Po zeszłotygodniowym sukcesie w III Mokotów StreetBall Cup 3x3, gdzie nasi zawodnicy wywalczyli trzecie miejsce, Rysie Sochaczew zameldowali się w Poznaniu na Grand Prix Wielkopolski 3x3 w składzie Grzegorz Dzieniszewski, Aleksy Białowąs, Marcin Kubiak oraz Marcin Szymczak. Nasza drużyna przystąpiła do turnieju z wielkimi nadziejami, jednak już w pierwszym meczu musieli uznać wyższość drużyny z Ostrowi Mazowieckiej, Sokoły 3x3, przegrywając 7:21. Niestety, brak skuteczności zza łuku oraz kilka niecelnych rzutów spod kosza kosztowały nas ten mecz. Sokoły wykorzystały swoje szanse, karcąc nas precyzyjnymi rzutami za dwa punkty.
Do kolejnego meczu Rysie Sochaczew przystąpili bardziej skoncentrowani. W bardzo wyrównanym starciu z Pablo 3x3 Gdańsk, nasza drużyna walczyła do ostatnich sekund, jednak ostatecznie przegrała 11:13. W drugiej rundzie turnieju zmierzyliśmy się z drużyną TKM I Włocławek. Ten mecz okazał się decydujący, gdyż przegrana oznaczała odpadnięcie z turnieju. Rysie Sochaczew, w pełni zmobilizowane, od początku dominowały na boisku. Celne rzuty i znakomita obrona pozwoliły nam na pewne zwycięstwo 22:5 i awans do ćwierćfinału.
W ćwierćfinale przyszło nam zmierzyć się z jednym z faworytów turnieju, Akademią 3x3, której jednym z zawodników jest ekstraklasowy gracz Maciej Nagel. Ten mecz decydował o naszym być albo nie być w turnieju. Była to zaciekła i wyrównana walka, punkt za punkt. Na 14 sekund przed końcem prowadziliśmy dwoma punktami. Akademia 3x3 oddała celny rzut za dwa punkty, wyrównując wynik. Niestety, faulowaliśmy, co przeciwnik bezbłędnie wykorzystał, trafiając rzut osobisty i wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Do końca meczu zostały 3 sekundy. Marcin Kubiak próbował rzutu zza łuku przez ręce przeciwnika, ale niestety nieskutecznie. Rysie przegrywają 9:10 i żegnają się z turniejem.
Mimo niepowodzenia, zdobyliśmy kolejne cenne doświadczenia. Kibicujemy i trzymamy kciuki za dalsze sukcesy naszych zawodników.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze