Mieszkańcy powiatu żyrardowskiego wybrali się na imprezę w Sochaczewie. Ta wizyta nie skończyła się dla nich dobrze – narażenie dzieci na utratę zdrowia i posiadanie narkotyków to zarzuty, które im postawiono.
Sochaczewska policja otrzymała w sobotni wieczór informację, że na terenie jednaj z posesji w mieście odbywa się impreza, której uczestnicy są nietrzeźwi, a mają pod opieką małe dzieci. Patrol, który przejechał na miejsce zgłoszenia, spotkał tam trójkę mieszkańców powiatu żyrardowskiego, którzy ewidentnie byli pod wpływem alkoholu i w takim stanie mieli pod opieką czteromiesięczne i siedmioletnie dziecko. Dziećmi miał więc zaopiekować się partner jednej z kobiet, jednak jego zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów. Mężczyzna był trzeźwy, ale nerwowy. Jak się okazało, miał powody do niepokoju – znaleziono przy nim amfetaminę i mefedron. 31-latka zatrzymano za posiadania niedozwolonych substancji, a nietrzeźwymi opiekunkami dzieci zajmie się sąd rodzinny. Usłyszały już zarzut narażenia dzieci na utratę zdrowia i życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyżby niedawno wypłacali 500+
łeb masz jak pincet plus degeneracie
Faktycznie pół litra wódki kosztuje 500 zł co za głupie porównanie. Ludzie pili czy 500+ było czy nie taki zawsze znajdzie na to kasę a być może byli na jakiejś imprezie i zdarzyło się to sporadycznie co nie zmienia faktu że bylo to nieodpowiedzialne
Wina Kaczyńskiego !!!
Ja rozumiem wszystko ale przy dzieciach takie coś robić widać że wg nie zareagował byś na tata sytuację jak byś widział
tym gosciom zdarza sie to notorycznie, jedna ma juz odebrane dzieci powodem alkochol
Czy ktoś nad tym panuje! Po zamknięciu odcinka ulicy 15 sierpnia samochody kierowane powinny być na obwodnice miasta i dalej albo rondo przy Żyrardowskiej albo Kuznocin. Niestety większość wybiera ul. Fabryczną i tam oczywiście w *** maja kolejowe rogatki, które nagminnie objeżdżają a następnie walą tłumnie na ul. Wyzwolenia, gdzie nie ma ani chodnika, ani ograniczników prędkości i grzeją pomiędzy spacerującymi przechodniami cudownie wierząc, że nikogo nie zabiją. Miszczowie kierownicy po chwili mają drugi przejazd kolejowy i tu niestety szlabany, ale to nic, że światełka czerwone migają i przejazd będzie się zamykał mkną jak strzały nie uważając na pociągi. Czy to takie trudne postawić na Wyzwolenia znak 30 km i 2 ograniczniki prędkości na jezdni? Czy policja nie mogłaby użyć drona i tych piratów z przejazdów kolejowych odpowiednio ukarać? Napisałem to, bo jak ktoś zginie to standardowo będzie, że nikt o niczym nie wiedział
a ferajna ktora pila i miala dzieci pod opieka wolna i dalej pija i terroryzuja sasiadow fajna ta nasza policja nawet diler chodzi na wolnosci coz to nie Babcia Kasia
Czyżby niedawno wypłacali 500+
łeb masz jak pincet plus degeneracie
Faktycznie pół litra wódki kosztuje 500 zł co za głupie porównanie. Ludzie pili czy 500+ było czy nie taki zawsze znajdzie na to kasę a być może byli na jakiejś imprezie i zdarzyło się to sporadycznie co nie zmienia faktu że bylo to nieodpowiedzialne