Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w całości wniosek Tomasza Połcia o nakazanie dziennikarzowi Andrzejowi Gąsiorowskiemu i wydawcy Grażynie Czubackiej przeproszenia go za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Wniosek złożony został w trybie art. 72 Ustawy z dn. 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw.
Chodziło o felieton Andrzeja Gąsiorowskiego zatytułowany „Dlaczego poprę Bogumiła Czubackiego”, opublikowany 14 listopada br. przez „Echo Powiatu”. Sąd Okręgowy w Płocku częściowo uznał skargę Tomasza Połcia, w uzasadnieniu podając, że nieprawdziwe było zdanie Andrzeja Gąsiorowskiego „Okazało się, że Połeć, „Przymierze” i „Express Sochaczewski” nie cofną się przed niczym, żeby wygrać, włącznie z ośmieszaniem naszego miasta w mediach ogólnopolskich” i nakazał uczestnikom postępowania zamieszczenie ogólnie sformułowanych przeprosin.
Andrzej Gąsiorowski i Grażyna Czubacka złożyli zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Płocku, wnosząc o oddalenie skargi wyborczej Tomasza Połcia w całości. W uzasadnieniu argumentowali, że stwierdzenia zawarte w felietonie, również w zdaniu, dotyczącym ośmieszania Sochaczewa w mediach ogólnopolskich, należą do sfery komentarzy i ocen i jako takie nie mogą być rozpatrzone w trybie ordynacji wyborczej.
Sąd Apelacyjny w Warszawie podzielił to stanowisko i 21 listopada w całości oddalił wniosek Tomasza Połcia. W uzasadnieniu podniósł, że przepis art. 72 ordynacji wyborczej odnosi się wyłącznie do nieprawdziwych informacji, zawartych w materiałach wyborczych, a nie dotyczy komentarzy i opinii o kandydacie.
Dodajmy, że nie czekając na uprawomocnienie postanowienia Sądu Okręgowego, a zatem na rozstrzygniecie apelacji, „Express Sochaczewski” w ostatnim numerze (nr 47 (247) z 21 listopada br.) w artykule „Czy Czubacka przeprosi Połcia?” skomentował całe postępowanie, publikując również treść przeprosin.
Monika Figut
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Ludmiła myśli że zaraz zaprzeczę, że Czubacki jest dobry, że p.Ludmiła i inni się mylą i w ogóle to nieprawda... Ale nie - to jest mój poglad niezależnie od tego o kim mówimy. ŻADEN polityk nie powinien podawać nikogo do sądu za to co powiedział. Jeśli ja mam ochotę przypiąć łatkę Czubackiemu to mam prawo to zrobić. I to nie dlatego że na niego głosowałem. Ja po prostu płacę podatki na jego pensję. A jak nie podoba się Czubackiemu albo Połciowi to niech zrezygnuje ze stanowiska. Nikomu nic do tego jakie ja mam poglądy albo jakiś dziennikarz. To jest jego praca żeby pisać a moje prawo żeby mówić. To nie jest komuna - politykom się widocznie czasy pomieszały...
Wnianipulowanie do gry wyborczej rzecznika prasowego Ministerstwa Zdrowia było fair?
Panie Wołodyjowski
Pierwszy w manię podawania dziennikarzy do sądu popadł pan Czubacki - żuczek biedny z pensją 10 000 złotych!
A krytyka w mediach - to wszak jego cena za stanowisko. Tak? Czy nie dotyczy to pana Czubackiego?
"a my chcemy wiedzieć wszystko skoro ktoś chce zostać burmistrzem naszego miasta..."
Dlaczego politycy każdego szczebla nie potrafią zrozumieć że wchodząc w świat polityki stają sie osobami publicznymi? Moim zdaniem powinno być prawnie zabronione podawanie dziennikarzy do sądu za to co napisali. To już zaczyna być powoli śmieszne że np.taki żuczek jak Połć podaje dziennikarza za to co o nim napisał... Jacy oni są delikatni - ale potem żeby brać 10000 złotych pensji to już nie ma problemów, prawda? To jest cena za stanowisko, a my chcemy wiedzieć wszystko skoro ktoś chce zostać burmistrzem naszego miasta...
Jakze czesto slyszymy w radio i telewizji, ze "polityka jest brudna, polityka to bagno". Po takich slowach zastanawiamy sie jak to sie ma do tych kandydatow, ktorzy deklaruja, ze nie naleza do zadnej partii politycznej. Zastanawia rowniez fakt, ze Ci "niezależni" popierani sa przez najwieksze ugrupowania polityczne. Co daje kandydatom takie poparcie polityczne w momencie, gdy wszyscy z nich jednakowo deklaruja chec dzialania dla dobra mieszkancow. Czy owe dzialania uzaleznione sa od wielkosci danego ugrupowania czy partii? Zastanawiam sie rowniez, jaki wplyw na srodowisko malych spolecznosci lokalnych ma zachowanie kandydatow i ta "brudna polityka". Ja widac powyzej zadna ze stron mimo deklarowanych szczytnych hasel nie jest sklonna do kompromisu i zakonczenia "brudnej kampanii" - smutne to lecz prawdziwe.
Jednoczesnie jestem pelen uznania dla kandydatow, ktorzy wybory potraktowali merytorycznie, odpowiedzialnie i godnie, choc nie znalezli sie w drugiej turze.
Pozdrawiam.
Pani Ludmiła myśli że zaraz zaprzeczę, że Czubacki jest dobry, że p.Ludmiła i inni się mylą i w ogóle to nieprawda... Ale nie - to jest mój poglad niezależnie od tego o kim mówimy. ŻADEN polityk nie powinien podawać nikogo do sądu za to co powiedział. Jeśli ja mam ochotę przypiąć łatkę Czubackiemu to mam prawo to zrobić. I to nie dlatego że na niego głosowałem. Ja po prostu płacę podatki na jego pensję. A jak nie podoba się Czubackiemu albo Połciowi to niech zrezygnuje ze stanowiska. Nikomu nic do tego jakie ja mam poglądy albo jakiś dziennikarz. To jest jego praca żeby pisać a moje prawo żeby mówić. To nie jest komuna - politykom się widocznie czasy pomieszały...
Wnianipulowanie do gry wyborczej rzecznika prasowego Ministerstwa Zdrowia było fair?
Panie Wołodyjowski
Pierwszy w manię podawania dziennikarzy do sądu popadł pan Czubacki - żuczek biedny z pensją 10 000 złotych!
A krytyka w mediach - to wszak jego cena za stanowisko. Tak? Czy nie dotyczy to pana Czubackiego?
"a my chcemy wiedzieć wszystko skoro ktoś chce zostać burmistrzem naszego miasta..."