Mają być wyremontowane parowozy, poprawione radykalnie torowiska, stare przedszkole zamienione w nowoczesne sale wystawowe i biura. Po przygotowaniu programów edukacyjnych, placówka ma nawiązać ścisłą współpracę ze szkołami. Chce przyciągnąć większą rzeszę turystów, promować siebie i Sochaczew. To w bliższej lub dalszej przyszłości. A już dzisiaj można wybrać się na wycieczkę zabytkowym pociągiem do Puszczy Kampinoskiej. Sezon RETRO w sochaczewskim oddziale Muzeum Kolejnictwa rozpoczęto.
To było szczególne rozpoczęcie Sezonu RETRO w sochaczewskim oddziale Muzeum Kolejnictwa. I to z kilku powodów. Z powodu podwójnego jubileuszu: placówki w Sochaczewie i macierzystego Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Po raz pierwszy sezon otwierał nowy kierownik naszego oddziału Marek Belczyk. Wyjątkowo dopisali znaczący goście i pogoda. Wiara w dobrą przyszłość naszej, co tu kryć, muzealnej perełki, została podbudowana.
- Mamy wyjątkowy rok. Obchodzimy podwójny jubileusz. Muzeum Kolejnictwa w Warszawie świętuje 80-lecie, oddział w Sochaczewie 25-lecie. Cieszę się, że udało nam się sporo zrobić, możemy pochwalić się ogromną pracą konserwatorską, restauracją muzealnych obiektów, skutecznie prowadzoną edukacją. Największym wymiernikiem tych sukcesów są odwiedzający, w zeszłym roku odwiedziło obie nasze placówki 80 tysięcy gości – mówił podczas uroczystego rozpoczęcia Sezonu RETRO w Sochaczewie, jakie miało miejsce w ostatnią sobotę 21 maja, dyrektor Muzeum Kolejnictwa w Warszawie Ferdynand B. Ruszczyc.
W otwarciu wzięli udział przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, sejmiku wojewódzkiego, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Infrastruktury, Urzędu Transportu Kolejowego, władz miasta i starostwa Sochaczew, Fundacji Ery Parowozów. Czas zgromadzonym na peronach gościom umilały standardy jazzowe i popularne melodie. zagrane na żywo, to warte podkreślenia, przez zespół Excellent Band z Warszawy. Marek Belczyk, który kierownikiem sochaczewskiego oddziału jest od kwietnia tego roku, zaprosił wszystkich zgromadzonych gości na uroczystość z okazji 25-lecia placówki, która będzie miała miejsce 11 września.
Po obejrzeniu pokazu parowozów i drezyn, jakiego dokonał Tomasz Starbała, wszyscy tradycyjnie już pojechali na bardzo retro wycieczkę pociągiem ciągniętym przez stary, zabytkowy parowóz Px29-1704, do Tułowic, gdzie na polanie zaplanowano czystą rekreację: odpoczynek, kiełbaski przy ognisku i dobrą zabawę.
Jubileusze, zmiana na stanowisku kierownika sochaczewskiego muzeum, także zmiana władz miasta, skłaniają do zadawania pytań o przyszłość placówki. Muzeum jest popularne, dzieje się w nim wiele dobrego, ale blasku perły, jaką niewątpliwie jest, jeszcze nikomu nie udało się wydobyć. Rozdźwięk między potencjałem a rzeczywistością niewątpliwie istnieje. Bo, czy doceniają je sochaczewianie, czy dostatecznie promuje Sochaczew, czy nie mógłby przyciągnąć większej liczby turystów?
Plany kierownika Marka Belczyka są ambitne. – Żeby lepiej promować muzeum, musimy mieć lepsze zaplecze. Powiem bardzo hasłowo. Chcemy podjąć trzy wyzwania. Po pierwsze, kapitalny remont parowozów, po drugie radykalna poprawa stanu torowiska i po trzecie remont budynku po przedszkolu, czyli adaptacja obiektu na pomieszczenia wystawowe i biura. Oczywiście problemem są pieniądze. M. Belczyk próbuje je zdobyć tam, gdzie to jest możliwe, w Urzędzie Marszałkowskim, w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, licząc na środki z UE, i od sponsorów. W kolejnym etapie przyjdzie czas na ściślejszą współpracę ze szkołami, programy edukacyjne, konsekwentną promocję.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze