Kilka godzin po katastrofie prezydenckiego samolotu, mieszkańcy Sochaczewa oddali hołd tragicznie zmarłemu Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, Jego żonie Marii, byłemu prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu i kilkudziesięciu innym członkom polskiej delegacji lecącej na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. O godzinie 13.00 na stadionie Orkana miał się odbyć międzynarodowy mecz rugby Polska – Mołdawia w ramach eliminacji do puchary świata, jednak na wieść o katastrofie organizatorzy odwołali spotkanie. Zawodnicy wyszli jedynie na murawę, wysłuchali w skupieniu hymnów państwowych i zeszli z płyty boiska. Chwilę później, w intencji zmarłych, na stadionie odprawiono polową mszę świętą. Proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Piotr Żądło powiedział w homilii: Kochani sportowcy, czcigodni goście, którzy przybywacie do Sochaczewa, umiłowani w Chrystusie bracia i siostry sochaczewianie. Nie pytam dlaczego, lecz ufam w Boże Miłosierdzie. Nasze losy są w ręku Boga. Życie człowieka to służba i ofiara. Katyń, 70 lat temu - służba i ofiara. Jak Paweł II, jego pontyfikat i jego odejście pięć lat temu do Domu Ojca, w wigilię Niedzieli Bożego Miłosierdzia - służba i ofiara. I dzisiejsza tragedia ludzi naszej Ojczyzny - służba i ofiara. Kim byli, kim byli ci z Katynia? Kim był Jan Paweł II Polski Papież i kim byli Pan Prezydent Kaczyński, Pan Prezydent Kaczorowski i wszyscy, którzy dzisiaj w tej tragedii zakończyli swoje ziemskie życie? Kim byli? Bracia i siostry, to ci, którzy w czasie służby złożyli swoje życie na ołtarzu ofiary. W czasie służby złożyli swoje życie w ofierze na ołtarzy Ojczyzny. Kim jestem ja, ja sochaczewianin, ja Polak? Kim jestem dla Ojczyzny, dla kościoła, dla świata, dla drugiego człowieka? Jak żyję, czy służę, czy życie swoje składam w ofierze na ołtarzu dla wszystkich? Czy myślę o Ojczyźnie, czy szukam sprawiedliwości, czy kieruję się prawdą i dobrem Narodu? Kim jestem? W tej chwili ciszy i zadumy, kiedy zda się wszyscy wstrzymali oddech, w moim sercu i myślach pojawia się to pytanie – kim ja jestem? Kiedy Ojczyzna staje dzisiaj w Katyniu, kiedy pochylamy się nad mogiłami tych, którzy za Ojczyznę i dla Ojczyzny… Kiedy w wigilię Bożego Miłosierdzia, w piątą rocznicę śmierci wielkiego Polaka Jana Pawła II stajemy przy każdym pomniku, przy ołtarzu, stawiam sobie pytanie - kim ja jestem ze swoją służbą i ze swoim sercem składanym w ofierze na ołtarzu Ojczyzny? Wierzę, mocno w to wierzę, że dla Ojczyzny skończy się kiedyś Wielki Piątek i judaszowa zdrada i przyjdzie wielkanocny radosny poranek. Wierzę w to mocno, że przyjdzie dzień, kiedy wszyscy podamy sobie ręce i słowa Chrystusa z poranka wielkanocnego staną się rzeczywistością. Zapytasz, jakie są to słowa? A Chrystus zmartwychwstały wtedy i dzisiaj staje pośród nas i woła „Pokój tobie, nie bój się, ja jestem z tobą”. Jutro niedziela Bożego Miłosierdzia. Jan Paweł II podczas jednej z ostatnich pielgrzymek do Ojczyzny mówił, że z tego kraju wyjdzie iskra dla świata, że z tego narodu, z tej ziemi wyjdzie iskra dla świata – prawda, by tylko prawda może nas wyzwolić (…) Wy też bądźcie gotowi, czuwajcie, bo duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. Amen W mszy udział wzięli m.in. burmistrz Bogumił Czubacki wraz zastępcą Jerzym Żelichowskim, starosta Tadeusz Koryś wraz z zastępcą Piotrem Osieckim, wiceprzewodniczący Rady Miasta Sławomir Szadkowski, grupa radnych Rady Miasta i Rady Powiatu, naczelnik Wydziału Oświaty UM T. Przybylska, szefowie miejskich i powiatowych jednostek m.in. MOSiR, MOK, Straży Pożarnej, szkół i przedszkoli.
Daniel Wachowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Byłem tam wzruszająca uroczysta msza .