Reklama

Pracownicy Kauflandu protestują

Tygodnik Echo Powiatu
10/03/2006 19:52
Czy ktoś się nami zainteresuje?
Pracownice supermarketu boją się zwolnień
Zablokowanie otwarcia supermarketu przy al. 600-lecia, o którym szeroko pisaliśmy w dwóch poprzednich numerach „Echa”, wzbudza gorącą dyskusję społeczną. Cały czas odbieramy telefony od mieszkańców, oburzonych takim obrotem sprawy. Skarżą się, że liczyli na tanie zakupy, że sklep dawał szansę na lepsze zagospodarowanie ich skromnych emerytur i pensji. Ich zaangażowanie w sprawę jest duże, w całym mieście zbierane są podpisy tych, którzy domagają się otwarcia marketu. Listy zanoszone są do siedziby Kauflandu, w miniony czwartek było ich już około 2 tysięcy. Stąd, jak się dowiedzieliśmy, mają dotrzeć do decydentów.
Swoje racje przedstawiają też publicznie przedstawiciele Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej, którzy dowodzą, że takie wielkopowierzchniowe markety jak Kaufland zagrażają lokalnej, rodzimej gospodarce, że zatrudnienie, jakie oferują, jest tylko z pozoru dobre, gdyż powoduje likwidację większej ilości miejsc pracy w małych sklepach, poza tym załoga supermarketów skazana jest na złe warunki socjalne. Stowarzyszenie zarzuca też inwestorowi z al. 600-lecia oraz staroście łamanie prawa, twierdząc, iż w supermarkecie za przyzwoleniem Józefa Gołębiowskiego dopuszczalna powierzchnia sprzedaży została zawyżona o ok. 800 m2.
Protestują wreszcie pracownicy Kauflandu, z których część, jak się okazuje, pracuje tu już od ponad roku, a teraz boi się zwolnień. Przedstawicielki tej załogi przyniosły do naszej redakcji poruszający list w obronie swoich miejsc pracy, który publikujemy obok:
My pracownicy marketu Kaufland w Sochaczewie zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc. Może ktoś w Polsce zainteresuje się sytuacją ponad 120 osób zatrudnionych w tym markecie?
Obiekt powstawał 2 lata. W tej chwili market stoi i jest zatowarowany. Były wszystkie pozwolenia na otwarcie. Dziś jesteśmy zmuszeni pakować towar z półek w kartony i wysyłać do innych marketów. My pracownicy tego marketu obawiamy się o nasze miejsca pracy. Niektórzy z nas są zatrudnieni w tej firmie już półtora roku i pracują w marketach w całej Polsce, ponieważ czekamy na otwarcie w naszym mieście.
Tydzień przed przewidzianym otwarciem marketu dowiadujemy się o decyzjach władz wojewódzkich, że otwarcie zostało wstrzymane z powodu rzekomo źle wydanego zezwolenia na budowę przez wcześniejsze władze. Zmuszeni jesteśmy wywozić towar, który jeszcze miesiąc temu sprowadzaliśmy od dostawców. Powoduje to nasze obawy, czy nasz pracodawca będzie nadal finansował nasze delegacje, hotele i pensje. Każdy z nas pozostawiając na długi czas rodziny, małe dzieci, tułając się po całej Polsce miał nadzieję, że w końcu wrócimy do siebie i wolny czas po pracy spędzimy z rodziną. Niestety, nie jest nam to dane. Większość pracowników przyszła do pracy z zasiłków i z zapomóg, ale znów mogą być na nie skazani.
Do tej pory firma okazała nam, pomimo poniesionych kosztów, wiele wyrozumiałości. W wypadku zablokowania na dłuższy okres czasu otwarcia naszego marketu możemy wszyscy zasilić szeregi bezrobotnych. W Sochaczewie, w którym nie ma żadnych inwestycji, nie przybywa miejsc pracy, 120 osobom i ich rodzinom odbiera się bezmyślnie środki do życia i normalnego funkcjonowania.
Do tej pory jesteśmy ubezpieczeni, mamy na czas wypłacane pensje, ale czy tak będzie nadal? Co będzie, jeśli firma rozwiąże umowy o pracę ze 120 osobami? Kto nas zatrudni?! Co damy jeść naszym dzieciom?! Czy ktoś nam pomoże i zainteresuje się tym, co dzieje się w naszym mieście?
Po co walczyliśmy o demokrację, skoro i tak nie możemy decydować o tym, gdzie chcemy dokonywać zakupów? Nie tylko pracownicy firmy Kauflnad chcą otwarcia naszego marketu, ale również mieszkańcy naszego miasta, którzy cały czas składają petycje z podpisami.
Prosimy o zainteresowanie się tą sprawą i pomoc w rozwiązaniu naszego problemu.

Pracownicy

nazwiska do wiadomości redakcji
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2006-03-12 00:00:00

    No dziekuję Panu za uwagi, jest Pan bardzo miłym i kulturalnym człowiekiem, jak wnoszę. Operuje Pan takim sympatycznym słownictwem, to ważne w tych nielekkich czasach:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WIT 2006-03-12 00:00:00

    Panie Gąsior to nie kwestia sumienia tylko prawa. Jestem mieszkańcem miasta nie związanym z handlem, także w miarę obiektywnym także pozwolę sobie na kilka słów w tej sprawie. 1 Nie słucham radia Fama i nie czytuję "EP" bo uważam że to chłam i bełkot (regularnie słucham RMF a czytuję "ZS" i "ES") ale przypadkiem czytałem to wydanie EP o tym kauflandzie. 2 Nie mam nic przeciwko marketom tylko niech powstają zgodnie z prawem i płacą podatki zgodnie z prawem , a tym bywa różnie. Tutaj właśnie jest problem że inwestor tak sobie zinterpretował przepisy że powierznię sprzedaży ZAWYŻYŁ i to jest sedno sprawy, gdyby nie to to market byłby otwarty. Z publikacji w EP pracowników i komentarza gazety można wywnioskować że należy przymknąć na to wszystko (czytaj łamanie prawa) oko byleby tylko 100 osób miało pracę . To jest według Pana w porządku ? 3. Sprawę wywołali sochaczewscy kupcy i przyznaję , w tej sprawie mieli rację i chwała im za to. Ale wrzucę kamień do ich ogródka. Zaopatrzenie mają bardzo złe ja mam najbliżej do ich sklepów i widzę to na codzień ,jako przykład podam sklep Pana Pakuły na ul. Wojska Polskiego (tam robię zakupy) Rano nigdy nie ma mleka w foli (pani mówi - przywiozą o 11) to jest śmiech na sali - mleko o 11.Kobieta mówi idz kup mąkę tortową ,idę do Pakuły - nie ma , idę do Mateusza nie ma ,tak mógłbym mnożyć ,a potem się dziwią że powstają markety, ale sami na to pracują.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2006-03-11 00:00:00

    No tak, najlepiej milczeć. Swoją drogą zastanawiam się, jakie trzeba mieć sumienie, żeby brać na nie zwonienie ponad 100 osób...

    Chcę tylko zwrócić uwagę, że list napisali pracownicy, a nie redaktorzy Echa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama