Reklama

Poznajemy pasje naszych mieszkańców

Dom Pomocy Społecznej w Młodzieszynie
12/11/2013 07:50

Jedną z metod prowadzenia zajęć terapeutycznych w naszym Domu jest plastykoterapia, która wykorzystując różnorodne techniki pozwala rozwijać zdolności manualne i twórcze oraz ćwiczyć motorykę dłoni. Jedną z wielu osób aktywnie uczestniczących w terapii zajęciowej jest p. Roman Z.

Panie Romanie. Od jak dawna jest Pan mieszkańcem naszego Domu?

Właśnie we wrześniu minął rok od momentu, kiedy ze względu na pogarszający się stan zdrowia , podjąłem decyzję o przeniesieniu się z Warszawy do Młodzieszyna.

Reklama

Co sprawiało Panu największe problemy w życiu codziennym?

Postępująca choroba stawów jest u mnie niestety powodem problemów z chodzeniem i wykonywaniem codziennych czynności domowych.

Przeprowadzka z rodzinnego domu była na pewno dużym przeżyciem .Jak odnalazł się Pan w nowym środowisku?

Większość życia spędziłem w dużym mieście, więc sama lokalizacja DPS-u jest dla mnie kojąca .Świeże powietrze i możliwość spacerów po lesie daje mi wiele przyjemności z obcowania z przyrodą.

W jaki sposób najchętniej spędza Pan wolny czas, którego chyba w placówce Wam nie brakuje?

Reklama

Całe życie pracowałem fizycznie. Nie jestem przyzwyczajony do bezczynnego leżenia. Lubię być aktywny.

Od momentu zamieszkania u Nas chętnie uczestniczy Pan w zajęciach terapii zajęciowej. Co skłoniło Pana do tego ?

W czasach mojej młodości poza pracą zawodową, pomagałem najpierw mamie, później żonie w typowo kobiecych zajęciach typu szycie na maszynie czy szydełkowanie. Tutaj „odnalazłem” się w bibułkarstwie. Ręce mam jeszcze na tyle sprawne, że jestem w stanie pracować z krepiną.

Reklama

Jakie prace do tej pory udało się Panu wykonać na zajęciach?

Zacząłem od tworzenia kwiatów: lili i róż. Wykonanie ich to nie tylko wycięcie liści, płatków, ale również odpowiednie ich ukształtowanie w palcach, umocowanie do łodyżek. Spacery po lesie zainspirowały mnie do wykorzystania pędów krzewów jako szkieletu róż gałązkowych.

Czy praca z bibułą nie jest zbyt monotonna?

Staram się cały czas wykonywać nowe prace, inspirując się podręcznikami i sugestiami terapeutów. Teraz np. wykonuję krepinowe choinki, które po ozdobieniu będą stanowiły dekorację Naszego Domu.

Reklama

Czy ma Pan jakieś plany odnośnie udziału w innych rodzajach terapii?

Owszem, nawet już rozpocząłem naukę robienia dywaników na krośnie. Chciałbym również spróbować przypomnieć sobie umiejętność szycia na maszynie.

Panie Romanie, co daje Panu możliwość uczestniczenia w zajęciach terapii zajęciowej?

Jest to dla mnie wspaniały sposób spędzania czasu, oderwania się od trosk i problemów. Mam również świadomość, że prace manualne są dla moich schorowanych rąk bardzo dobrą metodą rehabilitacji. Nie ukrywam również, że odczuwam dumę i satysfakcję gdy słyszę uznanie i pochwały ze strony osób oglądających moje prace.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama