Ci z nas, którzy pamiętają ławki wśród osiedlowych bloków, mają wiele szczęścia. Ten rodzaj budowania wspólnoty już od dawna odchodzi w zapomnienie. Dziś place wokół bloków mają mieć często koszoną trawę, niezauważalne drzewa i żadnych miejsc na place zabaw. Producenci ławek także nie mają powodów do radości.
Pamiętacie osiedla pełne ludzi, śmiech, rozmowy i dziecięce zabawy w piaskownicy? To widok, który bezpowrotnie chyba już odchodzi w zapomnienie. Dziś osiedlowe alejki mają służyć jako parking dla samochodów, place zabaw mają być tylko w ściśle określonych, oddalonych od okien miejscach. No i jeszcze drzewa... Te, jeśli już muszą być, to jak najmniej uciążliwe, czyt. przycięte. Jest wielu zwolenników cichych przestrzeni osiedlowych, dlatego ławki najczęściej znikają z alejek i dróżek przy blokach. I tu medal ma dwie strony, bowiem z jednej chciałoby się usiąść, odpocząć, porozmawiać, a z drugiej cisza jest równie mocno poszukiwana.
Do sochaczewskiego ratusza wpłynęło pismo w sprawie jednej z ławek w pasażu przy ulicy Żeromskiego:
Panie Burmistrzu, onegdaj na ścieżce od ul. Pokoju w kierunku szkoły 6 stało kilka ławeczek, przy dawnej Ali babie (Lewiatan) dalej w połowie drogi do kiosku, przy kiosku i jeszcze tuż przed garażami. Obecnie na tym odcinku, mimo wielu bloków i wielu spacerowiczów, nie ma żadnej. Trasa jest drogą do przebycia przez wiele osób, z targowicy do domu, starsi ludzie odpoczęli, kobietki nawet pogadały, a że od czasu do czasu wieczorem siadła młodzież z Redbullami i gadała, śmiała się - cóż to znaczy? (...) Proszę rozważyć powrót ławek w niektóre miejsca.
Reklama
Autorem tego wyjątkowego zapytania jest pan Zdzisław. W pięknej polszczyźnie wyraża to o czym zapominamy w codziennej gonitwie. O byciu z innymi.
Urząd odpowiedział na zapytanie:
Szanowny Panie Zdzisławie;
Ławki z pasażu zostały zabrane na wyraźny wniosek mieszkańców, którzy składali w ratuszu pisma z prośbą o ich usunięcie. Podnosili, że wieczorami zbiera się tam młodzież pijąca alkohol, hałasująca niekiedy do wczesnych godzin rannych, uniemożliwiająca odpoczynek i sen. Stosowna korespondencja skłoniła nas do podjęcia ten niełatwej decyzji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może zamiast zabierać ławeczki, trzeba skierować patrol policji i częściej sprawdzać wieczorem i nocą Panie Burmistrzu???
A mieszkańcom dziękujemy my starsi ludzie którzy czasami muszą odpocząć albo usiąść w cieniu .?????!!!!!!!!!!!
A my młodsi musimy w nocy spać bo rano idziemy do pracy a nie w nocy słuchać pijackich awantur i libacji.
W cieniu usiąść w betonowym mieście jest trudno.Na Niemcewicza reklamują nowy blok i zieleń ale pierwsze co zrobili to wycieli drzewa. Deweloper rządzi. Takie czasy pieniądza.
Ławeczki same w sobie moze nie są złe ale mieszkając na parterze gdzie pod sami oknami są wystawione to naprawdę moze przeszkadzać. Nie można będąc u siebie porozmawiać bo Sąsiedzi nadslu***ą.Poza tym średnio fajnie słucha się obgadywania pozostałych lokatorów
Bronek, Tak wygląda życie w blokowisku. Jesteś niby u siebie i decydując się na życie w takim środowisku trzeba mieć tego świadomość.
Kiedyś i Ty będziesz stary i niebedziesz miał gdzie usiąść na spacerze bo nogi bolą.
Tak właśnie jest, że dzisiaj starszym ludziom przeszkadza wszystko: głośniejsze rozmowy, biegające roześmiane dzieci. Dawniej osiedla tetniły życiem to i ławki nie przeszkadzały. Dziś, kiedy starzy odchowali swoje dzieci to teraz małe dzieci im przeszkadzają. Najlepiej to siedzieć w oknie i gapić się kto idzie z kim itd. Tak jest na moim osiedlu (Targowa) - kupa starych zgnuśnialych plociuchów, którym wszystko przeszkadza (ławki też były ...)
Do emerytury brakuje mi całkiem sporo bo 15 lat.Nie przeszkadzają mi dzieci bawiące się pod oknami ,nie przeszkadzają mi samochody natomiast starsze panie które mają tux obok park -Chodakow juz tak .Nie mogę pogadac z żoną ,syna ochrzanić itd .W Chodakowie gdzie mieszkam do parku z każdego bloku jest rzut beretem a i cienia duzo.Ale gdy wracam po nocy chciałbym się wyspać a noe słuchać od 6 rano plot
TE ŁAWKI POWINNY WRÓCIĆ BO DUŻO LUDZI ZWŁASZCZA STARSZYCH PRZESZŁA CIĘŻKO COVIDA I DUŻY WYSIŁEK ICH MĘCZY.WRACAJĄC DO DOMU ZWŁASZCZA TERAZ W UPAŁY NIE MA GDZIE TAM NA TEJ ALEJCE NAWET NA CHWILĘ USIĄŚĆ I NAPIĆ SIĘ WODY CZY ODPOCZĄĆ. NATOMIAST MŁODZIEŻ TO SĄ DZIECI TYCH OKOLICZNYCH MIESZKAŃCÓW! !!ONI TEZ CHCĄ TAM POSIEDZIEĆ WIECZOREM I SPOTKAĆ SIĘ Z KOLEGAMI .BO GDZIE TO MAJĄ ROBIĆ? ?,JAK MIASTO JEST OKAMEROWANE Z ZAKAZAMI, NAKAZAMI I NIE PRZYJAZNE MIESZKANCOM???CALĄ ZIME SIEDZIELIŚCIE W IZOLACJI W DOMACH A TERAZ DZIECI I MŁODYCH SIĘ BOICIE???.TE ŁAWKI SĄ BARDZO POTRZEBNE BO W CENTRUM MIASTA NIE MA GDZIE NAWET USIĄŚĆ I NAPIĆ SIĘ WODY CZY ODPOCZĄĆ.
Proponuję żeby ta "grzeczna młodzież" spotykała się u pana/pani w domu. Myślę ,że byłoby uroczo.
A czy mieszkańcy bloków też pisali pisma do magistratu o likwidację koszy na śmieci przed blokami ? Zjem cukierka, a papierek mam rzucać na trawnik ?
papierek do kieszeni i przy okazji do kosza, jak nie ma to w domu do kosza. Za ciężka sprawa
ławaczki , wylęgarnia meneli i pijanych małolatów...mordy drą od rana do wieczora. pod oknem sobie ustaw ławeczke jeden z drugim cymbale
do "np"-to wyprowadź się poza miasto,wybuduj dom i wytnij drzewa w promieniu 100 m.,bo pewnie Tobie poranny śpiew ptaków będzie przeszkadzał
"Znajomy" proponuję abyś sam się wyprowadził. Kupił dużą działkę, nasadził 200 drzew i wkopał tam 300 ławek. Na sam koniec zaproś wszystkie plotkary z okolicy oraz kilku meneli i będziesz się czuł tam jak w raju!
do znajomy - mowi gość który nigdy nie miał ławeczki pod blokiem. Postaw sobie pod oknem to ich wszystkich zrozumiesz
do "wargorek"-i to jest pomysł na biznes-zainstaluje piec do pizzy,uzyskam pozwolenie na piwo i wiśta wio! do "kawasaki"-mam,dwie
ja byłem autorem tego wpisu do Burmistrza-powiem tak: w związku z chorym sercem (dolegliwości płuc też) dopadła mnie tzw. HIPERWENTYLACJA,polega ona na szybkim,płytkim oddechu,nie można go uspokoić, (za dużo tlenu ,za mało dwutlenku w płucach)szedłem alejką i starałem się usiąść na ławce,kilkakrotnie wstawałem,opierałem się,zadzwoniłem po żonę,przyszła,wezwała pogotowie,dwóch młodych ludzi stało przy przychodni Almed i czekało na karetkę aby ją skierować w alejkę i do ławki,na której siedziałem(dziękuję im za to bardzo),karetka przyjechała,zmonitorowano mnie i zabrano na SOR,po niedługim czasie wróciłem do domu . Idąc po kilku dniach stwierdziłem że ŁAWKI NIE MA!! jakieś barany z bloku stwierdziły że menele umierają im pod oknami i kazali zabrać ławkę !! I ZNIKNĘŁA ! Jak wspomniałem w piśmie do Burmistrza-na tej alejce od starej Alibaby do szkoły stały cztery,może pięć ławek teraz nie ma żadnej,widziałem dwukrotnie jak starszy mężczyzna siadł na koszu do śmieci żeby odpocząć.Już nie sprzedają wódki po 23,pijaczyny nie szlajają się całą noc.osobom które przyczyniły się do usunięcia tej MOJEJ ławki,życzę dużo zdrowia,a na noc zamykać szlabany na ścieżkach i alejkach,niech nikt nie chodzi,nie tupie,nie rozmawia .prepraszam że się rozpisałem ale dobrze że wqrwu nie dostałem bo bym tym idiotom od usuwania ławek puścił dobrą wiązankę życzeń.Dobrej nocy życzę
post scriptum-burmistrzu postaw ławeczki, na tydzień-dwa- a ja postaram się udokumentować fotografią jak one są potrzebne,nie tylko w rejonie który opisałem,może malkontenci są na urlopach,wczasach,wyjazdach,łażą po kurortach,żrą lody i siadają na krawężnikach bo tam też pewnie ławek nie ma,jak wcześniej ktoś napisał-nasze małe dzieci krzyczały,bawiły się i rodzicom nie przeszkadzało,teraz dzieci innych każą zamykać w domach.
Proponuję pod pana blokiem je ustawić a ja udokumentuję co tam się nocą będzie działo.
Jestem całym sercem z Panem, mnie również brak tej ławeczki w pasażu. Dla nas, starszych ludzi była ona chwilą oddechu na trasie do przychodni.
To się nazywa dbanie o zachowanie dystansu społecznego... Zaraz będzie Delta-Covid, po nim pewnie Quantas-Covid, Sepuku-Covid. No i zapewne przyjdzie czas na Caryca-Covid, helmuten-Covid, Asterix-Covid i Latina-Covid. Ludzie w domach mają siedzieć i absorbować, co im władza mediami pompuje do głów, a nie spacerować po świeżym powietrzu i medialny amok na ławeczkach wytracać. Niech każdy nosi ze sobą krzesełko wędkarskie, to siądzie sobie gdzie chce i kiedy chce.
Jestem za powrotem ławek. Jestem przeciwnikiem obcinania drzew i robienia z nich pozbawionych gałęzi szkieletów. W miejsce wyciętych drzew należy posadzić nowe, miłe człowiekowi, a nie kilka tuj wsadzonych medialnie z władzami miasta i ogrodzonych biało-czerwoną taśmą.
Gdy byłam w pierwszej ciąży, była to moja ulubiona droga "do miasta". Było dużo cienia a gdy tylko brakowało mi sił, miałam gdzie usiąść. Gdy byłam w drugiej ciąży niemiło się zdziwiłam brakiem ławek. Chciałam przycupnac z dzieckiem, by zjadło loda...nie było już gdzie. Najczęściej tam widywałam starszych ludzi, którzy siadali na chwilę by odpocząć. Albo rodziców z wózkiem, np przewijających dziecko w czasie długiego spaceru. Teraz nie ma nic. Jestem za przywróceniem ławek. Trrzba stworzyć jakąś petycję.
Szkoda że późnym wieczorem i nocą nie widziała pani co się tam działo.Ja petycję chętnie podpiszę żeby ustawić te ławki pani pod oknem.
Gdzie pani mieszka? Zaczynam pisać petycje i nie wiem jaką lokalizację wpisać dla tych ławeczek i czy wolałaby pani je mieć pod balkonem czy z tej drugiej strony? Napiszę jeszcze o śmietnik na pampersy od strony kuchni (przecież bombelek nie lubi radośnie drzeć ryja z kupą w majciochach).
"sochaczewianie pytają gdzie są ławeczki?" Odpowiadam - na złomie.
Kilka lat temu kiedy mój syn był niemowlakiem i chodziłam z nim tam na spacery nie było ani jednej ławki by nakarmić dziecko. To jest przestrzeń publiczna. A z osobnikami zakłócającymi ciszę nocną można sobie poradzić. Są służby od tego
W jakim kraju pani żyje "służby od tego".A poza tym jak ma pani ochotę co noc dzwonić do "służb" to proszę sobie pod swoim blokiem ławkę ustawić.
Nie macie domów, że musicie leżakować na ławeczkach z piwskiem w łapie? Won, nikt nie chce słuchać pijanych polaków-robaków
Dużo większą porażką są bulwary Sochaczewskie...!!! Tyle zieleni i zamiast to kosić i dać możliwość rozłożenia kocyka na przyjemnej trawce, to rosną tam chwasty!!! A do dyspozycji jest tylko beton!!!! PORAŻKA PANIE BURMISTRZU!!!
A może zamiast zabierać ławeczki, trzeba skierować patrol policji i częściej sprawdzać wieczorem i nocą Panie Burmistrzu???
A mieszkańcom dziękujemy my starsi ludzie którzy czasami muszą odpocząć albo usiąść w cieniu .?????!!!!!!!!!!!
A my młodsi musimy w nocy spać bo rano idziemy do pracy a nie w nocy słuchać pijackich awantur i libacji.