Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratuluje wygranej ... choć od początku było wiadomo że nie będzie łatwo. Jak znam życie to ES nie bedzie potrafił odszczekać swoich fantazji :-(((
No fakt, Express się nie rozpisywał na ten temat...
W orzeczeniu sądu jest jeden niezwykle istotny element.
Wielu ludzi w Polsce umyśliło sobie, że można ich oceniać (negatywnie) tylko wtedy, jeśli jest na tę (negatywną) ocenę wyrok sądu. Sąd stanął na wysokości zadania, podoba mi się uzasadnienie.
Zgadzam się, to nie wymaga oceny, dokonał tego niezawisły sąd. Szkoda, że o procesie nic nie napisał "Express", bo byłem bardzo ciekaw, jak skomentuje ten wyrok. Poprzedni, wydany przez Sąd Rejonowy został totalnie skrytykowany, Janusz Szostak nie zostawił na Sądzie i na mnie przysłowiowej suchej nitki. Tytuł tekstu też sugerował, że wyląduję w ciemnej celi. Na przeprosiny nawet nie liczę.
Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali w batalii o prawdę. Nawet dla osób o "grubej skórze" (a tę chyba mam, bo jestem wyśmiewany przez ES niemal co tydzień, a nadal żyję), przejście przez proces sądowy to duże przeżycie. Straciłem trochę urlopu i pieniędzy na paliwo (wizyty w sądzie), straciłem trochę pieniędzy na kserowanie materiałów - ale było warto.
Gratuluje wygranej ... choć od początku było wiadomo że nie będzie łatwo. Jak znam życie to ES nie bedzie potrafił odszczekać swoich fantazji :-(((
No fakt, Express się nie rozpisywał na ten temat...
W orzeczeniu sądu jest jeden niezwykle istotny element.
Wielu ludzi w Polsce umyśliło sobie, że można ich oceniać (negatywnie) tylko wtedy, jeśli jest na tę (negatywną) ocenę wyrok sądu. Sąd stanął na wysokości zadania, podoba mi się uzasadnienie.
Zgadzam się, to nie wymaga oceny, dokonał tego niezawisły sąd. Szkoda, że o procesie nic nie napisał "Express", bo byłem bardzo ciekaw, jak skomentuje ten wyrok. Poprzedni, wydany przez Sąd Rejonowy został totalnie skrytykowany, Janusz Szostak nie zostawił na Sądzie i na mnie przysłowiowej suchej nitki. Tytuł tekstu też sugerował, że wyląduję w ciemnej celi. Na przeprosiny nawet nie liczę.
Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali w batalii o prawdę. Nawet dla osób o "grubej skórze" (a tę chyba mam, bo jestem wyśmiewany przez ES niemal co tydzień, a nadal żyję), przejście przez proces sądowy to duże przeżycie. Straciłem trochę urlopu i pieniędzy na paliwo (wizyty w sądzie), straciłem trochę pieniędzy na kserowanie materiałów - ale było warto.