Start w II lidze to dla sochaczewian inny ciężar meczów niż w poprzednich rozgrywkach. Rywale grają twardo i konsekwentnie przez 40 minut, a margines błędu — zwłaszcza w skuteczności — jest minimalny. Mimo porażki widać postęp: zespół trenera Łukasza Puchały coraz częściej wygrywa fragmenty gry z czołowymi ekipami, a defensywa potrafi „wyłączyć” atuty rywali na długie momenty. Teraz celem będzie przeniesienie tej jakości na pełen mecz i poprawa skuteczności, która w sobotę była główną przeszkodą w odrobieniu strat.
Beniaminek z Sochaczewa rozegrał solidne zawody w obronie i znów ambitnie gonił wynik po przerwie, ale tym razem nie wystarczyło to na niepokonany AZS AWF Warszawa. Lider grupy potwierdził klasę i po wygranej 76:65 (15:20, 12:22, 16:13, 22:21) utrzymał komplet zwycięstw.
Pierwsza kwarta była wyrównana, jednak w drugiej odsłonie goście wyraźnie przyspieszyli i odskoczyli na dwucyfrową przewagę. Po zmianie stron Rysie odpowiedziały lepszą defensywą i większą determinacją, wymuszały straty i szarpały w przechwytach, lecz skuteczność z dystansu i spod kosza w kluczowych momentach nie pozwoliła odwrócić losów meczu. To był pojedynek, który dobrze oddaje charakter drugoligowej rywalizacji – dużo walki, twarde starcia i niewielkie różnice punktowe w decydujących momentach.
Sochaczewska publiczność znów szczelnie wypełniła halę MOSiR-u i głośno wspierała gospodarzy do ostatniej syreny. Kibice docenili zaangażowanie zespołu, który mimo strat i trudnych fragmentów nie odpuszczał do końca.
Najskuteczniejsi zawodnicy Rysi:
Patryk Jankowski 16, Marcin Uliczka 12 (5 zb., 3 as., 4 przech.), Hubert Lewandowski 12 (7 zb., 4 as.), Aleksander Augustynik 8, Przemysław Woromiej 6, Miłosz Liberski 5, Tatenda Ryan Mavhudzi 4, Wojciech Falkowski 2.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze