Reklama

Sochaczew – 7 wieków historii, VIII Piknik rodzinny

14/10/2018 21:33

W niedzielne popołudnie 14 października odbyła się inscenizacja i wojny światowej. Na polach czerwonkowskich przy ulicy olimpijskiej przez kilka godzin sochaczewianie mogli pogłębiać swoja wiedzę o czasach Wielkiej Wojny


Głównym tematem był Sochaczew i jego dzieje. Dużym powodzeniem cieszyły się plenerowe wystawy z autentyczną bronią oraz replikami ze zbiorów muzealnych.  Najbardziej jednak spektakularne były pokazy woltyżerki konnej oraz główna prezentacja wojenna wykonana przez grupy rekonstrukcyjne. Oklaskami oraz okrzykami widzowie nagradzali pokazy pirotechniczne na czele z głośnymi wybuchami. 

Reklama


Podczas pikniku można było poczęstować się gulaszem wojskowym oraz naturalnie grochówką. Na stoiskach wystawienniczych mieszkańcy miasta zapoznawali się z wieloma pamiątkami wojennymi oraz prowadzono animacje dla najmłodszych uczestników. 

Organizatorem wydarzenia był Jakub Wojewoda oraz Stowarzyszenie Muzealna Grupa Historyczna im.II/18 pp.



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wbienko 2018-10-18 20:43:11

    To trochę sarkazmu było,@enfield, sarkazmu :) No bo jakże można sięmiło naparzać bronią? Nie lepiej zasiąść do średnowiecznych śpiewów i miodu pitnego (trójniaka) lub czegoś bezalkoholowego ;) ?
    Panowie Rycerze, to jest naprawdę fajne, że poświęcacie swój czas na odtwarzanie zbroi, odzieży i broni, naukę ówczesnych obyczajów, trening fechtunku, ale harce polegające na udawaniu, że chcecie sobie ucinać kończyny lub wręcz dekapitować, to juz mi tak nie teges ;) Myślisz @enfield, że wojna stała się bardziej cywilizowana od średniowiecza? Brutalna walka na broń białą z okresu średniowiecza vs. rąbanie się saperkami w okopach WW czy II WŚ - jaka jest różnica? Co prawda urozmaiciły i udoskonaliły się metody zabijania, ale przerażenie w obliczu śmierci zawsze jest takie samo. Tylko po co udawać te emocje dla zabawy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    enfield 2018-10-18 18:50:44

    Zatem dziwi mnie Pana wpis pod artykułem dotyczącym imprezy Zawisza Czarny.

    cytuje:

    wbienko

    MIłego naparzania się Panowie Rycerze :) (2018-08-18 11:40)

    Tam jakoś panu nie przeszkadzała rekonstrukcja brutalnych walk na broń białą z okresu średniowiecza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wbienko 2018-10-18 16:49:21

    Panowie, rozumiem, że to jest Wasza pasja. Pasja poznawania historii, odtwarzania umundurowania i oręża. Nie mam zamiaru Wam w tym przeszkadzać. Pozwalam jednak sobie mieć "odrębne" zdanie w sprawie "wojennych" inscenizacji.
    Sęk w tym, że mnie nie pociągają jakiekolwiek formy udawanej wojny "dużych chłopców" - włączając w to pojedynki rycerskie. Im jestem starszy, im więcej książek przeczytałem na ten temat, im więcej obejrzałem dokumentów, tym bardziej piknikowe inscenizacje wojny mnie irytują. Jako chrześcijanin (bo za takiego osobnika się uważam) staram się odrzucać wszelkie formy hołdowania przemocy. A wojna to przemoc, wojna to tragedia, wojna to zadawanie bólu i śmierci. Bliżej mi do prawdziwego Desmonda T. Dossa niż do fikcyjnego Johna Rambo.

    A może wystarczyłaby inscenizacja obozowiska wojskowego/rycerskiego i zajęcia dla dzieci z tzw. "pionierki" lub typowych prac manualnych na miarę ówczesnej epoki (rycerzom polecam mielenie zboża żarnami, a potem pieczenie placków na rozgrzanym kamieniuz uzyskanej mąki :) )?

    P.S. -porządny gulasz - palce lizać, ale niestety nie ma mocy rozpraszania dylematów moralnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama