Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ścieżek rowerowych w Sochaczewie po prostu nie ma.To co jest w żadnym normalnym kraju nikt nie nazwałby ścieżką rowerową.Powtórzę banały. Nie buduje się ścieżek z kostki.Ścieżka rowerowa jest nią tylko wtedy kiedy jest włączona w miejski system komunikacji publicznej lub ma charakter turystyczny.Mądrze myślący samorządowcy w niektórych miastach w Polsce już to rozumieją.Powoływani są specjalni pełnomocnicy do spraw komunikacji rowerowej.Są też do pozyskania spore środki z UE z przeznaczeniem na drogi rowerowe.Trzeba tylko chcieć , myśleć i robić.Ale tego się chyba w Sochaczewie nie doczekamy.
Kiedyś tu u nas na forum wyczytałam coś, co mnie setnie ubawiło. Każda sochaczewska ścieżka ma teleport do następnej. Ja jeszcze nie znalazłam bramek, ale podobno nie ma rzeczy niemożliwych.
ostatnio jade traugutta oczywiscie nie po tej popapranej sciezce :) jestem przy cmentarzu i slysze trabi baran juz od muszli... jedzie i trabi... podjezdza.. no i tak jak myslalem jakis gowniarz "trojka" z 98, blondzia w srodku, muza techno... :) strzela z oka, zimny lokiec i kąsliwie rzuca: "siezka jest nie?" a ja na to... dziekuje od roku nie wciagam :) sposcil glowe i pojechal
Ale kogo to obchodzi? Jak na mnie baba wjechała rowerem na środku chodnika i zadzwoniłam na policję, to policjant mi się rozłączył w połowie rozmowy.
Wszyscy narzekają na psy na zile wykonane zjazdy i podjazdy na ścieżkach rowerowych, urywanych się w nie tych miejscach, ale nie o kulturze jazdy - rowerzystów i parkujących kierowców samochodów na chodnikach i ścieżkach !!!!!!!!!!!
kolejny przyklad masakry sciezkorowerowej :) tak jak pisze anomalia.. ta pseudo sciezka na traugutta zaczynajaca sie w miejscu bardzo niebezpiecznym, praktycznie przy samym skrzyzowaniu a konczonca sie od *** czapy na przystanku autobusowym.. super rozwiazanie... kolejny przyklad olimpijska.. wpieprzyli sciezke po stronie wjazdow do posesji i niezlicznonej ilosci skrzyzowan z drogami dojazdowymi... a zeby jeszcze tego bylo malo to wsadzili ja miedzy chodnik i trawnik co skrzetnie wykorzystuja pieski chodzace na ... o zgrozo.. smyczy.. pan idzie po chodniku.. piesek po trawniku.. a smycz? po sciezce rowerowej.. i to nie jest smieszne... a jako rodzynek tego miejsca po przeciwnej stronie mamy rowniusienki chodniczek, bez pieskow, smyczy i mnostwa skrzyzowan.. ktorym nikt nie chodzi... nie wiem co za patałach to zaprojektowal
Klaudyna, każdą ścieżkę można kontynuować, jak już wspomniano tu na forum, nawet tę w Chodakowie :-) Tak ku przypomnieniu, jest jeszcze jedna ścieżka w Socho, przy miejskim basenie.
To, że ścieżki się urywają, to jedno. Jeszcze ciekawsze jest samo poprowadzenie ścieżki na Traugutta koło przystanku autobusowego. Ścieżka rowerowa to to za przystankiem. Chodnik dla pieszych albo nie istnieje albo jak kto woli mieści się przed wiatą przystanku (jakieś 50 cm przejścia). Przy założeniu, że ścieżka rowerowa jest dla rowerów, a na przystanku ktoś akurat stoi, pieszy (a już zwłaszcza pieszy z wózkiem) albo ma fruwać albo chodzić tylko po chodniku drugiej stronie jezdni.
Takiego kraju jak polska nie ma nigdzie na świecie, u nas wszystko jest robione bez braku wyobraźni, drogi, budynki itd...
No ja takiej ścieżki jak w Chodaksie to w żadnym kraju nie widziałam. Parometrowej i bez perspektyw na kontynuację. To brak wyobraźni inwestora i projektanta, idiotyczne po prostu. Natomiast co do Traugutta, mamy 2015 rok i póki co to chyba jedyna ulica ze ścieżką w centrum miasta. Jak będziemy mieć takie tempo inwestycji, to może w 2150 nasze praprawnuki zdołają przejechać bezpiecznie na rowerze całe miasto. W najbliższym czasie władze miasta będą miały szansę się wykazać, bo Staszica mają robić, no, myślę, że nie zapomną o ścieżce. Jest więc nadzieja na znaczące wydłużenie rowerowego szlaku od Traugutta.
Ludzie o czym Wy piszecie. Każda ścieżka rowerowa, na razie, gdzieś się zaczyna i gdzieś się kończy. Jeszcze długo będzie trwało by ich sieć dorównała sieci dróg dla samochodów. Może nigdy tak nie będzie. Tak jest w każdym kraju. Nie przy każdej drodze musi być ścieżka rowerowa. Dziś kończy się tu, bo na tyle stykło pieniędzy. Jutro, jak z kasą będzie lepiej, skończy się parę kilometrów dalej. Czy Wam się wydaje, że od razu da się zrobić wszystko? Parę lat temu nie było tych ścieżek, to nikt nie narzekał, że się gdzieś kończą. To tak jak w tym przysłowiu: Daj kurze grzędę, jeszcze wyżej siędę.
Zawsze można jeździć w tę i z powrotem, w tę i z powrotem, w tę i z powrotem. Lepsze niż nic ;-)
żadnegu sensu logicznego ,chyba tylko nabić komus kieszen kasą.
Jaki sens maja ścieżki rowerowe w Sochaczewie, skoro rowerzyści i tak jeżdżą po chodniku nie zwracając uwagi na pieszych?
Taki sens mają aby mieć co dokańczać w przyszłej kadencji :) a co ciekawe ścieżka przy Traugutta często robi za parking dla tych bardziej ograniczonych którym nie chce się zaparkować po właściwej stronie.
Ścieżek rowerowych w Sochaczewie po prostu nie ma.To co jest w żadnym normalnym kraju nikt nie nazwałby ścieżką rowerową.Powtórzę banały. Nie buduje się ścieżek z kostki.Ścieżka rowerowa jest nią tylko wtedy kiedy jest włączona w miejski system komunikacji publicznej lub ma charakter turystyczny.Mądrze myślący samorządowcy w niektórych miastach w Polsce już to rozumieją.Powoływani są specjalni pełnomocnicy do spraw komunikacji rowerowej.Są też do pozyskania spore środki z UE z przeznaczeniem na drogi rowerowe.Trzeba tylko chcieć , myśleć i robić.Ale tego się chyba w Sochaczewie nie doczekamy.
Kiedyś tu u nas na forum wyczytałam coś, co mnie setnie ubawiło. Każda sochaczewska ścieżka ma teleport do następnej. Ja jeszcze nie znalazłam bramek, ale podobno nie ma rzeczy niemożliwych.
ostatnio jade traugutta oczywiscie nie po tej popapranej sciezce :) jestem przy cmentarzu i slysze trabi baran juz od muszli... jedzie i trabi... podjezdza.. no i tak jak myslalem jakis gowniarz "trojka" z 98, blondzia w srodku, muza techno... :) strzela z oka, zimny lokiec i kąsliwie rzuca: "siezka jest nie?" a ja na to... dziekuje od roku nie wciagam :) sposcil glowe i pojechal