców.

Mam nadzieję, że to postanowienie oraz 4 lata mojej pracy w Senacie utwierdzi mieszkańców okręgu w postanowieniu głosowania na mnie w wyborach 9 października.




figa
źródło: PAP, Gazeta.pl Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2011-10-07 12:10:52

    ooooo ale napisałem :))) jak artykuł już ma zmieniony tytuł :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2011-10-07 12:09:56

    słyszałem, że nic z tego nie wyszło

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2011-10-06 19:59:42

    no,no,na pasku w Polsat News o 20.oo było wyświetlane ""pozew Bogumiła Czubackiego.....",jestem pod wrażeniem czujności Polsatu,teraz czekam na telefony od rodziny na ten temat,jako miejscowy ekspert,no,no!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama