Reklama

Prokuratura na spowiedzi

Tygodnik Echo Powiatu
14/03/2007 10:58
Spowiedź, to może za duże słowo, bo nie było tak szczerze, niemniej Prokuratura Okręgowa w Płocku i rejonowe prokuratury jej podległe udzieliły prasie wiele istotnych informacji na temat prowadzonych postępowań.

Konferencja została zorganizowana przez Prokuraturę Okręgową w Płocku i miała służyć przedstawieniu wyników jej pracy, a także pracy wszystkich prokuratur rejonowych okręgu płockiego, w tym sochaczewskiej, w 2006 roku. Ten cel został zrealizowany w pierwszej części spotkania przez szefa płockiej prokuratury Waldemara Ossowieckiego, który podsumował dokonania swojego zakładu pracy w statystyce. Jak podkreślał Ossowiecki, w pełni realizowano wytyczne ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Przede wszystkim chodzi o większe restrykcje wobec pijanych kierowców, którym zdecydowano się odbierać nie tylko prawo jazdy, ale i pojazdy mechaniczne. Sprawcy są karani wysokimi grzywnami i niekiedy nawet osadzani w zakładach karnych.

O tematyce drugiej części konferencji decydowali dziennikarze. Zdominowała ją sprawa burmistrza miasta Płońska, któremu prokuratura postawiła kilka zarzutów dotyczących przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i działania na szkodę samorządu.
Prokuraturę Rejonową w Sochaczewie reprezentowała Beata Sobieraj-Skonieczna, która przedstawiła najważniejsze informacje o aktualnie prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, w tym sprawę odkrycia plantacji marihuany w Sochaczewie (piszemy o tym szerzej na s. 1, 6): - Poza tym do takich ważniejszych należy sprawa usiłowania zabójstwa ekspedientki sklepu w Chodakowie. Sprawcy postawiliśmy zarzut, że godząc w tę panią nożem, który pozostawił w jej szyi, usiłował pozbawić ją życia. Dodajmy, że podejrzany następnie zabrał ze sklepu pieniądze w kwocie około 900 złotych. Postawiliśmy też już zarzuty przywłaszczenia paniom, które sfingowały napad na pocztę w Boryszewie.

Prokurator ujawniła kulisy wpadnięcia na trop faktycznych sprawców, jak się okazało, upozorowanego rozboju w boryszewskiej filii poczty. Wskazówką okazały się nieścisłości w zeznaniach pracownic poczty. Przede wszystkim badania próbek z ubrań i włosów nie potwierdziły, że „napastnicy” potraktowali kobiety gazem. To skierowało podejrzenia w ich stronę. - Kobiety przyznały się do winy i złożyły wnioski o chęci dobrowolnego poddania się karze. Będzie to prawdopodobnie wyrok w zawieszeniu. Pieniądze zostały odzyskane, przy czym jest to kwota mniejsza od podawanej przez właściciela poczty, na razie nie możemy stwierdzić, jaka tutaj jest prawda. Beata Sobieraj-Skonieczna przyznała też, że prokuratura nie lekceważy faktu, iż przed kilku miesiącami miał miejsce podobny napad na tę samą filię poczty. - W tej chwili trwają czynności, mające na celu ustalenie, czy sprawa ma związek z tym zdarzeniem sprzed kilku miesięcy. Na razie nie możemy tego ani potwierdzić, ani wykluczyć.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama