Reklama

Problem śmieciowy w Rybnie - kto ma w tym interes?

Tygodnik Echo Powiatu
14/02/2011 13:43
Ludzie wzięli sprawy w swoje ręce, a to nie spodobało się niektórym pracownikom Urzędu Gminy Rybno i wójtowi Grzegorzowi Kropiakowi.
Wiele osób zadaje sobie pytanie, kto i jaki ma interes w tym, by mieszkańcy nie zmieniali firmy, która dotychczas odbierała od nich śmieci.


W ubiegłym tygodniu pisaliśmy już o perypetiach mieszkańców z dotychczasowym odbiorcą odpadów – firmą Veolia, która swą stałą siedzibę ma w Tomaszowie Mazowieckim. Kilkakrotnie już zdarzało się, że kosze nie zostały opróżnione, a worki z tzw. zbiórką selektywną nieodebrane. W styczniu jednak miarka się przebrała na dobre. Znowu nie odebrano śmieci, a harmonogram ich wywozu do niektórych trafił 18.stycznia. Tyle tylko, że data pierwszego odbioru śmieci, jaka w nim figurowała, to 17.stycznia. Pojawiły się głosy, że najwyższa pora poszukać innego odbiorcy odpadów.

Co było powodem wzburzenia ludzi?
Przypomnijmy: Veolia gminie, gmina sołtysom, a sołtysi mieszkańcom trzykrotnie w ciągu kilku dni nowego, 2011 roku, przekazali trzy różne harmonogramy wywozu śmieci. Za każdym razem okazywało się, że termin któregoś wywozu właśnie był...kiedyś tam, ale przed dostarczeniem niby to stosownego harmonogramu. W grudniu zresztą śmieci pozostały częściowo również nieodebrane. Dobrze, że był mróz, to nie zaczęły „chodzić”, ale problem pozostał. Pełne pojemniki i worki nie stanowią raczej ozdoby żadnego gospodarstwa. Sołtysi świecili oczami, choć to nie ich wina, gmina odpowiadała, że podaje informacje, które przesyła im Veolia, Veolia twierdziła, że ma dużo pracy, że samochody jeździły, że nie było wystawionych koszy i worków albo, że były zasypane drogi, albo coś tam. Sęk w tym, że nawet w najgorsze śnieżyce drogi w gminie Rybno były przejezdne, a kosze i worki przez wiele tygodni „ozdabiały” wjazdy do posesji.

Ludzie zaczęli szukać
Niektórzy rolnicy zaczęli pytać, kto inny mógłby zająć się odbiorem od nich śmieci. Jeden z sołtysów wystosował zapytania do dwóch, działających na naszym rynku firm „śmieciowych” - Remondisu i Zebry. Po sołeckich konsultacjach i licznych rozmowach, nie tylko na terenie gminy Rybno, wybór padł na Zebrę, która cieszy się w okolicy niezłą renomą, a poza tym jest tańsza od dotychczasowej.
Podczas ostatniej sesji RG, jeden z radnych poruszył temat niesolidności Veolii. Głos zabrał też sołtys Nowej Wsi, przedstawiając propozycję skorzystania z usług jednej z dwóch sprawdzanych wcześniej firm. Tak ruszyła lawina skarg na Veolię. Zarówno sołtysi, jak i radni mówili, że mają dość tak nierzetelnego odbiorcy.

Kto decyduje
Padło też pytanie, czy pośrednikiem jest gmina, czy mieszkańcy podpisują umowy na własną rękę. Danuta Gala, kierownik referatu zajmującego się tym tematem, wyjaśniła, że gmina tylko wydaje pozwolenia firmom, które zamierzają na terenie gminy Rybno odbierać śmieci. Okazało się, że stosowne zezwolenia posiadają trzy: Veolia, Remondis i Zebra. W związku z tym każdy, na własną rękę, całkiem indywidualnie wybiera którąś z tych trzech firm i z nią podpisuje umowę.

Sołtysi wzięli sprawy w swoje ręce
Już od poniedziałku, 31. stycznia w teren ruszyli przedstawiciele Zebry, którym towarzyszyli na ogół sołtysi, a w niektórych przypadkach również radny Paweł Przybylski. A wszystko po to, by ułatwić dotarcie do mieszkańców i by nikt nie miał wątpliwości, czy nie nagabuje go jakaś niewłaściwa osoba.
W większości wsi na podpisanie nowych umów zgodzili się niemal wszyscy. Były też gospodarstwa, do tej pory nie posiadające koszy na odpady komunalne, które teraz chętnie zgodziły się na przedstawioną propozycję.
Problem pojawił się w Antosinie. Mieszkająca „na skraju” wsi pracownica Urzędu Gminy Rybno w wyjątkowo niegrzeczny sposób potraktowała handlowców Zebry. W dość dosadnych słowach zarzuciła im, że są oszustami, wykrzyczała, że „kto pozwolił, jakim prawem” itd. Mieszkańcy sołectwa jednak łaskawym okiem spojrzeli na ofertę nowej firmy.
Do dnia wydawania Echa Powiatu, czyli do poniedziałku 7. lutego, z firmą Zebra umowy podpisali lub są w trakcie ich finalizowania mieszkańcy siedmiu sołectw: Aleksandrowa, Cyprian, Nowej Wsi, Antosina, Józina, Ćmiszewa Rybnowskiego i Ćmiszewa Parcel.
W bieżącym tygodniu handlowcy Zebry będą rozmawiać z mieszkańcami Rybna, Wężyk i Erminowa. Pracują codziennie, by jak najszybciej dotrzeć do wszystkich sołectw gminy Rybno.

Dlaczego się mieszają
Nie wiadomo czemu, widoczne zaniepokojenie niektórych pracowników UG Rybno oraz wójta Grzegorza Kropiaka wywołała „samowola” mieszkańców. Pomimo iż podczas sesji padło wyraźne stwierdzenie, że umowa między obywatelem a firmą od śmieci to indywidualna sprawa każdego, wójt zadał podobno pytanie: - „jakim prawem sołtysi się mieszają”. Oberwało się też radnemu, który „się mieszał”.

Komu to przeszkadza
Kto i dlaczego zdenerwował się wejściem innej firmy odbierającej odpady, aktywnością sołtysów i radnych, a także tym, że nikt z Zebry „wcześniej nie przyszedł do gminy”?
Komentarz tu właściwie zbyteczny, choć pozostaje intrygujące pytanie, o co tu chodzi. Podobno, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ...........Czytelnicy dopowiedzą resztę sami.

Monika Gadzińska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jackni 2011-03-09 22:08:57

    Łapówkarze z UG Rybno dawno powinni siedziec.... ale to Polska właśnie - można krasc, brac w łapę i byc u władzy.... taka Afryka w XXI wiecznej Europie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama