Filmem „Mój Nikifor” Krzysztofa Krauze wznowił swoją działalność Sochaczewski Klub Filmowy. Wydarzenie było dużą niespodzianką, bo seans odbył się w gościnnych progach kościoła pod wezwaniem św. Wawrzyńca. I tak już zostanie. Filmy będą wyświetlane w każdą sobotę o godzinie 18-tej. Przedsięwzięciu patronują Rafał Milczarek, Jarosław Lutyński i, dobrze znany sochaczewskim miłośnikom muzyki, Robert Niemira. Patronat duchowy objął proboszcz parafii ks. Piotr Żądło. To dzięki jego uprzejmości kinomaniacy będą mogli nieodpłatnie oglądać filmy w niezwykle przytulnej sali pod wezwaniem św. Dominika. Obsługę techniczną przedsięwzięcia zapewnia Tomasz Wątor. Na pierwszym seansie pojawiło się około 30 osób, co i tak stanowi pokaźna grupę, bo film konkurował z „Poznańskimi Słowikami”. Przy kominku, kawie i cieście (podawanym przez Anielę Leszczyńską) bardzo dobrze oglądało się obraz Krauzego. - Chciałem na początek pokazać coś ciepłego, coś o przyjaźni - komentuje seans Rafał Milczarek. - Zapraszam na spotkanie za tydzień, na którym pokażemy film „Pokój syna” Nanni’iego Moretti. Chciałbym zachęcić wszystkich nie tylko do przychodzenia, ale również do zabierania głosu po seansie. Na razie dyskusja odbyła się u mnie w domu, ale to z uwagi na koncert chóru. Przewidujemy również tak zwane „pięciominutówki” podczas których chętni będą mogli zaprezentować swoją twórczość poetycką czy muzyczną. To będzie urozmaicenie projekcji. W imieniu organizatorów odnowionego SKF zapraszamy na kolejne seanse. Już w tę sobotę, o 18-tej!
ag
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Gratulacje dla Księdza Proboszcza za postawę otwartą na nowe inicjatywy związane z Kulturą na dobrym poziomie.
SKF - reaktywacja... wspaniała wiadomość :)