Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Karol, waszymi wypowiedziami nikt już się nie interesuje z zupełnie innych powodów;) Miłego dnia.
Już jest pozamiatane więc nikt naszymi wypowiedziami się nie interesuje...nawet popo już się nie wypowiada jako ten przedstawiciel Nasz Zamek. Karol
Teraz wiadomo czemu miasto stawiało taki opór budowie prawoskrętu w Traugutta i dlaczego zrobiono w końcu taki krótki.
policja zanim wysupła kasę na budowę nowej psiarni będzie musiała na tym placyku wyciąć 30 -letnie drzewa które przez ten czas urosną,a przy budowie pierzei,estetyczny budynek Juteksu pójdzie pod spychacz
Ptaszku ten teren po przedszkolu jest przeznaczony pod budowę nowej Powiatowej Komendy Policji tylko z realiacją będzie trudniej...jak widać nic się tam nie dzieje...podarunek przez Czubackiego widnieje na papierku... Na tej pierzei będzie trudno coś otworzyć dla ubogiego sochacewskiego społeczeństwa...więc teren zostanie sprzedany za bezcen by pozbyć się kłopotu...plan spali na panewce...i jak to wszystko będzie się kompoować z hurtownią "Jutex"... Karol
mefisto- aptekarstwo jest lepszym finansowo-legalnym- interesem jak narkotyki,i nie stać było żeby na rogu w tym domu dalej apteka prosperowała?no to ceny wynajmu w pierzei południowej rynku(powróćmy do staropolskiej nazwy)jakie będą?właściciel tej chałupy przeliczył się z możliwością jej zagospodarowania,okna wymienił(oprócz parteru aptecznego),kasy brakło i stoi bezużyteczny kolos od 10 lat,nie to co budynek Urzędu Miasta-płacili ze 250 tys. rocznie za wynajem(właścicielowi) a ten przewidując że i tak go nie utrzyma ani nie sprzeda(komu?),namówił UM(za czasów Czubackiego)i miasto kupiło toto za milion albo i więcej,włożyło drugie tyle w remont,albo i więcej a za połowę tych kosztów wybudowaliby funkcjonalny,nowoczesny obiekt na polu po byłym przedszkolu nr. 7(1-go Maja),amen!
Inna sprawa to zapotrzebowanie na lokale usługowo -handlowe na Warszawskiej.Wystarczy przejść i popatrzeć w okna.Pełno pustostanów na piętrach że o byłej aptece na rogu nie wspomnę,cały budynek stoi pusty od pewnie kilkunastu lat.
z ręką na sercu-piszę tylko po dwóch piwach-południowa pierzeja musi być! bogata,kosztowna,-(patrz przetarg w PZPN-lokalizacje mogli mieć za 1/4 ceny ale obrywy małe)-a te kawiarenki i inne dobra kulturalno-konsumpcyjne z tyłu zabudowy?zobaczcie jakie obłożenie maja lokaliki dzisiaj-te pizzernie świecące pustkami,po***dające puby piwne(ten temat jest mi bliski),jak inwestor wymyśli za 30-40 metrów kwadratowych czynsz dla kafejki -5 tys. zł-no to sobie wynajmijcie,teren zabudowy sięgnie od Warszawskiej do kibla-(30 metrów),i koniec drzewek(dla tych co uważają że park jest teraz dla pijaczków-a kiedy ich widzieliście??)-a obskurny teren po mleczarni dalej jak stał tak będzie stał,szlag by-!!
Jestem przeciwnikiem kopiowania ryków główych innych miast. Jako centrum miasta Sochaczewa widzę odmienność z parkiem i zagospodarowanymi terenami zamkowymi z muszlą koncertową. Ta pierzeja zupełnie nie wpisuje się w krajobraz naszego miasta...brak miejsc parkingowych i ulica która dzieli obecny plac zwany patelnią z wytryskiem mini fontanny a parkiem to obecny wygląd, więc gdzie tu miejsce na pierzeję południową chyba, że zamkniemy most i ta ulica stanie się deptakiem...wycinka nawet części tych drzew będzie ogromą stratą... tu bardziej chyba chodzi o kasę dla miasta a nie wygląd i architekturę. Czy kuranty kościelne, które biją w prawie każdym mieście identycznie są atrakcją dla turystów...Nie!!! Karol
Wyjaśnij mi Wespi czy te 25% to tylko budynki? Czy właściciele będą mieli drogę dojazdową do budynków od tyłu i czy będą tam mieli miejsca parkingowe?Czy ulica przedłużająca Reymonta w stronę rzeki będzie poszerzona? I w końcu dla Ciebie park to więcej niż jedno drzewo ? bo dla mnie tak.
Bronie parku bo tam ukryta jest bursztynowa komnata i czeka na powrót rzeszy, a przy budowie ktoś mógłby ją znaleźć ;)
Widzę, że niektórzy tutaj tęsknią za niemiecką organizacją...
Zakamuflowana opcja niemiecka w Sochaczewie ? :)
Cały właśnie pikuś leży w tym, by takiego inwestora zobligować, by powstała zabudowa o jakiej piszesz. Nie wiadomo co, jak i kiedy z tego wyjdzie ale po to właśnie za wczasu są plany, pomysły, koncepcje by wypracować dobty projekt a nie iść w kierunku blokowisk i blaszaków.
Choć całym sercem popieram ideę zabudowy tzw. południowej pierzei pl. Kościuszki, to nie zgadzam się, żeby powstało tu blokowisko. Jeżeli jedna osoba czy firma wygra przetarg na realizację całości, to nie ma bata, powstaną jakieś quasi pawilony o jednakowej architekturze. Naprawdę piękne starówki (Kraków, Warszawa, Zamość, Gdańsk, Sandomierz, a bliżej Płock czy Łowicz) to takie gdzie każda kamieniczka jest inna, ma swój indywidualny styl, charakter i klimat. Nikt mnie nie przekona, że ciąg jednakowych zabudowań nada temu miejscu klimatu, czy indywidualnego stylu. Oczywiście moja propozycja jest trudniejsza do realizacji, ale wierzę, że nowe władze nie pójdą na łatwiznę. W końcu od tej decyzji zależy wygląd centrum miasta nie na rok, dwa, czy kadencję ale na dziesięciolecia, a może i na stulecia. Niech powstanie zabudowa utrzymana w jednym stylu, ale każda kamieniczka inna od drugiej.
Witam Moim zdaniem przy odbudowie placu Kościuszki popełniono kilka błędów. Przedewszystkim wszystkie te pawiloniki handlowe za okraglakiem bowinny byc z burzone i w tamtym kierunku plac powinien być odbudowany. Natomiat południowa pierzeja powinna być zbudowana po przeciwnej stronie warszawskiej. Tak żeby odrodzić plac od ulicy warszawskiej. Wtedy było by cicho i spokojnie. Odbudowa według obecnych planów miała by sens gdyby nie most i ulica warszawska. Na koniec taka dygresja: Czy wszystko musi byc odbudowywane na wzór okresu międzywojennego? Mamy 21 wiek i idzmy trochę naprzód. Ale ogólnie jestem za. Pozdrawiam Daniel
Pytanie tylko, czy chcieli park czy mieli w planach coś ekstra - np. pomnik Bohaterów Walk nad Bzurą (po stronie Wehrmachtu) - tylko czasu zabrakło im na budowę ;)
A może ich plan zagospodarowania po prostu był lepszy? Jakby nie było Niemcy byli lepiej zorganizowani niż Polacy.
Grzech- piszesz że "pierzeja istniała historycznie krócej niż park".
W rzeczywistości ten ciąg kamienic istniała długo przed I wojną. Pierzeja zburzona w trakcie walk o miasto w latach 1914-15 r., odbudowana w latach 20 tych, ponownie zniszczona podczas II WS. Dodam że kamienice burzono celowo, już po zakończeniu walk, ponieważ Niemcy mieli swój własny plan zagospodarowania.
Odbudowa rynku i zastąpienie budynkami tego quasi parku postawionego na zburzonych piwnicach to jak dla mnie będzie świadectwo podniesienia się wreszcie ze zniszczeń II Wojny Światowej.
A gdzie zostały wyznaczone miejsca parkingowe dla właścicieli Owych nieruchomości, pracowników a także ich klientów?? Czyżby okrojony skrawek Parku zwany póżniej Skwerem, w końcowej fazie budowy został parkingiem z ostałym drzewostanem??
Tak kolego, ja tak właśnie twierdzę - że zajęcie ok 20-25% powierzchni nie równa się zniknięciu całego parku. Zapewne mam wielkie problemy z wyobraźnią przestrzenną.
Cały czas mi ten Lem po głowie chodzi jak czytam kolejne takie rewelacje...
Budowa kamienic usługowo handlowych spowoduje zwiększony ruch na jedynej w naszym mieście ulicy łączącej wschodnią część miasta z zachodnią.Handel i usługi spowodują większe zapotrzebowanie na miejsca parkingowe.Jak miasto zamierza rozwikłać ten problem?Inną sprawą jest deptak na Warszawskiej obiecany przez Piotra Osieckiego.Kiedy będzie zrealizowany i którędy popłynie ruch samochodów?Wszyscy którzy twierdzą że po wybudowaniu park jednak pozostanie podejrzewam o problemy z wyobraźnią przestrzenną ,chyba że te kamienice będą namalowane na kartonowych płytach postawionych wzdłóż ulicy.Jeśli chodzi o brudzące ptaki to przecież zimą wystarczy usunąć gniazda z drzew i w ten sposób zniechęcić wrony do tego miejsca.Uwzam że w tej dyskusji robroy ma rację i zgadzam się z nim w zupełności.To co chcą nam zafundować to kolejny supermarket tylko że ubrany w strój z lat 20-stych.
W pełni popieram rekonstrukcje zamku. A nawet tym bardziej w formie muzeum.
W pełni popieram rekonstrukcje fasad istniejących budynków wokół placu.
W pełni zgadzam się z wypowiedzią Karola.
Wymazując park wymazujemy najnowsze 60 lat historii centum sochaczewa. Wymazujemy czas dzieciństwa większości z nas. Rozumiem dbanie o historie. Ale dbajmy o nią w miejscu gdzie to niczego nie zniszczy.
Tak w zasadzie pierzeja istniała historycznie krócej niż park.
Pozwoliłem sobie przeczytać Pana profil. Sądząc po wieku Pana stwierdzam, że nie pamięta Pan nawet drewnianego kościoła św.Wawrzyńca, budynków z tamtych lat, nie wspomnę o tej pierzei... zapytam co skłania Pana i stowarzyszenia Nasz Zamek do jak Pan napisał uspójnienia architektury budynków historycznego centrum Sochaczewa...czy obecny park nie wnosi współczesnej historii Miasta...czy plany związane z rekonstrukcą zamku i tamtych terenów zalewowych nie dają wystarczającej satysfakcji... czy rekonstrukcje przewidują odbudowę drewniaych chat w naszym mieście... Może wrócimy do czasów kiedy rynek był w Trojanowie więc przenieśmy go i wyburzmy powstałe tam bloki, odbudujmy dreniany kościół...postawmy drewniane baraki na ul.Traugutta na wprost mleczarni oraz wiele innych miejsc które pamiętam i cieszmy się z tego, że czas w naszym mieście się zatrzymał... Nie przekonał mnie Pan do tego uspójnienia. Twierdzę, że pomysł jest zupełnie nietrafiony. Karol
W imieniu Stowarzyszenia "Nasz Zamek" chciałbym podziękować za interesującą dyskusję. Jednym z naszych celów przy realizacji zadania, w efekcie którego powstały wizualizacje południowej pierzei Rynku, było również wzbudzenie wśród mieszkańców Sochaczewa dialogu o architekturze centrum miasta, co - oceniając frekwencję i aktywność na spotkaniu 30.11. oraz ilość komentarzy pod tym tekstem - chyba się udało. Oczywiście jak to zwykle podczas wymiany poglądów pojawiają się zwolennicy i oponenci w obszarze danego zagadnienia - w tym wypadku co do kwestii rekonstrukcji zabudowy w południowej pierzei Placu Kościuszki. Z racji tego, że Stowarzyszenie, jako jedno z pierwszych zrzeszonych środowisk w Sochaczewie (już od czasu przebudowy Placu Kościuszki) promuje ten pomysł, nie muszę ujawniać tutaj naszego zdania w omawianym obszarze, ani też nie chcę już do niego przekonywać. Podczas wielu konsultacji społecznych z mieszkańcami, spotkań branżowych z urzędnikami, czy środowiskiem akademickim, tekstów prasowych tworzonych przy okazji różnych adekwatnych wydarzeń, wreszcie spotkań - konferencji pokroju, tej która zaaranżowaliśmy 30.11., na pytanie: dlaczego warto odtworzyć zabudowę południowej ściany Rynku w Sochaczewie odpowiedzieliśmy w sposób wyczerpujący, zaś przez szacunek do wykonanej pracy nie wypada się powtarzać. Zresztą po tej ilości argumentów jakie padły po każdej ze stron zapewne ciężko byłoby coś wiecej tu dodać, a i zapewne przekonać oponentów do wartości tego pomysłu. Możemy czuć jedynie satysfakcję, że idea zyskała przychylność i poprzedniego i obecnego burmistrza Sochaczewa, dzięki czemu zaistniała w miarę realna szansa, że w perspektywie kilku najbliższych lat temat zostanie zrealizowany. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na drugi nasz cel, z którym związane było spotkanie z 30.11., a który tak w tej dyskusji, jak i w tekście redakcyjnym uległ pewnej marginalizacji, mianowicie zagadnienie modernizacji i uspójnienia architektury budynków historycznego centrum Sochaczewa - temat może nawet trudniejszy od kwestii południowej pierzei Rynku, a przecież równie ważny, bo dotyczący poprawy tego co już jest zbudowane. Mamy nadzieję, że w efekcie podjętego działania choć w niewielkim stopniu uda się wreszcie w naszym mieście skoordynować niniejszy proces budowlany, dzięki czemu architektura centrum Sochaczewa może nabrać w miarę jednolitego charakteru, odwołującego się do stylistyki XX - sto lecia międzywojennego. Zapraszamy zatem do dyskusji również w tej materii, którą w ramowy sposób zagaja nasza relacja z przebiegu i realizacji opisywanego zadania: Konsultacje architektoniczne za nami Zapraszamy do lektury!
uwazam ze jednoczesnie moga stac kamienice i byc drzewa wzdluz ulicy. nie widze zadnej sprzecznosci. smoka na wzgorzu zamkowym nie widze, ale chetnie bym zobaczyl na nim w koncu zrekonstruowany zamek.
Projekt przewiduje właśnie także usługową funkcje kamieniczek. Dokładnie tak jak pisze Grzech-
" zobligują wykonawcę aby od strony parku,(...) były punkty gastronomiczne. Pizzeria, kawiarnia itp
a kiedy dowiemy się prawdy o odkopanych i zawalonych tunelach metra pod Sochaczewem-Carskie zrobili tunele pod Sochaczewem(przy przebudowie Warszawskiej prawda wyszła na jaw) a Burmistrz śpi! bo żydowskie trzeba odbudować a Carskie olać!?!? i to PiS mówi?
Jak już się uprą na ten powrót do przeszłości to niech chociaż zobligują wykonawcę aby od strony parku, a raczej wtedy to już skwerku, były punkty gastronomiczne. Pizzeria, kawiarnia itp. Żeby nie było tak jak historycznie. Czyli z przodu piękna fasada a z tyłu obdrapany barak. Wtedy zwolennicy kamienia by siedzieli na placu Kościuszki a zwolennicy skrawka zieleni by siedzieli od strony parku.
Warunki sprzedaży /jednemu inwestorowi / określą wymagania miasta w stosunku do architektury zabudowań w tym miejscu.
Ktoś pyta dlaczego nie było nas na spotkaniu, proste nie wszyscy mają czas a nasi "wybrańcy" mają większy głos od zwykłego mieszkańca. Tu właśnie jest miejsce i czas by nie zepsuć wyglądu naszego miasta... zapytam czy wykup tych gruntów zobliguje właściciela do odbudowania tej architektury...wątpię. Karol
Czy budynki, których elewacje będą kopią nieistniejącej architektury powinny być tutaj zrealizowane?
Ale widzę po prostu że macie po swojej stronie tylko argument za przywróceniem historii i betonu. Że w każdym mieście tak jest to i u nas musi być. Że nikt parku nie zmniejsza a ewidentnie park znika prawie w połowie. A przy założeniu że od strony traugutta też go odetną w przyszłości to i więcej niż w połowie. żeby nie być gołosłownym mapka http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/90e41e6df795ee5e.html .Na wizualizacjach wszystko pięknie tylko nie pokazują one ruchliwej ulicy przy tych kamienicach i asfaltu. Chyba że to też ma być przerobione. A co do przykładów dobrych rozwiązań architektonicznych to to jest właśnie dla mnie dobre połączenie teraz. Plac który przenika w zieleń miejską. Lecz niestety jestem w mniejszości. Większość woli wypełniać miasto fałszywymi gęstą zabudową.
Ja tylko zapytam - czemu rozpisujący się tutaj przeciwnicy odbudowy historycznych kamieniczek nie przybyli ze swoimi mądrościami na spotkanie 30 listopada do Chopina? Obserwując ich czujność na portalu z pewnością wiedzieli że się odbywa.Wstęp był wolny,odbyła się tam rzeczowa dyskusja. Mieliby okazję zająć stanowisko a tak- przekomarzanie się w komentarzach pod artykułem, które nic nie zmieni...
Grzech zastosował prostą metodę - jeśli nie mam już nic merytorycznego (o ile cokolwiek takiego, w jego wypowiedziach, się pojawiło;)) do napisania, to sprowadzę wszystko do absurdu - bardzo słabego zresztą.
W kwestii bezsensownej wycinki drzew, zgadzam się w 100%. A przy okazji - Karol - jeśli traktujemy teren zadrzewiony przy ulicy Traugutta jako typowy park - to mamy w naszym mieście cztery, a może nawet pięć parków - dochodzi Park Garbolewskich, Plac Armii Ludowej, Chodaków i może nawet w pewnym sensie obecne tereny nad Bzurą - tu oczywiście wkrada się delikatna ironia ;)
Grzechu, jeśli przedwojenna architektura jest dla Ciebie równoważna ze smokiem, miniaturą wieży Eifla a do tego łuk trimfalny to chyba jest to argument, że dyskusja na takim poziomie trafiła na pewien specyficzny poziom, z którego już nie za bardzo można się ruszyć dalej... Przed Zamkiem Królewskim też możnaby Kolumnę Zygmunta usunąć i wstawić krasnala ogrodowego, nieprawdaż?:)
Karolu, kolega Adolf właśnie zniszczył owe kamienice, które miały wartość i materialną, i sentymentalną, a na ich miejsce posadził drzewa (zwykłe a nie prastare dęby Bartki objęte ścisłą ochroną tak przy okazji). Ów proces niszczenia ma więc swe skutki do dzisiaj. Trochę mało logicznie wyszło, że tak żal Ci owych dewastacji bo jest w sumie odwrotnie - jest szansa coś przywrócić, coś co zostało kiedyś zruinowane. Z placem Kościuszki też był krzyk, protesty i święte oburzenie a teraz wykorzystuje się argument jego bliskości przeciwko budowie pierzei ;). Oczywiście, że wyrzynanie drzewostanu bez sensu jest rzeczą straszną i też jestem temu przeciwny - ale tutaj sytuacja nie jest tak drastyczna jak to przedstawiacie - jeśli nie chcemy betonowych pustyń to właśnie min. stąd pomysł, by zabudową historyczną przegonić raz na zawsze z takich miejsc makdonaldy, biedronki i inne dziwolągi. Park pozostanie, w mniejszej formie, nie ogrodzony drutem kolczastym ale komponujący się z historycznym otoczeniem. Nie zostałby odcięty, byłby oddzielony od ulicy kamienicami i to tylko z jednej strony (jak tak ktoś lubi matematykę to podpowiem z kolei, że zostały jeszcze 3) - więc nie wiem skąd ten argument o zasłanianiu.
I troszkę będzie nie po Twojej myśli. Bo chciałbyś drzewa wzdłuż ulic a jednocześnie że mają przy ulicy być budynki. Niestety obecny plan pierzei nie przewiduje drzew między ulicą a budynkami. Ja mam pomysł który zadowoli fanów starówek i centrów dla turystów. Obudujmy plac kamienicami. Po środku postawmy smoka wawelskiego. Na wzgórzu zamkowym postawmy miniaturę wierzy Eiffel"a a przy wjeździe na most łuk triumfalny. Zamiast muszli może być miniatura koloseum. To byśmy dopiero stali się centrum turystycznym.
Owszem lubię klimaty, jak to ująłeś, "postfabryczne", lubię też opuszczone budynki - czy to oznacza że chciałabym, żeby nasze miasto wyglądało jak ruina, albo żeby w miejsce parku przenieść to, co pozostało po zakładach Chemitexu? Nie sądzę. Przykład Żyrardowa nie wynikał z moich zainteresowań, a jedynie z faktu posiadania przez to miasto fantastycznego parku. Osobiście za przykład miasta, na którym powinniśmy się wzorować, podałabym raczej Łowicz, aniżeli Żyrardów.
Bardzo mnie cieszy informacja, że są w naszym mieście miłośnicy parków i przyrody, takie jednostki są bardzo cenne, jednak - jak napisałam - są to jednostki. Dlaczego najstarsze części miast - starówki - przyciągają największe ilości turystów? Myślę, że powinien to być pewien wyznacznik w naszej kwestii. Zresztą właściwie jest to wyznacznik, ponieważ miasto - chcecie, czy nie chcecie idzie właśnie w tym kierunku.
Lubię też dobrą architekturę, o której Grzech wspominasz - ciekawa jestem jakie dobre rozwiązania architektoniczne w naszym mieście masz na myśli?
wierze ze niektorych przyciaga zwiedzanie parkow, ale mnie nie. stanowczo wybralbym starowke niz park podczas wizyty w jakims miescie.
porownując do czarnobyla mowie o zaniedbanych betonowych osiedlach w sochaczewie. uwazam, ze wyglad miasta jest koszmarny przez to i osiedla powinny byc zadrzewione. tak samo jak place miejskie. patelnia w centrum ktora nam zafundowano uwazam za pomylke. ja tam wlasnie widzialbym wiecej drzew. wiecej drzew chcialbym widziec takze wzdluz ulic. ale jezeli sa ulice to przy nich powinny moim zdaniem stac domy. czy chce zgielku w miescie? nie chce. chce zeby estetycznie wygladalo i bylo miejskie. to nie ma nic wspolnego ze zgielkiem.
Ale jeżeli ktoś lubi klimaty loftowe, postfabryczne jak w żyrardowie to jemu zieleń nie potrzebna.
Czy my wszystko musimy niszczyć co ma wartość nie tylko materialną. Wycięte drzewa na całej długości 600-lecia... Jesteśmy jedym miastem który posiada tak mało terenów zielonych, parków. Ta zabudowa zdewastuje ten teren piękny z ławeczkami choć zaniedbany. Jednak pozbywanie się tak atrakcyjnego terenu wydaje mi się ogromnym błędem. Zapytam co z terenem po byłym przedszkolu nr.7 przeznaczonym dla Powiatowej Policji...pusto i cisza. Goszka przełknij goszką pigułkę i przyjmij do wiadomości, iż budynki można postawić w 6-10 miesięcy a takie drzewa rosną latami...wystarczy tych przykładów dla ratowania tego parku...z ubolewaiem czytam z jaką łatwością przychodzi Ci wycinka nawet jednego drzewa!!! To właśnie parki przyciągają uwagę turystów!!! Jeden park, jeden ogródek na blisko 40 tysięczne miasto i betonowy łysy plac z wytryskiem to ma być atrakcja!!!! Czy argument wsystkie miasta mają taką zabudowę nie świadczy raczej o atrakcyjności naszego miasta, my się pięknie różnimy i w tym jest nasza odmienność. Karol
I jeszcze z ciekawostek. Obecnie ten park ma powierzchnię 86 arów wg maps.geoportal.gov.pl Po odcięciu pasa na budnki i na przedłużenie farnej przy założeniu działki pod kamienice o głębokości 20 metrów to zostaje nam około 43 ary parku. O ile dobrze pamiętam z matematyki jest to zmniejszenie powierzchni parku o połowę. W praktyce jeszcze będzie mniejszy ponieważ nowa Farna utnie mu 20 metrowy kawałek od strony hurtowni. Coś mi się wydaje że kolejnym planem może być pobudowanie tam centrum handlowego bo co nam po takim miniparku w centrum miasta.
Owszem park ma pozostać. Tylko że fizycznie, optycznie i psychicznie odcięty od miasta. Dwie wąskie dróżki wejściowe wcale nie zapraszają do wejścia. Wspomniałem że dobrym złotym środkiem byłoby postawienie "historycznych" kamienic tylko wzdłuż Traugutta. Co zwiedzam? Ogrody i parki :) Starówka wszędzie jest identyczna i to mnie nudzi. Parki często się różnią od siebie. Nasz park to nie park? Jak miasto dostałoby pieniądze z zagospodarowania Traugutta to mogliby zrewitalizować park którego od kilku dobrych lat już nie tykali jak już ktoś wspomniał. Zresztą ja lubię ogrody i parki romantyczne czyli takie nie do końca uporządkowane :) Wprowadzajmy nowe, ale szanujmy też dobre rozwiązania architektoniczne które już mamy. Plac nigdy nie będzie zamkniętą starówką ponieważ tam zawsze będzie ruchliwa Warszawska i Staszica.
Problem sie zrobił jak widze okropny ,tu chodzi by ktos kupił plac ,ktos kasy przy tym się nachapał potem za lokali wynajęcie kasiorę brał itd ,a moim zdaniem to zamiast bzdury wymyslac to niech się władze wezmą za obietnice przedwyborcze ,stan ulic pozostawia wiele do życzenia chodniki koszmar ,to nas tu zakładaniem gazu czarują ,kanalizacja co nie mowie że to nie potrzebne ale za chwilę nie będzie po czym jeździć czy chodzić .Włodarze zacznijcie myśleć z dobrem dla mieszkańców wyborców waszych .
Kolejny raz - park ma wg planu pozostać - tylko w nieco okrojonej wersji! Nikt nie chce niszczyć naszych terenów zielonych. Poza tym gdyby park, o którym mowa, miał cechy choć nieco podobne do parku, jaki znajduje się choćby w Żyrardowie (nie wspominam już warszawskich, łódzkich itp), to owszem warto byłoby walczyć o każdy skrawek. Mam wrażenie, że większy "kompleks małego miasteczka" to brak działania, akceptacja zastanej rzeczywistości i zupełna niechęć do zmian, do tego krytyczna ocena wszystkiego i wszystkich - przecież zawsze znajdzie się jakieś "ale". Miasto to miasto, czyli przede wszystkim architektura, natomiast tereny zielone mogą równie dobrze znajdować się poza ścisłym centrum - tu znów mój przykład Żyrardowa. Kto przyjedzie do nas oglądać park - do tego taki park? Natomiast rynek otoczony historycznymi kamienicami, z ciekawym zagospodarowaniem, ukierunkowanym nie tylko na mieszkańców, ale i turystów, w połączeniu z innymi obiektami w mieście - dwa muzea - jedno w samym centrum, bliskość Żelazowej Woli, do tego może w przyszłości Zamek - Sochaczew może w końcu stać się miejscem atrakcyjnym turystycznie! Zaś tereny zielone - jeśli nie nad Bzurą - chociaż tego nie wykluczam - to może warto "rozbudować" np.: Park Garbolewskich (to przynajmniej jest prawdziwy park...). Mam ochotę zadać jeszcze jedno pytanie - Grzech jak przyjeżdżasz do miasta atrakcyjnego turystycznie to co zwiedzasz w pierwszej kolejności? Park, czy starówkę? Jeśli Ty wybierzesz park, to pomyśl o tym co wybierze większość - ja nie mam wątpliwości. A referendum to opcja wprost fantastyczna! Już sporym sukcesem będzie osiągnięcie np. 30%-towej frekwencji - to bardzo reprezentatywna próba... ;) Oczywiście obym się myliła - bardzo mocno wierzę w naszą polską demokrację.
Ale macie kompleksy małego miasteczka.
Czy na prawdę według was jak miasto to musi być blok na bloku i betonem porośnięte?
I gdzie tu czarnobyl?
Widzieliście jak wygląda czarnobyl?
Zamiast się cieszyć że jest to spokojne miasto z dala od zgiełku Warszawy to chcecie mieć tu ten sam zgiełk.
To że w każdym miasteczku jest kwadrat obrośnięty kamienicami to wcale nie znaczy że u nas ma być tak samo. Po prostu kiedyś ludzie budowali się wokół rynku i tak to powstawało. Teraz w większości miast szanuje się każdy skrawek zieleni.
Zagospodarować tereny wokoło Bzury? Do pierwszej lepszej powodzi która upłynni całe zagospodarowanie.
Nie na darmo to się nazywa teren zalewowy.
Myślę że referendum to by była dobra opcja.
pierzeja powinna zostac odbudowana. w tej chwili sochaczew wyglada jak skrzyzowanie zapyzialej wiochy z czarnobylem. jesli sochaczew ma aspiracje bycia miastem w pelnym tego slowa znaczeniu to potrzebna jest mu zabudowa miejska. co do zieleni to trzeba zajac sie terenami nad bzura i przydaloby sie wiecej zieleni na osiedlach, bo teraz wygladaja jak betonowa pustynia. zielen jest potrzebna ale moze stanowic przeciez uzupelnienie architektury. bez odbudwy miejskiej siatki ulic z budynkami sochaczew nadal bedzie prowincjonalnym za***m.
Moi drodzy, tak bardzo ubolewacie nad naszym wielkim, pełnym pięknych, dorodnych i niepowtarzalnych krzewów, klombów i drzew parku, ktory jest istnym azylem dla matek z dziećmi, miejscem gdzie można spokojnie usiąść na ławce i poczytać książkę, bez strachu przed proszącymi o pomoc materialną pijaczkami.
Gdyby choć jeden punkt z mojego, powyższego, zdania miał potwierdzenie w rzeczywistości oraz, co bawi mnie najbardziej, gdyby plany zakładały rzeczywiste zniknięcie parku z powierzchni ziemi, być może mogłabym przynać Wam rację. Tak jednak nie jest.
Dziwi mnie ta zaciekła obrona tym bardziej, że nie widzę w tym parku praktycznie nikogo prócz Panów, dla których codziennym wyzwaniem jest zakupienie przyjemnego, owocowego napoju alkoholowego, młodzieży która wymnknęła się prawdopodobnie ze szkół, lub przechodniów którzy skracają sobie przez niego drogę - być może, a nawet mam nadzieję, do tej ostatniej grupy możecie się zaliczać. Możliwe też, że altruistycznie, boicie się o los wspomianych Panów, dla których być może ów park jest swoistym sensem życia. Ja bym jednak nie szła tak daleko, nie tu, to gdzie indziej znajdą swój azyl.
Zaintrygował mnie również komentarz: "Taki typ ryneczku zamkniętego z czterech stron mamy w każdym polskim mieście" - a więc czy to właśnie nie oznacza, że czegoś nam brakuje? Poza tym, przecież nadal pozostaniemy w jakmiś stopniu oryginalni, ponieważ prosto z ryneczku, między ładnymi kamieniczkami, po brukowej - mam nadzieję - uliczce, będziemy mieli przejście do parku właśnie, który zadbany, lepiej oświetlony, może wreszcie stanie się bezpiecznym miejscem do odpoczynku, spaceru, czy poczytania książki. Może też w kamienicach powstaną kawiarnia czy pub, którich ogródki będą zlokalizowane właśnie w parku - jak dla mnie bardzo przyjemne rozwiązanie.
Brawo Betti!!!!! Fabia a czyim kosztem jest ta ulica szersza, zauważylaś. Skladamy wiosek o referendum w sprawie pierzi poludiowej w Sochaczewie kto za a kto przeciw... Karol
Tak, to prawda - ta "Lepperówka" jest najgorsza. Skutecznie zniechęca do dyskusji.
Owszem....dyskusja i poglądy jak najbardziej...ale nie Lepperówka. pozdrawiam
Moja odpowiedź jest jak najbardziej uzasadniona tylko Ty najwyraźniej nie jesteś w stanie jej zrozumieć ;) A moje zainteresowania, światopogląd, preferencje wyborcze albo seksualne nie mają tu nic do sprawy. Mam takie samo prawo wypowiadać się, jak i Ty.
Zważywszy na rolę i zainteresowania poprzednika określone w profilu i biorącego udział w wypowiedzi zwracam uwagę na jego stronniczą i nieuzasadnioną odpowiedż na mój post..... jakby delikatny szantaż wyczuwam...bardzo nieładnie :(
Betti, twoja definicja mieszkańca miasta jest tak logiczna jak ta, że np. mieszkańcem wsi jest człowiek, który nosi beżowe koszule, lubi lepić z modeliny porcelanowe żyrafki, ma tymczasowe zameldowanie w gminie i ma murowany dom ale bez przedsionka. Poziom tej dyskusji jest jaki jest, ale jako mieszkaniec tego miasta (według innych definicji) w sumie się cieszę - bo kolejny post temat rozkręca i dzięki Wam nie ginie - de facto więc każdą wypowiedzią dorzucacie kolejną cegiełkę do pierzei ;)
No to przynajmniej już wiem że po jednej stronie parku stoimy. :)
Mieszkańcem miasta dwudziestego pierwszego wieku nazywamy osobę zamieszkującą w tymże miejscu na stałe, korzystającą z dóbr kulturalnych,dbającą o jego estetykę,przyszłość ,spuściznę ekologiczną (w tym wypadku są to stare drzewa które Ktoś chciałby sobie ot tak wyciąć).....
Betti a po czym to wnioskujesz?
Czy generalnie wszystkich nie uważasz za mieszkańców miasta czy tylko niektórych? Kto nie jest za pierzeją jest przeciw miastu czy odwrotnie?
Następuje anihilacja poglądów w zmasowanej postaci zważywszy na profil osób biorących udział w owej dyskusji....nieśmiało domniemam, że nie są to wypowiedzi mieszkańców miasta Sochaczew obiektywnie podchodzących do w/w tematu....
Karolu 997 - że się do Ciebie bezpośrednio zwrócę - pisałam przecież, że szersza niż wcześniej na tym skrzyżowaniu jest ulica Pokoju a nie 600 lecia, więc wybacz, ale weź centymetr i sam sprawdź to o czym pisałam i zweryfikuj...
Twój komentarz Karol świetnie podsumowuje i wyjaśnia Twoją (i wielu innych w tym mieście i kraju) "filozofię".
Tytul tego atykulu jest nieadekwatny do tego co czuję BEZ SERCA I BEZ CHARAKTERU tak powinno być Karol
Betti owy Jerzyk to poprzedni w-ce Burmistrz... dlatego wiemy skąd wynikają takie tlumaczenia. Zastanówmy się czy warto zmieniać park na budynki, które go calkiem zaslonią. Acha i jescze jedno....fiba wpomiala o poszerzeniu ul.600-lecia to bzdura, weź cetymetr i sprawdź!!! Karol
Moja lepsza połowa wspomniała o kontrpomyśle.
Zabudować ciąg parku od strony Traugutta, a za zarobione pieniądze zrewitalizować park.
I wilk syty i owca cała. Oczywiście pewnie cena odsprzedaży będzie niższa niż za działki z widokiem na plac i park, ale nie można mieć wszystkiego.
Ponadto budynki mogłyby mieć garaż podziemny z wjazdem od strony byłego monopolowego przy zjeździe na "muszle".
Zdaje się być jasnym czemu widzimy Park w obecnej postaci, czyli jako miejsce z brudnymi od ptasich odchodów ławkami, na których spędza swój czas towarzystwo spod sklepu monopolowego.Z nierównymi chodnikami przecinającymi zarośnięty i zaniedbany teren. Otóż jerzyk 2205 wszystko wyjaśnia w swojej wypowiedzi, mianowicie od 9 lat trwają przygotowania do sprzedaży tego terenu co nazwane zostało"odbudową południowej pierzei" Zatem należało zrazić mieszkańców do tego miejsca,aby przyklaskiwali i dziękowali włodarzom za zlikwidowanie tej "Paskudy"....jako mieszkaniec miasta Sochaczew wyrażam swój zdecydowany sprzeciw temu projektowi. Wymieniany teren poddany liftingowi powinien spełniać dotychczasową funkcję czyli Parku, przedłużenia Placu Kościuszki (miejsca do spotkań z kulturą w plenerze)Latem mogliśmy się przekonać jak mieszkańcy tego potrzebują,wyrazili to liczną obecnością(przyznacie,że niekiedy było zbyt ciasno na Placyku) Tereny nad Bzurą to mrzonka, wiedzą o tym wieloletni mieszkańcy miasta....to po prostu teren zalewowy,pamiętam pływające kajaki pod wzgórzem zamkowym.
Ilu ludzi- tyle zdań. Jednemu podoba się zachowanie stanu obecnego, innym poprawa estetyki rynku w postaci zamknięcia południowej ściany. Jedni lubią park w stanie w jakim jest, inni chcieliby u jego frontu kamienice a z tyłu zieleniec.
Najbardziej podoba mi się to, że jak się ktoś bierze za południową pierzeje to mu zarzucają że wschodnia powinna być pierwsza. Jakby robiono zachodnią to komentarze byłby: trzeba robić północną ,itp. Tak,tak- oto Sochaczew właśnie :)
Ja uważam że lepiej zawsze iść do przodu.
Chodźcie z nami !!! :)
Szczerze to jak tylko mogłem to korzystałem z tego zaproszenia. Ptaki mogą mnie zaatakować wszędzie :)
Inaczej optycznie wygląda plac jeżeli z jednej strony mamy otwarcie na park, a zupełnie inaczej będzie wyglądał jak zamkniemy go od czterech stron zabudowaniami.
Taki typ ryneczku zamkniętego z czterech stron mamy w każdym polskim mieście, ja wolę nasze rozwiązanie.
Według mnie warto zostawić tą zieloną bramę.
Generalnie cały czas w tej dyskusji ciągnie się "argument", że zniknie park - a on by nie zniknął, owszem ubyłby obszar w ciągu zabudowań ale reszta, z tyłu, pozostanie. Więc nie ma podstaw, by mówić, że nastąpi jakaś przerażająca anihilacja drzewostanu.
Grzechu - powiedz mi - z ręką na sercu - czy korzystasz z owego "zaproszenia terenów zielonych"? Ja tam zawsze przemykam z duszą na ramieniu. Niektórzy mają mniej szczęścia i zamiast duszy ląduje im tamże ptasie gówno. Ale to taka dygresja tylko na koniec;)
fiba, Twój tekst jest dla mnie trudny,nieśmiało rzekłbym-przewaga formy nad treścią,ale przeanalizuję,przetrawię postaram się zrozumieć-w wypowiedziach pisano-beton platz z wytryskiem burmistrza powstał bo zastosowano fortel,pola Czerwonkowskie sprzedano fatalnie i jeszcze pare smaczków,a że miasto zarobi na sprzedaży parku?no to będzie na nagrody,na nowe wstęgi i nożyczki,na pensje dla nowych pracowników UM,ilu ich przybyło przez ostatnie lata? z budynku przy 1-go Maja wyprowadziła się Gmina,Starostwo a w urzędzie dobudowano piętro(dla windy-przepisy),to co wystarczało dla trzech jednostek organizacyjnych teraz zapełnia jedna-Urząd Miasta,
W tej chwili siedząc na placu Kościuszki ma się bardzo ładne otwarcie na tereny zielone które wręcz zapraszają aby tam kontynuować spacer. Tereny zielone w centrum miasta są teraz taką rzadkością że powinno się je szanować.
Nie wszystko co było w historii warto odbudowywać.
Na budowie nowych kamienic zyskałoby tylko miasto na sprzedaży deweloperowi i deweloper na sprzedaży klientom.
Obecni mieszkańcy stracą piękne połączenie placu i zieleni.
Robroyu - że się do Ciebie bezpośrednio zwrócę - jak dało się już zauważyć, poprawić musisz nie tylko analizę fotografii archiwalnej, przerobić raz jeszcze lekcję z miar, a może i wag (patrz: wymiary skrzyżowania Pokoju - 600 lecia), ale również umiejętność czytania ze zrozumieniem...Nieśmiało sugerowałabym Ci zatem: zanim rzucisz się do klawiatury, aby skonstruować odpowiedź, poddaj uważnej analizie, choćby trafny komentarz Rebuza lub teksty urzędowe i redakcyjne dotyczące tematu i spróbuj zrozumieć - pominąwszy inne korzyści, miasto Sochaczew na odbudowie tej pierzei może jedynie zarobić...:-)
Zgadzam się z wypowiedzią Ptaszka i zacytowaną myślą Thomasa Edisona....komu przeszkadza obecny park czy chcemy aby Sochaczew byl betonowym miastem...w wielkich miastach dba się o każde drzewko, każdy krzew...a u nas jak zwykle wycinka. Wizja banków czy sklepów nawet markowych mi nie odpowiada. JESTEM ZA UTRZYMANIEM TEGO PARKU TAKIM JAKI JEST!!!! Park LUIZ w centrum Brukselli to przyklad ochrony piękych drzew, krzewów i klombów zachęcam do zwiedzania Europy bez wlasnych wizji ulepszania wszystkiego na silę. Karol
fiba- skrzyżowanie nie zostało poszerzone ani o centymetr i nie pyszcz!!,a do tematu-kobiety maja napięcie przedmiesiączkowe mężczyźni też pewnie takie okresy poddenerwowania-ja to miałem wczoraj-niezrozumiałym dla mnie jest pęd władzy do odbudowy tej południowej ściany-chyba tylko dlatego żeby w nekrologu napisali-"z jego inicjatywy odbudowano....",jest plac,jest przestrzeń,chcecie udusić ten fragment miasta?miliony inwestorów garną się do budowy biur i banków (pod dyktando konserwatora,budowa musi mieć styl i charakter)co jak wiadomo znacznie obniża koszty i zachęca do budowy,miasto mamy bogate,ulice jak autostrady,osiedla zadbane,(szczególnie północna pierzeja(!!)ul. Długiej (po wizycie władz bratniego Melton,natychmiast sobie takie osiedle wybudowali)Warszawska przepiękna,Kramnice mają już 22 piętra,wschodnia pierzeja (!!) Traugutta (mleczarnia)to po prostu majstersztyk architektoniczny,miliony leżą w miejskiej kasie-to sobie fundujemy ścianę południową rynku,mamy już dwa mosty,ruch z Płockiej i Łowickiej niewielki bo Gawłowska jeździ swoim mostem,a zresztą jest tunel także na Rynek-Plac nie wjeżdża żaden samochód (wyjeżdżają dopiero za Orlenem),dzieci bawią się przy fontannie,minęły złe czasy kiedy burmistrz rozkazał spisywać babcie których wnuczkowie rozbestwieni maczali ręce w wodotrysku(fontanna-jeden wytrysk do góry:-))),-czyż moja wizja jest zła,marzyć każdy może-a ty fiba nie pyszcz! skrzyżowanie jest takie jak było! na koniec przytoczę złotą myśl Thomasa Edisona-wynalazcy-POMYSŁY CISNĄ SIĘ DO GŁOWY JAK SZALONE,TYLKO ŻEBY JE ZREALIZOWAĆ TRZEBA TRUDU,CZASU I PIENIĘDZY,i to by było na tyle w temacie
Podsyłam dla Robroya linki do kilku przykładowych archiwalnych zdjęć "nieistniejącej" przedwojennej zabudowy w południowej pierzei Rynku w Sochaczewie. Pierwsze 3 linki od góry ukazują jak te "żydowskie chaty i rudery" (nazewnictwo made in Robroy) wyglądały przed II wojną światową, zaś ostatni jak przed I wojną: http://www.e-sochaczew.pl/foto_news/3001_mzs.jpg http://www.e-sochaczew.pl/foto_news/pld_pierzeja_2.jpg http://www.e-sochaczew.pl/foto_news/aj_010.jpg http://www.e-sochaczew.pl/foto_news/pld_pierzeja_1.jpg Robroyu - że się do Ciebie bezpośrednio zwrócę - jak widać masz teraz tyle samo racji, ile wtedy gdy twierdziłeś, że po tegorocznej modernizacji ulica Pokoju na skrzyżowaniu z 600-lecia nie będzie ani o centymetr szersza. No cóż...pozostaje Ci życzyć więcej owocnych odkryć nasz forumowy detektywie :-)
Wielkie słowa uznania należą się Stowarzyszeniu " Nasz Zamek" za zorganizowanie twórczej konferencji p.t.“W harmonii z historią budujemy przyszłość - Konsultacje architektoniczne z mieszkańcami centrum Sochaczewa”, połączonej z wymianą poglądów przez mieszkańców Sochaczewa. Potwierdziła ona, że jesteśmy w tej chwili na zaawansowanym etapie wiedzy historycznej i utrwalonej dobrej współpracy z władzami konserwatorskimi. Pamiętam, że 9 lat temu w kwestii zagospodarowania tej części miasta zaczynaliśmy prawie od zera. Dzisiaj dysponujemy juz mapami, bogatą fototeką, tytułem własności gruntów i dokumentami planistycznymi zgodnymi z wizją konserwatora zabytków. Dzięki temu możliwa była wcześniejsza przebudowa pl. Kościuszki. Zrobiono ją za unijne pieniądze pomimo oporu większości Rady Miejskiej, który został złamany przy użyciu fortelu (włączenie pl. Koścuszki do jednego projektu unijnego z ul.Farną i pl. Św. Dominika) dopiero za trzecim podejściem. Dodam, że pomysł budowy pierzei południowej placu nie jest nowym. Dotychczas rozważano zagospodarowanie tej części miasta kompleksowo z uwzględnieniem pierzei północnej, południowej, wschodniej, wzgórza zamkowego a także terenów nad Bzurą po obu stronach mostu. Wiedzę na ten temat gromadzono m.in. poprzez wspólnie organizowane od 5 lat przez Urząd Miejski i Politechnikę Warszawską konkursy prac dyplomowych studentów architektury. Wielka w tym osobista zasługa sochaczewskich architektów: dr Cezarego Głuszka - wykładowcy Politechniki oraz pracowników Wydziału Architektury Urzędu Miejskiego - Tadeusza Krysiaka i Jolanty Zasuwa.Być może obecne władze miasta mają dobrą koncepcję, że zagospodarowanie centrum należy załatwiać szybko i po kawałku, bo temat nie jest łatwy. Optymistyczne prognozy mówiące o rozpoczęciu budowy za 10 miesięcy są moim zdaniem niestety nierealne. Przy czym pośpiech w tej kwestii nie może być powieleniem powiatowych błędów związanych z "polami czerwonkowskimi", które sprzedawano szybko, a niezagospodarowany teren z uchwalonym planem stoi i szpeci miasto do dzisiaj. Nie można przecież wykluczyć, że bardzo dobry nabywca kupujący atrakcyjny teren z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego w centrum miasta po prostu zainwestuje w grunt, ale nie koniecznie w budowę pierzei. Takich przykładów jest w mieście kilka. Działki przy ul. Wodociągowej sprzedane z planem pod inwestycje pozostają nadal niezagospodarowane. Działka z planem zagospodarowania przy ul. 1 Maja też wbrew woli będzie niezagospodarowana dopóki nie znajdą się pieniądze na budowę.Pisząc te myśli nie zamierzam odbierać czytającym je oraz sobie nadziei na pomyślny finał starań, ale moje samorządowe doświadczenie podpowiada mi zachowanie ostrożnego optymizmu w sprawie.
Masz Robroyu zdjęcie - będzie szybciej niż z filmami:
http://www.e-sochaczew.pl/foto_news/aj_010.jpg
A co do Lema - o stole i nożycach nie wspominał ale to też mądre powiedzenie.
szlag by,raz wchodzi a raz nie-ale przypomnę -2 minuta -5 sekunda-co mamy odbudować? http://www.youtube.com/watch?v=iPw1cy1E2kA
wespi,obejrzyj ,szczególnie 2 minutę i 5 sekundę http://www.youtube.com/watch?v=iPw1cy1E2kA
wespi-to do mnie?-"że niby internet i durnie"(wtajemniczeni będą wiedzieć...)
Lem miał jednak rację.. Wtajemniczeni będą wiedzieć o co chodzi.
jak już wejdziecię na stronę Bronicz.pl z galerii na stronie tytułowej wejdźcie na galerię nr 7 i zobaczcie zdjęcie pierwsze i drugie-cudowna "pierzeja" strony południowej rynku naszego co ma zostać odbudowana - o co tym PRZYPADKOWYM wybrańcom z wyborów chodzi?mosty nieprzejezdne(Kozłów),światło na skrzyżowaniu jak padnie to na trzy dni(ostatnio na Warszawskiej-1-go Maja)forsują światła na Gawłowskiej-Łowickiej-Płockiej,jak eksperci orzekli-tylko RONDO(za P. Masłowskim),a te mocarze -PIERZEJA!!PIERZEJA!! zamknęli japy za przebudową ronda przy wiadukcie kolejowym,nie chcą przebudowy Staszica-Trojanowska-600-lecia-tylko PIERZEJA,PIERZEJA,-ekskluzywne sklepy i banki,a kuźwa co się buduje przy Gminie?może jakiś pomysł na produkcję bo handel jest dobry dla handlującego a nie dla miasta,jeszcze raz powtórzyłbym głos byłego prezia USA - GOSPODARKA DURNIE!,ale mnie posadzą albo wymażą za DURNI
piszę po raz 154328-pokażcie mi zdjęcia historyczne-południowej pierzei-co za nazwa?-na zdjęciach -kilkadziesiąt zdjęć ze zbioru Pana Bronicza- polecam!!!-nie widziałem żadnych zabudowań tej powalonej południowej "pierzei"!!niby były tam chaty żydowskie i jedna została jeszcze do dzisiaj (mógłbym skopiować jedno zdjęcie z ruderami i zamieścić ale szanuję zastrzeżona tam prawa autorskie)-jak schodzicie nad Bzurę ze strony amfiteatru-jak się chce łapówy za udostępnienie kilkuset metrów kw. parku to się wymyśla bajki,MAĆ! BURMISTRZU i inni włodarze-(cytat z Prez. USA-)-GOSPODARKA DURNIE-drogi i ulice! a potem szkiełka i lusterka,i przecinanie wstążek na kilku metrach drogi zbudowanych nie za wasze pieniądze!,wyrównać jełopy ul. 15-go sierpnia,Trojanowską,Staszica,1-go Maja i jeszcze wiele innych (dla przypomnienia -na tym wzgórzu zamkowym w XVII wieku stacjonował rycerz Tesco del Market-jest pomysł!zarobimy!!!,kończąc- polecam stronkę Bronicz.pl
Pewnie, że jeszcze nic nie jest przesądzone ale jest taka szansa i moim skromnym zdaniem fajnie by było jakby udało się ją wykorzystać. Co do wpisu Anny to nie do końca masz rację, a w części w której mógłbym Ci ją przyznać to wybacz ale nie przekonuje mnie Twoja argumentacja. "akurat bo nas stać!!!!" Sprecyzuj jeśli możesz kogo dokładnie masz tu na myśli? Nas czyli ogólnie rzecz biorąc miasto, czyli podatników, mieszkańców Sochaczewa? Otóż spieszę Ci z wyjaśnieniami, że plan odbudowy budynków mających wchodzić w skład południowej pierzeii zakłada, że miałyby one być wybudowane przez prywatnych inwestorów na działkach, które wcześniej zakupiliby oni od miasta. Wynika z tego, że miasto nie ponosiłoby kosztów związanych z tą odbudową, a wręcz odwrotnie - mogłoby na tym zarobić jeśli znaleźliby się inwestorzy gotowi wykupić grunty, wybudować omawiane budynki i płacić podatki. Oczywiście nie jestem zwolennikiem bezkrytycznego wyprzedawania majątku państwowego czy też samorządowego ale w tym konkretnym przypadku uważam, że są ku temu przekonywujące podstawy. Odnośnie parku to pewnie, że szkoda sytuacji, w której miasto traci tereny zielone. Jednak jeżeli przyjrzeć się dokładnie aktualnej (niezmiennej od wielu lat) charakterystyce tego miejsca to gołym okiem widać, że w żaden sposób nie jest to miejsce wykorzystywane przez Sochaczewian do szeroko rozumianej rekreacji czy też odpoczynku. Chyba, że jako takie można potraktować spotkania alkoholików siedzących tam na brudnych od ptasich odchodów ławkach i spożywających napoje alkoholowe. Co więcej jeżeli dokładniej wczytasz się w przedstawione plany to zauważysz, że koncepcja odbudowy nie zakłada całkowitej likwidacji terenów zielonych w tym miejscu. Dostrzega się w miarę możliwości potrzebę pozostawienia w tym miejscu jak największej możliwej powierzchni terenów zielonych. Inna sprawa, że równocześnie cały czas rozważana jest koncepcja w jaki sposób zagospodarować tereny położone nad Bzurą w bezpośrednim sąsiedztwie toru motocrossowego, wzgórza zamkowego czy też muszli koncertowej. Myślę, że tereny te o wiele lepiej spełniałyby funkcję rekreacyjno-wypoczynkową niż park w aktualnej lokalizacji i stanie. Nie wiem jakie jest czy też będzie stanowisko władz miasta w sprawie pieniędzy uzyskanych z ewentualnej sprzedaży terenów pod planowane budynki wchodzące w skład południowej pierzeii ale może warto by się zastanowić czy nie można by spożytkować ich właśnie na zagospodarowanie terenów nad Bzurą? W przypadku połączenia uzyskanych w ten sposób środków z potencjalnym dofinansowaniem zewnętrznym myślę, że miasto byłoby w stanie zaoferować mieszkańcom coś o wiele atrakcyjniejszego niż teren obecnego parku. Nie bójmy się zmian na lepsze! Chyba, że Ktoś uważa, że są to zmiany ku gorszemu - wtedy zapraszam do merytorycznej dyskusji w celu osiągnięcia jakiegoś porozumienia w tej kwestii. Pozdrawiam - Rebuz.
Lepiej niech zajmą się wschodnią stroną placu!
Te paskudne parterowe "baraki" muszą zniknąć, a w ich miejsce powinny powstać ładne dwu piętrowe kamieniczki.
To samo tyczy się "okrąglaka".
WYBURZYĆ PASKUDZTWO!
Pobudować kamienicę lub dwie od ul. Staszica do kawiarni.
i co że niby postawią te nowe budynki na miejscu parku!!!! akurat bo nas stać!!!!
Osobiście to jestem za ,ale czy to nastąpi i taka budowa powstanie to nie bardzo mi się chce wierzyć .
Karol, waszymi wypowiedziami nikt już się nie interesuje z zupełnie innych powodów;) Miłego dnia.
Już jest pozamiatane więc nikt naszymi wypowiedziami się nie interesuje...nawet popo już się nie wypowiada jako ten przedstawiciel Nasz Zamek. Karol
Teraz wiadomo czemu miasto stawiało taki opór budowie prawoskrętu w Traugutta i dlaczego zrobiono w końcu taki krótki.