Reklama

Ruch antyłowiecki – przyjaciele zwierząt zapraszają do debaty w Łoskot Cafe

07/02/2020 10:29

Polowania to temat, który wzbudza wiele skrajnych emocji. O działaniach myśliwych, ich celach oraz motywacji możemy dowiedzieć się z różnego typu publikacji. 


Ochrona zwierząt i informacja drugiej strony jaka związana jest z polowaniami to praca zupełnie innej grupy osób, ekologów, sympatyków oraz ruchów społecznych. W tej drugiej grupie znajduje się również duża liczba naukowców. O myśliwych, temacie zwierząt czy też ASF będzie okazja porozmawiać w najbliższą sobotę w Łoskot Cafe. 


Przyjaciele zwierząt - ruch antyłowiecki zaprasza mieszkańców do udziału w wykładzie, prezentacji oraz debacie jaka odbędzie się 8 lutego w Łoskot Cafe. Prowadzącymi spotkanie będą Dorota Dyda oraz Roman Głodowski.  

Reklama


Prowadzący Roman Głodowski jest przyrodnikiem, fotografem oraz aktywistą między innymi Mazowieckiego Ruchu Antyłowieckiego.  Podczas spotkania podejmie takie tematy jak:

- mity łowieckie 

- jak to jest w rzeczywistości z ASF?

- czy bóbr to szkodnik, czy sprzymierzeniec?


Spotkanie będzie okazją do prezentacji bogatych materiałów filmowych. Po wykładzie i prezentacji przewidziana jest debata. 


Spotkanie odbędzie się 8 lutego, w najbliższą sobotę od godziny 14.00 do 15.30 w Łoskot Cafe przy ulicy Traugutta 29. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zybi 2020-02-10 15:39:52

    Nie rozumiem, po co zasypujesz mnie danymi z rocznika statystycznego? Piszesz, że trzeba regulować roślinożerne bo brak drapieżników, potem o tym że reguluje się drapieżniki żeby chronić roślinożerne. A do jednych I drugich cały czas napi..ją ci co tak rzekomo dbają o ich populacje.

    Podstawowym pokarmem lisa są gryzonie myszowate. Za drastyczny spadek liczebności zajęcy w Polsce, odpowiada nie lis ale zmiany w kulturze rolniczej I masowe polowania. W obu przypadkach … człowiek, albo raczej jak pisze @linu SZKODNIK.

    Każde zwierze jest zabijane przez myśliwych, tylko I wyłącznie dla ich sadystycznej przyjemności. Przy okazji generując zyski dla ich kół I związku. Nie ma tu żadnej przyrodniczej misji. To czysta hipokryzja w dodatku z pełnym poparciem dzisiejszej władzy I prawa szytego specjalnie dla myśliwych. Czego przykładem jest najnowsza specustawa. Znasz jej założenia? Wiesz jakie prawa daje 120 tysiącom myśliwych w Polsce przy okazji zabierając podstawowe swobody 30 kilku milionom innych??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    marcpro 2020-02-10 14:45:16

    @zybi
    I jeszcze jedno.
    Roczny odstrzał lisa w Polsce (który żywi się głównie zającami) wynosi 150-170 tys. sztuk.
    Więc jak się ma do tego te 13 tys. rocznie?


    Porównaj sobie to:
    Populacja lisa w Polsce szacowana jest na około 200 tys. szt, a zająca na około 500 tys. szt.
    Tymczasem rocznie lisów odstrzeliwuje się 150-170 tys, a zająca: 13 tys.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    marcpro 2020-02-10 14:32:25

    @zybi
    Czy te 13 tys. zajęcy rocznie w skali kraju to dużo czy mało? A ile zajęcy odstrzeliwano w latach 2010-2015?
    Dla prównania powiem Ci że pod koniec XX w. odstrzeliwano w Polsce po około 100 tys. zajęcy rocznie. W latach 90-tych było to 200 tys. szt. rocznie, a w latach 60-70 ponad 600 tys. rocznie.
    W latach 70-tych w Polsce żyło około 3 mln zajęcy, dzisiaj 6x mniej.

    A są miejsca (np. Chełmno) gdzie do zajęcy nie strzela się w ogóle i są prowadzone programy zwiększania ich liczebności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama