Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie można mieć pretensji, że ludzie nie uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych na wysokim poziomie jeżeli od bardzo wielu lat nie ma żadnej świadomej polityki wyrabiania w nich takiego nawyku. Skoro bardzo duże środki publiczne wydaje się w Sochaczewie na tzw. Dni Sochaczewa, których poziom można porównać do kULTRY jARMARCZNEJ, to o jakiej polityce kulturalnej można mówić w naszym mieście? Recepta dla władz wydaje się że dość prosta: wspieranie nie tylko dobrym słowem ludzi, którzy chcą coś robić i są prawdziwymi pasjonatami kultury. Oddajcie takim ludziom inicjatywę, a będą robić wydarzenia za ćwierć środków w porównaniu z tzw. oficjalnymi imprezami.
Dni sochaczewa, razcej nie mieszczą się w kategoriach wydarzenia kulturalnego, a raczej imprezy sportowej :)
Tak poważnie, to brak cykliczności takich wydarzeń kulturalnych jak występy chórów, koncerty itd. powoduje, że jednorazowe występy ogniskują uwagę tylko najbardziej zainteresowanych oraz przypadkowych osób.
Nie zgodzę się z Tobą Marcinie, że należy robić coś za wszelką cenę.
Raczej należy robić swoje, tylko solidnie i z pasją.
Ciekawa teza!? Niestety chyba jednak bardzo prawdziwa. Wydaje mi się ze nasze społeczeństwo łaknie raczej Pop Kultury, czego wyrazem są tłumy na Dniach Sochaczewa. W tej jednak sprawie nie można ulegać trendowi! Wręcz przeciwnie - należy wszelką cenę upowszechniać dobre wzorce i promować dobre, ambitne projekty.
Wiele trafnych uwag w tym poście. Z jednej strony mówi się o jakimś głodzie kultury i niemożliwości jego zaspokojenia, a z drugiej podczas nielicznych wydarzeń tego typu sale świecą pustkami.
To oczywiście dlatego, że ten głód to mit.
Bylem na tym koncercie - rzeczywiście coś wspaniałego !!!
Ci którzy nie byli niech żałują. No właśnie, nie zgadzam się z komentarzami, jakoby to nie wiadomo jak publiczność dopisała. Powiedziałbym, że ludzi było skandalicznie mało. Ledwo ławki (tylko w środku kościoła) były zapełnione. WSTYD! WSTYD! WSTYD! Na takim koncercie kościół powinien pękać w szwach. Ponadto na parkingu wiekszość samochodów było z zewnątrz: Wwa, Skierniewice, Łowicz itd. sic!
Nie wiem też czy z władz, tylko panowie Burmistrzowie byli obecni ?!?
Przy okazji Serdecznie DZIĘKUJĘ panu Sponsowowi i wszystkim ozganizatorom za to wspaniałe wydarzenie.
A panu Burmistrzowi (i ks. Proboszczowi) życzę powodzenia w walce o ładny wygląd naszego miasta, a zwlaszcza Rynku, myślę ze większość ludzi Pana popiera. Cobyśmy się przy takich właśnie okazjach nie musieli wstydzić.
Nie można mieć pretensji, że ludzie nie uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych na wysokim poziomie jeżeli od bardzo wielu lat nie ma żadnej świadomej polityki wyrabiania w nich takiego nawyku. Skoro bardzo duże środki publiczne wydaje się w Sochaczewie na tzw. Dni Sochaczewa, których poziom można porównać do kULTRY jARMARCZNEJ, to o jakiej polityce kulturalnej można mówić w naszym mieście? Recepta dla władz wydaje się że dość prosta: wspieranie nie tylko dobrym słowem ludzi, którzy chcą coś robić i są prawdziwymi pasjonatami kultury. Oddajcie takim ludziom inicjatywę, a będą robić wydarzenia za ćwierć środków w porównaniu z tzw. oficjalnymi imprezami.
Dni sochaczewa, razcej nie mieszczą się w kategoriach wydarzenia kulturalnego, a raczej imprezy sportowej :)
Tak poważnie, to brak cykliczności takich wydarzeń kulturalnych jak występy chórów, koncerty itd. powoduje, że jednorazowe występy ogniskują uwagę tylko najbardziej zainteresowanych oraz przypadkowych osób.
Nie zgodzę się z Tobą Marcinie, że należy robić coś za wszelką cenę.
Raczej należy robić swoje, tylko solidnie i z pasją.
Ciekawa teza!? Niestety chyba jednak bardzo prawdziwa. Wydaje mi się ze nasze społeczeństwo łaknie raczej Pop Kultury, czego wyrazem są tłumy na Dniach Sochaczewa. W tej jednak sprawie nie można ulegać trendowi! Wręcz przeciwnie - należy wszelką cenę upowszechniać dobre wzorce i promować dobre, ambitne projekty.