Jak doniosły media, kościół katolicki ogłosił w tym roku sierpień miesiącem trzeźwości. Niestety okres nie jest chyba najszczęśliwszy, bo przecież koniec wakacji to na ogół wiele dni deszczowych, a o takich mawia się: „pogoda butelkowa”. Nie wiem, dlaczego tak się mówi. Może niegdyś łapano deszczówkę do pustych butelek, które wcześniej jednak musiano jakoś opróżniać. Choć pomysłodawcy trzeźwego sierpnia powoływali się na 25 rocznicę Solidarności, to jednak wielu zawiodło, zwłaszcza kierowcy, o czym świadczą dobitnie cotygodniowe kroniki policyjne w naszej gazecie. Ludzie u nas widocznie boją się szybkości i po trzeźwemu do samochodu wołami ich nie wciągniesz. Może to co napisałam, byłoby zabawne, gdyby nie fakt, że właśnie ci bojaźliwi powodują największe straty w ludziach. I, jak sądzę, niewielkie wrażenie robi na nich coraz szerzej propagowane hasło: „Święty Krzysztof opiekuje się tobą do prędkości 120 km na godzinę, potem przechodzisz pod kuratelę św. Piotra”. Kłóci się to jednak z przepisami ruchu drogowego, które na zwykłej drodze dopuszczają prędkość 90 km na godzinę, natomiast na budowanej właśnie autostradzie A2, która już całkiem niedługo przebiegać będzie niedaleko Sochaczewa, osiągać będzie można prędkość 130 km na godzinę. Święty Krzysztof powinien więc zweryfikować granice swojej opieki i przystosować je do realiów dnia codziennego. Andrzej Garczarek, jeden z pierwszych bardów Rzeczypospolitej, śpiewa w pieśni na ów temat: „Święty Krzysztofie, patronie jedno i wielośladowców, zachowaj w swej opiece wioskowych wyścigowców. Na tym zakręcie zwłaszcza, gdzie obok świński skup, gdzie się niejeden łeb już roztrzaskał o betonowy słup. Niech se dojadą, co Ci zależy, na chrzciny lub kumpla ślub. I kto wie, może ma rację Andrzej Garczarek, że w sprawach upowszechniania abstynencji, zwłaszcza wśród kierujących pojazdami, pomocy szukać możemy tylko u świętych. Dlatego fakt, że wziął się za to kościół, budzi nadzieję. Tylko niech święty Krzysztof ograniczy swą opiekę chociaż do prędkości 90 km na godzinę, i tak już wystarczająco niebezpiecznej. Małgorzata Be
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze