Wyjątkowej rangi spotkanie uhonorowało 74. rocznicę bitwy nad Bzurą i jednego z jej bohaterów, generała Franciszka Włada. Wizyta Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Kamionie i Witkowicach to efekt starań Macieja Wojewody, dyrektora Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą oraz Jakuba Wojewody szefa Muzealnej Grupy Rekonstrukcji Historycznej 2 batalionu 18 pp. Przy kamieniu z tablicą upamiętniającą patrona szkoły w Kamionie zebrali się przedstawiciele szkolnej społeczności, samorządu gminnego z wójt Joanną Szymańską na czele, starostwa powiatowego ze starostami Tadeuszem Korysiem i Januszem Ciurą, samorządu miejskiego, który reprezentował burmistrz Piotr Osiecki, rady Powiatu z przewodniczącą Haliną Pędziejewską, wójtowie gmin powiatu sochaczewskiego. Przybyli tu także posłowie Julia Pitera i Elżbieta Gapińska, wojewoda Jacek Kozłowski i marszałek Adam Struzik. Szczególnym gościem była synowa gen. Franciszka Włada, Krystyna Skuza-Wład.
Niemal punktualnie w samo południe pojawił się gość honorowy prezydent Bronisław Komorowski. W otoczeniu pracowników Biura Ochrony Rządu i Biura Prasowego przeszedł do pamiątkowego obelisku. Po złożeniu wieńca w barwach narodowych, zabrał głos. Mówił o bohaterstwie i poświęceniu żołnierzy Wojska Polskiego, którzy walczyli nad Bzurą.
- Rejon Bzury to jedno z najbardziej dramatycznych miejsc związanych z kampanią wrześniową, to miejsce w zasadzie jedynej operacji zaczepnej Wojska Polskiego na tak dużą skalę. – mówił prezydent. - W dramatycznych okolicznościach walka ta przyniosła określone efekty ważne z punktu widzenia wojskowego. Stworzyła realna możliwość kontynuowania obrony Warszawy i opóźniania tempa posuwania się oddziałów niemieckich ku polskiej stolicy. – kontynuował. Prezydent Komorowski wspomniał swojego dziadka, który był uczestnikiem kampanii wrześniowej, jako oficer 57. Poznańskiego Pułku Piechoty, wchodzącego w skład 14. Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. Włada.
Kolejnym ważnym miejscem, które odwiedził prezydent Bronisław Komorowski był teren przy moście w Witkowicach. To właśnie w tym rejonie żołnierze Armii Poznań i Pomorze forsowali Bzurę. Tu Prezydent RP złożył kwiaty pod obeliskiem upamiętniającym przeprawę żołnierzy Wojska Polskiego przez Bzurę we wrześniu 1939 r. i zapalił znicz przed tablicą upamiętniającą płk. Łukasza Cieplińskiego, który również brał udział w walkach nad Bzurą.
Liczna reprezentacja sochaczewskiego Hufca ZHP pod wodzą hm. Krzysztofa Wasilewskiego i Juliana Tasieckiego miała swoją chwilę na rozmowę z prezydentem. - Harcerstwo to nie tylko dobra zabawa, ale też wyjątkowo bogata tradycja włączania się w walkę o Ojczyznę oraz udział w wydarzeniach historycznych, jak choćby tu właśnie – mówił Bronisław Komorowski.
Na przedpolu mostu prezydent rozmawiał z członkami MGRH. Z wyraźnym zainteresowaniem obejrzał zaprezentowany przez Jakuba Wojewodę RKM Browning wzór 28, znaleziony na pobojowisku w rejonie Kamiona. Dyrektor muzeum Maciej wojewoda wręczył prezydentowi pamiątkowy medal z wizerunkiem gen. Włada oraz wydanie albumowe dokumentujące walkę i śmierć generała. Niespodziewanym, ale jakże miłym akcentem były upominki, które prezydent Komorowski wręczył Maciejowi i Jakubowi Wojewodom – srebrno - bursztynowe spinki z godłem Rzeczpospolitej. – Mam wielkie uznanie dla waszej pracy i wyrażam głęboką wdzięczność za dokumentowanie pamięci o bitwie nad Bzurą. To bardzo ważne dla świadomości narodowej.- mówił prezydent.
-Jestem bardzo szczęśliwy i usatysfakcjonowany, że Prezydent RP Bronisław Komorowski przyjął moje zaproszenie i mogliśmy go gościć na polu największej bitwy polskiej kampanii 1939 roku - powiedział Maciej Wojewoda i dodał: -Wizyta prezydenta w tych rejonach jest wyrazem docenienia wieloletniej pracy nad dokumentowaniem przebiegu bitwy i zachowaniu pamięci o jej bohaterach.
Przed odjazdem prezydent Bronisław Komorowski obiecał, że na pewno skorzysta z zaproszenia Macieja Wojewody i przyjedzie na oficjalne otwarcie odnowionego Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Wtedy też obejrzy odrestaurowaną ekspozycję Pole Bitwy 1939-1945.
Odjazd został chwile opóźniony, ponieważ Bronisław Komorowski chciał jeszcze przejść wzdłuż długich szeregów oczekujących go okolicznych mieszkańców, strażaków, młodzieży szkolnej. Mimo gęsto otaczających go funkcjonariuszy BOR- u i pracowników Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, dla każdego miał miłe słowo i ciepły uścisk dłoni.
Monika Gadzińska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze