Reklama

Sankcje w większości utrzymane 24 lipca 2012

Tygodnik Echo Powiatu
02/08/2012 15:40
We wtorek, 24 lipca 2012 roku w sądzie rejonowym w Sochaczewie odbyło się posiedzenie sądu, podczas którego rozpatrzone zostało zażalenie Huberta W. na postanowienie prokuratora o środkach zapobiegawczych wobec niego zastosowanych.

21- letni Hubert W. jest podejrzany o to, iż w nocy z 9 na 10 czerwca br. spowodował zdarzenie, w wyniku którego poszkodowany 51- letni Waldemar T. po 10 dniach zmarł w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie, nie odzyskując przytomności. Na miejscu zdarzenia policja stwierdziła, że sprawca zdarzenia na parkingu przed dyskoteką VIVA nie jest pod wpływem alkoholu.
Prokurator nie wnioskował do sądu o tymczasowe aresztowanie i postanowił zastosować wolnościowe środki zapobiegawcze, to jest poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych, zatrzymanie prawa jazdy we wszystkich kategoriach, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny, polegający na konieczności meldowania się Huberta W. w sochaczewskiej KPP 4 razy w tygodniu. Obrońcy podejrzanego złożyli w imieniu swojego klienta zażalenie na sankcje prokuratora.
Zażalenie to zostało rozpatrzone w Sądzie Rejonowym w Sochaczewie. Hubert W. nie stawił się na posiedzeniu.

Środki zapobiegawcze Prokuratora Rejonowego
Prokurator Beata Sobieraj-Skonieczna argumentowała, dlaczego zostały zastosowane akurat takie sankcje wobec Huberta W. Odniosła się też do zażalenia Huberta W. Powiedziała, że uważa zastosowane środki zapobiegawcze za wyjątkowo łagodne w stosunku do czynu, o który jest podejrzewany Hubert W. Poprosiła, by zarówno sam podejrzany, jaki jego obrońcy, nie obrażali ludzi, którzy naprawdę żyją za 1300 złotych brutto miesięcznie. Taką bowiem informację o swoich zarobkach podał Hubert W., argumentując zbyt wysoką, ich zdaniem, kwotę poręczenia majątkowego. Mówiąc na temat zatrzymania prawa jazdy we wszystkich kategoriach, przypomniała, że Hubert W. dopuścił się już niejednokrotnie złamania zasad ruchu drogowego, więc nie ma znaczenia, przy pomocy jakiego pojazdu dopuścił się kolejnego, szczególnie, że miało ono tak dramatyczny skutek.

Zażalenie Huberta W.
Z kolei obecny na Sali posiedzeń adwokat wnosił o: zmniejszenie kwoty poręczenia majątkowego do 10 tysięcy złotych, zatrzymanie prawa jazdy tylko w kategorii B, pozostawiając pozostałe uprawnienia, odstąpienie od zakazu opuszczania kraju, zmniejszenie częstotliwości meldowania się w KPP do 1 razu w tygodniu. Uzasadniał, że podejrzany zarabia tylko 1300 zł brutto, a sprawa dotyczy jego, a nie rodziców posiadających firmę. W związku z tym 100 tysięcy to suma zbyt wysoka. Prawo jazdy jest podejrzanemu bardzo potrzebne, ponieważ pomaga rodzicom w prowadzeniu firmy i musi się przemieszczać po całym niemal kraju. Zrozumiałe jest zatrzymanie prawa jazdy kategorii B, ale pozostałe uprawnienia powinien zachować. - Hubert jest kierowca, który zawsze stosuje się do przepisów ruchu drogowego i nie zachodzą żadne przesłanki, by tak nie miało być nadal – mówił adwokat. Również z powodu prowadzenia rozległych interesów przez rodziców, w których Hubert W. im pomaga, zbyt dolegliwe jest 4- krotne meldowanie się podejrzanego w KPP w Sochaczewie. W ten bowiem sposób - nie może oddalić się od miejsca swego zamieszkania na dłużej niż 1 dzień i dalej, jak 200-300 km – argumentował obrońca.
Kolejnym środkiem zapobiegawczym, o którego odwołanie wnosił obrońca Huberta W., był zakaz opuszczania kraju. - Jest przecież lato, piękna pogoda, może Hubert chciałby pojechać na wakacje – podnosił.

Postanowienie sądu
Sąd nie podzielił stanowiska skarżących i utrzymał w mocy następujące środki zapobiegawcze: Poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych. W uzasadnieniu podkreślił, że zważywszy wagę i skutek zdarzenia taka wysokość poręczenia majątkowego jest adekwatna.
Zakaz opuszczania kraju, w ocenie Sądu jest niezbędny, gdyż wyjazd podejrzanego poza granice Polski mógłby utrudnić w poważnym stopniu postępowanie karne.
Zatrzymanie prawa jazdy we wszystkich kategoriach. W uzasadnieniu Sąd nadmienił, że już w 2007 roku Hubert W. spowodował poważny wypadek drogowy, jadąc motorem bez uprawnień, bez kasku, pod wpływem alkoholu i dodatkowo na jednym tylko kole. Od tamtej pory, do listopada 2011 roku dopuścił się łącznie 12 wykroczeń drogowych.
Jedynie w kwestii dozoru policyjnego Sąd zgodził się częściowo z zażaleniem obrońców Huberta W., zmniejszając częstotliwość meldowania się podejrzanego w KPP do jednego razu w tygodniu.
W postanowieniu sądu zawarta też został uwaga, że po rozpatrzeniu wszystkich dowodów i zeznań świadków zdarzenia, może ulec zmianie kwalifikacja czynu, a tym samym waga zarzutów stawianych Hubertowi W.
Przy okazji przypominamy, że policja i prokuratura poszukują wszystkich świadków zdarzenia, które miało miejsce w nocy z 9 na 10 czerwca tego roku na parkingu dyskoteki VIVA w Rybnie.

Monika Gadzińska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janusz01 2012-08-03 19:06:45

    Takich obrońców powinno się karać, ponieważ z premedytacją chcą oszukać sąd.Tego kolesia trzeba posadzić na długie lata.A tatusia sprawdzić komu daje w łapę żeby ratować synalka. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GRZECH 2012-08-03 14:15:09

    Śmiech na sali:
    obrońca  ..." zawsze stosuje się do przepisów ruchu drogowego"...
    sąd ..." Od tamtej pory, do listopada 2011 roku dopuścił się łącznie 12 wykroczeń drogowych."...


    obrońca ..." podejrzany zarabia tylko 1300 zł brutto"... ..." zakaz opuszczania kraju. - Jest przecież lato, piękna pogoda, może Hubert chciałby pojechać na wakacje"...

    Zarabiając 1300 brutto po odliczeniu podatku i pokrycia kosztów życia i mieszkania raczej nie wystarczyło by panu W. na wakacje za granicą.

    Ja rozumiem obrońców bo to ich praca, ale to wszystko wygląda jak parodia i śmianie się w twarz wymiarowi sprawiedliwości i ludziom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nastro 2012-08-03 13:16:39

    ..."Jest przecież lato, piękna pogoda, może Hubert chciałby pojechać na wakacje"...mało nie jebł.m z krzesła jak to przeczytałem. Domniemywam, że jego luz-blus życie to jedne wielkie wakacje. Od czego on ma mieć wakacje??? A no tak pomaga rodzicom za 1300 zł...więc urlop się należy 26 dni w roku. A rodzina zmarłego wakcje pewnie spędza na cmentarzu opłakując ojca/męża.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama