Jeszcze przed rozpoczęciem koncertu można było podejrzewać, że dziać się będą rzeczy magiczne. Gdy na scenie pojawił się zespół Old Timers, został powitany gromkimi brawami. Tego wieczoru mogliśmy usłyszeć instrumenty takie jak trąbka, klarnet, kontrabas, puzon. Już od pierwszych taktów słychać było, że muzycy czują się wspaniale na sochaczewskiej scenie. Pewnie stało się tak m.in. za sprawą publiczności, która dość licznie przybyła. Panowie potwierdzili również, że sami potrafią doskonale się bawić w czasie koncertu, z powodzeniem wciągając w muzyczny krąg publiczność.
Jak widać jazz nie musi być elitarną twórczością dla wąskiego grona zapaleńców i można było się o tym przekonać w ten niedzielny wieczór. Myślę, że chyba nikt nie wyszedł z koncertu rozczarowany, a duża dawka bardzo pozytywnej energii zapamiętana będzie na długo.
M.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze