Dokładnie 30 lat temu w Miejskim Ośrodku Kultury swoje podwoje otworzyła pierwsza sekcja plastyczna i Klub Plastyka w Sochaczewie. Dzięki zaangażowniu malarki Barbary Jachimowicz stały się one prawdziwą kuźnią talentów. Kilkudziesięciu podopiecznych ukończyło szkoły plastyczne, a sztuka stała się nie tylko ich zawodem, ale i sposobem na życie.
W pracowni można się uczyć malarstwa, rysunku, jak i technik warsztatowych. Plastycy uczestniczą w plenerach, konkursach, wystawach plastycznych, indywidualnych i zbiorowych, które odbywają się na terenie całego kraju. W wielu przypadkach praca z instruktorem jest ukierunkowana na przygotowanie do pomyślnego zdania egzaminu do średnich i wyższych szkół plastycznych.
- Jeżeli ktoś ma potencjał i chce kontynuować naukę staram się mu pomóc ze wszystkich sił. Doskonalimy technikę, przygotowujemy prace do tzw. teczki - wyjaśnia Barbara Jachimowicz. - Zasadą jest to, że, ubiegając się o przyjęcie do szkoły, trzeba mieć dobry warsztat. Mówiąc najprościej trzeba umieć prawidłowo wykonać określone zadnia, np. narysować martwą naturę. Potem, z biegiem lat, pracuje się już nad samym artyzmem, czyli malowaniem z duszą". Nie ukrywam, że, dostanie się na studia plastyczne jest wyjątkowo trudne. Na jedno miejsce przypada około 30 kandydatów.
Rozmalowana ręka
Gdy egzamin staje się nieodległą perspektywą, jedną z metod przygotowania adepta staje się pokazowe" malowanie. Barbara Jachimowicz tworzy wtedy równolegle ze swoim podopiecznym, malując tak, jak by sama zdawała na akademię.
- Uważam, że w ten sposób mogę najbardziej realistycznie pokazać, o co tak naprawdę chodzi w egzaminie. Staram się malować tak, jak to ja ubiegałabym się o indeks - wyjaśnia.
Efekty tak intensywnych przygotowań są widoczne. Kilkudziesięciu podopiecznych Barbary Jachimowicz skończyło wyższe szkoły plastyczne. Wielu - licea plastyczne, głównie słynne liceum w Nałęczowie.
- Na każdym kroku podkreślam, że ważne jest rozmalowanie ręki". W tym celu należy jak najwięcej ćwiczyć - mówi. - Najlepszą odpowiedzią na pytanie: co trzeba zrobić by dobrze malować, jest ta, której udzielił kiedyś Leonardo da Vinci. Powiedział zaledwie trzy słowa: rysuj, rysuj, rysuj.
Oczywiście nie każdy, kto pojawi się na zajęciach prowadzonych w MOK przy ul. Żeromskiego 8 musi stawiać na profesjonalizm i dalszą edukację w tym kierunku. Warsztaty są otwarte dla wszystkich chętnych. Nie ma na nich opłat, zapisów czy listy obecności.
Pełen tekst w najnowszej "Ziemi".
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze