Strefa płatnego parkowania wprowadzona w Sochaczewie miała być pozytywnym aspektem wśród kierowców parkujących w centrum miasta. Miejsca miały być zawsze dostępne i dodatkowo przynosić zysk. Oba te postulaty zostały spełnione.
Nasi czytelnicy zgłaszają jednak problem dotyczący opłat oraz samego korzystania z parkometrów. Trzeba mieć wiele szczęścia aby nie trafić na kontrolera przechadzającego się podczas pracy. Jeśli zobaczy kierowcę zanim ten zdąży wysiąść z samochodu już wystawia mandat. Nie są to pojedyńcze przypadki.
Regulamin Strefy Płatnego Parkowania (SPP) określa zasady w Sochaczewie. Jak czytamy w rozdziale pierwszym: "Prawidłowy czas postoju jest to możliwy do stwierdzenia, udokumentowany i opłacony czas postoju samochodu wraz z numerem rejestracyjnym w SPP. (...) Nieprawidłowy czas postoju to stwierdzony czas pomiędzy chwilą zaistnienia obowiązku uiszczenia opłaty a chwilą wystawienia zawiadomienia o nieopłaconym postoju samochodu." Ten punkt daje jednak duże pole do popisu i kontrolerom i kierowcom. Nie ma nadzoru, podjeżdżamy, pasażer wyskakuje na chwilę i załatwia sprawy. Zaoszczędzimy 2 zł. Ale ciężej kiedy kontroler nas widzi i już biegnie do nas z mandatem. I o takich przypadkach informują nas czytelnicy.
Dodatkowym tematem wartym naświetlenia jest umieszczanie numerów rejestracyjnych na bilecie SPP. Uchwała rady miasta wnosi taki obowiązek: "Wykupienie lub pobranie jednorazowego biletu parkingowego wraz z numerem rejestracyjnym pojazdu w automacie parkingowym przy użyciu monet lub karty elektronicznej; czas parkowania obliczany jest proporcjonalnie do wniesionej opłaty zgodnie z załącznikiem Nr 2 do Uchwały". Natomiast zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanie danych osobowych dopuszczalne jest tylko w ściśle określonych przypadkach. Krótko mówiąc, w parkometrach nie mamy obowiązku podawania rejestracji na bilecie SPP a samo umieszczenie nr rejestracyjnego auta nie jest potrzebne do zrealizowania obowiązku zadania publicznego. I tu bardzo ważna uwaga. Nie polecamy takiego rozwiązania, gdyż aby uniknąć podawania numerów rejestracyjnych powinniśmy zaskarżyć uchwałę RM. Jak wiemy, nie będzie to procedura krótka i przyjemna.
Nie ulega również wątpliwości, że kontrolerzy wykładni sądowej nie znają. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 13 kwietnia 2017 r. (sygn. akt VII SA/Wa 1069/16), stwierdził, że nakładanie w uchwale obowiązku podania numeru rejestracyjnego narusza wolności wynikające z art. 51 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.
Aczkolwiek, żeby treści stało się zadość, sam bilet parkometru brać trzeba. Warto jedynie wiedzieć jakie wytyczne obowiązują i czego od nas wymagają. Dodatkowo dobrze wiedzieć, że telepatyczna łączność z parkometrem, który wystawi bilet zanim zdążymy zgasić silnik i spotkamy witający nas mandat lądujący na szybie, jest bardzo wskazana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niezłe jaja ....Proszę redakcje o przesłanie pisma ze stosownym zapytaniem do UM i zamieszczenie tutaj odpowiedzi.
Niezłe jaja ....Proszę redakcje o przesłanie pisma ze stosownym zapytaniem do UM i zamieszczenie tutaj odpowiedzi.