W czwartkowy wieczór, 5 marca, w chodakowskiej hali MOSiR ponownie rozegrano mecz Ekstraklasy Kobiet w tenisie stołowym. Zawodniczki SKTS podejmowały drużynę Lalak AZS UMCS Lublin. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodyń 3:0, chociaż dwa pierwsze pojedynki nie należały do łatwych.
Pierwsza przy stole stanęła Gaia Monfardini, a jej rywalką była dobrze znana sochaczewskim kibicom Natalia Partyka. Kibice od razu otrzymali pięciosetowy pojedynek. Włoszka zaczęła dobrze, później Partyka doprowadziła do wyrównania, a o wszystkim zdecydował tie-break. W końcówce więcej spokoju zachowała Monfardini i to ona dała SKTS pierwszy punkt, wygrywając 3:2 (11:9, 7:11, 7:11, 12:10, 6:0).
Drugie spotkanie wyglądało podobnie. Tania-Maria Plaian zmierzyła się z doświadczoną Georginą Potą. Mecz był wyrównany od początku do końca i znów potrzebnych było pięć setów. Plaian wytrzymała końcówkę i wygrała 3:2 (11:9, 12:14, 8:11, 11:5, 6:5), dzięki czemu SKTS był już o krok od zwycięstwa w całym meczu.
Trzeci pojedynek to już zdecydowanie pewniejsza gra Katarzyny Grzybowskiej-Franc. W starciu z Natalią Gajewską kontrolowała przebieg gry i wygrała 3:0 (11:7, 11:8, 12:10), stawiając kropkę nad „i”.
SKTS wygrywa 3:0 i dopisuje kolejne punkty do ligowej tabeli. Dla sochaczewskiej drużyny to drugi z rzędu udany występ przed własną publicznością. Kibice, którzy pojawili się w chodakowskiej hali, zdecydowanie mieli co oglądać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze