Rzecznik ministerstwa zdrowia zapowiada utworzenie nowego bonu dla mieszkańców. Będzie on przeznaczony dla osób wymagających wizyt u specjalistów. Bon ma być uruchomiony w ramach planu odbudowy zdrowia Polaków.
Wojciech Andrusiewicz zapowiedział utworzenie bonu, który pozwoli na wykonanie podstawowej diagnostyki. Ministerstwo zdrowia poprzez działania w ramach planu odbudowy zdrowia Polaków chce podjąć działania, które pozwolą na zmniejszenie kolejek do specjalistów ułatwiając dostęp do lekarzy.
Wojewoda mazowiecki podejmie działania w sprawie powrotu do liczby łóżek na oddziałach w szczególności wewnętrznych, które najczęściej były przekształcane na covidowe. Zabieg ten ma ułatwić dostęp do łóżek dla pacjentów niecovidowych.
Bon na badania diagnostyczne miałby ruszyć na wiosnę. Grupą dla której miałby być przeznaczony są osoby powyżej 40 roku życia. Bon w swoim założeniu to badania podstawowe, które pozwolą na sprawdzenie swojego stanu zdrowia, ewentualnie dostać dalsze wskazówki do leczenia u odpowiedniego specjalisty.
Wojciech Andrusiewicz wyjaśniał:
Program będzie polegać na szeregu badań ukierunkowanych na osób 40 plus, żeby każdy z nas po covidzie mógł dokładnie zweryfikować stan swojego zdrowia - wszystkie wskaźniki, które są dość istotne przy szeregu chorób, w tym m.in. nowotworowych, cukrzycowych czy kardiologicznych, tak, żeby ta pierwsza diagnostyka była dokładnie zaplanowana przez państwo
Warto powiedzieć sobie głośno - Plan odbudowy Zdrowia Polaków. Dość ciekawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kupowanie elektoratu trwa w najlepsze i niestety w tym kraju to zdaje egzamin.
ale to już było i miało kufa nie wracać,co za dobroć serca.
Te badania, sfinansowane przez NFZ, należą się każdemu jak psu kość. To żadna łaska ze strony rządu. Pewnie ktoś z tej menażerii czytał niedawno trylogię i zorientował się, że jak Zagłoba chciał sprzedać Inflanty to oni nam "zaoferują badania".
poleciłbym ostrożność" Niemcy rekomendują, by nie szczepić osób powyżej 65. roku W czwartek komisja ds. szczepionek niemieckiego Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) zaleciła, by preparat AstraZeneca był podawany w Niemczech tylko osobom między 18. a 64. rokiem życia. Rekomendację uzasadniono niewystarczającą ilością danych, które mogłyby ocenić skuteczność szczepionki wśród osób powyżej 65 lat. Kłopoty są wynikiem zbyt małej liczby starszych pacjentów biorących udział w badaniach klinicznych szczepionki. Choć wcześniejsze badania wykazały, że preparat jest bezpieczny dla seniorów, dokładne oszacowanie jego skuteczności okazało się niemożliwe. Jak wynika z dokumentu STIKO, w badaniach w Wielkiej Brytanii i Brazylii wzięło udział ponad 11,6 tys. osób, w tym jedynie 660 powyżej 65. roku życia. W tej grupie odnotowano dwie infekcje. Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-priorytety-ue-w-dobie-pandemii/aktualnosci/news-szczepionka-astrazeneca-jest-decyzja-europejskiej-agencji-le,nId,5017363#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
kupowanie elektoratu trwa w najlepsze i niestety w tym kraju to zdaje egzamin.
ale to już było i miało kufa nie wracać,co za dobroć serca.
Te badania, sfinansowane przez NFZ, należą się każdemu jak psu kość. To żadna łaska ze strony rządu. Pewnie ktoś z tej menażerii czytał niedawno trylogię i zorientował się, że jak Zagłoba chciał sprzedać Inflanty to oni nam "zaoferują badania".