Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Panie Redaktorze Michale Jakubowski.
Dziękuję Panu za kolejne ustosunkowanie się do mojej wypowiedzi. Zgadzam się z Pana twierdzeniem, że wskaźnik G nie jest doskonałym miernikiem podziału środków finansowych. Propozycje Pana, aby przy podziale środków uwzględniać inne uwarunkowania, charakterystyczne dla danej jednostki terytorialnej, uważam za słuszne i przekażę je Sejmikowi na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Terenów Wiejskich. Nie jest mi nic wiadome na temat likwidacji Samorządowego Instrumentu Wsparcia Rozwoju Mazowsza w latach następnych. Zapytam o to Władze Sejmiku. Pyta Pan o to, czy organizacje pozarządowe mogą liczyć na moje wsparcie w Sejmiku o pozyskanie pieniędzy np. na przeprowadzanie konkursów? Tak, pod warunkiem, że wnioskodawcy przygotują wnioski spełniające przepisy państwowe w tym zakresie. Czyniłem to już w dotychczasowej mojej działalności. Oto przykłady. Towarzystwo Śpiewacze Ziemi Sochaczewskiej ubiegało się o pozyskanie środków na przeprowadzenie wojewódzkiego konkursu chórów. Występując z wnioskiem do Urzędu Marszałkowskiego zwrócili się też do mnie o wsparcie Ich wniosku. Wniosek był profesjonalnie przygotowany i spełniał wymagania prawne. Towarzystwo występowało
o wsparcie w wysokości 7500 zł., otrzymało kwotę 5000 zł. To był przykład pozytywny, ale mam też przykłady negatywne. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci – Oddział w Brochowie wystąpił do Sejmiku z wnioskiem o wsparcie finansowe na akcję letnią dla miejscowych dzieci. Gdy otrzymano odpowiedź negatywną, zwrócono się do mnie na piśmie o pomoc
w Sejmiku. O wyjaśnienie negatywnej decyzji zwróciłem się do odpowiedzialnego Departamentu Sejmiku. Wyjaśniono mi, że wniosek nie spełniał warunków formalnych ponieważ Oddział TPD w Brochowie nie posiada osobowości prawnej. Pracownicy Departamentu chętnie służą pomocą w poprawnym przygotowaniu wniosku. Informację tę przekazałem zainteresowanym. Inny przykład. Pan Dyrektor Maciej Wojewoda zwrócił się do Sejmiku o wsparcie finansowe na remont okien w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, a mnie prosił o pilotowanie tego tematu. Niestety odpowiedź była negatywna ponieważ Sejmik nie może finansować remontów obiektów , będących własnością innych samorządów terytorialnych.
Dziękuję za merytoryczną i kulturalną dyskusję. Pozdrawiam – Jerzy Krupa
Szanowny Panie Radny.
Wskaźnik G traktowany jak wyrocznia krzywdzi wiele samorządów. Może warto zwrócić uwagę na gęstość zaludnienia gminy, procent wydatków gminy na pomoc społeczną, ilość dochodów podatkowych od firm (osób prawnych), procentu zwodocigowania, skanalizowania, procentu utwardzonych dróg w samorządzie? Samorząd o jeden punkt poniżej średniej wojewódzkiej znacznie przegrywa rankingowy wyścig o dotacje z gminą z jednym punktem powyżej średniej wojewódzkiej wskaźnika G. Jeden punkt nic nie znaczy, a jaka przez to wynika różnica w poziomie czy ilości dofinansowanych wniosków!
W swojej wypowiedzi nie kwestionuje faworyzowania samorządów biedniejszych. Wręcz przeciwnie. Twierdzę jednak, że na podstawie samego wskaźnika nie można ocenić potrzeb i możliwości inwestycyjnych gminy, powiatu i odrzucać projekty. Wskaźnik niewiele mówi o długości sieci kanalizacji, wodociągów, długości utwardzonych dróg na terenie samorządu i potrzeb w tym zakresie.
Samorządowcy wiedzą, że środki z samorządu województwa mazowieckiego są najłatwiejszymi, najdogodniejszymi do pozyskania. Chodzą słuchy, że tegoroczny kształt Samorządowego Instrumentu Wsparcia Rozwoju Mazowsza jest jednorocznym wybrykiem. W latach kolejnych środki z wymienionego funduszu mają być przekazywane samorządom jako wkład w realizację projektów współfinansowanych z wielu tzw. „funduszy unijnych”? Czy to prawda? Czy to właściwe rozwiązanie?
Korzystając z okazji chciałbym zapytać Pana Radnego czy lokalne organizacje pozarządowe mogą liczyć na rzecznictwo Pana Radnego w sprawie zgłaszanych do samorządu województwa projektów? Samorząd naszego województwa ogłasza wiele konkursów dla organizacji pozarządowych, daje się jednak zauważyć, że są organizacje regularnie partycypujące w podziale środków w ramach ogłaszanych konkursów. Są też takie, które nie mają „szczęścia” i ich oferty nie są przyjmowane do realizacji. Czy w tej dziedzinie można liczyć na wsparcie?
Pozdrawiam,
Michał Jakubowski.
Dziękuję Panom za udział w dyskusji na temat pozyskanych środków finansowych z Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Pragnę podkreślić, to co mówiłem w Radio Fama, a mianowicie, że pozyskanie środków to zasługa przede wszystkim naszych zacnych Wójtów, Burmistrzów i Starostów oraz Ich Pracowników, którzy sporządzali wnioski o te środki. To właśnie Im w pierwszej kolejności należy się podziękowanie za ilość przyjętych do realizacji wniosków. Oczywiście uzyskane kwoty nie są adekwatne do oczekiwań, ale proszę pamiętać, że wniosków wpłynęło na kwotę 370 mln. zł., a Sejmik dysponował kwotą 140 mln. zł. Pan Jakondo kwestionuje wskaźnik podziału środków tzw. wskaźnik G, promujący jednostki terytorialne mniej zamożne. Jeżeli ma Pan propozycję innego kryterium, bardziej obiektywnego i sprawiedliwego to chętnie wysłucham i przedłożę Władzom Sejmiku. Odpowiadam też Panu Robroy. Otóż w tekście artykułu wkradł się błąd drukarski. Otóż Zgromadzenie Sióstr Niepokalanek w Szymanowie otrzymało w ramach funduszy na ratowanie zabytków kultury kwotę 50 tys. zł. na remont dachu na Domu Zakonnym. Siostry złożyły wniosek na kwotę 200 tys. zł., a koszt całkowity remontu tegoż dachu będzie wynosił ponad 600 tys. zł. Odpowiadam też Panu Kinolowi. Otóż na Sesji Sejmiku, w dniu 16 lipca br. Pan Marszałek Kozłowski referował wyniki negocjacji z Unią Europejską odnośnie pozyskania środków unijnych na budowę nowych portów lotniczych na terenie naszego województwa. Z wypowiedzi Pana Marszałka wynikało, że Unia Europejska nie przewidywała na terenie Województwa Mazowieckiego budowy żadnego lotniska. Po długich i żmudnych negocjacjach udało się pozyskać środki na jedno lotnisko zlokalizowane w Modlinie. Zabierając głos stwierdziłem, że wyrażam głębokie ubolewanie, że nie udało się pozyskać środków na budowę portu lotniczego w Sochaczewie. Prosiłem też o powrót do tego tematu w dalszych rozmowach z UE, szczególnie w kontekście Euro 2012. Pozdrawiam, Jerzy Krupa.
a województwo właśnie wycofało się z wniesienia do spółki Mazowiecki port lotniczy sochaczew spodziewanych 15 mln zł. Mazowsze stać na tylko jeden regionalny port lotniczy i nie będzie to niestety Sochaczew. Taką wiadomość podała TVP3 w Kurierze Mazowieckim: http://ww2.tvp.pl/6724,20070726530353.strona
Gratuluję wiary w moc sprawczą Pana Radnego Krupy.
Wybór projektów raczej jednak nie zależał od opinii, lobbingu czy raczej rzecznictwa naszego Radnego, lecz od kryteriów wyboru projektów, a głównie od nieszczęsnego dla jednych a zbawiennego dla innych wskaźnika G, określającego ogólnie dochody podatkowe gmin w przeliczeniu na mieszkańca. Wskaźnik G to liczba, która wyniknie z podzielenia dochodów podatkowych danej gminy (podatków lokalnych oraz udziału w podatkach dochodowych od osób fizycznych i prawnych) przez liczbę jej mieszkańców. Oto jak prezentuje się on w naszym powiecie:
gmina powiat wskaźnik G
MIASTO SOCHACZEW sochaczewski 801,39
BROCHÓW sochaczewski 661,34
IŁÓW sochaczewski 431,70
MŁODZIESZYN sochaczewski 462,71
NOWA SUCHA sochaczewski 494,75
RYBNO sochaczewski 571,30
GMINA SOCHACZEW sochaczewski 974,89
TERESIN sochaczewski 1 258,08
Zasady są takie, że im niższy wskaźnik tym więcej punktów dostaje gmina do rankingu – im biedniejsza gmina, tym bardziej promowana w dostępie do środków. Założenie słuszne, lecz wypaczone przez nieadekwatny wskaźnik G. Kto zna nasz powiat z pewnością nie zgodzi się, że Gmina Brochów jest o 1/3 zamożniejsza od Gminy Iłów i tylko o niecałe 20% biedniejsza od miasta. Radzę porównać budżety. Gminy powyżej średniej wojewódzkiej wskaźnika G dostają niewielkie dofinansowanie.
W dodatku zasada, aby przydzielać mniejsze od postulowanych sumy, ale za to większej liczbie o nie występujących rujnuje budżety gmin. W latach ubiegłych gminy były pewne, że otrzymana dotacja w połączeniu ze środkami własnymi zapisanymi w budżecie zabezpiecza całość budżetu na wykonanie wnioskowanej inwestycji. Teraz gminy dostały po 25% wnioskowanych kwot, środki unijne (Mazowiecki RPO) ruszą w przyszłym roku. Skąd pozyskać brakujące kwoty? Jak rozliczyć się do końca roku?
Proszę zapytać szefów gmin, czy są zadowoleni z kilku dotacji, do których brakuje im ogromnych kwot. Raczej woleliby zrobić jeden projekt i być pewnymi jego sfinansowania.
Wartość dofinansowanych wniosków w niektórych gminach jest kwotowo mniejsza niż w latach ubiegłych.
Śmiem twierdzić, że Pan Radny Krupa nie miał wpływu na środki pozyskane przez miasto na rewitalizację (ZPORR). Umowy podpisane były dawno przed wyborami samorządowymi, dawno wiadomo było jakie dofinansowanie do przecież już wykonanych inwestycji dostanie miasto.
Kwoty rozdzielane przez Urząd Marszałkowski pochodzą z wielu źródeł. Samorządowy Instrument Wsparcia Rozwoju Mazowsza jest finansowany wyłącznie z budżetu województwa. W rewitalizacji (ZPORR) udział miały środki z budżetu państwa a nie marszałka.
Dla mnie nie jest oczywiste, że obecność Pana Radnego Krupy w sejmiku województwa znacząco zwiększyła poziom możliwości inwestycyjnych powiatowych samorządów i to w pół roku po wyborach. Pan Radny Krupa ma obecnie duże pole do popisu w pracy nad sprawiedliwymi kryteriami przydzielania dotacji. To nazwał bym skutecznym zabieganiem o swój teren.
200.000 na dach domu zakonnego,po 50 tys. na powazne inwestycje dla gmin,po 30 tys. na szkoły,troszkę zachwiane proporcje
Szanowny Panie Redaktorze Michale Jakubowski.
Dziękuję Panu za kolejne ustosunkowanie się do mojej wypowiedzi. Zgadzam się z Pana twierdzeniem, że wskaźnik G nie jest doskonałym miernikiem podziału środków finansowych. Propozycje Pana, aby przy podziale środków uwzględniać inne uwarunkowania, charakterystyczne dla danej jednostki terytorialnej, uważam za słuszne i przekażę je Sejmikowi na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Terenów Wiejskich. Nie jest mi nic wiadome na temat likwidacji Samorządowego Instrumentu Wsparcia Rozwoju Mazowsza w latach następnych. Zapytam o to Władze Sejmiku. Pyta Pan o to, czy organizacje pozarządowe mogą liczyć na moje wsparcie w Sejmiku o pozyskanie pieniędzy np. na przeprowadzanie konkursów? Tak, pod warunkiem, że wnioskodawcy przygotują wnioski spełniające przepisy państwowe w tym zakresie. Czyniłem to już w dotychczasowej mojej działalności. Oto przykłady. Towarzystwo Śpiewacze Ziemi Sochaczewskiej ubiegało się o pozyskanie środków na przeprowadzenie wojewódzkiego konkursu chórów. Występując z wnioskiem do Urzędu Marszałkowskiego zwrócili się też do mnie o wsparcie Ich wniosku. Wniosek był profesjonalnie przygotowany i spełniał wymagania prawne. Towarzystwo występowało
o wsparcie w wysokości 7500 zł., otrzymało kwotę 5000 zł. To był przykład pozytywny, ale mam też przykłady negatywne. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci – Oddział w Brochowie wystąpił do Sejmiku z wnioskiem o wsparcie finansowe na akcję letnią dla miejscowych dzieci. Gdy otrzymano odpowiedź negatywną, zwrócono się do mnie na piśmie o pomoc
w Sejmiku. O wyjaśnienie negatywnej decyzji zwróciłem się do odpowiedzialnego Departamentu Sejmiku. Wyjaśniono mi, że wniosek nie spełniał warunków formalnych ponieważ Oddział TPD w Brochowie nie posiada osobowości prawnej. Pracownicy Departamentu chętnie służą pomocą w poprawnym przygotowaniu wniosku. Informację tę przekazałem zainteresowanym. Inny przykład. Pan Dyrektor Maciej Wojewoda zwrócił się do Sejmiku o wsparcie finansowe na remont okien w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, a mnie prosił o pilotowanie tego tematu. Niestety odpowiedź była negatywna ponieważ Sejmik nie może finansować remontów obiektów , będących własnością innych samorządów terytorialnych.
Dziękuję za merytoryczną i kulturalną dyskusję. Pozdrawiam – Jerzy Krupa
Szanowny Panie Radny.
Wskaźnik G traktowany jak wyrocznia krzywdzi wiele samorządów. Może warto zwrócić uwagę na gęstość zaludnienia gminy, procent wydatków gminy na pomoc społeczną, ilość dochodów podatkowych od firm (osób prawnych), procentu zwodocigowania, skanalizowania, procentu utwardzonych dróg w samorządzie? Samorząd o jeden punkt poniżej średniej wojewódzkiej znacznie przegrywa rankingowy wyścig o dotacje z gminą z jednym punktem powyżej średniej wojewódzkiej wskaźnika G. Jeden punkt nic nie znaczy, a jaka przez to wynika różnica w poziomie czy ilości dofinansowanych wniosków!
W swojej wypowiedzi nie kwestionuje faworyzowania samorządów biedniejszych. Wręcz przeciwnie. Twierdzę jednak, że na podstawie samego wskaźnika nie można ocenić potrzeb i możliwości inwestycyjnych gminy, powiatu i odrzucać projekty. Wskaźnik niewiele mówi o długości sieci kanalizacji, wodociągów, długości utwardzonych dróg na terenie samorządu i potrzeb w tym zakresie.
Samorządowcy wiedzą, że środki z samorządu województwa mazowieckiego są najłatwiejszymi, najdogodniejszymi do pozyskania. Chodzą słuchy, że tegoroczny kształt Samorządowego Instrumentu Wsparcia Rozwoju Mazowsza jest jednorocznym wybrykiem. W latach kolejnych środki z wymienionego funduszu mają być przekazywane samorządom jako wkład w realizację projektów współfinansowanych z wielu tzw. „funduszy unijnych”? Czy to prawda? Czy to właściwe rozwiązanie?
Korzystając z okazji chciałbym zapytać Pana Radnego czy lokalne organizacje pozarządowe mogą liczyć na rzecznictwo Pana Radnego w sprawie zgłaszanych do samorządu województwa projektów? Samorząd naszego województwa ogłasza wiele konkursów dla organizacji pozarządowych, daje się jednak zauważyć, że są organizacje regularnie partycypujące w podziale środków w ramach ogłaszanych konkursów. Są też takie, które nie mają „szczęścia” i ich oferty nie są przyjmowane do realizacji. Czy w tej dziedzinie można liczyć na wsparcie?
Pozdrawiam,
Michał Jakubowski.
Dziękuję za odpowiedź