Jaką nową formę rekreacji widzielibyście najchętniej w Sochaczewie? Nie oszukujmy się, nasze miasto ma ogromny potencjał, jeśli chodzi o miejsca, gdzie mieszkańcy mogliby spędzać czas wolny. Niestety, wymaga to nakładów finansowych, a jak wiemy, zawsze jest coś pilniejszego do zrobienia za publiczne pieniądze. Owszem, cieszymy się z remontów dróg czy budowy parkingów, ale nie można zapominać o rekreacji, która ma przynajmniej kilka opcji rozwoju. Przedstawiamy Wam niektóre z nich, pytając która opcja byłaby dla Was najlepszą inwestycją w Sochaczewski free time:
- odbudowa od podstaw lub zbudowanie na nowo amfiteatru, muszli koncertowej;
- zagospodarowanie terenu przy Bzurze, zrobienie plaży, alei spacerowej, postawienie gastronomii, oczyszczenie dna;
- oczyszczenie i zagospodarowanie terenu wokół Zalewu Boryszewskiego;
- budowa sieci ścieżek rowerowych;
- poszerzenie oferty MOSiRu, np. o siłownię zewnętrzną, kręgielnię itp.
- budowa pierzei południowej pl. Kościuszki, dzięki czemu na historycznym rynku przybędzie ogródków kawiarnianych itp.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zagłosowałam na bulwar spacerowy wzdłuż Bzury. W ogóle bardzo bym chciała doczekać chwili, gdy całe historyczne centrum Sochaczewa, które winno niezależnie od pory roku integrować mieszkańców, czy to rekreacyjnie, czy kulturalnie, doczeka się odpowiedniej oprawy. Sporo już się wydarzyło (pl. Kościuszki), sporo się dzieje (wzmocnienie wzgórza zamkowego) i sporo może się wydarzyć (południowa pierzeja). Bulwar byłby pięknym dopełnieniem tego założenia, tym bardziej, że spośród wymienionych inwestycji jak sądzę kosztowałby najmniej.
Taka moda na betonowe parki bez drzew. Widocznie taniej wychodzi zbudować wytrysk zwany fontanną niż nasadzić i pielęgnować zieleń.
A mi się marzy, żeby nasze miasto zasłynęło z bulwaru spacerowego nad Bzurą. Z odbudowanymi ruinami Zamku tworzyłyby świetną całość. Bulwar nad Bzurą to rzeka możliwości na zagospodarowanie tej smutnej dotychczas przestrzeni. Sochaczewowi przydałby się jeszcze jeden "park", miejsce do spacerów w cieniu dużych drzew. W słoneczne letnie dni ludzie nie prażyli by się na Placu Kościuszki, szukając ochłody w fontannie, tylko mogliby się przechadzać nadrzecznymi alejkami.
Po mojemu to jest taka sytuacja, hemoglobina, czasem ziemia, woda... ale generalnie to zawsze.
Ja osobiście jestem za szerszą ofertą MOSiRu. Wyczekuję z wytęsknieniem otwarcia siłowni pod chmurką, jej otwarcie mógłby promować Dwayne "The Rock" Johnson, a nie tak jak zwykle jacyś admirałowie Sochaczewscy. Bardzo chętnie popieram też inicjatywę nauki jogi i lewitacji a także tantrycznego malowania małym palcem u stopy. Na zachodzie to robi furorę! Myślę że władze Mosir muszą się poważnie nad tym zastanowić...
prawdopodobnie chodzi o odbudowę wręcz od fundamentów, ale w niezmienionym kształcie, albo budowę od nowa czyli nowy projekt samego "amfiteatru" i zagospodarowania przestrzeni. Moim zdaniem powinna to być ta druga opcja, choćby dlatego że obecna forma jest żałośnie prosta. Niemniej jednak, jestem również za ogarnięciem zalewu w boryszewie, by było to miejsce do rodzinnego nurkowania w batyskafie i familijnych zejść z akwalungiem by podziwiać zakoralowanego konia, który miał tam utonąć już wieki temu (urban legend)
"odbudowa od podstaw lub zbudowanie na nowo" - o co tu chodzi?
Zagłosowałam na bulwar spacerowy wzdłuż Bzury. W ogóle bardzo bym chciała doczekać chwili, gdy całe historyczne centrum Sochaczewa, które winno niezależnie od pory roku integrować mieszkańców, czy to rekreacyjnie, czy kulturalnie, doczeka się odpowiedniej oprawy. Sporo już się wydarzyło (pl. Kościuszki), sporo się dzieje (wzmocnienie wzgórza zamkowego) i sporo może się wydarzyć (południowa pierzeja). Bulwar byłby pięknym dopełnieniem tego założenia, tym bardziej, że spośród wymienionych inwestycji jak sądzę kosztowałby najmniej.
Taka moda na betonowe parki bez drzew. Widocznie taniej wychodzi zbudować wytrysk zwany fontanną niż nasadzić i pielęgnować zieleń.
A mi się marzy, żeby nasze miasto zasłynęło z bulwaru spacerowego nad Bzurą. Z odbudowanymi ruinami Zamku tworzyłyby świetną całość. Bulwar nad Bzurą to rzeka możliwości na zagospodarowanie tej smutnej dotychczas przestrzeni. Sochaczewowi przydałby się jeszcze jeden "park", miejsce do spacerów w cieniu dużych drzew. W słoneczne letnie dni ludzie nie prażyli by się na Placu Kościuszki, szukając ochłody w fontannie, tylko mogliby się przechadzać nadrzecznymi alejkami.