Kino Robotnik, stara przystań, muszla koncertowa, Piekiełko czy Malinka. To kultowe miejsca, które były częścią codziennego wypoczynku. Wczoraj zastanowiliśmy się na aktualnymi miejscami do wypoczynku, dziś chcemy zapytać o miejsca za którymi tęsknicie.
My wspominamy takie miejsca jak Klub Garnizonowy, restauracje gdzie powstało wiele nowych pomysłów i mowa tu o Malince i Piekiełku. Nie można zapomnieć o dancingach w Stylowej. Choć dziś jest nowa i atrakcyjna Przystań to jej wersja, kiedy to motocykliści nadawali temu miejscu życie jest dla wielu bardzo ważnym czasem.
Kino Robotnik, które zaczynało jako "Mewa", a zakończyło działalność w 1991 roku było kultowym miejscem ponad wszelką wątpliwość. Zdobycie biletu na kinowe hity często graniczyło z cudem.
Dom Rzemiosło gdzie każdy choć raz był na występach. Jako dzieci i jako dorośli mogliśmy tam znaleźć bardzo atrakcyjną ofertę.
Pamiętacie "Piekarnię" w której odbywały się koncerty jakich mogły nam zazdrościć wielkie miasta? To był bardzo energetyczny czas.
A Wy jakie macie wspomnienia? Jakie kultowe miejsca zniknęły z obszaru naszego miasta?
Foto UM Sochaczew.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bzyk, Open, Prezydent
Robertino ,Camel,Malinka,Prezydent,
Sklep zabawkowy Laguna
Saga, Relax, Dziobak, pod kasztanami, salon gier u Edka- najpierw w Chodakowie a pózniej w Sochaczewie.
Kino błękit
Restauracja Wicek, Dzwonki, Mazowiecka, Postój dorożek, Pastwa, i wiele innych miejsc i klimatów. To se ne wrati
Klub Garnizonowy, Sandra, Kopciuch, Kiedyś jako małego chłopca mama zabierała mnie do "Rycerskiej"ę na krem sułtański i galaretkę. W latach 90-tych Pijalnie piwa na ul. Targowej.
W-Z ETKI,BAJADERKI, EKLERKI Z WROCŁAWIANKI.GIN Z TONIKIEM W" SADZE "NA WARSZAWSKIEJ.ZAPIEKANKI Z UL.WARSZAWSKIEJ OD PANA WISNIEWSKIEGO-PYCHA !!BO BYŁO DUŻO TAM WARZYW.A POTEM JUZ ANDRZEJKI I DANCINGI NA WARSZAWSKIEJ W STYLOWEJ.
Bar Magda u Irka Łyczka w pawilonach na Viktorii, Bar u Kluskowej koło kantoru, Bar kasia na pkp
Irek Łuczek to akurat konfident był. Do dziś nie zapomnę jak mnie do ojca podkablował. Dobrze że tej speluny już tam nie ma.
Tip-top ul. Warszawska , Bar Cebulka Al. 600-lecia
Kto prowadził ten bar kojarzę ze jakiś pan Andrzej
Lodziarnia na Żeromskiego( teraz jest piekarnia) Nabijanie syfonów tam, gdzie fuks na rogu Warszawskiej i Żeroma
Dodam bez lokalizacji jako zagadkę: Klub Młodzieżowy CEGIEŁKA gdzie były organizowane pierwsze dyskoteki III ( doadaję hasło PAMELA ) i kawdla osób jeszcze starszych kawiarnia (lokal ?) TRUPEK .
Cegiełka tam teraz bank z żubrem. Pod Trupkiem na przeciwko cmentarza na ul. Traugutta na 1 piętrze. Oj działo tam się. Ojciec mi opowiadał. Ale bardzo milo to wspominał i z uśmiechem.
Oj, działo się z wielką wyobraźnią i pomysłem . Też niestety znam z opowieści ale starszych kolegów gdyż mnie niestety nie wpuszczano z uwagi na wiek (szkoła podstawowa 6,7 klasa) - za PRL stosowane były takie zasady nie mówiono jeszcze o nieprzestrzeganiu praw człowieka a "młodziak" taki jak ja nie straszył prokuratorem..
Łyczek to świr. Kiedyś ganiał nas z gazowcem po torach.
Łyczek wdawał się z klientami w politykę a był skrajny w poglądach. Przez to tracił mocno klientów. Ale porządek tam był.
Jeszcze tego kina nie było, jak obok niego w piekarni chleb kupowałem (kamienice i chata w miejscu chodnika przed "UNITRĄ"). Pyszne pieczywo było ...........
Tak pamiętam również, chociaż chleba nie jadłem. Dalej za skrzyżowaniem z 600-lecia przed stacją "wąskotorówki" młyn , a po przeciwnej stronie przy torach słynny sklep Rybkowej" w drewnianej chacie - pyszne cukierki "krówki" te jadłem, w sklepach ich nie było. Tak było, dobrze o tym pamiętać. Ps Stodólna - obecna 600-lecia, była bez nawierzchni przy deszczach pełna błota.
Dla zobrazowania ogólnego wyglądu miasta dodam tylko, że w tamtym czasie środkami komunikacji były dorożki "stacjonujące" na ulicy Wąskiej, natomiast taryfy chyba były dwie czy trzy. Z nr "1" jeździł dziadek księdza Głuszczyka z Kątów. Jedyna stacja benzynowa w Sochaczewie, wspominana niedawno we wpisach znajdowała się w miejscu obecnej Poczty naprzeciwko Domu Kultury (PKO SA), gdzie wtedy znajdowała się salą kinow ( tam oglądałem film z obecnym "naszym wodzem" i Prezydentem Lechem Kaczyńskim jak próbowali skraść księżyc). W miejscu tej sali kinowej właśnie później działała odgadnięta przez "wieśniaka prawdziwego "Cegiełka" .
Bzyk, Open, Prezydent
Robertino ,Camel,Malinka,Prezydent,
Sklep zabawkowy Laguna