www.maciejmalecki.pl
Szanowni Państwo.
Pracując dla naszego Miasta, pracujemy przecież dla Polski.
• Dajmy szansę naszym miejscowościom
Obecny rząd forsuje koncepcję podziału pieniędzy z Unii Europejskiej, według której rozwijać będą się tylko wielkie metropolie. Nasze małe miasta i wsie, leżące trochę dalej od Warszawy zostaną skazane na wegetację. Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Nasze miasta nie mogą stracić pieniędzy unijnych!
• Szanujmy pracę rolników
Polscy rolnicy wciąż dostają mniejsze dopłaty unijne niż rolnicy z tzw. starych krajów Unii. Musimy walczyć o wyrównanie dopłat, ale to nie tylko o to. Polski rolnik musi pozostać żywicielem polskiej ziemi. Polski rolnik musi mieć możliwość sprzedaży swych plonów za godne ceny. W Sejmie będę walczył o prawa ludzi pracujących na roli.
• Drogi i ścieżki rowerowe dla wszystkich
Rząd obiecał nam autostrady, szybką kolej i wiele innych inwestycji. Na obietnicach się skończyło. A przecież my mieszkańcy małych miast i wsi potrzebujemy też dróg lokalnych. Państwo musi pomagać budować drogi ze wsi do wsi, z miasteczka do miasteczka. Musi pomagać budować ścieżki rowerowe, którymi można bezpiecznie dojechać do szkoły, sklepu, pracy. Państwo polskie musi dbać o taką kolej, która dowozi ludzi do pracy. W Sejmie będę walczył o drogi i kolej dla małych miast i wsi.
• Nie zapominajmy
O spuściźnie prezydenta RP śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Prezydent realizował ambitny plan uczynienia Polski liderem Europy Środkowej. Obecny rząd całkowicie porzucił tę ideę. Gdy żył prezydent Kaczyński, do Warszawy przybywali przywódcy państw, a Polska walczyła o wolność Gruzji i niezależność Ukrainy. Była ważnym graczem na arenie europejskiej. Dziś Polska nie ma nic do powiedzenia. Musimy to zmienić. To nie tylko sprawa pamięci o testamencie śp. Lecha Kaczyńskiego, to nasz narodowy interes.
Pozdrowieniami, Maciej Małecki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
a w Radzie Miejskiej przeforsował pan koalicje z PO. jaki z pana PiS?
Drogi Panie Macieju wszystko to pięknie ładne jak to się pospolicie mówi ale sami wiemy że teraz aby wszystko było po naszej mysli to raczej juz za późno by zmieniąć ,Polska jest sprzedana zagranicznym kontrahentom producentom itd.,nie znam się na polityce ale moim zdanie to jedyne co nas może spotkać to nic dobrego ,no może nasze dzieci doczekają lepszych czasów ale też nie jestem pewien jak tak dalej będzie to wrócą czasy panów ,parobków ,ciemnota jak była 100 lat temu ,a to już się po mału zaczyna robić,bo wszyscy prawie pracujemy za kawałek chleba .
Pan Maciej Małecki został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Sochaczewie. Sam zgłosił i zdecydował, że inna osoba została przewodniczącym. Dziwi zatem fakt, iż to właśnie on pojawia się na wszystkich uroczystościach związanych z Sochaczewem. Nie ma chyba imprezy plenerowej gdzie nie można by go było zobaczyć. Do pewnego stopnia byłoby to korzystne, ale teraz staje się nachalne. Powszechna opinia o tym kandydacie jest taka, że osoba ta jest bardzo zdeterminowana w zostaniu posłem (a wszystkie inne wybory prowadzą tylko do tego celu). Gdyby tak nie było to bez wątpienia objął by on funkcje wiceburmistrza, którą zaproponował mu burmistrz Osiecki, po tym jak zarekomendowany przez lokalny komitet Prawa i Sprawiedliwości (czyli de facto przez Małeckiego, bo rządzi on tu w sposób całkowicie wodzowski) kandydat (pan Zawadzki z Płocka, a więc „spadochroniarz”) zrezygnował z bardzo prestiżowej funkcji i dobrze płatnej (wszak stanowisko zastępcy burmistrza miasta Sochaczewa) oznacza się dochodem rzędu co najmniej 12 tysięcy złotych plus rożnego rodzaju dodatki (przeciętny człowiek może o takiej pracy jedynie pomarzyć). Pan z Płocka odszedł i pozostawił po sobie olbrzymi niesmak. Pan Małecki zaś nie potrafił jasno się określić i przyjąć propozycji pracy na stanowisku wiceburmistrza. Nie oceniałbym tego tak negatywnie, gdyby nie fakt, iż jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pan Małecki, o którym tu mowa kandydował na stanowisko burmistrza naszego miasta (wówczas mnóstwo ludzi dla niego agitowało, zupełnie za darmo i jak się dziś okazuje całkowicie niepotrzebnie). Skoro wiec chciał on się zrealizować w samorządzie lokalnym (miejski w tym przypadku) to dlaczego nie przyjął posady wiceburmistrza ? Dlaczego wycofał się i nie został przynajmniej przewodniczącym rady miasta (przecież to on „dyryguje” miejską koalicją). Za duża odpowiedzialność ? Wielu mieszkańców naszego miasta zawiodło się na Macieju Małeckim. W mniemaniu znacznej części z nas – skompromitował on lokalne środowisko Prawa i Sprawiedliwości. O ile polityka historyczna jest przez nas pochwalana, o tyle wykorzystywanie zebrań w Ostoi św. Dominika do nachalnej auto-promocji jest wysoce naganne i nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy przekonani, iż pan Małecki nie powtórzy nawet wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Bardzo nieładnie zachował się również Pan Małecki, kiedy nie przyszedł na zebranie wielu bardzo zacnych i poważnych kolegów z partii z Płocka (m.in. byłego ministra Skarbu – pana Jasińskiego, radnego sejmiku województwa Mazowieckiego pana – Martynowskiego czy innych osób). Jego naganna postawa została zauważona nie tylko w zarządzie okręgowym Pis-u (w Płocku) ale nawet przez premiera Kaczyńskiego. Dla osób, które być może nie wnikają aż tak głęboko w politykę naszej partii – należy się wytłumaczenie – iż, chociażby w wywiadzie Prezesa Kaczyńskiego w jednej z lokalnej gazet z redaktorem Januszem Szostakiem – Premier nie wymienia pana Małeckiego jako kandydata, na którego można by było oddać swój glos. Niestety ale prawda jest taka, ze osoba taka jak pan Małecki (LPR, Przymierze a dopiero PiS) nie jest odpowiednim przedstawicielem lokalnego środowiska. Żal wielki kilku członków lokalnego PiSu, którzy dali się wmanewrować w brzydka grę, gdzie zwycięzcą jest tylko ministrant. Odradzamy glosowanie na pana Małeckiego, jeśli głosują Państwo na Prawo i Sprawiedliwość polecamy innych kandydatów (wybór jest spory). Niniejszy wpis nie ma charakteru zachęcania do glosowania na PiS czy tez udowadnia dlaczego warto (lub tez nie) głosować akurat na tą partię. Nie jest naszą rolą tego typu nagabywanie. Moglibyśmy dużo ostrzej wypomnieć wiele rzeczy panu Małeckiemu ale nie chcemy tego robić zbyt dosadnie i szeroko, gdyż niestety jest on ciągle uosabiany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwość (koalicja z PO w radzie miasta to kolejny niepotrzebny zabieg, byle by tylko mieć jeszcze więcej głosów, gdy samemu wybiera się mecze piłkarskie zamiast sesji Rady Miasta). Sochaczew zasługuje na lepszego lokalnego kandydata z PiS ! Elektorat Prawa i Sprawiedliwości, ale już nie Macieja Małeckiego.
a w Radzie Miejskiej przeforsował pan koalicje z PO. jaki z pana PiS?
Drogi Panie Macieju wszystko to pięknie ładne jak to się pospolicie mówi ale sami wiemy że teraz aby wszystko było po naszej mysli to raczej juz za późno by zmieniąć ,Polska jest sprzedana zagranicznym kontrahentom producentom itd.,nie znam się na polityce ale moim zdanie to jedyne co nas może spotkać to nic dobrego ,no może nasze dzieci doczekają lepszych czasów ale też nie jestem pewien jak tak dalej będzie to wrócą czasy panów ,parobków ,ciemnota jak była 100 lat temu ,a to już się po mału zaczyna robić,bo wszyscy prawie pracujemy za kawałek chleba .